Jump to content

Dziwna podóż w czasie...


Lucia
 Share

Recommended Posts

Śnilo mi się coś takiego i proszę o interpretację...

 

Fota budynku szkoły mojej kuzynki przed przebudową wisiała w jej pokoju, ale ze strego budynku pozostały tylko schody, zmieniły się kolory /z białego na pastelowe zielony i różowy oraz zamiast prostokątnego kształtu budynek po bokach był powycinany w zygzaki/. Tylko, że to na prawdę nie była rzeczywista szkoła mojej kuzynki.

 

Po drugiej stronie budynku był drugi, do piwnicy którego moja rodzina zwoziła różne cenne przedmioty liturgiczne i kościelne /kielichy mszalne, zabytkowe szafki itd./. Widziałam wszystko, bo jakby nadzorowałam ustawianie tego w piwnicy, inni nosili. Z osób pamiętam jednak tylko mojego wujka /który jest księdzem/, kazał mi niczego nie dotykać. Potem mieliśmy wrócić do domu, ale ja wolałam się przejść na piechotę. Wujek odjechał samochodem w jedną stronę, a ja poszła w drugą...

 

Dziwne, że miałam na sobie oprócz normalnych spodni i kurtki... pod kurtką miałam górę od piżam! Nie wiem, dlaczego...

 

Jak poszłam w swoją stronę, to... jakby cofnełam się w czasie... Przede mną były tory i pociąg, który właśnie ruszał. Dziwny pociąg, bo ostatni wagon nie mał tylniej ściany, a układ wnętrz byl conajmniej dziwny. Usłyszałam, że jakiś esbek rozmawiał /nie wiem z kim/, że chce złapać jakąś młodą dziwczynę.... Ona chyba coś przewoziała w plecaku, ale nie wiem, co. Ja też mialam plecak. Bez zastanowienia wskoczyłam do pociągu, przytuliłam się do tej dziewczyny i nazwałam siostrą, a później wyszeptałam jej o wszystkim. Poszłyśmy w głąb pociągu, by facetowi uciec. Ostatni wagon miał chyba tylko miejsca stojące, następny był jakby trzecią klasą, a później coś niesłychanego - kolejny wagon był szerszy, ławki były pod oknami i na około szerokich dwuch filarów dzielących wnętrze wagonu... /towłaśnie byl ten dziwny podział pociągu/ Chciałam, żebyśmy udałyt siostry, kupić bilet i żeby mi pożyczyła jakąś bluzkę, bo nie chciałam być w tej górze od piżam, mimo że jej stroje by na mnie nie pasowły, bo była ode mnie dużo szczuplejsza... Nie wiem, dlaczego ale nadal ostawałam przy tym, żebyśmy udawały siostry i nwet wymyślałam dla nas nowe imiona, ale w końcu stwirdziałam, że wystarczy spojrzeć do naszych dowodów, żeby stwierdzić, że to nie prawda. W końcu nie kupiłam biletu, bo uciekając przed tym esbekiem wysiadłyśmy na wcześniejszejstacji, która okazała się właściwą stacją.

 

Miasteczko /chyba jej rodzinne/ było dziwne - po dwuch stronach rzeki, na jej środku był wał z zielenią, było też kilka mostów. Dziewczyna zaprowadziła mnie do baru, zjadłyśmy saładkę owocową, a ja jeszcze bigos, którego ona nie chciała. Potem poszłyśmy do jej przyjaciół-konspirantów w góry. Po drodze miałyśmy wstąpić do sklepu z ciuchami, żeby mi kupić coś zamiast tych piżam, ale wszystko było pozamykane. Gdy szłyśmy w góry ona wtyznała mi, że jej chłopak ją zdradza...

 

Wtedy obudził mnie tata

Link to comment
Share on other sites

hm........cofnięcie się w czasie może oznaczać chęć poznania jakiegoś kawałka historii.a ta cała historia z ebekiem itp może znaczyć że w życiu masz za mało adrenaliny i chiałabyś przeżyć jakąś przygode bo twoje życie jest jedna wielką rutyną.

Link to comment
Share on other sites

O! Dzięki za interpretację :grin: coś mi się zdaje, że chyba trafiłeś w sedno

 

a ostatniej nocy znowu mi się coś śniło:

 

Mieszkałam w domu z dwoma siostrami (tylko ja naprawdę przecież mam brata) i matką. Dom był naprawdę olbrzymi - pokoje były bardzo wysokie (jakieś 4-5 m w górę). Dwa rzędy poi przechodnich, oddzielonych korytarzem. Przechodziłam przez kolejne pokoje z jakimś mężczyzną. I na kanapie w jednym z tych pokoi uprawialiśmy seks. W zasadzie nie wiem, dlaczego. Potem poszłam dalej sama. Gdy byłam w ostatnim pokoju, wyszłam na korytarz i ze zdziweniem zauważyłam, że moja matka rozmawia z kimś przez drzwi. Moja matka miała twarz Angelici Aragon (aktorka meksykańska). Schowałam się przed jej wzrokiem. Pamiętam, że najbardziej mnie zdziwiło, że dom ma wyjście od strony ulicy, bo myślalam, że tylko od strony ogrodu. (Jeżeli to był mój dom, to dlaczego go nie znałam?) Matka-Angelica minęła schody, nie zauważywszy mnie i poszła dalej. Weszłam do jednego z pokoi i zauważyłam, że od strony ulicy jest jeszcze jedno wyjście. Wyszlam i... Dziwne, ale czułam się tak, jakbym całe życie spędziała w tym domu i po raz pierwszy z niego wyszła. Weszłam i znowu wyszłam. na dworze było zimno, jakby po wiosennym deszczu. Czułam wpaniałe, świeże powietrze po burzy w nozdrzach... I się obudziłam...

 

znowu mi się sniły siostry - tym razem, że mam je naprawdę... I to jest najdziewniejsze, bo reszta interpretacji chyba będzie kontynuacją poprzednieo snu :?:

Link to comment
Share on other sites

czy ta aktorka Ci imponuje?chciałabyś grać tak jak ona?mężczyzna......może powinnaś sobie znaleźć chłopaka,jeśli go nie masz.co do wyjścia z domu to ja bym to ujął tak.ten tryb życia którym żyjesz teraz nie jest taki jakibyś chciałak,Ty marzysz o innym życiu,a może w twoim życiu był ostatnio jakiś przełom?

Link to comment
Share on other sites

czy ta aktorka Ci imponuje?chciałabyś grać tak jak ona?

 

w zasadzie tą aktorkę widziałam w jeden telenoweli; faktycznie jest jedną z lepszych aktorek, a tela była dość niezwykła, bo opowiadała o matce dorosłych dzieci, która dowiedziawszy się, że mąż ją zdradza, postanawia zmienićswoje życie i spotyka młodszego mężczyznę (nie jest to typowa telenowela; była wyświetlana na dwójce jako "Miłość i namiętność", a później na Romantice jako "Spojrzenie kobiety: miłość i namiętność"), ale nie przepadam za nią specjalnie, w ogóle dawno jej nie widzialam i jakby mnie ktoś zapytał, o moje ulubione aktorki wymieniłabym raczej Camilę Morgado

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...