betkaG Napisano 23 Lutego 2010 Napisano 23 Lutego 2010 Sen przyznam dość dziwny. Byłam w jakimś gospodarstwie, na podwórzu, niby nic aż tu nagle zobaczyłam szarego konia, który na mój widok bardzo się ucieszył, dosłownie jak pies, nawet podskakiwał, wybiegł ze stajni i zaczął się do mnie przytulać i chciał żebym się z nim bawiła,obyło się tylko bez aportowania ok. pobawiłam się z nim i poszłam do domu. Kiedy chwiałam wejść do domu on chciał iść ze mną wtedy pojawił się na chwilę kot, który był natręty i razem ze mną chciał wejść do domu (jakoś tak wzbudził we mnie lęk), po chwili zniknął, po pertraktacjach z koniem weszłam do domu i gadałam z ludźmi, którzy tam byli. Wiedziałam, że znam tego konia (w śnie) i nie jest mi on obcy bo ja też się cieszyłam, że go widzę, chociaż osobiście nigdy go nie miałam, nawet w rzeczywistości nigdy nie widziałam takiego konia ale ten senny nie chciał mnie ani na chwilę zostawić, od chwili kiedy mnie zobaczył.
Rekomendowane odpowiedzi