posypa Napisano 8 Marca 2010 Napisano 8 Marca 2010 Bardzo proszę o pomoc. Chiałabym znac interpretacje mojego snu. Zazwyczaj nie pamietam swoich snów lecz ten pamietam bardzo dobrze . Prowadziłam ślectwo wraz z pomocnikiem . Siedzieliśmy w ciemnym miejscu i przesłuchiwaliśmy 12 hmh.. zakoników lub mężczyzn . Kazdy był nieziemsko przystojny. Atmosfera wcale nie była mroczna wręcz przeciwnie wszyscy się śmiali i było tak jabyśmy znali sie od dawna. Nagle pocałowałam mojego pomocnika co oznaczało że z nim byłam i choć spałam poczułam ciepło w sercu . To było niezwykłe . Rozmawialiśmy bardzo długo ale jeden z mężczyzn był inny ...nie śmiał sie jak kazdy i wogóle nie rozmawiał tylko leciutko się uśmiechał ..jego wzrok hipnotyzował on nie był przystojny jak pozostali to poprostu złe określenie on był piękny jak jakiś obraz czy rzeźba i wtedy każdy zamarł zrobiło się cicho. Po kilku sekundach kazdy sie tak uśmiechnął że było wiać im kły....to były wampiry. Nastała ciemność . Gdy po pewnym czasie mogłam znów widzieć nie było przy mnie mojego partnera ale nie było mi smutno i choć wcześniej byłam strasznie zakochana to...to poprostu mi przeszło gdy byłam sama z jednym z meżczyzn ...to był ten co lekko się uśmiechał powiedział "jestem Igor" i wtedy poczułam nie juz ciepło w sercu lecz wrzątek. byłam nieprzytomnie zakochana... koniec i choć sen nie był straszny ale gdy się obudziłam poczułam straszny niepokój ....zdziwiło mnie moje zachowanie we śnie jak mogłam odkochać sie w jednej chwili i bezopamietania zakochać w kims innym a najdziwniejsze jest to ze nie mam męża ani chłopaka nie znam żadnego Igora....Wogóle czemu Igor? To wszystko było bardzo dziwne
posypa Napisano 11 Marca 2010 Autor Napisano 11 Marca 2010 i co nikt nie pomoze a to mnie naprawde dręczy...
Rekomendowane odpowiedzi