Tanino Napisano 11 Kwietnia 2010 Napisano 11 Kwietnia 2010 Bardzo proszę o interpretację tego snu. Śniło mi się że byłem w szkole albo na jakiejś uczelni. I ściągnąłem krzyż. Duży krzyż może rozmiar 1,5 metra wisiał jakieś pół metra nad ziemią. I go ukryłem ale po co go ściągałem to nie wiem. Ukryłem go w ni to w kuchni ni w łazience ni to pokój był tak jak by wszystkie te pomieszczenia były w jednym także trudno było się połapać. Pamiętam jeszcze że było parę korytarzy w tej szkole i parę zejść po schodach. I chciałem wrócić w to miejsce gdzie zdjąłem krzyż po co sam nie wiem, zatrzymał mnie chłopak i mówi że jest z trzeciej klasy, dwóch znaczy uczniów. I pyta się mnie po co to zrobiłem mówię dla żartów. Dziwne to było to że chciałem go s powrotem na tamto miejsce zawiesić tak by nikt nie widział a tu na początku dwóch tych uczniów jak ich się już pozbyłem i byłem blisko krzyża to pojawiła się dziewczyna i chciała wejść do tego pomieszczenia z krzyżem a ja nie chciałem jej pokazać tego krzyża i złapałem ją i się obudziłem. W tym było też mowa jakaś że ten krzyż wisiał bo 1803 roku ktoś się tam powiesił. A na dodatek twarz tej dziewczyny mi się bardzo znajoma wydała ale w żaden sposób jak się obudziłem nie mogłem skojarzyć jej z nikim mi znajomym. Cytuj
Gość winteer Napisano 12 Kwietnia 2010 Napisano 12 Kwietnia 2010 Rozumiem, że po naszej rozmowie treść snu jest już wyjasniona? ) Cytuj
Tanino Napisano 13 Kwietnia 2010 Autor Napisano 13 Kwietnia 2010 Tak Dziękuj Ci Winteer za pomoc w zrozumiemu Pozdrawiam Cieplutko Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.