Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Mr.Magick

Czy czuliscie sie czasami zle w czyims towarzystwie,lub po spotkaniu z kims byliscie slabii,zmeczeni i apatyczni?Jest to jeden ale nie tylko z objawow dzialan wampirow energetycznych.

Pomimo ze zyjemy w XXI wieku,a wampiry kojarza sie co niektorym tylko z Drakula i sredniowieczem,niestety mozna zaobserwowac wzrost tych praktyk wsrod ludzi,jednak w tych czasach jest to wampiryzm energetyczny.

Wraz ze wzrostem rozwoju techniki i przeplywu informacji niemal kazdy moze stac sie posiadaczem wiedzy ezoterycznej nie zawsze sprzyjajacej innym.

Techniki wampiryczne sa w miare proste,nie naleza do jakichs wyzszych form wyspecjalizowanej magii,sluza temu aby nam bylo lepiej kosztem innych.Jednak nie zawsze,czasami jak taki wampir trafi na kogos kto jest w stanie wyczuc jego intencje,moze dojsc do kontrataku,ale nie jest to istotne w tym watku.

Przy trojpodziale rzeczywistosci na:

a)swiat materialny

b)swiat astralny

c)swiat duchowy

 

najczesciej do takich atakow na nasza energie dochodzi najczesciej na poziomie materialnym i astralnym.

Na poziomie materialnym wampiry energetyczne dziela sie znowu na dwie podkategorie,swiadome i nieswiadome swojego dzialania.Czesc ludzi jest nieswiadoma swoich dzialan,tak juz maja skonstruawana energetyke po prostu.Problemem sa osobnicy ktorzy swiadomie,z premedytacja podlanczaja sie do innych osob celem pobierania z nich energii zyciowej.

Drugim poziomem na jakim zachodzi najczesciej do wampiryzmu energet.jest swiat astralny.Sklada sie on glownie z produktow naszych mysli,ktore gdy odpowiednio sie skondensuja moga tworzyc cos co nazywamy mysloksztaltami,elemantalami,larwami astralnymi.Mysloksztalt dazy do zrealizowania danej mysli,pragnienia ktore rodzi sie w naszej glowie,i w zaleznosci jak intensywnie o tym pragnieniu myslimy tym mysloksztalt staje sie silniejszy.Z czasem mysloksztalt moze osiagnac pelna autonomie dzieki ktorej moze zaczac sterowac swoim stworca,i zaspokajac sie jego energia aby byc silniejszym.

Czy mozna sobie z tym radzic?Tak mozna.

Gdy czujecie sie nagle dziwnie zmeczeni,znuzeni,wypompowani po kontakcie z inna osoba moze to oznaczac atak.

Aby to zdiagnozowac najprostszym sposobem jest posluzenie sie wahadelkiem i zapytac,,czy padlem ofiara ataku energetycznego?''.

Gdy uzyskacie odpowiedz pozytywna,musicie zadac kolejne pytanie,,czy dalej ktos pobiera moja energie?''Czasami przelotny kontakt jest tylko inicjatorem dluzszego pobierania energii,ale to juz inny temat.Ktos taki nie musi byc kolo nas materialnie zeby dalej sciagac z nas energie.Jezeli uzyskacie kolejna odpowiedz tak,trzeba sie jakos od tego odciac.Oto sposob:

 

Przede wszystkim wizualizacja,musicie sobie wyobrazic jak splywa na Was jasne oczyszczajace swiatlo tworzac kokon,kule swiatla ktora odbija od Was wszelkie szkodliwe promieniowania i energie,to pierwszy etap.Drugi polega na odswiezajacej kapieli lub prysznicu z uzyciem soli.Sol dziala jako neutralizator,wszelkich energetycznych wplywow.Te dwie czynnosci w wiekszosci przypadkow pomagaja,nie we wszystkich w duzej wiekszosci w kazdym razie dlatego je tu Wam podalem zebyscie mogli sami je zastosowac.Sa przedewszystkim proste i skuteczne.

Pozdrawiam.

 

A czy Wy macie jakies doswiadczenia z wampirami energetycznymi,lub czy znacie jakies skuteczne sposoby ochrony?Zapraszam do dyskusji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tribalbellydancer

Dziś u mnie w pracy było takie zarobaczone dziecko i ciągnęło ode mnie energię choć nieświadomie oczywiście, ale tak, że chodziłam zamotana lekko i myliłam zamówienia..ale jak się zorientowałam to..rodzice natychmiast poprosili o rachunek:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

moja koleżanka to taki mały wampirek ;] wiecznie chodzi struta, przygnębiona, zmęczona życiem. Jak się z nią rozmawia to wiecznie coś jest źle, wiecznie nie tak, zawsze zmęczona i zawsze ma kłopoty. Co najlepsze, uwielbia się licytować kto ma gorzej :D po rozmowie z nią aż chce się skoczyć z mostu ;] dlatego nie rozmawiam z nią już :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Queen

shimmmy, myślisz, że to wampiryzm? Swiadomy? A może to tylko skutek uboczny jej depresyjnego nastawienia? Wpływ na Twoją psyche, nie zaś wampiryzm? Czy takie osoby bardzo zdołowane, depresyjne, ogólnie męczące to są zawsze wampiry energetyczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_
A jak sie bronic jezeli z takim wampirem przebywa sie kilka godzin dziennie? W pracy akurat w moim przypadku.....

 

Miałaś podany wyżej sposób :usmiech:

musicie sobie wyobrazic jak splywa na Was jasne oczyszczajace swiatlo tworzac kokon,kule swiatla ktora odbija od Was wszelkie szkodliwe promieniowania i energie,

To tez działa jako obrona .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Guest

Wydaje mi sie ze ten sposob jest dobry na tymczasowe przebywanie z wampirem. Ale 5 dni w tygodniu, 8 godzin dziennie to zbyt wiele. Teraz jestem czasowo na zwolnieniu i jak ja sie dobrze czuje :)))! Moja wspolpracownica a wlasciwie sa ich 2 sa po prostu okropne- zawistne, pelna gniewu i pogardy dla ludzi, cos co nazywaja pewnoscia siebie jest wedlug mnie typowa arogancja pod ktora skrywa sie bardzo niepewna siebie osoba. Typowe budowanie poczucia wlasnej wartosci przez ponizanie/pogardzanie/umniejszanie wartosci innych. Zreszta nie tylko ja czuje sie z nia zle ale jeszcze kilka osob. I co z nimi zrobic, hmmm? Bo nie mam mozliwosci ich unikania....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy
shimmmy, myślisz, że to wampiryzm? Swiadomy? A może to tylko skutek uboczny jej depresyjnego nastawienia? Wpływ na Twoją psyche, nie zaś wampiryzm? Czy takie osoby bardzo zdołowane, depresyjne, ogólnie męczące to są zawsze wampiry energetyczne?

 

nie wiem czy to nieświadomy wampiryzm czy świadomy,albo w ogóle to nie jest wampiryzm.Wiem tylko tyle,jak jestem pełna energii, radości, po rozmowie z nią sama zaczynam myśleć ile to ja mam problemów i załamywać ręcę jaki to świat jest beznadziejny... Brrr...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_
Wydaje mi sie ze ten sposob jest dobry na tymczasowe przebywanie z wampirem. Ale 5 dni w tygodniu, 8 godzin dziennie to zbyt wiele. Teraz jestem czasowo na zwolnieniu i jak ja sie dobrze czuje :)))! Moja wspolpracownica a wlasciwie sa ich 2 sa po prostu okropne- zawistne, pelna gniewu i pogardy dla ludzi, cos co nazywaja pewnoscia siebie jest wedlug mnie typowa arogancja pod ktora skrywa sie bardzo niepewna siebie osoba. Typowe budowanie poczucia wlasnej wartosci przez ponizanie/pogardzanie/umniejszanie wartosci innych. Zreszta nie tylko ja czuje sie z nia zle ale jeszcze kilka osob. I co z nimi zrobic, hmmm? Bo nie mam mozliwosci ich unikania....

 

Doskonale Cie rozumiem - pracowałam z taką osobą, a gdy pewnego dnia nie przyszła do pracy ,wszystkie inne osoby miały świetne nastroje i panowała harmonia i miałyśmy energie do pracy . Wtedy to zrozumiałam o co chodzi.

Osoba ta również interesowała się ezoteryką , światem duchowym, astralnym .

Ale wracając do tego jak ja sobie z ta osoba poradziłam - odcięłam się całkowicie ,po prostu stworzyłam barierę (mur, lustra, kokon, kolce) , były dni gdy sobie z tym lepiej radziłam lub mniej (może było to tez uwarunkowane jej zapotrzebowaniami na energie)-a co ciekawe w tym wszystkim to, to że od tej pory nasze relacje się poprawiły .

Do tego właśnie wizualizowałam sobie te nowe relacje miedzy mną a tą osobą .Czułam że zrezygnowała ze mnie w jakimś tam stopniu i po obserwacjach, zauważyłam że moja koleżanka inna miała nagłe spadki energii ,to tak jakby ona stała się teraz ofiarą :(, nie mówiłam jej co ja o tym myślę z prostych powodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mr.Magick
A jak sie bronic jezeli z takim wampirem przebywa sie kilka godzin dziennie? W pracy akurat w moim przypadku.....

 

Wlasnie,zastanawialem sie tylko kiedy padnie takie pytanie :)

 

I co z nimi zrobic, hmmm? Bo nie mam mozliwosci ich unikania....

 

Przede wszystkim sprawdz je wahadelkiem,bo wampiry energetyczne i toksyczni ludzie to dwie rozne historie.Jezeli okaze sie jednak ze sa one wampirami en.nie mozesz od siebie wymagac wizualizacji przez 8 godz.dziennie,5 dni w tygodniu,bo z pracowania za wiele by wtedy nie wyszlo he he,jednak istnieja namacalne sposoby zeby taka blokade stworzyc,ktora bedzie dzialala dluzej na Ciebie,i nie jest wymagane wtedy za kazdym razem stosowanie wizualizacji.

 

W ustronnym miejscu w domu usyp sobie maly krag z soli,srednicy ok.15 cm.W trakcie jak go usypujesz wyobraz sobie ze jest on kregiem ochronnym ktory odgradza Cie od negatywnych osob,sciagajacych z Ciebie energie.Krag powinien byc nie zamkniety,zaraz wytlumacze dlaczego.Nastepnie musisz wlozyc do tego kregu swoje zdjecie,i jakis element organiczny zwiazany z Toba typu,krew,wlosy,paznokcie etc.Gdy wszystko jest gotowe,wypisz na malej karteczce przed kim ewentualnie ma on Cie ochraniac.Karteczke wkladasz tez do kregu.Gdy to wszystko jest w srodku(zdjecie,element organiczny,karteczka zyczen)zamykasz krag,szczypta soli,w momencie gdy dochodzi do zamkniecia kregu powinien zadzialac,i zablokowac ewentualne proby podpinania sie pod Twoja energetyke.

 

Jesli sie spodziewaliscie niewiadomo jakich czarow :) sory ze Was rozczarowalem :) ale techniki wampiryczne sa naprawde proste i zwalcznie ich tez.Trzeba tylko znac kilka metod,pozniej juz idzie z gorki.

Powyzszy przyklad jest oczywiscie dla wszystkich do stosowania,elektra fajnie opisalas wlasnie problem,jak to jest jak sie ma do czynienia z takimi osobnikami na co dzien.Ale wszystko jest do zalatwienia :)

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Guest

Bez wahadelka wiem ze sa wampirami en bo nawet osoby dla ktorych potrafia sie wysilic na odrobine "sympatii" czuja sie wypompowane po pewnym czasie. Nosilam tez krysztal gorski i na jakis czas dzialal. No i cos czerwonego :))) na wszelki wypadek. Kolejnym pomyslem byl czosnek i drewniany kolek ;))) ale chyba najpierw sprobuje kregu z soli. I codziennie wieczorem do kapieli tez bede dodawac sol- zobaczymy.... Dzieki za wskazowki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stay_in_light

gdyby się przyjrzeć bliżej wszyscy ciągniemy od siebie energię którą i tak marnujemy i tak. żyją ludzie którzy stale karmią się energią pozostałych ludzi np zastraszając, są różne na to sposoby, "najgorsze" jest to, że ludzie nie są tego świadomi. przypomina mi się tu książka james redfield "niebiańska przepowiednia" w którymś z dziewięciu wtajemniczeń było o wampiryzmie energetycznym, scenariuszach kontroli itp. w skrócie i własnymi słowami utożsamiając się z ego, z umysłem odcięliśmy się od serca, naszego wewnętrznego źródła, serce to spokój miłość energia. odcinając się od serca, a będąc tylko głową czerpiemy z naszego źródła zbyt mało energii i "musimy" ją sobie wzajemnie wykradać by żyć. jeżeli poziom energii spadnie poniżej punktu krytycznego ciało umiera. stąd wiecznie walczymy ze sobą, konkurujemy, kłamiemy, boimy sie (i nie powiecie mi ludzie że tak nie jest)....

 

robimy to wszystko co nas dzieli coraz bardziej, a powinno być odwrotnie. my ludzie powinniśmy żyć w zgodzie, harmonii, bezpieczeństwie. ale tym czasem establishment podsyca tę patologiczną sytuację. to im daje władzę nad nami ludźmi. platon powiedział "... rządzą Tobą głupsi od Ciebie." w pełni "Ceną za odmowę uczestniczenia w polityce jest to, że rządzą Tobą głupsi od Ciebie." coś w tym jest tylko dlatego, że dopuszczono do tego wieki temu. to że tak sie nadal dzieje to nasza wina. powinniśmy wszyscy coś z tym zrobić. z tym czasem nie robimy nic. jedni głosują, jedni nie głosują, ale wybierani są wiecznie te same barany, rządne władzy i energii przerażeni ludzie. to nasza wina, że tak się dzieje. gdybyśmy my ludzie żyli w zgodzie bylibyśmy zdrowymi silnymi istotami. pozbawieni lęku, bo o co się bać? dlaczego się bać skoro miłość i życzliwość otacza nas od każdej żyjącej istoty? ten nienormalny lęk gdzieś tam w środku nas prześladuje. podsyca go w nas telewizja która serwuje przemoc, przemoc, przemoc. przemoc i negatywny seksizm są w bajkach dla dzieci, jeżeli nie wierzycie odpalcie np cartoon network. sami zobaczcie co serwuje się "BARDZO CHŁONNYM UMYSŁOM NASZYCH DZIECI!".

 

dookoła programuje się przemoc, konkurencję, wmawia się ludziom że powinni mieć silne ego. przejdźcie z głowy do serca. wszelkie problemy, napięcia istnieją tylko w głowie. przechodząc z głowy do serca doświadczamy tylko spokoju. łączymy się z naszym wewnętrznym źródłem energii, spokoju witalności. w osho "medytacja pierwsza i ostatnia wolność" oraz w "seks się liczy od seksu do nadświadomości" natrafiłem na ciekawą metodę przechodzenia z głowy do serca. polega ona na przeniesieniu ośrodka energii z głowy do serca. wszelkie problemy powstają w głowie i po sobie wiem, że tak jest, bo przecież nie w dupie czy gdzie indziej. tylko w głowie i sami sobie odpowiedzcie. wczujcie się w wasze ciało i zdajcie sobie sprawę czy gdzieś powstaje problem? skupcie się na jakimś organie i czy tam coś się dzieje? czy to z niego płyną myśli? nie tylko głowa tworzy problemy.

w każdym razie wyobraźcie sobie, że w tej właśnie chwili jesteście bez głowy. wyobraźcie sobie siebie bez głowy. zróbcie to i poczujcie jak energia opada na serce. to ćwiczenie sprawi, że w pewnym momencie energia opadnie na serce stając się głównym ośrodkiem, nagle na świat patrzymy sercem. przestajemy utożsamiać się z głową. różnica polega na tym iż serce to spokój. dalej potrafimy analizować, wszystkie czynności życiowe pozostają jak dawniej ale działają sprawniej, ponieważ przestajemy zajmować się wiecznie umysłem/ego które potrzebują nas zahaczać poprzez podsuwanie nam wiecznie jakiś myśli,zajęć itp. nagle czujemy całe piękno otoczenia oraz ciała.... mówię ze swojego doświadczenia....

 

potrafię być sercem coraz dłużej, pomimo, że gdzieś mi to czasem umyka. w każdym razie pobawcie się tym

Edytowane przez stay_in_light

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stay_in_light

dzięki, nie wpadłbym na to, że komuś z powodu jego gęstości może odechcieć się czytać. będę pilnował, a nawet te dłuższe poprawię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mr.Magick
jeżeli poziom energii spadnie poniżej punktu krytycznego ciało umiera. stąd wiecznie walczymy ze sobą, konkurujemy, kłamiemy, boimy sie (i nie powiecie mi ludzie że tak nie jest)....

 

Tak,jest tak :) jak najbardziej.Pamietajmy ze w dalszym ciagu jestesmy czescia przyrody,w ktorej obowiazuje zasada ,,przezyja nalepsze i najsilniejsze osobniki''.I pomimo calej tej naszej super cywilizacji,praw czlowieka itd.wszystkie te przepisy sa caly czas lamane na calym swiecie...i nic,i zycie toczy sie dalej,dlaczego?Bo ludzie w istocie nie sa tacy ok.

 

robimy to wszystko co nas dzieli coraz bardziej, a powinno być odwrotnie. my ludzie powinniśmy żyć w zgodzie, harmonii, bezpieczeństwie.

 

No powinnismy,fajnie by wtedy bylo,ale w istocie czlowiek ma nature drapieznika.My osoby ktore postawily na rozwoj duchowy dostrzegamy ta zaleznosc,bo probujemy wrocic do zrodla,wiemy ze swiat materialny jest tylko czubkiem gory lodowej ktorej maly wierzcholek wystaje ponad ocean.Dla materialisty z krwi i kosci zauwazalne jest tylko to co nad woda,i to mu wystarczy(pieniadze,dobrobyt etc.),natomiast my wchodzimy coraz glebiej i glebiej aby poznac prawdziwa nature rzeczywistosci.Probujemy sie oderwac od materii,wyrwac z kolowrotu istnien,aby jak najszybciej odnalezc sciezke do zrodla.

Istnieja jednak osobnicy ktorzy staraja sie wykorzystywac ta wiedze w zly sposob,poprzez rzucanie urokow,stosowanie klatw oraz uprawianie wamiryzmu energetycznego.Dla osob ktore nie sa tak gleboko w temacie Magii podalem wyzej sposob(Seid rowniez),jak sie ochronic przed takimi ludzmi,istnieja jednak jeszcze dodatkowe sposoby,aby kogos takiego namierzyc,i skutecznie podciac mu skrzydelka :).Jak dla mnie jest to etyczne,i nie mozna tego nazwac czynieniem zlej Magii,jak juz to raczej zachowywaniem rownowagi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Key

A co, jeśli w rodzinie ma się energetycznego wampira i mieszka się z nim? (żona, dziecko)? Czy są możliwe sposoby ochrony przed energetycznymi wampirami w sensie np. amulet? Czy one również będą dobrze działać? Żeby w przypadku ochrony przed rodzinnymi wampirami nosić je przy sobie cały czas i wspomagać wizualizację kokonu ochronnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin

to nie są wampiry ! wampiryzm to świadome napychanie się cudzą energią, bazujący na poglądzie że można komuś ukraść energię (wg mnie - fałszywym)

 

różnego rodzaju dysharmonie, odbierane jako zniechęcenie do życia, jest wynikiem konfliktów

na poziomie nieświadomym, choć dokładna analiza jest na pewno cholernie skomplikowana, długo trwa a i poprawa nie następuje od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Key

Wg mnie wampiry energetyczne nie są świadome tego, kim są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Key

niektóre być może, nie wykluczam ;) ale większość nie posiada takiej wiedzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin

gdyby za wampira energetycznego brać każdą jednostkę z dysharmonią w pobieraniu energii,

to bardzo mała część ludzkości by była poza tym określeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomek003

Fakt, ale też i osoby zharmonizowane mogą kraść. Moim skromnym zdaniem wampiry energetyczne pomimo dysharmonii odróżnia od ludzi z dysharmonią to że one zachowują się jak pasożyty, a nie jak złodzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pit

Dokadnie,są nieświadome "Wampiry Energetyczne " (większość ludzi ) stopniowo doprowadzając nas do ciężkiej choroby ,pozbawiają nas chęci do życia (ale są i świadome jak przywódcy sekt,i inni manipulatorzy ,robiąc wodę z mózgu itd.) .Boli mnie że większość ludzi bagatelizuje lub niewierzy w coś takiego jak "Wampiryzm Energetyczny "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nordis

I właśnie po to jesteśmy MY Pit, żeby uświadomić ludziom to i owo :D

 

MY - znaczy się społeczność tego forum i inni ezoterycy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pit

Wiem,Wiem.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regis_
I właśnie po to jesteśmy MY Pit, żeby uświadomić ludziom to i owo :D

 

MY - znaczy się społeczność tego forum i inni ezoterycy :P

 

Nie da się uświadamiać. Można co najwyżej wytłumaczyć, jeśli ktoś wie jak i ma komu.

Edytowane przez Regis_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nordis

No fakt, że większość ludzi weźmie Cie za totalnego kretyna i wariata, ale można zawsze wykorzystać dal perswazji :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regis_

Po co? Kto chce słuchać i zrozumie, ten zrozumie i bez daru mówcy, a kto nie ten nie. A kto to jest wariat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nordis

Według osób trzecich, to my nimi jesteśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regis_
Według osób trzecich, to my nimi jesteśmy.

 

Nie wiem jak Ty, ale ja się za wariatkę nie uważam;] Pytam o twoją "definicję" jeśli takowa istnieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nordis

Chodziło mi o to, że ludzie pojmują nas za wariatów, ponieważ wierzymy w coś, czego oni nie potrafią pojąć :D Ja też nie pojmuje niektórych ludzi i dla mnie to też są wariaci. Proste :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regis_
Chodziło mi o to, że ludzie pojmują nas za wariatów, ponieważ wierzymy w coś, czego oni nie potrafią pojąć :D Ja też nie pojmuje niektórych ludzi i dla mnie to też są wariaci. Proste :P

 

Nie pojmuję o co kaman z całkami, jestem wariatką? Wierzę że kiedyś je zakapuję, nadal nią jestem? Ksiądz wierzy w Boga, jest wariatem? Nie wiem co chińczyk do mnie gada, jestem jeszcze większą wariatką?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nordis

Ehhh. :D

 

Wariat – potoczne, pejoratywne, określenie osoby chorej psychicznie.

 

Źródło: Wariat ? Wikicytaty

 

Skończmy z OffTopem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anatemka
Wariat – człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.

Autor: Ambrose Bierce

 

moja ulubiona dfn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regis_
Wariat – człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.

Autor: Ambrose Bierce

moja ulubiona dfn

 

rzeczywiście niezła;]

 

 

Tak Nordis, skończmy z offtopem i używaniem słów, które głębiej nic nie znaczą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nordis

Jeszcze chcesz coś na mój temat powiedzieć kochana? :* :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin

pomijając problemy adaptacyjno-społeczne nordisa (proszę nie nadużywajcie słowa >my< ),

 

kto niby miałby ostrzegać przed wampiryzmem energetycznym ? chyba tylko ten co nigdy nie ssie;

pokażcie mi kogoś takiego na forum.

 

nie wszyscy ezoterycy wierzą w taki model w. e. jaki jest przyjmowany potocznie (np. ja)

a już w ogole w jakieś patogenne sposoby hmmm obrony ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dharma

dla mnie wampirem jest ten kto nie wierzy w siebie, chcąc dowartościować się poszukuje poklasku i zauważenia przez innych ludzi za wszelką cenę, nawet raniąc innych na forum publicznym ( nie chodzi o to internetowe ) czy wyśmiewając się z kogoś by zyskać czyjąś "przychylność"...

Lub przykładowa koleżanka która wiecznie niezadowolona z własnego wyglądu skarży się każdego dnia tylko i wyłącznie z podświadomą chęcią byśmy zaczęli obsypywać komplementami i mówić jak bardzo się myli..

Lub zwykłe obrażanie innych ludzi.. sprawianie, że ktoś cierpi przez nas, wyśmiewanie tylko dla tego żebyśmy sami poczuli się lepsi?

 

a jak sie bronić przed wampirami? silna wola i wiara w siebie.

Edytowane przez Dharma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Key
gdyby za wampira energetycznego brać każdą jednostkę z dysharmonią w pobieraniu energii,

to bardzo mała część ludzkości by była poza tym określeniem.

 

Ale my nie bierzemy każdego za wampira energetycznego. Oto właśnie chodzi.

 

Fakt, ale też i osoby zharmonizowane mogą kraść. Moim skromnym zdaniem wampiry energetyczne pomimo dysharmonii odróżnia od ludzi z dysharmonią to że one zachowują się jak pasożyty, a nie jak złodzieje.

 

Dokładnie! Lepiej nie można było tego ująć :)

 

Po co? Kto chce słuchać i zrozumie, ten zrozumie i bez daru mówcy, a kto nie ten nie.

 

"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać (..) po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie" ;)

 

dla mnie wampirem jest ten kto nie wierzy w siebie, chcąc dowartościować się poszukuje poklasku i zauważenia przez innych ludzi za wszelką cenę, nawet raniąc innych na forum publicznym ( nie chodzi o to internetowe ) czy wyśmiewając się z kogoś by zyskać czyjąś "przychylność"...

Lub przykładowa koleżanka która wiecznie niezadowolona z własnego wyglądu skarży się każdego dnia tylko i wyłącznie z podświadomą chęcią byśmy zaczęli obsypywać komplementami i mówić jak bardzo się myli..

Lub zwykłe obrażanie innych ludzi.. sprawianie, że ktoś cierpi przez nas, wyśmiewanie tylko dla tego żebyśmy sami poczuli się lepsi?

 

Według mnie pomyliłaś tu pewną kwestię. Osoba, która jest wampirem energetycznym wcale nie musi być zakompleksionym małym człowieczkiem, który cały czas musi się dowartościowywać. Ty tu poruszyłaś wątek o zwykłych ludziach, że tak powiem z zaburzeniami samooceny czy podejścia i przystosowania społecznego, którzy mają męczące zachowanie i są za przeproszeniem wkurzający. A Wampiry energetyczne dosłownie wysysają z nas energię. Czujemy się osłabieni i tzw wypompowani energetycznie. Trzeba uważać z ocenianiem takich ludzi, bo ich na świecie jest od groma, a mogę się założyć, że większość irytujących ludzi to nie są wampiry. Taki po prostu mają charakter. Takie jest moje zdanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dharma

no Key zgodze się z Tobą. Chciałam tylko podkreślić ze takie zwykłe sprawy, ludzie też działają jak "wampiry" czyli wysysacze energii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pit

Według mnie ,a tak na mnie oddziaływują inni ludzie -to ludzie chorzy ,fizycznie czy psychicznie ,mający problemy emocjonalne ,nieczyste myśli itp. wysysanie energii takich "wampirów energertycznych " jest często podświadome i człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego że istnieje coś takiego jak "wampiryzm energetyczny" i często (co zaobserwowałem w koło siebie, ludzie wysysając energię ,pochłaniają jakby czyjąś siłę życiową i nadmiar wiedzy ,co przynosi taki efekt że człowiek kieruje się w życiu za dużą ambicją i cierpi na przyrost wiedzy (to tak jak by pozjadał wszystkie rozumy) i mając określone środki finansowe i inne materialne, gotowy jest wywołać wojnę ,taką wszechmoc czuje w sobie (a trzeba umieć ją w sobie opanować -pokonać) sam tak miałem 1,5 roku temu ale nie miałem na szczęście środków finansowych itd. ,to wiem jak niebezpieczna to moc (sam Hitler interesował się okultyzmem i co narobił ?) a potem słychać gdzie był Bóg ,to głupie tak twierdzić ,ponieważ Bóg jest poza zasięgiem ludzkiego rozumu .Zawsze w historii wszelkiemu złu winny był człowiek. I powinno się ludzi na ten temat uświadamiać .

Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
LoonyMystic
. Ty tu poruszyłaś wątek o zwykłych ludziach, że tak powiem z zaburzeniami samooceny czy podejścia i przystosowania społecznego, którzy mają męczące zachowanie i są za przeproszeniem wkurzający. A Wampiry energetyczne dosłownie wysysają z nas energię. Czujemy się osłabieni i tzw wypompowani energetycznie.

Chyba moim zdaniem wychodzi na to samo. Osoby z zaburzeniami samooceny wysysają z nas energię więc się czujemy osłabieni i wypompowani energetycznie. Gdzie tu różnica?

 

mogę się założyć, że większość irytujących ludzi to nie są wampiry.

zależy od definicji wampira :)

 

kto niby miałby ostrzegać przed wampiryzmem energetycznym ? chyba tylko ten co nigdy nie ssie;

pokażcie mi kogoś takiego na forum.

nie ma takich ludzi, gdyż wszyscy przecież potrzebują energii i ją wysysają w pewnych formach, i w pewnych okolicznościach. Każdy z nas jest czasem takim wampirem :)

 

Co do samego tematu: moim zdaniem się nie potrzebnie "demonizuje" ten temat. Wampiryzm energetyczny wykracza poza ssanie i wysysanie ludzi. Wampir energetyczny to jeśli dobrze rozumiem to taki ktoś kto zdaje sobie sprawę, że mu potrzebna energia i ją próbuje złapać. Pod każdą postacią. Wampirem energetycznym jestem nawet wtedy kiedy jem obiad, bo przecież obiad to również forma energii. Czuję głód, więc gotuję sobie obiad i go jem. A więc w zasadzie staję się wampirem na czas jedzenia. Tak to widzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Beata111

A ja na to patrzę inaczej. Jestem naiwną osóbką i na swój własny użytek tłumacze to sobie tak: w kontaktach międzyludzkich następuje wymiana energetyczna (w dużym skrócie). W kontaktach z wampirem - wymiany nie ma. Jest przekaz tylko w jedną stronę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Woman

Tu nic chodzi o demonizowanie tematu ale zrozumienie że przebywanie z niektórymi osobami może skończyć się dla nas źle.

I uświadomienie sobie że wcale nie trzeba być dawcą energii dla wampira, mam tu na myśli nie sporadyczne spotkanie się, ale stały kontakt, kiedy wampirem jest ktoś nam bliski. To jest już problem :/

Sama tego doświadczyłam i po 2 latach przebywania z taką osobą przepłaciłam to zdrowiem, pomimo stosowania różnych ochron to tylko całkowite odcięcie się dało mi szansę na powrót do zdrowia.

Trwa to bardzo powoli ale apetyt tego człowieka na moją energię był bardzo duży, teraz czuje się jak na "odwyku". Dla mnie wampir energetyczny nie jest czymś co można ignorować.

Dlatego dobrze że są takie tematy jak ten.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
LoonyMystic

Chodziło mi raczej o to, żeby spróbować spojrzeć szerzej na tematykę. Sama idea wampiryzmu energetycznego może wykraczać (i wykracza) poza tematy poruszane w tym wątku. To znaczy mam konkretnie subkulturę wampirów, typu wampiryzmy psi i inne ;) To nie to samo co wampiryzm energetyczny tak jak to się przedstawia w tym wątku, aczkolwiek rozumiem zjawisko. To znaczy rozumiem, że tacy ludzie, którzy wysysają energię są męczący, tylko... no w tej chwili mówię o czymś innym. Kurczę, dwuznaczność tej nazwy mnie rozwala.

 

Pomimo, że np. rozumiem Cię doskonale, mary_mary, bo sam znam takie osoby, z którymi nie idzie wytrzymać, to... no np. mi się wampiry bardziej kojarzą z tymi romantycznymi i mrocznymi wampirami z Wywiadu z Wampirem czy Underworld. I generalnie na bazie tego jest zbudowana cała subkultura (która w sumie jest bardzo naiwna w założeniach, ale nieważne). Generalnie chodzi o to, że niektórzy ludzie myślą, że są wampirami, bawią się w bycie wampirem jakby. I ta "energia" ma tam nieco inny wymiar, to raczej taka metafora. I o to mniej więcej mi chodziło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Woman

Teraz rozumiem o co Ci chodzi LoonyMystic :) Pozdrawiam

Edytowane przez Woman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TransHuman
...techniki wampiryczne sa naprawde proste...

...a nawet jeszcze prostsze.

Ponieważ nie wolno mi na ten temat mówić, trochę powiedzą te cytaty z Waszych postów, które wydały mi się interesujące.

 

wszyscy ciągniemy od siebie energię którą i tak marnujemy i tak.

Otóż to.

 

gdyby za wampira energetycznego brać każdą jednostkę z dysharmonią w pobieraniu energii, to bardzo mała część ludzkości by była poza tym określeniem.

:) Dokładnie :)

 

Idąc dalej: ciekawe, kogo byś wykluczył - i czy nie okazałoby się, że to te właśnie osoby... gospodarują energią najlepiej, a więc pobierają ją skąd trzeba i ukierunkowują na najbardziej pożyteczne i przemyślane działania.

 

Teraz można się zastanowić, czym w istocie jest Wampiryzm.

 

 

...jestesmy czescia przyrody,w ktorej obowiazuje zasada ,,przezyja nalepsze i najsilniejsze osobniki''. [...] w istocie czlowiek ma nature drapieznika.

W cywilizowanej Europie, zwłaszcza mieszkając w mieście, nie odczuwamy tego wpływu przyrody aż tak bardzo. Fizyczna siła i techniki przetrwania nie są już podstawą przeżycia. Survival mógł stać się hobby na wakacje.

 

Programy socjalne chronią niepełnosprawnych, chorych, upośledzonych, bezrobotnych, matki i dzieci. Każdy ma dostęp do darmowej opieki lekarskiej i edukacji. Zakazuje się dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, religię.

 

Natura drapieżnika nie jest tak bardzo potrzebna.

 

Dobrze, że wciąż są jednostki ponadprzeciętne, i mamy wybitnych naukowców, działaczy społecznych, lekarzy, myślicieli, pisarzy, muzyków, czy adminów forum ;)

 

Wymiana energii pomiędzy ludźmi odbywa się raczej na zasadach zawierania umów pomiędzy partnerami biznesowymi, pomiędzy programami uczelnianymi, opiera na prawach konstytucyjnych, przywilejach pracowniczych, itd.

 

To wszystko jest wymianą energii, czyli siły (albo: możliwości) posiadanych przez dane osoby - na ustalonych pomiędzy stronami zasadach.

 

Myśleliście w ten sposób o wymianie energii?

 

utożsamiając się z ego, z umysłem odcięliśmy się od serca, naszego wewnętrznego źródła [...] wszelkie problemy, napięcia istnieją tylko w głowie. przechodząc z głowy do serca doświadczamy tylko spokoju. łączymy się z naszym wewnętrznym źródłem energii, spokoju witalności. [...] wczujcie się w wasze ciało i zdajcie sobie sprawę czy gdzieś powstaje problem? skupcie się na jakimś organie i czy tam coś się dzieje? czy to z niego płyną myśli? nie tylko głowa tworzy problemy.

w każdym razie wyobraźcie sobie, że w tej właśnie chwili jesteście bez głowy. wyobraźcie sobie siebie bez głowy. zróbcie to i poczujcie jak energia opada na serce. to ćwiczenie sprawi, że w pewnym momencie energia opadnie na serce stając się głównym ośrodkiem, nagle na świat patrzymy sercem. przestajemy utożsamiać się z głową. różnica polega na tym iż serce to spokój. dalej potrafimy analizować, wszystkie czynności życiowe pozostają jak dawniej ale działają sprawniej, ponieważ przestajemy zajmować się wiecznie umysłem/ego które potrzebują nas zahaczać poprzez podsuwanie nam wiecznie jakiś myśli,zajęć itp. nagle czujemy całe piękno otoczenia oraz ciała.... mówię ze swojego doświadczenia....

 

potrafię być sercem coraz dłużej, pomimo, że gdzieś mi to czasem umyka. w każdym razie pobawcie się tym

Bardzo ciekawe i trafne spostrzeżenie, i tym cenniejsze, że wynikające z osobistego doświadczenia.

Na tej stronie jest fragment książki "On Having No Head" by Douglas Harding, który opisuje podobne doświadczenie.

 

Właściwie połączyłeś tu dwie sprawy: "nieposiadanie głowy" (uściśliłbym to jako zatrzymanie dialogu wewnętrznego) oraz problemy emocjonalne powstające w poszczególnych miejscach ciała, które następnie wpływają na nasze myśli.

 

Jak np. czujecie się, kiedy jesteście głodni? Mówi się, że "syty głodnego nie zrozumie" - czy jesteście w stanie wyobrazić sobie, kiedy jesteście najedzeni, co czulibyście będąc głodni? I jak wówczas czulibyście się psychicznie? Czy nie jesteśmy wtedy skłonni do uczuć żalu, niemocy, smutku? A kiedy jesteśmy najedzeni, czujemy się pełni energii, mamy nowe pomysły, działania przychodzą nam z łatwością.

 

Te uczucia biorą się z ciała, nie z filozofii i przemyśleń.

 

...nawet osoby dla ktorych potrafia sie wysilic na odrobine "sympatii" czuja sie wypompowane po pewnym czasie.

To z jakimś partaczem musiałaś mieć do czynienia ;)

 

No i cos czerwonego :)))

Czerwień dodaje Ci pewności siebie, wyróżnia Cię spośród innych i zwraca na Ciebie uwagę. Inni widzą Cię (a właściwie tę czerwoną rzecz) nawet kątem oka, więc nieświadomie biorą Cię pod uwagę w swoich działaniach. Samo działanie psychologiczne czerwieni na innych - już Ci pomoże.

 

A co, jeśli w rodzinie ma się energetycznego wampira i mieszka się z nim? (żona, dziecko)? Czy są możliwe sposoby ochrony przed energetycznymi wampirami w sensie np. amulet? Czy one również będą dobrze działać? Żeby w przypadku ochrony przed rodzinnymi wampirami nosić je przy sobie cały czas i wspomagać wizualizację kokonu ochronnego?

Oczywiście będzie działać, jeśli dany przedmiot będziesz kojarzył ze swoim wybranym nastawieniem psychicznym. Jeśli powiesz sobie np., że kamyk noszony w kieszeni będzie przypominał Ci, ilekroć go dotkniesz lub o nim pomyślisz, że... i tutaj dopowiedz sobie, co chcesz, żeby Ci przypominał.

 

Wizualizacja kokonu ochronnego może być bardzo dobra, o ile działa na Ciebie - tylko Ty to wiesz.

 

Według mnie pomyliłaś tu pewną kwestię. Osoba, która jest wampirem energetycznym wcale nie musi być zakompleksionym małym człowieczkiem, który cały czas musi się dowartościowywać. Ty tu poruszyłaś wątek o zwykłych ludziach, że tak powiem z zaburzeniami samooceny czy podejścia i przystosowania społecznego, którzy mają męczące zachowanie i są za przeproszeniem wkurzający. A Wampiry energetyczne dosłownie wysysają z nas energię. Czujemy się osłabieni i tzw wypompowani energetycznie. Trzeba uważać z ocenianiem takich ludzi, bo ich na świecie jest od groma, a mogę się założyć, że większość irytujących ludzi to nie są wampiry. Taki po prostu mają charakter. Takie jest moje zdanie ;)

Co do pierwszej kwestii oczywiście masz rację, a co do drugiej - zaczynam być ciekaw, czy i jak rozpoznasz nieznaną Ci osobę powiedzmy w autobusie.

 

...wszyscy przecież potrzebują energii i ją wysysają w pewnych formach, i w pewnych okolicznościach. Każdy z nas jest czasem takim wampirem :)

 

Co do samego tematu: moim zdaniem się nie potrzebnie "demonizuje" ten temat. Wampiryzm energetyczny wykracza poza ssanie i wysysanie ludzi. Wampir energetyczny to jeśli dobrze rozumiem to taki ktoś kto zdaje sobie sprawę, że mu potrzebna energia i ją próbuje złapać. Pod każdą postacią. Wampirem energetycznym jestem nawet wtedy kiedy jem obiad, bo przecież obiad to również forma energii. Czuję głód, więc gotuję sobie obiad i go jem. A więc w zasadzie staję się wampirem na czas jedzenia. Tak to widzę.

Podziwiam za zdrowy rozsądek w tym temacie :)

(Oraz za umiejętność gotowania sobie obiadu! :) )

 

A ja na to patrzę inaczej. Jestem naiwną osóbką i na swój własny użytek tłumacze to sobie tak: w kontaktach międzyludzkich następuje wymiana energetyczna (w dużym skrócie). W kontaktach z wampirem - wymiany nie ma. Jest przekaz tylko w jedną stronę.

Jak wyżej - to nie naiwność, tylko zdrowy rozsądek.

Wygląda na to, że czasem dzielenie włosa na czworo wcale nie pomaga zrozumieć zachodzącego zjawiska.

 

Nie uważam, żeby nie było wymiany, bo każdy kontakt już nią jest.

 

Można tylko czytać posty na forum (pobieranie czyjejś energii), ale można też na nie odpisywać (dawanie energii).

 

Chodziło mi raczej o to, żeby spróbować spojrzeć szerzej na tematykę. Sama idea wampiryzmu energetycznego może wykraczać (i wykracza) poza tematy poruszane w tym wątku. To znaczy mam konkretnie subkulturę wampirów, typu wampiryzmy psi i inne ;) To nie to samo co wampiryzm energetyczny tak jak to się przedstawia w tym wątku, aczkolwiek rozumiem zjawisko. To znaczy rozumiem, że tacy ludzie, którzy wysysają energię są męczący, tylko... no w tej chwili mówię o czymś innym. Kurczę, dwuznaczność tej nazwy mnie rozwala.

 

Pomimo, że np. rozumiem Cię doskonale, mary_mary, bo sam znam takie osoby, z którymi nie idzie wytrzymać, to... no np. mi się wampiry bardziej kojarzą z tymi romantycznymi i mrocznymi wampirami z Wywiadu z Wampirem czy Underworld. I generalnie na bazie tego jest zbudowana cała subkultura (która w sumie jest bardzo naiwna w założeniach, ale nieważne). Generalnie chodzi o to, że niektórzy ludzie myślą, że są wampirami, bawią się w bycie wampirem jakby. I ta "energia" ma tam nieco inny wymiar, to raczej taka metafora. I o to mniej więcej mi chodziło :)

Pozdrawiam :)

Wiesz, gdzie naprawdę należy rozdzielić znaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Monika317

TAk szczerze moge wam powiedziec że spotkałam wiele tych wampirów i tych gorszych i tych slabszych każdemu w jakiś sposób pomagam i jest ok :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Leforca

Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego, jak wielu jest delikwentów, którzy są świadomymi wampirami Psi.

Jeden z nich przykleił się do mnie gdy miałam 16 lat i był przyklejony do 24 roku życia. Miałam wrażenie że jestem zakochana, nieszczęśliwie, ale raz na jakiś czas wracał i mnie dręczył- ponawiał link.

Zainteresowałam się tym tematem i znalazłam dużo literatury szkolącej wampiry tak zwane wampiry Psi. Jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszam na priva i podeślę wam linki do tych stron.

Wyzwolić się od prawdziwego wampira psychicznego jest trudno. Mój kolega wyszkolił się w magii chaosu i był okultystą od 20 lat, więc trudno było, ale postudiowałam wereszczagina i pomogli mi mądrzy ludzie i go odłączyłam.

Bardzo pomaga wizualizacja rozcinania więzów na poziomie brzucha i serca. Następnie te więzy wkładamy wampirowi do ust. Mój wampir dodatkowo na 8 lat założył mi maskę na aurę- ludzie mi mówili że nie wiedzą kim jestem, a chodziło o to, że miałam na sobie lustro, by nie być dawcą dla nikogo innego niż mojego wapira. Dodakowo dostałam do głowy samoniszczący program.... no dużo było pracy z wywalaniem tego.

Nie mam żalu, a jedynie litość, bo on będzie musiał to odpracować karmicznie, ale na pewno na wampiry Psi trzeba uważać.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Winterstorm

Leforce, odnosze wrażenie, że do wszystkich wampirów Psi odnosisz się z pogardą tylko dlatego, że spotkałaś dupka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
LoonyMystic

Ano. Wampiry psi nie muszą nikogo krzywdzić :) To pewna filozofia jak każda inna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Leforca
Leforce, odnosze wrażenie, że do wszystkich wampirów Psi odnosisz się z pogardą tylko dlatego, że spotkałaś dupka ;)

Jeśli Cię obraziłam, to mi przykro, ale uważam, że ludzi się nie je bez ich zgody. :)

I nie spotkałam jeszcze żadnego psi, co nie byłby dupkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Winterstorm
I nie spotkałam jeszcze żadnego psi, co nie byłby dupkiem.

 

Problem więc leży po Twojej stronie, nie wampirów. Nie uogólniaj ludzi tylko dlatego, że coś złego Ci się przydarzyło, bo na tej samej zasadzie ja mogę Ciebie jakoś określić tylko dlatego, że nie kiedyś mnie pobił facet o nazwisku Lesiński - skoro masz przedrostek "Le" to jesteś zła. Rozumiesz ideę? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×