Jump to content

Miłość we śnie...


natashka19
 Share

Recommended Posts

Było to dwa dni temu. Niby nic, a jednak ten sen nie daje mi spokoju. Konkretnie chodzi mi o sen, sen, który myśle niesie ze sobą to "coś", lecz ja nie potrafie tego odczytac..

Kiedyś, bardzo uwielbiałam pewien film, lecz jakoś o nim zapomniałam. Był tam przystojny chłopak..wg mnie naprawdę śliczny, zwłaszcza, że kocham murzynów :razz: Ostatnio przez przypadek natknęłam się na strone o tym aktorze, ale też raperze. Po prostu takie "zdbety". Niedawno poznałam w internecie wspaniałego chłopaka, który z charakteru, tj rozmowy jest idealnym (dla mnie) partnerem. Również nic szczególnego, gdyż piszemy sms i przez internet, ale wiem, że i tak nigdy go nie zobacze w realu. Więc może zaczne o śnie..

Wygrałam w jakimś konkursie wyjazd do Hiszpanii (marze aby znów odwiedzić to miejsce), do willi z basenem. Zastanawiające było to, że ludzie których miałam odwiedzić (w konkursie była mowa o spędzeniu jakiegoś czasu w willi u sławnej rodziny) byli w śnie moją rodziną (tak naprawdę w ogole ich nie znam). Wśród mieszkańców tej mojej "niby" rodziny był pewien chłopak. Lecz nie był to ani mój kuzyn, ani bliski krewny. Mieszkał tam. Był cudowny, gdyż był to aktor, o którym wspomniałam wcześniej. We śnie początkowo byliśmy tylko przyjaciółmi, lecz ja odczuwałam coś zupełnie innego. Potem, gdy się poznaliśmy dawał mi do zruzomienia, że też coś do mnie czuje. Były sceny, które dobrze pamiętam m.in w górach, koło basenu, gdzie czule mnie obejmował bądź pocałunek, do którego właściwie nie doszło, bo odwrócił głowę. Mieszkaliśmy pod jednym dachem, więc były wspólne śniadania i wypady na miasto. Któregoś dnia gdy rozmawialiśmy, zadzwonił telefon, potem przyszła jakaś dziewczyna. We śnie czułam się wyraźnie zazdrosna i odczuwałam lęk. Spotykał się z nią, a ja cierpiałam. Zbliżał się termin mojego powrotu do domu. On był w szkole (liceum) , było zakończenie roku. Przyszłam tam, aby się z nim pożegnać. Stał sam, wysiadłam z taksówki, ale podeszła do niego jego dziewczyna i zaczęli się całować. Weszłam do szkoły, było pełno ludzi, młodzieży...Nagle coś się stało, już nie pamiętam co, ale coś stało się temu Chłopakowi. Potem widziałam jak cierpiał, gdy zobaczył jego dziewczynę z kimś innym. Wsiadł do taksówki, ja koło niego, weszła też jego dziewczyna, ale nie było dużo miejsca, więc powiedziałam, że ustąpię jej miejsca mimo tego co czuje, żeby był szczęśliwy. Popłakał się po tym co powiedziałam. Pożegnałam się z nim czule i wyszłam. Potem wracałam do domu jakimś samochodem. Zatrzymaliśmy się i podjechał do nas samochód, a w środku on..Rzuciłam mu się na szyje. Pamiętam, że powiedziałam mu, że nie możemy być razem skoro on kocha tamtą dziewczynę, ale będę go odwiedzać. Po roku czasu przyjechałam do niego tj. do willi. Tym razem zostawił dziewczynę i został ze mną, a ja z nim. Pamiętam też ułamki jakiś sytuacji, takich jak śniadanie z rodziną, ktoś stłukł talerz. Byliśmy gdzieś w parku. Potem..potem się obudziłam.. Prawda, że dziwny sen? Chciałabym, aby ktoś mi doradził co może on znaczyć..;) Dzieki z góry:):*

Link to comment
Share on other sites

Prawda, że dziwny sen?
- NIE
Chciałabym, aby ktoś mi doradził co może on znaczyć.

A ja bym chcial by piszacy interpretacje wlozyli troche wysilku w samodzielne 'rozszyfrowanie' tego typu snow... No cuz, sliczna opowiesc senna, sliczne zakonczenie, wogle wszystko sliczne tylko zapytuje sie Ciebie Natashko co z tego wynika. Oczekujesz ze Ci napisze ze sie to sprawdzi, badz sie nie sprawdzi badz jeszcze jakas inna opcja? Nie wiem, moze to moja subiektywna ocena tego typu snow i jest ona bledna, moze ktos madrzejszy sie znajdzie i opisze Ci znaczenie tego snu. Znow spada jak belka na mnie prosty wniosek, trzeba sie doksztalcac i doskonalic. Eh, jakie to meczace... :cry:

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...