Jump to content

Pogon


tomaal
 Share

Recommended Posts

witam

prosilbym interprestacje

sen byl dziwny dla mnie gdyz nigdy wczesnie nikogo nie gonilem we snie [najwyzej uciekalem ;]

wiec

bylem ja i jakby 2 detektywow, szukalismy jakiegos "przestepcy" zauwazylismy go lecz zaraz ukryl sie gdzies, chwile potem chcial nas wyminac na chodnku po drugiej stronie ulicy tyle ze byl w przebraniu, malym podstepem udalo sie odkryc jego tozsamosc i zaczela sie pogon; ze to bylo przy jakich blokach on uciekal chodnikiem ja bieglem jaby za bokami wdluz chodnika zeby mnie nie zauwazyl, tamtych 2 gdzies od tylu go gonili, chcailbym tu zaznaczyc ze bieg jego i moj byl bardzo szybki, nienormlany i o wiele szybszy niz naprawde [no ale to sen] i ten szybki bieg, przeskakiwanie przez jakies kszaki w pogoni za nim sprawialo mi przyjemnosc, tak czulem przynajmniej... no w koncu wybieglem na prosta za nim i i rzucilem sie do przodu zeby go zlapac... no i zlapalem ale po chcwili sie okazalo ze trzymam go w rekach [tego zbira] a on jest wielkosci 1 litrowej butelki wody ! zdziwineinie i koniec snu

 

co o tym sadzicie?

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Wpadłeś na jakiś trop, ale spokojnie - nie jest to żadna policyjna akcja :smile: . Wydaje mi się, że chodzi o pewną sprawę, którą masz ochotę doprowadzić i odkryć do końca. Trzeba sie przy tym namęczyć, oj trzeba... ale widzisz dużą szansę pozytywnego zakończenia (możliwości złapania zbiega) i to dodaje Ci sił. Tylko czy warto? Widzisz, końcówka snu mówi ewidentnie, że to co znajdziesz na mecie rozminie się z oczekiwaniami. I tutaj rodzi sie pytanie - czy dlatego, że zrealizowany cel przestaje cieszyć? Czy też dlatego, że zrealizowany cel okaże się niewarty aż takiego zachodu? Poczekamy, zobaczymy. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...