ZawszeWinna Napisano 19 Kwietnia 2010 Napisano 19 Kwietnia 2010 (edytowane) Miałam dość dziwny sen.Otóż śniło mi się, że jest jesień, a ja jadę do domu dziadków mając na nodze tylko jedną rolkę i odpychając się kijem hokejowym.Przez cały czas miałam świadomość, że jest wojna i miałam zamiar odwiedzić nieznajomego chłopaka, który równolegle opowiadał mi o tym, że jest homoseksualistą i działa w ruchu oporu.Nagle znalazłam się w wysokim bloku, owy chłopak wpuścił mnie do swego mieszkania, wciąż pamiętam jego twarz chociaż jestem pewna, że nigdy wcześniej go nie widziałam.Wtedy znów nastapiła zmiana scenerii.Stałam z grupką żołnierzy przed wiejskim, drewnianym domem w nienajlepszym stanie.Niebo było pochmurne,lecz było bardzo ciepło.Podszedł do mnie ten chłopak, równocześnie zrozumiałam, że jestem z nim teraz związana.Objął mnie i wtulił twarz w moją szyję.Jednak gdy na niego spojrzałam, zmienił się w chlopaka, w którym jestem skrycie zakochana.Wtedy się obudziłam.W czasie snu odczuwałam najpierw zniecierpliwienie,potem strach i niepewność, a w końcu szczęście.Bardzo proszę o interpretację... Edytowane 19 Kwietnia 2010 przez ZawszeWinna Cytuj
Gość winteer Napisano 19 Kwietnia 2010 Napisano 19 Kwietnia 2010 Czy z tym chłopakiem w którym sie bujasz nie jest tak, że jest dla Ciebie troche niedostepny, jakbyś czuła jego opór? Wizyta w jego mieszkaniu moze sugerowac chęć bliższego poznania się. Tak generalnie on Ci się śni bo o nim myślisz Cytuj
ZawszeWinna Napisano 20 Kwietnia 2010 Autor Napisano 20 Kwietnia 2010 No coś w tym jest, pierwszy raz zdarzyło mi się, że nie mogę kogoś "wyczuć". Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.