Jump to content

Wiersze el argento i Nikopola


luna_89
 Share

Recommended Posts

Cała przyjemność po mojej stronie, wierz mi :)

Nikopol !! załóż swoja stronkę z wierszami, ta stonka już należy do kogoś ! :) buzka pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

nikłe światło kaleczy me oczy

biel oślepia a ja kpie z jej godności

szarpiąc się z jej wolą

powracam w zastępy mroku

...lecz przegrywam

 

czysta woda zmywa brudy nocy

niewyraźny sen wycieram o ręcznik

nie schodzi

nie pomoże mydło ani pumeks

...tego nie zapomnę nigdy

 

wychodze i spotykam wielu

przenikam oblicza setek zimnym spojrzeniem

nie odnajduje zguby - tych oczu

zatracone w łańcuchach świadomości

...pozostają na wieczność

 

stoje na środku ulicy

popychany i przesiąknięty rosą nieszczęścia

obojętny samotny pobity przez los

zapada zmrok nadciąga noc życia

...w końcu wygrywam

Link to comment
Share on other sites

Bezbarwny kwiat mleczu

targany molodią nierównego oddechu

zatraca się szarpie i ginie

Oddaje cząstki siebie światu

Komuś przypadnie aksamit agonii

 

Czarny kapelusz mknący w złocie dojrzałych kłosów

On czuje Twój strach pożera i dławi się nim

Jesteś marionetką żywej Kaplicy Sykstyńskiej

ikoną trupiej groteski dzieła sztuki

Wybrał Ciebie wybrał Twój lęk

bacznie obserwując oczyma wron

marny okres jaki nazywasz egzystencją...

Złudzenie?

 

Obskurne pomieszczenie które dzielisz tylko z nią

Coś Was łączy a dzielą żelazne łańcuchy

Gra już sie rozpoczęła

Jej koniec odnajdziesz na granicy strachu okrucieństwa i obłędu

Zginiesz bądź przetrwasz

Zginiesz bądź utracisz człowieczeństwo

 

W jej oczach odnalazłeś ukojenie

czujesz ciepło lodu jej serca

przygryzasz mocno wargi

pierwszy a zarazem jedyny pocałunek

Ukąszenie zdradliwej śmierci

Słodka trucizna ogarnia całe ciało

Czerwień blednieje na jej ustach

Uśmiech wręcz przeciwnie...

To on właśnie pożegna Cie zanim odejdziesz

 

Powiesz schizofremia obłęd szaleństwo...

Wróć więc na początek...

Tobie przypadnie aksamit agonii...

Moja misja wypełniona

Zwiesze głowę i odejdę

Wiatr wyszepcze za mnie:

"życie"...

A gra trwa nadal

Trwać będzie wiecznie wciągając kolejnych...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • 3 weeks later...

Stając na horyzoncie tego świata wypatruję ptaka

Nadlatuje tak nagle

Niczym cień lawy emocji zamkniętej w mojej samotności

Błękitne skrzydła trzepoczą jak me oczy na podmuchach bryzy kresu życia

Przeleciał tuż nad głową gubiąc szafir, za którym skoczę w otchłań

Poza horyzonty tego świata

Za jednym piórkiem anioła.

 

***

 

Oddałem wszystko za dotyk i poczucie tego chłodu

Lazurowa oziębłość zaklęta w małej drobinie

Poczułem namiastkę boskości

Skosztowałem i nie mogłem zapłacić niczym innym niż śmiercią

Jedno czucie, by nigdy więcej tego nie doznać

Jedyne muśnięcie, lecz zastygłe w pamięci

Zastygłe w marzeniach.

 

***

 

Splótł mnie swym chłodem i otulił spojrzeniem

Zimny błękit popłynął w mych żyłach

Zamroził ciało i dusze na wieczność

Wypisując na tafli życia rachunek

Za jedyne piórko anioła

Za łyk świętej boskości

Za to, że poznałem Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
ymm a mnie się nie podoba. Za bardzo oddaje autora przynajmniej tak mi się wydaje. el argento-wolę Twoją, bardziej uderza i daje dowolność w interpretacji

Jak sie sie mysli, ze sie zna autora, to sie rowniez jednoczesnie mysli ze sie rozumie jego poezje. A co do podobania sie, to mam specyficzna teorie na ten temat i jakos nie bardzo mnie tym zmartwilas...

 

[ Dodano: 2006-11-10, 00:25 ]

Niewyraźne płótno płaczącego miasta

Zalewa dziś szarość późnej jesieni

Apatia wtarta w przesiąknięty płaszcz

Po który sięgam codziennie rano

Przy akompaniamencie zniechęcenia

Zabieram ją z sobą pozostając samotnym

W ten przepełniony żalem poranek

 

Nikła nadzieja rozwiana przez wiatr

Widzę jej upadki, konanie, kres

Nie ma uczuć, pozostają jeszcze słowa

Nie skruszy ich czas

Lecz nie wydobędzie ich nikt z gruzów serca

 

Szepcząca symfonia na cmentarzu

Pozostaje jękiem nieobecnych…

Lecz ja ją słyszę wszędzie w myślach

Echo zdrady najbliższych przyjaciół?

Martwica mego człowieczeństwa?

Śmierć?

Jej namiastka w jutrzejszy poranek…

Mroźny jesienny poranek

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 3 months later...

Rzeka szcześcia to żywioł

Wrzeją w nim strumienie emocji

błądzące ślepo i tłumione na zakretach życia

Tam nurt zwalnia, usypia nas pustką

aż zaśniemy

a Wraz z nami nasze emocje...

 

Powstają nagle wraz z przypływem

Wodny ogień znów płynie w żyłach

Lód miesza się z płomieniami

Gorycz smakuje zbyt słodko...

Odczujemy to kiedyś?

- Może z następym odpływem.

 

Tamten dotyk duszy jak kolec cierni

Wbił się głęboko

Nadal boli gdy próbuje wyciągnąć

Wyjmij go, proszę!

Podważ moim życiem...

 

- Dlaczego milczysz?

...

Milczy kiedy ja mówię

Szepcze gdy milknę

Zalewa cisze smutkiem...

Zbyt wiele milczę

Zbyt wiele łez na oknie po deszczu

(...)

 

Co nazwiesz teraz szcześciem?

Przyjaźń?

Miłość?

A może któreś z tych słów stanie Ci w gardle

A w oczach pojawi się łza

Łza warta tyle ile każde z tych słów.

 

Gdy już spłynie po policzku zamkniesz powieki

i ujrzysz cień przeszłości

a W nim poranioną przyjaźń...

 

Nadchodzi przypływ...

zasypiam, a wraz ze mną moje emocje

we śnie pełni nadzieji oczekuję jutra

oczekuję blasku poranka i pustki...

pustki po ustępującym cieniu.

 

Wiersz dedykuje serdecznej Przyjaciółce. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

„Błękitna mewa”

 

Już czuję

Kujący chłód fal

Kiedy dotykają moich stóp

Krwawy wzrok słońca

Chylącego się za horyzont

Bryzę

 

Gryzę Twą szyję, smakuję

Obejmuję i wtedy…

Wtedy zefir wywiewa mój Skarb

Wspomnienie o Tobie

 

Ryzę pergaminu rozkładam na piasku

Szkicuję błękit mewy

Szarym ołówkiem

I modrymi łzami

 

Znów odleciała na skrzydłach wiatru

W stronę morza

W stronę Nieśmiertelności

Moja Syrena

Skoczę za nią w zburzone fale

Tonę

...

 

Tonę w myślach o przeszłości

Słuchając bryzy Bałtyku

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...
Ryzę pergaminu rozkładam na piasku

Szkicuję błękit mewy

Szarym ołówkiem

I modrymi łzami

 

Mmm.. Podoba mi się. Nikopol, nieukryty talent. Powiem Ci także, że forma, jaką obrałeś jest genialna. Stosujesz wersy z przeniesieniem, co ułatwia czytanie i nie daje uczucia monotonii.

Wtedy zefir wywiewa mój Skarb

Wspomnienie o Tobie

Bardzo trafnie i ciekawie. Lubię takie wiersze. Nikopol, stosujesz naprawdę niezłe porównania. :grin: wielu współczesnych poetów i "poetów" mogło by Ci pozazdrościć - naprawdę! Mniam, mniam. Smacznie tutaj dzięki Tobie i el argento

Pozdrawiam :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nikopol, stosujesz naprawdę niezłe porównania. wielu współczesnych poetów i "poetów" mogło by Ci pozazdrościć - naprawdę!

anetka16_16, poprostu mnie zatkało. Ciesze się, że Ci się podoba.

 

Mniam, mniam. Smacznie tutaj dzięki Tobie i el argento

Mysle, ze smialo moge stwierdzic ze obojgu jest milo...

Jesli sie Tobie podoba, tak jak piszesz, pozostaje mi obiecac ze temat nie urze...

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Jesli sie Tobie podoba, tak jak piszesz, pozostaje mi obiecac ze temat nie urze

no ja mam taką nadzieję!

a Twoje wiersze są naprawdę niezłe. Skoro piszesz ich tyle nie myślałeś nad jakimś tomikiem ;) ?

W stronę Nieśmiertelności
tutaj mam tylko pytanko. Dlaczego w stronę Nieśmiertelości?
Link to comment
Share on other sites

Skoro piszesz ich tyle nie myślałeś nad jakimś tomikiem ?

Nie, pisze zbyt rzadko, zresztą musiałbym dopuścić myśl, że to co ma trafić do szerszego grona odbiorców, jest tego naprawde warte. Myśle że do tego jeszcze bardzo daleko.

tutaj mam tylko pytanko. Dlaczego w stronę Nieśmiertelości?

Bałtyk i widok jego nieosiągalnego horyzontu ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.

Można powiedzieć że kojarze z nim pewnego rodzaju Nieśmiertelność.

Link to comment
Share on other sites

Bałtyk i widok jego nieosiągalnego horyzontu ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.

Można powiedzieć że kojarze z nim pewnego rodzaju Nieśmiertelność.

ciekawe skojarzenie. Szczerze powiedziawszy można się tego było domyślić.

Nie, pisze zbyt rzadko, zresztą musiałbym dopuścić myśl, że to co ma trafić do szerszego grona odbiorców, jest tego naprawde warte. Myśle że do tego jeszcze bardzo daleko.

Według mnie nieważne jest to jak często piszesz a to, jak piszesz. Piszesz nieźle, nie będę się powtarzała. O tym, czy Twoje wiersze są warte szerszego rozpowszechnienia też nie będę mówić - po pierwsze, sam musisz o tym pomyśleć, a po drugie przecież znasz moje zdanie :mrgreen:

Pozdrawiam,

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...