Jump to content

odcięcie drogi


Guest Vanilia22
 Share

Recommended Posts

Guest Vanilia22

Śnił mi się sen w ciekawym momencie życia. Odrazu powiem o co chodzi gdyż myślę, że to pomoże w intepretacji. Niedługo znowu wyjeżdzam w waznej sprawie- poszukiwanie pracy w obcym mieście. Tym razem na dłużej jadę i wiąże z tym miejscem spore nadzieje. Jest to jeden z moim celów życiowych. Jednka będzie ta różnica, że owszem nie tylko będę tam dłużej ale tak naprawdę sama gdyż przyjaciólka wyjeżdza i mnie tam samą zostawia.

 

Otoż w śnie szłam na bosaka do mego bloku. Byłam szczęsliwa i czyms zaaferowana. Skierowałam się prosto na klatkę. Tam spotkałam sąsiadkę i jakiegoś niznajomego w okularach. Uśmiechnął się do mnie i powiedziałam dzień dobry. Weszłam i okazało się że nie mogę wejśc do mego domu bo jest remont wewnątrz bloku. Nie ma ścian, schody wiszą a wokól peln gruzu i jakis folli. Został tylko szkielet tego miejsca. Zapytałam czy moge zejść do piwnicy. Ktoś odkrzyknął, że mogę. I wchodząc tam było poodbnie tyle, że sufit był i ściany boczne. Lekki pólmorok. Poszłam w wiaodmym dla mnie kierunki i nagle stwierdziłam, że nie wiem gdzie jestem. Chcę wracać. Cofam sie i jestem w miejscu gdzie widze dwie drogi. Jedna naprzeciwko mnie druga po lewej stronie. W jednje jest światło w drugiej ciemność. Gdy już podjęlam decyzję nagle widze jak obsuwa sie sufit w tej drodze, ktorą obralam i gruz tamije mi drogę. Ronie krok w kierunku drugiego wyjscia i tam tez nagle odcina mi sie droga. Zapada ciemnośc. Siadam pod ścianą i czekam. Dlugo czekam. Wkońcu krzycze aby ktoś mnie wyciągnąl. Ktoś mnie wyciąga jakiś obcy... z pretensją w głosie co ja tam robilam...

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że ten sen dotyka spraw przeszłych, a ścislej rzecz ujmując - zetknięcia oczekiwań z brutalną rzeczywistością. Ty radosna, z nadzieją podążająca do swojego domu (symbol stabilizacji) i jego obraz... to nie tak miało wyglądać. Jeszcze próbujesz coś z tym zrobić, nie poddajesz się, łapiesz się różnych możliwości - jeśli nie na piętrze, to w piwnicy i wciąż napotykasz na przeszkody, blokady. W końcu popadasz w marazm - czekasz w bezruchu. I pojawia sie pomocna dłoń, nowa koncepcja, pomysł - kogoś zdziwionego, że w ogóle mogłaś w taki stan popaść. Myślę, ze to był moment podjęcia decyzji o wyjeżdzie do innego miasta. Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Czyli poprostu moja podświaodmość porządkuje to co sie ostatnio działo. I faktycznie tak było, że ktoś mnie popchnął... do tego aby wyjechać...

Dzięki Rito:)

M.

Link to comment
Share on other sites

Czyli poprostu moja podświaodmość porządkuje to co sie ostatnio działo
- taaaak, można to też nazwać porządkowaniem. Ja jednak widzę tę sprawę jeszcze inaczej - symbolika, jej zabarwienie ma za zadanie wskazać nam, jaki charakter posiada obrót spraw w rzeczywistości. Bo w innym przypadku, śniłabyś na elementach realnych - po co komu w końcu bawienie się w obrazki piwnic, domów i ratujących ludzi, skoro można pokazać sytuację dokładnie tak, jak ona wyglądała. Czyli podsumowując - porządkowanie owszem, ale w sensie pozytywów i negatywów. Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22
porządkowanie owszem, ale w sensie pozytywów i negatywów

 

Zaczynam coraz lepiej to rozumieć. Niby sny to tylko obrazy a jednka nie dokońca....

Pozdrawiam :smile:

M.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...