Gość Kasiula Napisano 14 Grudnia 2005 Napisano 14 Grudnia 2005 Ubiegłej nocy śniło mi sie że jechałam samochodem z ludźmi mi znanymi jechaliśmy pod górę, była piękna pogoda, śmialiśmy się, ale im bliżej szczytu góry niebo stawało się pochmurne. W momencie kiedy staneliśmy na szczycie niebo było sine a na dalszej drodze szalała burza(której niezmiernie sie boje) i niedaleko przed nami udeżył jasny wyraźny piorun. Niesamowicie sie przestraszyłam i zaczęłam się modlić a im dłużej się modliłam tym jaśniejsze stawało się niebo i burza ustawała. W końcu niebo stało się niesamowicie niebieski i były na nim jedynie małe białe obłoczki i wszystko stało się pogodne.
Rita Napisano 17 Grudnia 2005 Napisano 17 Grudnia 2005 Ładny opis... A czy w rzeczywistości często korzystasz z modlitwy, kiedy musisz poradzić sobie z jakimś problemem?
gloria Napisano 9 Kwietnia 2006 Napisano 9 Kwietnia 2006 Mi się nie śniła modlitwa ale pokrewny temat więc tu wpisuję. Otóż śnił mi sie różaniec - taki co się na nim paciorki odmawia. Rozewrał sie (tylko nie pamietam mi czy komus innemu). Pozbierałam koraliki tego różańca i chwyciłam w dwie dłonie i gdzies niosłam. Konkretnie to nie wiem co to znaczy różaniec/paciorki różańca? Nigdzie nie mogę znaleźć wytłumaczenia.
Kasiulaaa895 Napisano 13 Stycznia 2009 Napisano 13 Stycznia 2009 Jakiś czas temu zmarła moja kolezanka, niestety nie mialam mozliwosci byc na pogrzebie..mialam z tego powodu wyrzuty sumienia.Ktorejs nocy śnił mi sie sen, że spotkalam ja gdzies na ulicy i zapytała mnie dlaczego nie przyszłam na jej pogrzeb? Pamietam, ze odpowiedziałam tylko "nie wiem".Ona zaprowadziła mnie do kaplicy i modliłam sie za nia..mysle ze po prostu potrzebowała mojej modlitwy..
Rekomendowane odpowiedzi