Jump to content

Szkoła>przyjaciele>szatnia>premier>kasa[bardzo skomplikowane sny]


maciek123
 Share

Recommended Posts

Wczoraj, bardzo dobrze mi się spało i w końcu coś mi się przyśniło, w końcu bo chyba miesiąca nie pamiętam snów.

 

Zaczęło się tak:

Jestem w klasie (układ sali jak u mnie w szkole w sali 22) są tam jacyś nieznani mi ludzie ale koło mnie siedzi mój kolega Michał, jest lekcja Przedsiębiorczości (na środku klasy stoi moja aktualna nauczycielka)

lekcja przeminęła bardzo szybko(nie pamiętam), bez dzwonka wchodzi Ksiądz (aktualny nauczyciel) i mówi że zaraz piszemy sprawdzian, to przesiadłem się do kolegi Bartosza (zawsze wszystko umie), nagle wpada do klasy nauczyciel historii (aktualny) włącza film i mamy napisać co to są za wydarzenia i dać swoją opinie, film zaczynał się jakoś tak: odpalona rakieta wokół kilkoro żołnierzy i w tę rakietę wpada druga(film oglądałem na telewizorze, film był bardzo stary albo słaba jakość) coś zaczynałem pisać, nauczyciel powiedział że wychodzi sprawdzić jak innym idzie i wyszedł z sali uprzednio sprawdzając czy nie ściągamy, kolega Bartosz powiedział że skończył, w tym momencie znalazłem się jakby przed salą koło schodów, wszystko było koloru brązowego ciemnego, Bartosz stał po mojej lewej stronie i się patrzał, chciałem coś jeszcze pisać , byłem zestresowany, kolo mnie siadła koleżanka Natalia, miała dużo ubrań w rękach, jakby trzymała dla kogoś, coś jej powiedziałem, dała mi trochę ubrań a potem buziaka.

 

Się obudziłem, jakiś dziwny ten sen.

Pomyślałem sobie "są ferie śpię dalej, jak mi się coś śni to trzeba korzystać"

 

Kolejny sen:

Jestem w szkole podstawowej do której chodziłem (teraz 1 liceum) z aktualną klasą (wszystkich rozpoznaje), spotykam tam 2 (najlepsze) koleżanki z gimnazjum, gadamy śmiejemy się, wspominamy stare czasy (nie pamiętam dalej)

 

Obudziłem się, patrzę 11 a to sobie jeszcze pośpię

 

Kolejny sen:

Jestem w tej samej szkole z tymi samymi ludźmi, ale jestem na rolkach, jeżdżę , jestem na boisku szkolnym, chciałem zagrać i miałem buty w plecaku, więc prześlizgnąłem się do szatni, a tam była ubikacja, zacząłem się przebierać, jakiś 2 młodszych tez tam było i gadali o czymś (?), pamiętam ze też z nimi potem o czymś rozmawiałem, obok stała kolorowa szafka, były tam miniaturki herbat, delicji, cukierków, wziąłem trochę i wyszedłem, usłyszałem:"uwaga premier idzie", no to chciałem szybko wyjść ze szkoły żeby mnie nikt nie widział, stanąłem przy wyjściu ale było za późno, wchodziło wielu

"krawaciarzy" i premier (aktualny), ostatni wchodzący dał mi 200 zł.

Wtedy się obudziłem.

 

Sory, że tyle napisałem i pewnie trudno się to czyta, ale proszę o interpretację (tyle tu znaków)

Aaaa bym zapomniał w ten sam dzień koleżanka jedna z tych 2(gimnazjum) zapytała się czy robimy jakieś spotkanie klasowe za tydzień.

Link to comment
Share on other sites

Guest SooYoung

odreagowujesz szkołę, są ferie a w głowie nadal szkoła siedzi ;)

po prostu to się przewinie i się uspokoi, chyba coś intensywnie masz w tej szkole :)

1 sen to ogólny chaos, zmiany nauczycieli, brak poczucia bezpieczeństwa

2. no fajnie pogadałeś z koleżankami, czyli są też miłe chwile

3. fajne z rolkami - pełna swoboda którą byś chciał, ale w szkole tak się nie da, wiem coś o tym, niedawno też ją skończyłam

dobrze że mam już to za sobą...szkołę ;p

premier to symbol władzy no i prawa, reprezentuje przecież kraj, ktoś z pozycją i dał ci 200 zł - zostaniesz doceniony :)

te herbatniki, cukierki itp. i kolorowa szafka - chciałbyś żeby szkoła była fajniejsza, bardziej do lubienia, a szkoła to niestety zasady których trzeba przestrzegać

 

no to tyle co ci mogę od siebie powiedzieć :)

Link to comment
Share on other sites

Łoo, to jedno z najlepszych liceów w Katowicach, jest bardzooo cieżko, dzięki za interpretację ;)

PS. Dzisiaj też mi się szkoła śniła xD

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...