Jump to content

Prośba o interpretacje


Balans
 Share

Recommended Posts

Niestety nie pamiętam tego snu ze szczegółami ale napisze to co pamietam.

 

Miałem sie wybrac z mama i siostra do cioci. Odrazu byłem przeciwny temu ale jednak jakos sie zgdziłem. Ciocia mieszkała daleko a my wybraliśmy sie pieszo, szliśmy taką polna dróżka. W pewnym momecie zdenerwowałem sie i powiedziałem mamie ,że nie ide i zawróciłem jednak mama powiedziała mi ,ze mam isc i zaraz po tej sytuacji przechodzlismy obok domu dziwnym przypadkiem pies zamiast byc przywiązany w wewnetrznej czesci ogrodzenia był przywiązany łancuchem do siatki ogrodzeniowej na zewnątrz miał on bardzo długi łancuch, moja mama i siostra przeszły spokojnie, ale mnie ten pies ugryzł dwa razy napewno raz w noge i chyba w reke było widac krew. Szybko zapomniałem o tym zdarzeniu. Za domem było wyjscie pod górke i stamtąd było widac dom mojej cioci, jednak nie poszlismy pod sam dom tylko stanęlismy zaraz za ta górka. Moja mama siedziała, a siostra trzymała w rece rure od odkrzacza i odkurzała (w tym momecie nie wiem co, czy trawnik czy był tam połozony dywan). Ja sie przygladałem temu wszystkiemu. Ciocia cały czas była na zewnatrz my ja widzielismy ale nie podchodzilismy. W pewnym momecie ciocia nas zobaczyła i głosno zawołała. Niestety nie pamietam wiecej.

 

Dziwi mnie jeden fakt ,ze czesto bywałem u tej cioci i dokładnie pamietam w jakiej okolicy mieszka ,jaki ma dom a w tym snie sie nic nie zgadzało.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...