Jump to content
user

Demony a sny

Recommended Posts

user

Witam

 

Długo z tym żyje nigdy mi to nie przeszkadzało ale ale teraz jestem przerażony. Gdy opowiadam o śnie lecą mi łzy, czuje samotność, zimno oraz nie potrafię dalej mówić. Czuję się jak by we mnie ktoś był, nie pozwala opowiadać snów a gdy już opowiem o śnie to sen się nie spełnia. Opowiadam o snach już pare lat ponieważ nie chcę się żeby się spełniły chociaż one nie dotyczą mnie to wiem że nie chciał bym aby się spełniły.

Boję się tego we mnie ale wiem że nie zrobi mi nic złego póki będę cicho. Nie wiem czy nazwać to dobrem czy złem raz czuje tak a raz inaczej. Czuje jak to coś chciało mnie ukarać za to że opowiadam sny, czasem wydaje mi się że jestem kimś na wzór boga a podczas opowiadania wyczuwam obecność jednej lub więcej osób. Dodam że dzieje się to tylko gdy opowiadam o snach które są inne od reszty, i gdy staram sobie sam opowiedzieć o śnie czuje jak odpływam.

 

Mam nadzieje że to tylko się dzieje w mojej głowie, nikomu tego nie życzę. Napisałem demony a sny ponieważ to co czuje to zło na przemian z dobrem ale w sumie ogromny strach przed wszystkim.

 

Czy mam się z tym zgłośić do psychiatry ? czy przejdzie mi to z wiekiem ? mam 24 lata nie pamiętam od kiedy tak mam, na pewno odkąd pamiętam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

skoro pytasz czy masz się zgłosić do psychiatry, to czemu na tym forum ?

 

jestem zdania że przypadłości o których piszesz są również uzdrawiane metodami ezoterycznymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Ok ale jeżeli ktoś się zna to mi odpowie ponieważ ja nie jestem w tym temacie, dzisiaj znalazłem to forum i stwierdziłem że mogę zapytać się nic nie trace i jestem anonimowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

no zazwyczaj wygląda tak że się ustala, co Ci jest, a potem

dobiera co by Ci najbardziej pomogło, jakie masz preferencje etc.

 

dla mnie to co napisałeś to trochę za mało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Co mam napisać więcej ? Mi to nie przeszkadza, mało choć się tego boje to daje mi to siłę której nie wykorzystuję, wiem że gdybym chciał ją pokazać komuś to na pewno nie zakończyło by się to dobrze, mało tego odczuwam potrzebę tego zrobić razem ze strachem.

 

Po prostu chce wiedzieć czy to ma jakieś normalne wyjaśnienie. Że jednak jestem normalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

nie gadam o takich rzeczach na forum, proponuję wieczorem gada gada.

 

każdy ma trochę inny ciąg rozumowania, nie zamierzam się się kłócić z kimś innym kto by Ci chciał pomóc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

ok rozumiem ale ja tu nie mówię o kłótni, dzisiaj pracuje ale odezwę się, nie chcę rozmawiać o tym w nocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

user... chodzi o to, że ty tak naprawdę nie napisałeś co ci jest.. napisałeś ze coś masz co jest dobre lubi złe i boisz opowiadać się swoich snów... może coś więcej.. skąd to się wzięło, jak się zaczęło, co to coś dokładnie robi z tobą ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefistoteles

Proste i logiczne idź do psychiatry/psychologa jak powie że jesteś w normie to idź do kościoła/meczetu/cerkwi czy diabeł wie do czego jak nie pomoże idź na sabat XD a potem pisz na forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
Czy mam się z tym zgłośić do psychiatry ? czy przejdzie mi to z wiekiem ? mam 24 lata nie pamiętam od kiedy tak mam, na pewno odkąd pamiętam.

 

Czesc user,raczej chyba nie przejdzie Ci to z wiekiem bo wprawdzie zdarzaja sie takie rzeczy u mlodziezy w okresie adolescencji,ale jestes juz za duzy na takie opcje.

Sam musisz w sobie rozstrzygnac czy to co sie z Toba dzieje jest wynikiem dzialania jakiegos bytu autonomicznego z zewnatrz,czy moze sam Twoj umysl tworzy takie iluzje.Niestety ale za malo nam napisales o swojej sytuacji wiec nie mozemy tego jednoznacznie okreslic.

 

Opowiadam o snach już pare lat ponieważ nie chcę się żeby się spełniły chociaż one nie dotyczą mnie to wiem że nie chciał bym aby się spełniły.

Nie chcesz zeby sie spelnily,ok,ale czy spelniaja sie?To jest podstawowe pytanie.

 

Boję się tego we mnie ale wiem że nie zrobi mi nic złego póki będę cicho. Nie wiem czy nazwać to dobrem czy złem raz czuje tak a raz inaczej.

Ja tez nie wiem user,sa sposoby zeby to sprawdzic czy nie masz jakis ,,duchowych kolegow'' kolo siebie,i czy maja pozytywny lub negatywny wplyw na Ciebie.

 

Napisałem demony a sny ponieważ to co czuje to zło na przemian z dobrem ale w sumie ogromny strach przed wszystkim.

Gdy wystepuje poczucie niezdefiniowanego do konca strachu u Ciebie,coz niektorzy ludzie w tym ja dopatruja sie czasami dzalan niepozadanych bytow,ale mamy za malo informacji od Ciebie.Jestes osoba anonimowa tutaj jesli chcesz rozwin watek zebysmy mogli dojsc do bardziej konstruktywnych wnioskow.

 

Proste i logiczne idź do psychiatry/psychologa jak powie że jesteś w normie to idź do kościoła/meczetu/cerkwi czy diabeł wie do czego jak nie pomoże idź na sabat XD a potem pisz na forum.

 

 

ha ha ha bardzo smieszne Mefistofeles,szczegolnie ten moment czy diabel wie do czego.Tylko wydaje mi sie ze temu uzytkownikowi nie jest za bardzo do smiechu,wiec podejrzewam ze tego typu gruboskorne zarty bardziej pasuja do dzialu humor niz do Demonologii,nie sadzisz?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Jeżeli za mało napisałem to zadajcie pytania. Sny się spełniają, ale te wyjątkowe inne od innych, dzięki nim poznaje miejsca w których nigdy nie byłem. Są raczej o rozmiarze globalnym, przypominające serial który trwa już kilka dobrych lat a każdy odcinek zostaje u mnie w głowie parę tygodni. Nie będę się na razie rozpisywał co mi się śni, ważne jet to że uczucie jakie podczas snu towarzyszy jest na tyle silne że pozostaje przez parę dni. Nie chcę być prorokiem ale jeżeli czeka nas taka przyszłość to oby to był tylko sen. dodam że sen zwykły a ten wyjątkowy to dwie różne sprawy.

Mniejsza o to, nie chce wiedzieć czy ktoś jest koło mnie czy nie, może nie chce sam tego sprawdzać. Jedno jest pewne, nie robi mi to nic złego - to jest we mnie może to dobro może zło, a może obie na raz. Czasem odnoszę wrażenie że "to" się mnie słucha, nie chce żebym się z kimś dzielił moimi przeżyciami podczas snu. Więc czego chce ? Jak pisałem nie raz czuje się jak Bóg, mam mnóstwo energii w ciele ale nie wiem jak to wykorzystać. Uczucie takie jak bym był podłączony pod małe napięcie.

 

Co tu mogę dodać, w sumie na myśl mi przychodzi ta energia, uczucie prądu, włosy się "jeżą" czuje jak bym mógł się skontaktować z tym czymś ale ja nie chce, prąd przepływa przez całe ciało od nóg po głowę i włosy przelatując przez plecy trafiając nawet w końcówki palców, po paru "falach" jest stop. Adrenalina chyba ponieważ po tym prędko ni usnę.

 

Jedno mnie jeszcze cieszy, chyba się rozumiemy ja nie chce tego zobaczyć "to" nie pokazuje się i oby tak było. Strach tylko się pogłębia a ja nie wiem co mam robić.

 

Mam "olać" sytuacje ? Wiek nie ma nic wspólnego ponieważ "prąd" który mnie dodyka jest co raz bardziej wyczuwalny. Dawniej tego tak nie czułem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Ok, jeżeli myślisz że siedzenie na tym forum to jest to co mógł bym robić cały dzień to grubo się mylisz. Mam dużo zajęć w życiu osobistym które na pewno są znacznie ciekawsze. Po prostu chcę się dowiedzieć co zemną się dzieje, czy mam coś z tym zrobić, czy mam to lekceważyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Soulless

Skoro się nie umie pomóc to po co atakować ?

User - mogę Ci podać kilka wskazówek, które być może Ci pomogą. I nie potrzebuję więcej informacji, te co podałeś w zupełności wystarczają. Odezwij się jeżeli jeszcze tu w ogóle zaglądasz, bo po takim odzewie jaki tu miałeś, jakoś bym się nie zdziwiła gdybyś już tu nie zaglądał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek003

Moim zdaniem zignorowanie tego byłoby głupstwem, ze swojej strony radziłbym posprawdzać połączenia z kimkolwiek, i zrobić małe oczyszczanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
Mniejsza o to, nie chce wiedzieć czy ktoś jest koło mnie czy nie, może nie chce sam tego sprawdzać. Jedno jest pewne, nie robi mi to nic złego - to jest we mnie może to dobro może zło, a może obie na raz.

 

Wiesz,jezeli nie chcesz tego sprawdzac wiedziec co to jest to na jaki odzew liczysz z naszej strony?

Nawet gdyby doszlo do usuwania,odcinania tego od Ciebie i tak mogloby dojsc do Waszej konfrontacji,mogloby dojsc do tego nawet ze ucielibyscie sobie pogawedke,co wtedy?Zagadnienie o ktorym piszesz nie podlega w pewnym momencie dyskusji to chce a tamtego nie chce,albo sie dziala albo nie dziala.w pewnych momentach nigdy nie wiadomo co sie moze zdarzyc.

 

Po prostu chcę się dowiedzieć co zemną się dzieje, czy mam coś z tym zrobić, czy mam to lekceważyć.

 

Na pewno nie lekcewazyc.

 

Mam dużo zajęć w życiu osobistym które na pewno są znacznie ciekawsze.

Widzisz nie tylko Ty,wyobraz sobie ze my tez.Spotykamy sie tutaj zeby wymienic sie pogladami,glownie w tym celu powstalo to forum.

 

Odezwij się jeżeli jeszcze tu w ogóle zaglądasz, bo po takim odzewie jaki tu miałeś, jakoś bym się nie zdziwiła gdybyś już tu nie zaglądał.

Ale odpowiedz jest prosta...dzieje sie cos z nim,ma cos z tym zrobic,i nie lekcewazyc tego.Ok,odpowiedz jest,co teraz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Witam

 

Dawno tu nie zaglądałem, sądziłem że temat został zapomniany i nie będzie odzewu. Jeżeli macie ten sam problem napiszcie, czy nie boicie się poznać prawdy ? ja się boję, może nie samego fakty poznania prawdy ale tego co z tym może przyjść. W miarę się uspokoiło, snu jako takiego nie było. Czekam na wasze rady, co mam robić ? słyszałem że jest jakaś tabliczka która mogła by mi odpowiedzieć na moje pytania. W sumie to chyba wyjście, albo coś zemną nie tak albo mam jakieś urojenia.

 

Zapomniałem dodać że czuje cały czas obecność, dodam że nie jestem religijny, nie chodzę do kościoła tak więc nie wysyłajcie mnie do kościoła na jakieś modlitwy czy coś w tym wspólnego. A co do tej tabliczki to można wydrukować na kartce ? W sumie to nie będzie już tabliczka więc chyba odpada.

 

Mogę dodać że ostatnim czasem jestem w tak jak bym centrum złych zdarzeń które w pewnym sensie nie dotyczą mnie a przez zemnie. Dodam że nic złego dla mnie się nie dzieje, no prawie nić. W sumie głównie w pracy i u znajomych.

 

Jakieś fatum ? w sumie nie wierze w takie rzeczy.

Edited by user

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

to bardzo rozwiązanie żebyś miał je większe.

Edited by sosnowiczanin

Share this post


Link to post
Share on other sites
user
to bardzo rozwiązanie żebyś miał je większe.

 

Nie rozumiem, to bardzo dobre rozwiązanie ? Sam nie wiem właśnie przeczytałem o tej tabliczce. Nie będę ryzykował chociaż sam powątpiewam w coś takiego. Idę dalej spać.

 

W sumie kolejna "rzecz" o której zapominam. Budzę się bez oddechu, tak jak bym przestał oddychać tak jak by nie było tlenu. W sumie parę razy dzisiaj to miałem. Dodam że rzadko tak mam, dzisiaj leżałem ze swoją dziewczyną i to mi się przytrafiło. Dziwne bo nigdy tego nie miałem, prawie nigdy, wstaje łapie oddech i zapominam. Piszę teraz bo do jutra bym zapomniał.

Aha jeszcze coś, mieszkam w bloku i na szczęście coś się dzieje tak że szmery tyknięcia uderzenia mogę zawsze zwalić na sąsiadów. Czasem bywa że coś usłyszę, jakieś "pyk". odgłos z kuchni lub coś podobnego. Ale mieszkanie w bloku wszystko tłumaczy.

 

Najciekawsze jest to gdy się to wszystko zbierze to wychodzi coś z tego, nic dobrego. Czekam na wasze rady. Jednak pora to zmienić chociaż nie chcę z nikim zadzierać. Czasem mam odczucie że może lepiej nic nie robić, ale wolał bym o tej godzinie spać niż pisząc i marznąć.

 

Pozdtawam

 

I nadal nie mogę usnąć czuje że jest we mnie dużo złości i przerażenia. A jutro będę się śmiał z tego.

Edited by user

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek003

Moim zdaniem po prostu coś się do Ciebie podczepiło, ale nie cienie, zjawy, zmory czy inne pierdoły, jakieś duchy mi się zdaje. To by się nawet zgadzało z tym co piszesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Soulless

Od siebie dam Ci trzy rady. Po pierwsze poświęcony krzyżyk srebrny na szyi - ZAWSZE. Nieważne w co wierzysz. Po drugie - drzwi do sypialni muszą być na noc zawsze zamknięte. I po trzecie - stopy spod kołdry nigdy nie mogą Ci wystawać. Lata temu miałam to samo co Ty, a skutkowanie tych trzech zasad.. bywało różnie. Zależnie od tego kto był odwiedzającym. Skoro jeszcze to się z Tobą nie komunikowało, wnioskuję iż nie jest dość silne i wtedy nie przejdzie tych barier, gorzej jak silne a się bawi.. takie też bywają. I szczerze Ci współczuję.

A co do psychiatry, odradzam. Ja byłam i po szeregu badań jedynie co to widziałam jak neurolodzy i psychiatra rozdziawiali usta widząc tomografie mózgu, po czym skwitowali mi to tekstem " Ma Pani piękny mózg" :)

Edited by Soulless

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nordis

a mogę się dowiedzieć dlaczego srebrny krzyżyk? Co on ma dawać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka
stopy spod kołdry nigdy nie mogą Ci wystawać

 

i szyja zakryta, zeby nikt nie dziabnął ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nordis

ale jak zakryjesz szyjkę, to nóżki się odkryją :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Soulless

Drzwi eliminują jedną grupę odwiedzającą, krzyżyk inną.. a stopy jeszcze inną. I wtedy tylko przez sen mogą Cię dopaść, a tu pomaga kontrola śnienia.. albo i nie. Jak mówiłam, zależy kto jest odwiedzającym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
user
Moim zdaniem po prostu coś się do Ciebie podczepiło, ale nie cienie, zjawy, zmory czy inne pierdoły, jakieś duchy mi się zdaje. To by się nawet zgadzało z tym co piszesz.

 

Czytam i czytam, w sumie to chyba dobrze że uważasz to coś za ducha. Sam nie wiem, i jaki cel ma to coś. Wg mnie sny mają w z tym czymś wiele wspólnego, często za dnia czuje jak by to było we mnie, czuje jak by siedział tak jak ja w tym samym miejscu, stoi tak jak ja w tym samym miejscu itd itd.

Już pisałem że czuje jego moc. Myślę że gdybym spotkał się z kimś i zawołał to coś to na pewno by się pojawiło, ale to tylko moje odczucie. Dodam że czasem bardziej a czasem mniej to czuje.

 

Wyczytałem że duchy nic złego nie robią więc nie ma obaw ?

 

Co mam robić ?

 

Swojego czasu myślałem spotkać się z kolegą i opowiedzieć przy nim sny a po tym jak opowiadam i lecą mi łzy czuje strach to mógł bym to coś przywołać. Wtedy by się okazało czy to coś jest groźne. Ale boję się tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
czy nie boicie się poznać prawdy ?

 

Nie,nie boimy ;)

 

słyszałem że jest jakaś tabliczka która mogła by mi odpowiedzieć na moje pytania. W sumie to chyba wyjście, albo coś zemną nie tak albo mam jakieś urojenia.

 

Chodzi Ci o tabliczke taka z literami i cyframi do kontaktow z duchami?ODPADA!Sluzy ona do przywolywania duchow zeby sobie pogadac tylko nie zawsze w takich seansach przychodza te co maja dobre zamiary.A Ty chcesz sie tego jakos pozbyc?Wiec lepiej nie przywoluj tego,nie ma sensu.

Wedlug mnie Vania ma racje ze chodzi tutaj o ducha jakiegos raczej.Pytales sie go wogole kiedys o co mu chodzi i co chce od Ciebie?

 

Soulless :)

Po pierwsze poświęcony krzyżyk srebrny na szyi - ZAWSZE. Nieważne w co wierzysz.

Tutaj zalezy co kto woli,ja nosze srebrny ale pentagram-ZAWSZE,ale krzyzyk tez jest dobry,na pewno nie szkodliwy.

Po drugie - drzwi do sypialni muszą być na noc zawsze zamknięte.

Tego to nie znam.

I po trzecie - stopy spod kołdry nigdy nie mogą Ci wystawać.

Tego tez nie :)

Drzwi eliminują jedną grupę odwiedzającą, krzyżyk inną.. a stopy jeszcze inną. I wtedy tylko przez sen mogą Cię dopaść, a tu pomaga kontrola śnienia.. albo i nie.

Moge Ci zadac pytanie skad masz taka wiedze?

Edited by Mr.Magick

Share this post


Link to post
Share on other sites
Soulless

Z doświadczenia. Srebrny pentagram spełni swoją funkcję tylko częściowo ( pomijając jego znaczenie - przy odwiedzających jest zbyt słabe), możesz na srebrze tylko obserwować, ale nie daje pożądanej ochrony w tym przypadku. A chciałabym zobaczyć księdza, który poświęci pentagram. Stąd krzyż. Nie zapominajmy, że te drzwi się zamyka gdy trzeba je zamknąć.

Edited by Soulless

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

ok więc jeżeli ktoś wspomniał o rozmowie z tym czymś to jak mam niby porozmawiać jak nie mogę skorzystać z tej tabliczki, jedno przeczy drugiemu. Przecież jeżeli "to coś" jest we mnie lub ze mną to już chyba nie przyjdzie bo jest. Trochę proste myślenie ale chyba jest trochę prawdy w tym co piszę.

Sam nie wiem czy ta rozmowa to dobry pomysł, co on może mi powiedzieć ? Rozumiem żeby tej tabliczki nie używać, w sumie gdyby coś by się stało podczas jej używania to nie wiem co bym zrobił.

Może jest jakiś prosty sposób aby się dowiedzieć czy coś we mnie jest bez denerwowania tego kogoś ? Coś co na własne oczy zobaczę ? np poruszenie jakiegoś przedmiotu ? jakiś mały znak ?

Wcześniej myślałem że jakiś demon ponieważ tylko one mogą "nawiedzić" człowieka, nie jestem doinformowany więc nie wiedziałem że to może być duch. Kolejne pytanie, jak i po czym mogę rozpoznać te dwa "stwory", są jakieś sposoby ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek003

Nie potrzeba jakiś tabliczek by rozmawiać. A tym bardziej jeżeli jest w Tobie to możesz porozmawiać z nim w myślach, że tak powiem. Co zobaczysz hmm... możesz zobaczyc to czego najbardziej się boisz, tudzież pajaca z wykrzywioną mordą. A jeżeli chodzi o aspekty fizyczne to wątpię być coś zobaczył, jedynie może dziać się coś Tobą.

Jak odróżnić ducha od demona, to można poczuć, jeżeli poczujesz ogromna ilość energii, tudzież siarkę itd. to demon, nawet jak się ukryje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tribalbellydancer

Jedną z ulubionych wizytówek demonów są muchy. A ta energia, o której Van pisze to głównie strach i poczucie czyjejś obecności jakby ktoś się na Ciebie gapił. Duchów często nie zauważamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lovelesska

Hej:)

Wybaczcie, że się wtrącę, chciałam założyć nowy temat, ale zważając, że ten jest adekwatny to się podczepiam :D

 

Miewam sny, po których odczuwam wewnętrzne wypalenie. Tj budzę się i myślę od razu, że wszystko jest bez sensu, po co się zabierać do nowych rzeczy, skoro i tak najprawdopodobniej temu nie podołam. Po takich snach mam ochotę zagrzebać się w czeluściach pościeli i nie wstawać i nie odsłaniać okna. Jednym słowem nic nie robić. Dodatkowo dochodzi dziwny niczym nie uzasadniony silny niepokój. Jakby się wydarzyło coś złego. Dopiero potem zaczynam trzeźwo myśleć i zdaję sobie sprawę, że to tylko sen choć i tak przełamanie tych złych myśli i wzięcie się do czegoś konstruktywnego przychodzi mi z trudem. Rzadko takie mam, ale bywają...i są bardzo męczące, wierzcie. Nie pamiętam o czym śniłam a odczuwam totalny bezsens. Ktoś mi powiedział, że to może być ingerencja czegoś złego (????) Co o tym sądzicie, skąd się wzięło i jak temu zapobiec?

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Z tą obecnością kogoś/czegoś muszę się zgodzić tak jak pisałem jest ktoś i to nie ulega wątpliwość, ale ani much ani siarki nie ma. A co myślicie zaczęcie rozmowy - w myślach ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin
Hej:)

Wybaczcie, że się wtrącę, chciałam założyć nowy temat, ale zważając, że ten jest adekwatny to się podczepiam :D

 

Miewam sny, po których odczuwam wewnętrzne wypalenie. Tj budzę się i myślę od razu, że wszystko jest bez sensu, po co się zabierać do nowych rzeczy, skoro i tak najprawdopodobniej temu nie podołam. Po takich snach mam ochotę zagrzebać się w czeluściach pościeli i nie wstawać i nie odsłaniać okna. Jednym słowem nic nie robić. Dodatkowo dochodzi dziwny niczym nie uzasadniony silny niepokój. Jakby się wydarzyło coś złego. Dopiero potem zaczynam trzeźwo myśleć i zdaję sobie sprawę, że to tylko sen choć i tak przełamanie tych złych myśli i wzięcie się do czegoś konstruktywnego przychodzi mi z trudem. Rzadko takie mam, ale bywają...i są bardzo męczące, wierzcie. Nie pamiętam o czym śniłam a odczuwam totalny bezsens. Ktoś mi powiedział, że to może być ingerencja czegoś złego (????) Co o tym sądzicie, skąd się wzięło i jak temu zapobiec?

 

tak może być to interwencja obcych bytów,

może też być tak że nie idziesz w zgodzie ze samą sobą, i sen ci o tym przypomina.

 

Z tą obecnością kogoś/czegoś muszę się zgodzić tak jak pisałem jest ktoś i to nie ulega wątpliwość, ale ani much ani siarki nie ma. A co myślicie zaczęcie rozmowy - w myślach ?

 

ośmielę się stwierdzić że tego typu eksperymenty źle się dla ciebie skończą.

zgłoś się do jakiegoś specjalisty, żeby ustalić co ci naprawdę jest.

ciągle, wydaje mi się że odczucie obecności innych bytów to raczej skutej a nie przyczyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
A co myślicie zaczęcie rozmowy - w myślach ?

 

Ja mysle ze tak,dlatego wlasnie pisalem we wczesniejszym poscie zeby nie uzywac tabliczki tylko sprobowac bezposrednio.Tylko jedno ostrzezenie zanim zaczniesz.Gdy już rozpoczniesz,to tak jakbys wszystko postawil na jedna karte.

Rozmowa w myslach z wymiarem duchowym i astralnym a raczej jego mieszkancami,jest jeszcze lepszej jakosci w Twoim przypadku,latwiej Ci sie bedzie skoncentrowac.

 

ośmielę się stwierdzić że tego typu eksperymenty źle się dla ciebie skończą.

 

sosnowiczanin,osmiele sie stwierdzic i wiesz o tym tez dobrze ze wszelkie praktyki tego typu(kontakty z bytami,duchami,) zawsze moga sie skonczyc w dwojaki spoosob,albo wygrasz albo przegrasz.Ani ja ani Ty a nikt z nas nie ma zielonego pojecia jak user sobie poradzi z takims czyms tak dlugo jak nie spróbuje. Decyzja nalezy tylko do niego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka
Ja mysle ze tak,dlatego wlasnie pisalem we wczesniejszym poscie zeby nie uzywac tabliczki tylko sprobowac bezposrednio.Tylko jedno ostrzezenie zanim zaczniesz.Gdy już rozpoczniesz,to tak jakbys wszystko postawil na jedna karte.

 

Dokładnie. Bo jak zapytasz, to zazwyczaj otrzymasz odpowiedź :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Witam!

 

To jednak coś jest.!!

Usłyszałem go, ma różne głosy, to potrafi zmieniać ton wydawać różne odgłoy. Bałem się - słucha mnie i daje odpowiedź.

A wiec od początku.

 

W pewnym momencie pomyślałem o tej mocy, i moje pytanie "a może dać klątwę komuś na złość"

Wtedy usłyszałem głos "nie nie tylko nie to .. ( dalej nie pamiętam ale coś podobnego ).. " później inne głosy coś na wzór szorowania paznokciami o beton ( na końcu nie rozumiałem za wiele, różne od głosy.

 

Po chwili pomyślałem że dobra koniec tego nie chce słuchać idę spać to moje myśli i mój mózg zmęczony to nie może być prawdą.

 

I tu się zaczęło !!!!!!!!!!!

 

 

Nagle zacząłem czuć impulsy tak jak by elektryczne MOCNE ! tak jak bym trzymał przewód ! impulsy były co jakieś 0,5 sekundy i nie mogłem się przeciw wstawić. Może pół minuty w takim stanie byłem, nie mogłem NIC zrobić. Dopiero gdy myślę że muszę się przeciw wstawić, przełamałem się i udało się silna wola i przeciw wstawiłem się temu.

Teraz leze z komputerem, właczyłem muzyke słuchawki i czekam az usne bo sie boje chociaz nie teraz sie musze postawić.

JESTEM W SZOKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Boze

Tego jeszcze nie przeczyłem. Nie sądziłem że takie coś istnieje.

 

Na dodatek prosiłem wcześniej o pokazanie jakiś dowodów jakiejś mocy... Co do klątwy to nie chciałem jej dawać bo nie wierze w coś takiego.

 

Opowiem coś o tych impulsach

 

Jak pisałem nigdy czegoś takiego nie przeczyłem, prąd który przelatuje przez całe ciało niczym paski na zebrze. Nigdy nie byłem z paraliżowany więc nie wiem czy to tak wygląda.

 

O głosach.

 

Na początku głos ludzki, męski starszej osoby 30-40 lat chyba, później inny aż na końcu nie ludzki głos.

Po impulsach mówiłem żeby dał mi spokój żeby mnie opuścił i wyjąłem komputer.

Łzy leciały mi ciurkiem z oczu naprawdę bardzo, teraz wiem że to ma dużo wspólnego z tym wszystkim.

 

Aha i chyba pytałem się co chce ale nie pamiętam odpowiedzi coś mówiła ale nie rozumiałem.

 

 

Rozmowę zacząłem gdy odłożyłem komputer przed zaśnięciem czyli ok 3:40~ jest po 4 i poczekam jeszcze. Szkoda że nie ma nikogo o te godzinie do rozmowy.

 

 

Dodam że nie mam wrogów, w sumie jestem przyjaźnie nastawiony do wszystkich.

 

 

Napiszcie mi co to może być, mam nadzieje że napiszecie trochę dokładniej duch potrafi rozmawiać, i razić prądem ?

Co to może chcieć ode mnie ?

 

Podsumowując to coś nie chce czyjegoś nieszczęścia albo nie chce mnie słuchać.

Potrafię się z tym komunikować,

Cóż i to chyba najważniejsze, gdyby chciało to mogło by mnie straszyć od razu a nie teraz tak więc chyba nie chce moje krzywdy ?

 

 

Jeszcze raz JESTEM W SZOKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

 

Nie sądziłem że rozmowa w myśli coś da.

 

 

Edit:

Nie mogę usnąć czuje jak od nóg wzrasta energia we mnie aż nagle otwieram oczy. Powiedziałem temu czemuś że jestem zmęczony chce mi się spać i żeby dał mi spokój. Miejmy nadzieje że posłucha. W sumie to się zaczyna jasno robić.

Edited by user

Share this post


Link to post
Share on other sites
tribalbellydancer

No jak dla mnie to demon, a są na to sposoby, żeby się go pozbyć i generalnie mniej więcej swoje działanie najmocniejsze mają wlaśnie między 2 w nocy a 4 rano tego co wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Przyznam że jestem w szoku, nie przeżyłem czegoś takiego jeszcze. W sumie to zapomniałem już o tym co było w nocy ale jak przeczytałem to nadal mnie ciarki przechodzą.

Niesamowite przeżycie, naprawdę nie wierzyłem w coś takiego.

 

 

Myślałem o tym, nie jest to złe skoro nie chce czyjegoś nieszczęścia.

Drugi argument za tym że to nie jest złe to taki że już by dawno bym to przeżył.

Trzeci jest taki że chce rozmawiać.

 

Te wstrząsy a raczej silne impulsy ALBO osłabiały ALBO dawały mi energie. Sam nie wiem, nie mogłem się ruszyć, przez pierwsze sekundy chciałem poczuć to dłużej więc nic nie robiłem później chciałem skończyć ale ciężko było.

Dodam że przez ten czas widziałem coś jak by tunel z tym że "kosmiczny" bo jak to mogę nazwać ? Czarne i hmm filotowe kolory do o koła ( pręgi ) tak jak bym szybko podążał tym "tunelem". Takie coś przeżyłem a raczej widziałem, na pewno to było spowodowane tymi impulsami.

 

Czułem się dziwnie, muszę spotkać się z jakimś egzorcystą chyba. Jemu na pewno mogę pokazać to energię.

 

 

Naprawdę nie sądziłem że takie coś można przeżyć a to na pewno pikuś co do reszty.

 

Mam kolejne pytania

 

Czy mogę tą energie jakąś okiełznać ?

Co może to coś mi zrobić ?

Co mam zrobić gdy go zobaczę ?

Co mam zrobić gdy znowu zacznie do mnie mówić ?

 

 

A zapomniałem:

 

Gdy jestem pewny zdecydowany bez strachu czuję się że nic mi nie zrobi, a gdy chcę go zrozumieć/poczuć zaczynam płakać robię się słaby i się zaczyna.

 

Czytałem że demony/duchy robią różne "kawały" zamykają drzwi, pukają itp a tu odpukać NIC.

Co to może być.?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek003

Userze, jeżeli chcesz się "bawić" w takie rzeczy bez wiedzy to życzę Ci tylko powodzenia.

 

Myślałem o tym, nie jest to złe skoro nie chce czyjegoś nieszczęścia.

Łatwo można się podszyć tak jak wielu ludzi sądzi że demony są dobre i pomagają.

 

Trzeci jest taki że chce rozmawiać.

To nie argument a ciekawość i chęć kontaktu z takowymi bytami.

 

Te wstrząsy a raczej silne impulsy ALBO osłabiały ALBO dawały mi energie. Sam nie wiem, nie mogłem się ruszyć, przez pierwsze sekundy chciałem poczuć to dłużej więc nic nie robiłem później chciałem skończyć ale ciężko było.

Możliwe że po prostu że po otwarciu się na takie rzeczy czakry Ci się "powłączały" - inaczej, otworzyły się bardziej na to co do o koła jest.

Czułem się dziwnie, muszę spotkać się z jakimś egzorcystą chyba. Jemu na pewno mogę pokazać to energię.

Jeżeli tak to mogę pomóc o ile jesteś z Wrocławia lub okolic.

 

Czy mogę tą energie jakąś okiełznać ?

Tak, można.

Co może to coś mi zrobić ?

Ściągnąć więcej gapiów lub napastników.

 

Co mam zrobić gdy go zobaczę ?

Jeżeli o stróża to nie wiem, przywitać się czy cuś, ale ja bym był ostrożny gdyż jeszcze nie jesteś zaznajomiony ze 110% ogółu.

 

Co mam zrobić gdy znowu zacznie do mnie mówić ?

Przywitać się?

 

Gdy jestem pewny zdecydowany bez strachu czuję się że nic mi nie zrobi, a gdy chcę go zrozumieć/poczuć zaczynam płakać robię się słaby i się zaczyna.

Bo wyciekasz cały, a jak wykipi coś całkowicie to traci zawartość i staje się puste i słabe.

Czytałem że demony/duchy robią różne "kawały" zamykają drzwi, pukają itp a tu odpukać NIC.

Co to może być.?

Fart?

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Przecież pomysł rozmowy w myślach wziął się z forum, zresztą kto by powiedział że to się stanie...

 

Jak to czakry, nie rozumiem.

 

Miałem mały monolog z tym kimś, powiedziałem co sądzę i żeby opuścił moje ciało, nie to że wyganiałem - bardziej grzecznie prosiłem. Nie chciałem słuchać odpowiedzi, dyskusja w takich sytuacjach nie ma sensu bo po co mi kolejne problemy.

 

Wczorajszy dzień OK, wyspałem się. Dodam że prosiłem o pomoc Boga.

 

 

Napisałeś że mogę tą energie okiełznać, jak ? Przecież to wysysa energię z tego co pisałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
Przecież pomysł rozmowy w myślach wziął się z forum, zresztą kto by powiedział że to się stanie...

 

Chciales wiedziec czy cos masz koilo siebie,wiec uzyskales odpowiedz,o to Ci z zalozenia chodzilo,tak?

 

Miałem mały monolog z tym kimś, powiedziałem co sądzę i żeby opuścił moje ciało, nie to że wyganiałem - bardziej grzecznie prosiłem. Nie chciałem słuchać odpowiedzi, dyskusja w takich sytuacjach nie ma sensu bo po co mi kolejne problemy.

 

Jezeli sie pytasz a nie sluchasz odpowiedzi nie ma sensu zadawac pytan...

 

Napisałeś że mogę tą energie okiełznać, jak ? Przecież to wysysa energię z tego co pisałeś.

 

Nie jest to wprawdzie pytanie do mnie ale zeby moc probowac ,,okielznac''cos takiego potrzeba wedlug mnie minimum 5 lat doswiadczenia w praktykowaniu magii.

Nie probuj okielznac tego bo ktoregos dnia to ,,cos''moze chciec sprobowac okielznac Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

Ok ale ja nie mam pretensji o to że mi napisaliście tą wskazówkę. Teraz już wiem, tzn że znam odpowiedź. Co do monologu to nie zadawałem pytań raczej to były prośby.

Pytam się czy ta się okiełznać, ponieważ czasami odczuwałem dziwną "moc" ale w sumie nie wiedziałem jak ją wykorzystać.

Teraz mam dziwne uczucie, otóż chciał bym poczuć znowu ten stan ale niejako czuje że wybrnąłem już tego. Czy mogę zrozumieć to jak namawianie mnie do zaproszenia? Czy gdy czuje że tego nie ma że już się wyniosło, humor mi wrócił lepsze samopoczucie itp ale czy to nadal może być we mnie? nie uważacie że za łatwo mi poszło ? W prawdzie prosiłem Boga o pomoc oraz anioła stróża ale tak jak pisaliście może to być przykrywka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Witaj User

Miałam Ci odpisać w piątek i odradzić dalsze eksperymenty, ale ... ale chyba tak miało być.

 

Dodam że prosiłem o pomoc Boga.

To chyba jedyne rozsądne zdanie w tej rozmowie.

Dobrze też, że się wyspałeś, kondycja fizyczna też jest bardzo ważna, bez niej nie będziesz miał kontroli nad swoją psychiką.

 

dodam że nie jestem religijny, nie chodzę do kościoła tak więc nie wysyłajcie mnie do kościoła na jakieś modlitwy czy coś w tym wspólnego.

Ale widzę, że w Boga wierzysz i prosisz Go o pomoc.

Wydaje mi się, że chyba bardzo mało wiesz o praktykach w KK, skoro ograniczasz je słowem religijność, które bardziej kojarzy mi się z bezmyślnym klepaniem formułek niż z żywym kontaktem z Bogiem.

 

Czułem się dziwnie, muszę spotkać się z jakimś egzorcystą chyba. Jemu na pewno mogę pokazać to energię.

Zastanów się tylko dobrze kogo o pomoc poprosisz, żebyś nie narobił sobie jeszcze większego bałaganu.

 

W prawdzie prosiłem Boga o pomoc oraz anioła stróża ale tak jak pisaliście może to być przykrywka?

Są różnego rodzaju modlitwy o uwolnienie i ochronę, pytanie czy chcesz z nich skorzystać?

 

Ktoś kiedyś powiedział, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła...

Share this post


Link to post
Share on other sites
user

W Boga wierze, nie jestem religijny, nie chodzę do kościoła ale w boga wierze. Życie nie miało by sensu gdyby w nic nie wierzyć.

Nie jestem znawcą tematu ale chyba najważniejsze jest to żeby wierzyć że się uda.

 

Na razie jest dobrze i mam nadzieje że tak zostanie. Chyba nie ma co kombinować, choć nie ukrywam że czasem nachodzi mnie uczucie abym znowu spróbował i znowu być w tym stanie. Samo to że potrafię coś takiego doznać na "żądanie" jest niesamowite.

 

Czas pokarze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Nie jestem znawcą tematu ale chyba najważniejsze jest to żeby wierzyć że się uda.

Wierzyć w Boga, wierzyć, ufać Bogu, a wierzyć, że się uda to nie zupełnie to samo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek003

Moją radą dla Ciebie by było abyś znalazł kogoś kto Cię będzie pilnował, a nie na "ślepo się bawił", radziłbym też poczytać trochę książek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...