Jump to content

Nałóg i depresja


Amanita
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie wszystkich czytających ten temat.Chciałabym prosić o poradę,problem jest dosyć złożony,jednak postaram się go streścić w kilku zdaniach...Od paru lat choruję na nerwicę depresyjną,co uniemożliwia mi wiele rzeczy,np .pracę,naukę.Dzieciństwo miałam niezbyt ciekawe,za cokolwiek się wezmę,rzadko realizuję to do końca.Lekiem na moje smutki okazała się kodeina,którą biorę bardzo często,prawie od roku.Jestem wtdy pogodna i pewna siebie.Psychiatrzy ,leki i psycholodzy niewiele mi pomogli,dlatego uważam,że konwencjonalne metody leczenia się u mnie nie sprawdzą.Dodatkowo mój stan pogłębia fakt,że nie mogę zajść w ciążę.:icon_cry:Chciałabym w naturalny sposób odzyskać pogodę ducha,pozbyć się lęków,umieć wyciszyć ,bez potrzeby brania narkotyków.Z racji tego,że interesuję się etnobotaniką,a także od niedawna ezoteryką,wierzę,że energia ,zioła i medytacja potrafi zdziałać cuda.Mam więc pytanie:Jak zacząć?Jakie techniki stosować,by uzyskać spokój wewnętrzny,jak oczyścić swoją duszę z pragnienia substancji,których moje ciało nie potrzebuje? Wyrzucić z siebie wszystko ,co złe Słyszałam o autohipnozie,wizualizacji..Dodam jeszcze,że największą przyjemność sprawia mi przebywanie na łonie natury sam na sam z mężem ,z daleka od ludzi i hałasu,wtedy czuję przypływ energii życiowej.

 

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich

Link to comment
Share on other sites

Witaj

Jakie techniki stosować,by uzyskać spokój wewnętrzny,jak oczyścić swoją duszę z pragnienia substancji,których moje ciało nie potrzebuje?

Otoz Twoja dusza napewno nie potrzebuje tych substacji poniewaz w swej pierwotnej naturze jest czysta,bez nalogow niewinna.

Piszesz od czego zaczac? od terapii do spraw uzaleznien to pierwsze.

Piszesz,ze dziecinstwo mials nie ciekawe i mysle,ze jest to sprawa nalogu ktoregos z rodzicow,a wiec to tez potrzeba uzdrowic ale najpierw nalog.

Cudow slonko nie ma i nie ma za dotknieciem rozczki koniecfzne uwolnienie od nalogu oprocz terapii moze to zrobic tylko Bog ale o ta laske trzeba trzeba sie modlic,modlic sie od uwolnienia obsesji brania narkotyku.

Moze probowac innych metod ale taka jest najprostsza,najszybsza i najlatwiejsza.Nie wiem jaki masz kontakt z Bogiem? bo cuda czyni Bog.

Cisze na lonie natury owszem ale to wszystko czasowe,a sprawy nie zalatwione wracaja jak bumerang.

Z Miloscia Semi

Link to comment
Share on other sites

Hmmm....Pytasz o Boga...Nie pojmuję go w sensie chrześcijańskim,bynajmniej.Moje myslenie jest raczej pogańskie,Boga pojmuję jako energię dającą życie na Ziemi,jako byt przenikający wszytko,każdy kamień,każde drzewo,każde zwierzę,człowieka.Gdy zapatrzę się w rzekę i zasłucham w śpiew ptaków,czuję jego obecność,czuję,że on to wszystko trzyma w harmonii,niestety ludzie starają się tą harmonię niszczyć.Terapię od uzależnień już przechodziłam,denerwują mnie książkowe wywody psychologów,wszyscy mówią to samo,klasyczne wywody "specjalistów"...Osoba z nałogiem,to osoba z chorą duszą,chciałabym umieć ją oczyścić,uspokoić bez środków chemicznych.Nie chodzi tu o cuda.Myślałam o wizycie u bioenergoterapeuty.Gdy jestem zła,smutna lub samotna sięgam po kodeinę,ponieważ nie umiem sama się wyciszyć,targają mną emocje.Tak było wczoraj.Zapaliłam wtedy kadzidełko,położyłam się i starałam wyobrazić siebie bez nałogu,szczęśliwą i uśmiechniętą.Obraz był niewyrażny,zamazany,ale potem zaczął się rozmywać.Po wszystkim odczułam ulgę,i nie wzięłam .Chciałabym dotrzeć do tego głębiej,zlikwidować lęk,wiem,że dam radę.Mechanizm mojego uzależnienia znam doskonale,ze strony psychologicznej.Wiem,skąd się wział nałóg,wiem,że jestem wobec niego bezsilna,i wiem,że mnie niszczy.To własne cel terapii antyalko i anty narkotykowej-żeby pacjent sobie to uświadomił.Jestem tego świadoma,i terapia jest w martwym punkcie ,bo tak naprawdę się na tym kończy.Drugi problem,to brak przyjaciół,przeprowadziłam się do innego miasta,i musiałam zerwać kontakty z osobami,tóre nawiasem mówiąc ,same nie stronią od używek.Dla swojego dobra i dobra mojego małżeństwa.

Link to comment
Share on other sites

Cudow slonko nie ma i nie ma za dotknieciem rozczki koniecfzne uwolnienie od nalogu oprocz terapii moze to zrobic tylko Bog ale o ta laske trzeba trzeba sie modlic,modlic sie od uwolnienia obsesji brania narkotyku.

Moze probowac innych metod ale taka jest najprostsza,najszybsza i najlatwiejsza.Nie wiem jaki masz kontakt z Bogiem? bo cuda czyni Bog.

 

Aż mnie pioniosło, za te słowa.

Raz piszesz "cudów nie ma" a za chwilkę "cuda czyni Bóg". Więc się zastanów! Są cuda, czy jednak ich brak?

Mówisz o modlitwie "modlić, modlić się" i co klęknij, módl się i wszystko minie?

Przecież tak się nie da.

Potrzebna jest Wiara i to ta prawdziwa, potrzeba miłości tak w stosunku do samego siebie jak i do reszty świata.

Potrzeba uwierzenia w możliwość odrzucenia. I tak się stanie.

Link to comment
Share on other sites

Aż mnie pioniosło, za te słowa.

Raz piszesz "cudów nie ma" a za chwilkę "cuda czyni Bóg". Więc się zastanów! Są cuda, czy jednak ich brak?

Mówisz o modlitwie "modlić, modlić się" i co klęknij, módl się i wszystko minie?

Przecież tak się nie da.

Potrzebna jest Wiara i to ta prawdziwa, potrzeba miłości tak w stosunku do samego siebie jak i do reszty świata.

Potrzeba uwierzenia w możliwość odrzucenia. I tak się stanie.

 

Widzisz owszem cuda sa i czyni je Boga ALE!!!!!! ja sama tez musze cos zrobic i nie tylko modlic sie i czekac.

Sporo czasu modlilam sie o uwolnienie od nalogu palenia i co?? cztery razy probowalam i rozny sposob modlilam sie,poniewaz Bog jako bezwarunkowa Milosc we mnie jest moim przyjacielem.I ide sobie pewnego razu i widze ogloszenie :chcesz przestac palic zadzwon i co??? dla mnie byla to odp[owiedz Boga na mojej prosby i poszlam i??? szczesliwie nie pale ale niestety Bog nie jest wrozka i owszem pomoze ale ja sama tez musze cos zrobic nie inaczej;BOG TO NIE KONCERT ZYCZEN DLA MNIE!!!!! takie jest moje pojecie.Bog pomaga tym,ktorzy sami sobie tez chca zrobic ,a nie tylko czekac z zalozonymi rekami,ze Bog zrobic cos za mnie CZY TO WOPGOLE BYLOBY OK????

Z Miloscia Semi

Link to comment
Share on other sites

Hmmm....Pytasz o Boga...Nie pojmuję go w sensie chrześcijańskim,bynajmniej.Moje myslenie jest raczej pogańskie,Boga pojmuję jako energię dającą życie na Ziemi,jako byt przenikający wszytko,każdy kamień,każde drzewo,każde zwierzę,człowieka.Gdy zapatrzę się w rzekę i zasłucham w śpiew ptaków,czuję jego obecność,czuję,że on to wszystko trzyma w harmonii,niestety ludzie starają się tą harmonię niszczyć.Terapię od uzależnień już przechodziłam,denerwują mnie książkowe wywody psychologów,wszyscy mówią to samo,klasyczne wywody "specjalistów"...Osoba z nałogiem,to osoba z chorą duszą,chciałabym umieć ją oczyścić,uspokoić bez środków chemicznych.Nie chodzi tu o cuda.Myślałam o wizycie u bioenergoterapeuty.Gdy jestem zła,smutna lub samotna sięgam po kodeinę,ponieważ nie umiem sama się wyciszyć,targają mną emocje.Tak było wczoraj.Zapaliłam wtedy kadzidełko,położyłam się i starałam wyobrazić siebie bez nałogu,szczęśliwą i uśmiechniętą.Obraz był niewyrażny,zamazany,ale potem zaczął się rozmywać.Po wszystkim odczułam ulgę,i nie wzięłam .Chciałabym dotrzeć do tego głębiej,zlikwidować lęk,wiem,że dam radę.Mechanizm mojego uzależnienia znam doskonale,ze strony psychologicznej.Wiem,skąd się wział nałóg,wiem,że jestem wobec niego bezsilna,i wiem,że mnie niszczy.To własne cel terapii antyalko i anty narkotykowej-żeby pacjent sobie to uświadomił.Jestem tego świadoma,i terapia jest w martwym punkcie ,bo tak naprawdę się na tym kończy.Drugi problem,to brak przyjaciół,przeprowadziłam się do innego miasta,i musiałam zerwać kontakty z osobami,tóre nawiasem mówiąc ,same nie stronią od używek.Dla swojego dobra i dobra mojego małżeństwa.

 

I tak ja Boga pojmuje jako bezwarunkowa Milosc we mnie i rowniez nie w pojeciu chrzescijanskim bo od kosciola jestem bardzo daleko.

Bardzo dobrze rozumiem,ze mozesz miec dosyc terapii i formulek ale terapia to poczatek gory lodowej,a reszta jak zyc w trzezwosci uczy Program 12 Krokow szeroko stosowanych w roznych dziecinach,czyli we Wspolnotach Al-Anon.DDA,AN,AA,Anonimowych Zarolokopw,Anonimowych Hazardzistow itd,itd i jest sposob piekny,uniwersalny na zycie,ja osobiscie znam osobe,ktora nie byla uzalezniona ale realizujac powyzszy program przezyla z nowotworem zlosliwym czerniakiem jeszcze 5 pieknych lat.Zmiana miejsca zamieszczkania,zmiana znajomych nie koniecznie odnosi skutek bo przed soba nie uciekniesz,czyli najpierw trzeba zrobic porzadek ze soba i swoja przeszloscia,czyli PRZEBACZYC SOBIE!!! bez tego ani rusz.Bardzo pomocny jest regresing ma za soba 11 sesji i zapisalam sie do szkoly regresingu zaczynam w maju bo jest to prosta metoda niehipnotyczna,bezinwazyjna,czyli na trzezwo i przytomnie.

Ja osobiscie w tym zyciu nie bralam nakortykow ale sporo zyc odreagowalam ze wzorcami narkotycznymi mam tu na mysli bledne praktyki,szamaniszm,zycie wsrod Indian i Kahunow ,a mialo to zwiazek z odurzaniem rowniez te wzorce utrudnialy mi wyzwolenie z nalogu palenia.Oczyscie ,ze jak czujesz smutek to jest mysl,zeby to znieczulic i wtedy sie siega po uzywke,wiesz bylam bardzo zaskoczona ile rzeczy mi zalatwialo to znieczulanie-zadymianie.

Poszukaj dobrego regresera ,a zobaczysz jak to z czasem mozna powiedziec i poczuc: co to znaczy byc wolna i szczesliwa.

Przytulam z Miloscia Semi

Link to comment
Share on other sites

Hmmm....Pytasz o Boga...Nie pojmuję go w sensie chrześcijańskim,bynajmniej.Moje myslenie jest raczej pogańskie,Boga pojmuję jako energię dającą życie na Ziemi,jako byt przenikający wszytko,każdy kamień,każde drzewo,każde zwierzę,człowieka.Gdy zapatrzę się w rzekę i zasłucham w śpiew ptaków,czuję jego obecność,czuję,że on to wszystko trzyma w harmonii,niestety ludzie starają się tą harmonię niszczyć.

Prawdę mówiąc to, o czym napisałaś jest częścią pojmowania Boga "w sensie chrześciajańskim".

Powyższe należałoby uzupełnić o stwierdzenie, że Bóg jest osobą, Ojcem, którego możesz prosić o wszystko, o wszystko, co dla Ciebie dobre i jeżeli prosisz z ufnością i wiarą, to otrzymujesz.

 

Prawdą jest również, że:

Bog nie jest wrozka i owszem pomoze ale ja sama tez musze cos zrobic nie inaczej;BOG TO NIE KONCERT ZYCZEN DLA MNIE.

Nieco innymi słowami ujął tą myśl św. Ignacy Loyola:

Ufaj Bogu tak, jakby całe powodzenie spraw zależało wyłącznie od Niego; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła.

 

I wtedy zaczynają dziać się rzeczy niezwykłe.

A wybór, na czyją "terapię" się zdecydujesz, należy do Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Cześć. Pominę dyskusję na temat boga. (Myślę, że wszechobecność boga polega na tym, ze każdy pojmuje go na swój sposóB)

 

Mam dosyć proste pytanie: Czy przypadkiem nie zadręczasz się niepotrzebnie smutną muzyką, typu radiohead? Pytam, bo wiem że często występuje tendencja do pogłębiania nastroju depresji, czyli samonakręcanie. Nic o tobie nie wiem, więc nie chciałbym się wymądrzać, ani cię urazić. Rzeczy, które ludziom zdrowym nie robią zbyt dużo złego potrafią pogłębiać depresję. Czyli nie można uciekać w alko, bo ma się potem stany lękowe. Nie słuchaj smutnej muzyki, nie oglądaj programów o chorych dzieciach i nie myśl nad tym jaki świat jest zły. Jest na świecie dużo zła, ale nie możesz się na tym koncentrować. To wszystko brzmi jak puste frazesy, ale jest też sporo fajnych rzeczy i fajnych ludzi na świecie. Musisz na siłę odsuwać od siebie rzeczy negatywne.

 

Może też spróbuj zdać sobie sprawę z tego, że czujesz się fajnie po kodeinie nie dlatego że świat się wtedy zmienia. Zmienia się jedynie chemia w twoim mózgu. Spróbuj wytworzyć dobrą chemię samodzielnie, bo twój organizm jest w stanie to zrobić. Kiedy będziesz czuła się źle, spróbuj na siłę przekonać swój mózg, że to nie świat jest przyczyną złego samopoczucia i wyobraź sobie siebie z momentu, w którym jesteś szczęśliwa. Jeżeli uda ci się wprowadzić siebie w stan pozytywny chociażby na ułamek sekundy, trzymaj go pazurami i uparcie idź w jego stronę, nie trać go z oczu. Połącz to odczucie z jakimś rytuałem, na przykład połącz palce jak to się robi w medytacji. Przy następnej próbie twój organizm będzie wiedział, w którą zmierzać stronę, kiedy dasz mu sygnał rytuałem.

 

Zdaje się, że trochę przebredziłem, ale mi to pomaga. pozdrawiam:]

Link to comment
Share on other sites

radiohead i chore dzieci

 

nie oglądaj tego, bo będzie Ci źle.

 

szkoda tylko że to pierwsze jest spoczko, a to drugie to prawda którą też trzeba widzieć panie "w imiedobrego nastroju załozmy sobie klapki na oczy"

proste odpowiedzi są takie nieskuteczne, ale jestem pewien że tego się kiedyś mimo wszystko nauczysz.

Link to comment
Share on other sites

ale ty jesteś mądrala. ja się nie naczytałem książek, ani nie znam się na kryształach. to akurat wiem z autopsji. mam dwubiegunówkę i poradziłem sobie z nią sam, bez psychologa i ród żelaza. wiem, że nie można nakręcać spirali własnych negatywnych uczuć, bo samonakręcanie jest bardzo prostą drogą do nie robienia nic. radiohead jest spoczko, panie "jestem najmądrzejszy, a inni to debile", ale radiohead i biedne dzieci nie są dobrą pożywką dla umysłu, który wpadł w depresje nieustannie o tym jak zły jest świat myśląc.

pewnie można też wyciągnąć się z depresji przykładając sobie rude kwarcu do czoła, ale tego nie praktykowałem:)

Link to comment
Share on other sites

Ja osobiście nigdy depresji nie miałam ale otarłam sie o nią ponieważ dotkneła bliską mi osobę i wiem już, że jest to kompletnie inny, niezrozumiały dla zdrowej osoby świat. I myślę, że Royo może wiedzieć cos na ten temat więcej niż przeciętny zdrowy człowiek, dlatego każda wskazówka ze strony takiej osoby jest cenna nawet jeśli nam wydaje się z pozoru niedorzeczna.. :usmiech:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Witaj. Pytasz jak zaczać? Zacznij o zadbania o siebie. np SPA :) Polecam co wieczór słuchać muzyki poważnej. Spróbuj sie przy niej relaksowac. Puszczaj ją nawet wtedy kiedy śpisz. Może zacznij uprawiac jakis sport? Pij zieloną herbatę bądz inne ziołowe herbatki :) Staraj sie nie myslec o tym wszystkim. Jeżeli zaczniesz myslec o swoich problemach po prostu szybko zajmi sie czyms innym, co zmieni twój tok myslenia. Powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...