Skocz do zawartości

przeslanie zmarlego brata


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

witam,nurtuje mnie bardzo sen z przed roku,bylo to krotko po pogrzebie mojego brata (ktory zmarl nagle w wieku 35lat)z mlotszym bratem chcielismy zeby przy wynoszeniu trumny zagrano kawalek ktory lubial,znalezlismy organiste ktory zagral modlitwe'"drzemu"jakis tydzien po tym milam sen ktorego nigdy nie zapomne.widzialam trumne z moim bratem w domu u mamy a ja z mlodszym bratem zbieralismy jego r zeczy do worka ,nagle on wstal i wyszedl przez balkon na werande(ktorej w normalnym swieci nie bylo)tam wziol na kolana naszego 2-letniego kuzyna(ktory teraz ma 21 lat)i bardzo odsowal swoja twarz o jego twarzy,

w tej chwili odwrocil sie do mnie i powiedzial''nikt nie ma drugiej szansy,ale na krotko mozemy tu jeszcze wrocic''tak jakby odpowiedzial slowa piosenki,moze drugiej szansy nie mamy?

 

 

 

 

 

'

Napisano

Napiszę tak :

Osobiście wierzę w to, że zmarli mogą kontaktować się z bliskimi podczas snu, ponieważ sen stwarza szczególne możliwości takiego kontaktu.

Moim zdaniem słowa wypowiedziane w śnie przez zmarłego powinno się traktować poważnie, bo mogą być one wskazówką w dalszym życiu.

Słowa Twojego brata są bardzo mądre i prawdziwe...

Może chodziło o to, byś korzystała z życia i chwil które są Ci dane, bo nie będziesz nigdy miała drugiej szansy przeżycia tego samego, jedynie będzie można wracać myślami i wspomnieniami do tych chwil.

Napisano

Po śmierci mojej babci z którą byłam bardzo związana, często jeździłam do niej na cmentarz. Im częściej jeździłam, tym częściej mi się śniła. Gdy wychodziła z trumny, wygrzebywała się z ziemi. Nie były to miłe sny. Przestałam jeździć tak często, po prostu byłam przerażona. Dopiero po 5 latach śniła mi się taka jaka była przed chorobą, zdrowa, uśmiechnięta. Odwróciła się i popatrzyła na mnie. Powiedziała, że jest dobrze. Od tamtego czasu już mi się nie śni a ja jeżdżę częściej na jej grób.

Napisano

Witam

Zgadzam sie z kolezanka wyzej. Bardzo czesto zdarza sie tak, ze zmarli przychodza do nas w snach. Czesto jest rowniez tak, ze nie zdarzyli przekazac nam czegos za zycia lub czegos zrealizowac i dlatego przychodza, zeby nas o tym uswiadomic lub poprosic o pomoc w tym, czego oni juz nie mogą zrobic. czasami moze chodzic o drobiazg, o modlitwe lub symboliczne zapalenie swieczki na nagrobku... Mysle takze, ze tym ktorzy odeszli rowniez jest bardzo ciezko bez osob ktore za zycia kochali, i jesli mogą to przychodza zeby popatrzec, uslyszec ich chociaz jeszcze raz...

Napisano

Gdybym ja mogła tak na ta zmarłą osobę popatrzeć.. zupełnie świadomie, a nie w śnie.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Czasami mamy mozliwosc zobaczenia naszych bliskich, ktorzy juz odeszli niestety zdaza sie to bardzo rzadko. Cieszmy się wiec tym, ze chociaz w snach mozemy widziec ich takich jak pamietamy. Moze to mało pocieszające, ale niestety inne wyjscia sa małorealne

Pozdrawiam serdecznie.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...