Jump to content

śmierć pana młodego


myszyszuniaa
 Share

Recommended Posts

Śniło mi się, że jechałam w sukni ślubnej na własny ślub. towarzyszyła mi mama. potem od kościołem spotkałam pana młodego i weszliśmy razem do koscioła. Widziałam twarz pana młodego ale go nie znała. Staliśmy przed ołtarzem, otaczał onas wielu ludzi których nie znałam, nagle ktoś wyciągał pistolet i doweidziałam się(nie wiem skąd), że mój narzeczony należy do mafii. a on patrzył mi głęboko w oczy i nawet się nie odzywał. miałam wątpliwości czy na pewno chcę tego ślubu i nagle ktoś zabił pana młodego, zastrzelił go, strasznie płakałam, ale nic nie mogłam zrobić.ktoś mnie odciągnąl, przytulił i potem nagle minęło już kilka tygodni, i ktos pokazal mi ile dobrego zrobil moj narzeczyny(ktory juz nie zyl) dla ludzi mimo iż był gangsterem, i nagle znwou byłam w kościele, ta sama sytuacja, pan młody patrzy mi się głęboko w oczy a ja nagle dostrzegam, że ksiądz wskazuje na mojego narzeczonego i każe go zabić, widze to i probuje go ostrzec ale nie mogę, nikt mnie nie słyszy, ksiądz oddaje strzał, ale mój narzeczony nie umiera. Wybaczam mu to, czym się zajmuje i rzucam mu się na szyje szczęśliwa, pobieramy się i nagle jestem w jakimś domu i okazuje się, ze to mi się tylko wydawalo, ta sytuacja w której sie pobieramy. A moj narzeczony na prawde zginal przed oltarzem i minelo kilka miesięcy od tego wydarzenia.

 

bardzo proszę o pomoc w interperetacji. Po raz pierwszy jestem tak zaintrygowana swoim snem.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...