Jump to content
Piwiarek

Przekazywanie wysyłanie energii

Recommended Posts

Piwiarek

Napiszcie swoje metody przekazywania energii innym ludziom oczywiście tej pozytywnej ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
tribalbellydancer

Reiki.. chociac to nie moja metoda;) Dobra mysl dziala jak dobra energia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
shi-pao

dobra myśl, szczere życzenie, modlitwa. to wszystko też sposoby na przekazanie energii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tai-Chi-Chuan.pl

Wystarczy się po prostu uśmiechnąć i podać rękę.

To bardzo pozytywna energia, którą możemy przykazywać

codziennie i każdemu :wink:

 

Pozdrawiam.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdzisław44
Napiszcie swoje metody przekazywania energii innym ludziom oczywiście tej pozytywnej ;)

Nikt nie mógł i nadal prawie nikt,nie może przekazywać własnej energii komukolwiek.Napisałem-prawie. Ja mogę i to odczuwa biorca-mrowienie,ciepło,lub chłód.Trzeba być Źródłem Energii,by móc dawać bez ograniczeń i własnego uszczerbku.Ja dając,czuję wypływ Energii z dłoni.Piszę tu o Energii,która uzdrawia.Jestem Źródłem Energii.Piszę zawsze prawdę.Moim celem jest tylko informacja o tych zjawiskach.Jestem zawsze sprawdzalny przez pracujących wahadełkiem.Przez Świadomych.Zdrówko.

Nie jestem w tym świecie dla sławy i bogactw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
justynkax

Też to potrafię Zdzisławie. Tak jak piszesz biorca odczuwa ciepło, lekkie przyjemne mrowienie, często właściwie po chwili odczuwa poprawę samopoczucia. W moim przypadku najczęściej psychicznego.

Ja czuję, że energia oprócz z rąk wypływa z okolic serca, klatki piersiowej. Czuję w tym miejscu jakby wielką kulę światła, która promienieje, te promienie wychodzą na zewnątrz i docierają do biorcy i przekaz taki najczęściej wykonuję na odległość choć niekoniecznie . Nigdy nie mówię kiedy to się dzieje, ludzie sami wiedzą...

 

Tak jak napisał Tai-Chi-Chuan.pl .Pozytywny przekaz to również UŚMIECH, PRZYTULENIE...nic trudnego, a niesie tyle dobrego... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Można też spróbować linkowania. Wyobrazić sobie jak z dłoni wypływa energetyczna lina, kierujemy ją do biorcy podpinamy się nią pod niego najpierw delikatnie przechodzimy przez aurę nie przebijamy tylko przenikamy ją a jak już się podepniemy to rozpoczynamy przekaz. Wizualizacja jak energia wypływa z dłoni i przez link dociera do celu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

U mnie to działa tak ,Rei ki ,Bioenergia,Kundalini,Uzdrawiająca itp. Poprostu dla mnie to jedna i ta sama Energia Miłości ,którą przekazuję otoczeniu ,nawet na duże odległości ,przejmując w zamian wielkie ilości gniewu ,złości i strachu -wszystko co negatywne ,i oczywiście muszę wejść w głębszą medytację i to wszystko ,co mnie od środka ,czuję jakbym eksplodował ,przekrztałcę w samotności Gniew w Miłość , a ponieważ tego rodzaju Energia Miłości nie jest znana na świecie ,dlatego (o czym się nieraz przekonałem ,ludzie różnie na mnie reagują ).

Natomiast psy ją ,tą energię wyczuwają ,ponieważ jak codziennie wyjrzę przez okno i się skoncentruję na punkcie na nieboskłonie,to słyszę szczekanie.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
asztoret

Och Zdzislawie44, twoje posty zawsze wywoluja usmiech na mojej twarzy! Zawsze, nigdy, nikt poza mna - nie myslales czasem o zalozeniu radia?;) Na pewno wiele emerytek na to poleci!

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

witam ,przerażenie mnie ogarnia gdy czytam posty,ludzie praca z energia to nie zabawa!!!Mozna narobic niezłej szkody sobie i innym. Wiem o czym mowie jestem uzdrowicielem duchowym ale po 4 kursach jednego systemu. Robiac partyzantke radzej zaszkodzimy niz pomożemy wyjatek wtedy gdy mamy uzdrawianie w karmie i bylismy uzdrowicielem w poprzednich wcieleniach nie wspominajac o czystych pobudkach. Nie wspominam o pomocy "Gory"bo to oczywiste.Przesyl wlasnej energi to bioenergoterapia ALE BIOENERGOTERAPEUTA musi miec polaczenie z energia kosmosu i ziemi, inaczej sie wykonczy, nie wyglada to tak dramatycznie przy REIKI czy Uzdrawianiu Duchowym gdy przekazujemy energie boska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Gulifaxi ,cieszę się że wreście na forum pojawił się ktoś kto zna się na rzeczy ,mnie nikt nie wierzy ,bo nie mam możliwości zostać formalnie uzdrowicielem,musiałem niestety odzyskiwać i przekonywać się osobiście że byłem, chyba uzdrowicielem jeszcze w poprzednich wcieleniach ,a wiele dobrego mógłbym zrobić ,co wcześniej nieraz mi potwierdzono ,np. lepsze samopoczucie itd.

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Pozdrawiam.Widocznie w tym zyciu masz inna LEKCJE do przerobienia,moze wlasnie pokory,dobre uczynki tworzą dobra karme.Nic w przyrodzie nie ginie. Kto sieje wiatr, ten zbiera burze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Gullfaxie z tą szkodą to mi bardziej wygląda na to ze ludziom wpaja się to do głowy że to niebezpieczne aby na kurs łazili i kasę płacili. I rozpowiadali nie lecz kolegi z bólu głowy bo mu czakramy wybuchną.

Jeśli nie chcesz zrobić krzywdy to nie zrobisz mi się nie zdarzyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Każdy odpowiada za siebie, moga byc szkody ktorych nie widac, a ty mozesz zbierac karme pacjenta. Jaka dziedzine uzdrawiania reprezentujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

A co żeby przesyłać energię to już trzeba mieć dziedzinę??

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi
A co żeby przesyłać energię to już trzeba mieć dziedzinę??

 

moze nie dziedzine ale wiedze na pewno.Np niekiedy choroba jest uwarunkowana karmicznie, co wtedy trzeba leczyc skutek czy przyczyne. Jezeli leczysz przyczyne to mozesz sciagnac czyjas karme sobie poza tym leczenie bedzie dawac krótkotrwale wyniki.NIE WOLNO DAWAC ENERGI Osobom ktore maja Duchy i Demony przy sobie.Zobacz moje posty w dziale Radiestezja ,temat Tablice inne,tam to wyjasnialem.

Edited by gullfaxi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Ja daje energie wszystkim potrzebującym. Nie wierze w jakieś przekazywanie karmy. Ale z duchami i demonami to nie muszę chyba patrzeć żeby wiedzieć o co chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi
Ja daje energie wszystkim potrzebującym. Nie wierze w jakieś przekazywanie karmy.

 

Rzymska maksyma "Ignorantia iuris nocet"pasuje do tej postawy jak ulal.Czy przynajmniej sprawdzasz czy delikwent,nie ma przy sobie duchow, demonow, jesli nie to w wielu przypadkach dajesz energie bytom a nie czlowiekowi, w dodatku mu szkodzisz, przywiązując silniej byty do zywiciela.Nawet jesli niema bytow to mozesz naruszac Makrokosmos pacjenta , mam na mysli prawo przyczyny i skutku ale jak mowia hindusi "nie moja karma". Ja ostrzegłem a co z wiedza zrobisz to twoja karma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Wiesz co już te karmiczne koco poły mnie zaczynają drażnić ja jestem w europie a budda i Hari Kriszna niech ******ą do Azji a nie mi tu w paradę włażą. Gullfaxi mam gdzieś karmę która mi zabrania rozdawania czegoś co należy do mnie. To jakaś paranoja jest. Jak nie wywalę 1000zeta na kurs i jakiemuś hindusowi co każe się mianować mistrzem to nie wolno mi dawać energii? Gullfaxi od Azjaty to ja mogę skarpetki na rynku kupić a nie prawo do przesyłu energii. Cholera....

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Oczywiscie mozesz robic co chcesz, nawet wyladowac w szpitalu.Karma CI NIC NIE ZABRANIA.Ta pogardzana Azja ma duzo starsza i wyzsza kulture duchowa od Europy.W europejskiej kulturze tez bylo pojecie reinkarnacji dopóki kosciol tego nie wyciol,ale nawet on uznaje karme przyznaje w sposob bardzo ograniczony, a czym jest pojecie grzechu i swietosci jezeli nie negatywna i pozytywna karma.Ponosisz jej konsekwencje trafiajac do nieba, czyśćca lub piekla.NA Kursie uczysz sie jak to robic dobrze i efektywnie a nie kupujesz prawo do tego.Przyznaje nie chcial bym od Ciebie dostac energi, popracuj nad soba,to warunek efektywnosci.Pozdrawiam wszystkiego dobrego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Wiesz czego ja nie rozumiem? Nie rozumiem dlaczego ciągle ogranicza się ludzi mówieniem im by poszli na kurs. Dlaczego ktoś niema się sam rozwijać, dlaczego płacić i słuchać mistrza? Nie ciekawiej jest samemu się rozwijać? Nie silniejszym wtedy się staje?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Pójście na kurs nie ogranicza twojego rozwoju wręcz przeciwnie wiesz o co pytać, oczywiscie jeżeli chcesz chodzic na okolo nikt Ci tego nie zabroni.Pamietaj najgorzej i najtrudniej koryguje sie błędy.A Mistrz gwarantuje pewien poziom i to ze będziesz szedł prosta droga.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Tak oczywiście mam uwierzyć w to że ktoś wie jaka droga dla mnie jest najlepsza? Ja każdy sam powinien odkryć swoja drogę i droga każdego i każda nie jest prosta i łatwa. A samodoskonalenie nie jest chodzeniem na około. Bo jeśli ktoś ma wole w sobie aby się doskonalić to znajdzie odpowiedni sposób na to. I na prawdę nie widzę powodu by ludziom nie doświadczonym mówić że eksperymentowanie jest czymś niebezpiecznym. Jeszcze nigdy nieświadomie przy pomocy energii nie zrobiłem nikomu krzywdy przekazując mu ją. I przekazywałem ludziom którzy również mieli z tym doświadczenie. Więc sory ale uważam twoją teorie za nieprawdziwą i nie chce więcej już na ten temat pisać. A chodzi mi tylko o to aby nie zniechęcać początkujących do ćwiczeń i samodoskonalenia. Dlaczego mają ufać bardziej niż swojej i sobie energii mistrza i mistrzowi z ulotki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
goya

Samodoskonalić się trzeba... I rozwijać... Tylko czasem nie ma sensu w wyważaniu otwartych drzwi...

I nie ma dyshonoru w korzystaniu z pomocy u tych, którzy są we własnym rozwoju mocno zaawansowani...

Tylko teraz młodzi są niecierpliwi i brak im zdrowej pokory... Wobec życia i zjawisk...

Nie mylić pokory z czołobitnością...

Wielu woli myśleć, ze są totalnie inni, wyjątkowi, lepsi i mają większą wiedzę, zdolności i potencjał niż reszta świata...

Nie potrzebują nauczyciela, wskazówek i dobrej rady...

Czytają, ćwiczą, uzyskują ciekawe rezultaty i nabierają przekonania, że TO JEST TO...

Są WIELCY...

Takie zadufanie najczęściej rodzi problemy...

Ale te weryfikuje czas...

 

Liczony często w dziesiątkach lat....

Dziś najprawdopodobniej większość z Was nie zgodzi się ze mną...

 

Ps.Mysląc o Nauczycielach, nie mam na myśli "mistrzów z ulotki"....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Pewnie początkowa pomoc w teorii jest czymś wskazanym ale ja uważam że niema sensu płacić za rady. Masz forum i na nim jest wielu ludzi którzy ci pomogą za przysłowiowe "dziękuję". Doradzą jak zacząć co i jak. Nie ma sensu nabijać komuś kabzy. Poza tym im trudniej przyjdą pierwsze sukcesy tym lepiej. Tym silniejszym się stanie taka osoba i tym dumniejsza z siebie będzie. Każdy jest wyjątkowy i właśnie w taki sposób powinien o sobie myśleć, każdy jest wszechmocny i własnie w taki sposób powinien o sobie myśleć. Nie osiągniesz nic w magi nie wierząc w samego siebie. Nie należy używać pomocy mistrza jako stymulanta do ruszenia podświadomości, lepiej do tego używać wiary w siebie. Przekonanie że samemu nic się nie osiągnie to przekonanie ludzi słabych i uległych. Te posty które pisze są po to aby każdy uwierzył w siebie i stał się samodzielny, poco komu słabe społeczeństwo nie wierzące we własne siły? Ludzie którzy w siebie wiedzą są mniej podatni na załamania nerwowe. Pamiętajcie początkujący że możecie osiągnąć wszystko trzeba być tylko wytrwałym. Zablokowane czakry? Parę prostych wizualizacji i wiary w siebie systematycznie przez parę tygodni i łańcuchy ******ą. A nie wizyta u mistrza. Jasne należy mieć szacunek do ludzi z większym doświadczeniem. Ale wiedza? O jakiej wiedzy mówisz? Szablon ujesz magię? Nic bardziej mylnego. Każdy ma w sobie moc i każdy może jej używać, wystarczy chcieć. Żaden mistrz nie ruszy twojej energii bo jest twoja i ma służyć twojej woli. Osobiście wole wierzyć w siebie a nie w mistrza. A jak już pisałem straszenie ludzi komplikacjami różnorakimi z używania energii bez mistrza jakiegoś nad sobą to bzdura. Uważasz że twoja podświadomość pozwoli ci użyć energii do zrobienia sobie krzywdy? Czy uważasz ze masz kompletną władze nad swoją podświadomością?

W mawianie komuś że sam nic nie zrobi poza krzywdą sobie i innym jest bardziej niemoralne jak rzucanie klątw. Jest to podkopywanie czyjejś wiary w siebie, robienie z kogoś niewolnika pełnego kompleksów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Możesz uważać co chcesz ale zwroc uwage ze we wszystkich kulturach jest mistrz guru syn boży itd o czyms to swiadczy

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS

Co do mistrzów, rozwoju itd. to w zasadzie zgadzam się z Tobą - Spike. Wybacz zatem wyrwanie z kontekstu paru Twoich wypowiedzi ale...

 

Jeszcze nigdy nieświadomie przy pomocy energii nie zrobiłem nikomu krzywdy przekazując mu ją.

 

Jesteś tego aż taki pewien??? Jako kolejne pytanie Twoja wypowiedź:

Czy uważasz ze masz kompletną władze nad swoją podświadomością?
(jako uzupełnienie do mojego poprzedniego pytania)

 

 

 

Uważasz że twoja podświadomość pozwoli ci użyć energii do zrobienia sobie krzywdy?

 

Czyżbyś uważał, że to jest niemożliwe???

 

Poza tym im trudniej przyjdą pierwsze sukcesy tym lepiej. Tym silniejszym się stanie taka osoba i tym dumniejsza z siebie będzie.

 

Opisałeś troszkę, co tkwi w Twojej główce.

 

Powodzenia w rozwoju.

Ps. Nie musisz nic odpisywać. Po prostu przemyśl swoje własne słowa.

Pozdrawiam ciepło

Edited by JakubS

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Wiesz chodziło mi bardziej o to że nie da się w 100% kontrolować swojej podświadomości, był byś wtedy już bogiem chyba:D W sumie niby możliwe. A z robieniem sobie krzywdy twoja podświadomość jeśli zrobi tobie krzywdę to sama sobie zrobi ała a podświadomość ma kontakt z nad świadomością więc nie uważam by tak rozwinięta integralna część twojej psychiki pozwoliła ci strzelać samobója. A już przy przesyłaniu energii to naprawdę. Odpisałem bo chciałem ci wyjaśnić o co mi chodziło.

O kurcze chcesz syna bożego mieszać do przekazu energii? Porównujesz mistrza Reiki czy tam bioenergoterapeutę do mesjasza? Guru to chyba w sekcie masz. Poza tym widzę że bardzo potrzebujesz kogoś kto będzie nad tobą stał i dyktował ci co robić. Każdy jest wolną istotą i nie należy mu podsuwać przywódców i autorytetów szczególnie jeśli może mu się wydać że są mu niezbędni. A może ty chętnie polecisz początkującym ezo maniakom jakiegoś mistrza co?

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS
A z robieniem sobie krzywdy twoja podświadomość jeśli zrobi tobie krzywdę to sama sobie zrobi ała a podświadomość ma kontakt z nad świadomością więc nie uważam by tak rozwinięta integralna część twojej psychiki pozwoliła ci strzelać samobója.

 

Twoje decyzje, świadome czy nieświadome wpływają na Ciebie i Twoje życie, z tym się pewnie zgodzisz:)

Poza tym mieć połączenie nie jest tożsame z bezstratnym czy wypaczonym przekazem informacji (m.in. po to są różne techniki pracy z podświadomością żeby robić choćby z tym porządek). Jeden z argumentów, że podświadomość może sobie strzelać samobója, to np. choroby.

 

A już przy przesyłaniu energii to naprawdę.

 

Odnośnie tej części pisałem już wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Zrozum nikogo nie narzucam ale dobrze jest poznawać jakąś droge na którą sie zdecydowałeś pod okiem kogoś kto pozwoli Ci uniknąć błędów które na niektórych ścieżkach mogą być niebezpieczne

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Ech nie sądzę, wiesz choroby to po prostu choroby. Jak byś nie chorował to by oznaczało że twój organizm jest w pełni na to odporny. Mylisz trochę odporność z przyzwoleniem podświadomości na robienie sobie krzywdy. Chodziło mi raczej że przypadkiem nie pozwoli tobie abyś przekazując energię zrobił sobie krzywdę. PRZYPADKIEM to znaczy bez twojego wyraźnego polecenia.

Gulfax błędy to doświadczenie i są konstruktywne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

zrób błędy przy wywoływaniu demonow lub nawet duchow wtedy pogadamy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Pozwól błądzić innym jeśli tego chcą. To ich życie. A poza tym jak by nie było temat jest o przekazywaniu energii, używasz demonów w tym celu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

NIE uzywam dalem przyklad zeby uzmyslowic Ci co proponujesz innym wszak nie wiesz czym się zajmują a z energia ma to zwiazek ale to nie dla wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS
Ech nie sądzę, wiesz choroby to po prostu choroby. Jak byś nie chorował to by oznaczało że twój organizm jest w pełni na to odporny. Mylisz trochę odporność z przyzwoleniem podświadomości na robienie sobie krzywdy.

 

Hmm... a organizm to w pełni świadomie kontrolujesz??? Włącznie z oddychaniem, trawieniem, odpornością:), itd....

 

Chodziło mi raczej że przypadkiem nie pozwoli tobie abyś przekazując energię zrobił sobie krzywdę.

 

Nie ma przypadków:)

 

Ok. Skoro uważasz, że podświadomość, która ma kontakt z nadświadomością - a ta ostatnia jest cacy i uczy tę wcześniejszą, nie zrobi sobie krzywdy (czyli w zasadzie Tobie), to przecież podświadomość ma kontakt ze świadomością, więc ta ostatnia powinna się uczyć od poprzedniczek i też cały czas być cacy:)

Więc mamy jak w bajce, trzy świnki, które sobie w różnych domkach mieszkały:) Tylko cholera, gdzie ten zły wilk???:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Ooo nie dla wszystkich a co istnieje jakaś tajna magiczna organizacja która wystawiła dekret co jest dla kogo a co nie?

Chcesz chronić kogoś na siłę? To jest śmieszne. Zauważyłem ostatnio że jest grupa osób które próbują dozować ludziom wiedzę i wybierać im co jest ich drogą. Boisz się że ktoś będzie lepszy od ciebie.

Poza tym czy nie uważasz że osobnik kompletnie początkujący nie da rady wywołać demona? A nawet jak tak to ten demon go nie zabije.

 

 

Jak weźmiesz rozpęd i uderzysz głową w ścianę to złego wilka zobaczysz. Energia to trochę co innego niż odporność organizmu. Nie zapominaj że poza światem magi istnieje jeszcze świat materialny z materialnymi niebezpieczeństwami i materialnymi wirusami.

Edited by Spike

Share this post


Link to post
Share on other sites
Thoth
Napiszcie swoje metody przekazywania energii innym ludziom oczywiście tej pozytywnej ;)

 

Posiadam takie same metody na wysyłanie jak i pobieranie energii.

1 - Dłonie

2 - Trzecie oko

3 - Całym ciałem

4 - Duchowo

 

witam ,przerażenie mnie ogarnia gdy czytam posty,ludzie praca z energia to nie zabawa!!!

 

Akurat energetyka to jest najbardziej prosta metoda dla początkujących. Tak jak energią mogą się bawić ludzie wyczuwając ją u siebie jak i operując nią. Co więcej wszystkie techniki są wykorzystywane przez nas na okrągło i są bardzo przydatne.

 

Mozna narobic niezłej szkody sobie i innym.

 

Tu zależy jak się z tego korzysta. Co do szkód to jak można je narobić komuś operując energią? W najgorszym przypadku denat, będzie miał:

 

1. Osłabienie na skutek wymiany energii która mu zaszkodzi.

2. Poczuje się zmęczony, pójdzie spać i oczyści lub odbuduje własną energię.

 

Tak po za tym, to nie poznasz ognia póki nim się nie sparzysz :)

 

Jeżeli ktoś nie potrafi widzieć energii, operować nią, jak i jej posiadać i pobierać więcej to nie powinien się po prostu brać za tą technikę. Każdy od czegoś zaczyna a słowo nie powinien nie jest równoznaczne z tym by nie robił tego. Powiem szczerze, że np ja pobierając energię od innych zacząłem widzieć energię. Techniki są różne a ważniejszą rzeczą nad samouczkami jest własne doświadczenie. Można wybrać albo uczyć się od kogoś, brnąć w żmudnych i długotrwałych technikach lub samoistnie i intuicyjnie odkrywać, bądź przypominać sobie rzeczy w znacznie krótszym czasie.

 

 

Wiem o czym mowie jestem uzdrowicielem duchowym ale po 4 kursach jednego systemu.

 

No to moje gratulacje, ale równie dobrze mógł byś napisać, że masz kurs płetwonurka. W tym wypadku kursy się nie liczą lecz doświadczenie, więc bazuj nim a nie na jakiś papierkach.

 

Robiac partyzantke radzej zaszkodzimy niz pomożemy wyjatek wtedy gdy mamy uzdrawianie w karmie i bylismy uzdrowicielem w poprzednich wcieleniach nie wspominajac o czystych pobudkach.

 

To po co ci te wszystkie kursy jak nagle się okaże, że w poprzednich wcieleniach byłeś stolarzem i kowalem?! To co powiesz kogo jest to pierwsze wcielenie? Nie może tego robić? Bez sensu. Nie trzeba także być bioenergoterapeutą, mieć pomoc z "góry" czy posiadać energię kosmosu czy innej sfery. Każdy może opracować własną technikę na pobieranie i wysyłanie energii. Faktem jest, że osoba wysyłająca musi posiadać sporą ilość energii i ją nabywać by wysyłać ją do innych. Jednak jak chcemy przekazać ją jednej osobie a zwłaszcza kiedy nie posiada dużej ilości energii to jej nie zużyjemy na tyle dużo by ją pobierać skądś tam.

 

NIE WOLNO DAWAC ENERGI Osobom ktore maja Duchy i Demony przy sobie

 

Czy przynajmniej sprawdzasz czy delikwent,nie ma przy sobie duchow, demonow, jesli nie to w wielu przypadkach dajesz energie bytom a nie czlowiekowi, w dodatku mu szkodzisz, przywiązując silniej byty do zywiciela.

 

Powiem tobie, że to nie jest regułą bo by ta osoba zwalczyła byty przy niej to musi być silna. Jak już coś jest "przywiązane" to nie przybliży się bardziej. Co więcej kiedy dajesz komuś takiemu energię a byt ją pobiera to wtedy możesz znacznie łatwiej go zobaczyć i wiedzieć z czym masz do czynienia jak i go przepędzić.

 

gullfaxi może się wydawać, że się ciebie czepiam lecz po prostu powiem ci, że mam znacznie inne postrzeganie niż ty. Nie ograniczam się do tych rzeczy, że żeby coś zrobić to należy w tym coś umieć. Posiadamy jeszcze taką fajną zdolność jak nabywane doświadczenie. Od nawału teorii i to w dodatku cudzych może się co poniektórym w bani popie******.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyr

Troszkę się dziwnie czuje bo osobiście pojęcia karmy czy buddy są mi dość bliskie, a tu taki strzał. Ale co tam jak się czegoś nie zna to można to obrażać w miarę bezkarnie bo kto by się takim obrażaniem przejmował :) Co do "samobója" to jak najbardziej można go sobie strzelić. Nasza psychika (świadomość) jest tak skonstruowana, że w momencie występowania przeciążeń (traumatyczne wydarzenia, skrajne emocje, OGROMNE dawki nie kontrolowanej energii) się wyłącza, niejako resetuje (jak komputer). Niestety taki "reset" nie jest bezbolesny. Tracone są wszystkie aktualnie zapisane informacje (cała pamięć krótkoterminowa) czasem część "danych" z dysku (pamięć długoterminowa) a w skrajnych przypadkach przepaleniu ulega "płyta główna" :) Następstwem jest katatonia lub coma. To tyle co do nie występowania żadnego niebezpieczeństwa. Co do mistrzowania i uczenia się od innych to nie chodzi o to żeby ktoś nam mówił co jest dla nas najlepsze, ale o to, że ktoś nam może opowiedzieć o swojej drodze i swoich błędach jakie na niej popełnił. Uczenie się od innych to nie ślepe podążanie za "ideałem". To szukanie własnej drogi poprzez zmianę punktu widzenia świata..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Bogowie cie zesłali Toth całkowicie się z tobą zgadzam i podejrzewam że uczyłeś się i uczysz wszystkiego taką samą metodą jak ja :D Czyli samemu i tak jak najwygodniej i najwydajniej.

Gulfaxie skoro pojawił się Thot zostawię już temat twoich straszliwych teorii na temat niebezpieczeństwa korzystania z czegoś co zostało nam dane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS
Energia to trochę co innego niż odporność organizmu. Nie zapominaj że poza światem magi istnieje jeszcze świat materialny z materialnymi niebezpieczeństwami i materialnymi wirusami.

 

A materia nie składa się z energii:) Fizyka się myli;) a Fizyka kwantowa... ci to dopiero bzdury piszą... A swoją drogą to ja nic o energii nie pisałem:) O magii też nie:) Ty ciągle do tego wracasz.

Z mojej strony chodziło o różnice między świadomością a podświadomością.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

Tyr walić Bogów nie widzę ich tutaj. Tutaj jesteśmy sami a Bogowie to wiesz mogą mi nagwizdać do puki nie stanie na przeciw mnie i nie pokaże na co go stać. To jest nasz świat i żaden bożek ani jego osmęciały kapłan nie będzie mi mówił jak mam żyć. Człowieku wy już myśleć sami nie potraficie? Potrzebujesz Boga i mistrzów do samo doskonalenia ich opowieści z krypty to jesteś słabym człowiekiem. Jesteś istotą która nie potrafi żyć sama i nie ma umiejętności samodoskonalenia.

Co przepalić. Ty chyba za dużo się naczytałeś fantasy jeśli magia by dawała aż takie możliwości unicestwiania. To by ludzie padali na ulicach co dziennie a ci twoi mistrzowie sięgnęli by po władze nad światem. Chyba że to ich gadanie o świecie to tylko puste słowa zdurniałego szaleńca który nie potrafi dla pokoju nic zrobić poza waleniem łbem w podłogę.

Zastanów się nad tym co gadasz.

 

JakubS jak nie masz zamiaru pisać o magi i energii to poco włazisz w dział o energetyce? I piszesz w nim o psychologi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS
JakubS jak nie masz zamiaru pisać o magi i energii to poco włazisz w dział o energetyce? I piszesz w nim o psychologi?

 

Naświetliłem luki w Twoim podejściu do pod-, nad- i świadomości, a co Ty z tym zrobisz to Twoja sprawa.

A co do Twoich "oskarżeń", to też jest dział leczenia:) a podświadomość i świadomość mają duży wpływ na leczenie:) A i są przydatne przy, jak to piszesz przesyłaniu energii:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

kolego duchów nie należy przepedzac a odprowadza sie do światła bo wymagają pomocy, jeżeli chodzi o "przybliżanie"to masz racje i jej nie masz bo zależy jaki to jest duch ,przy dużej złośliwości potrafi doprowadzić do samobójstwa lub zbrodni. Pełny cykl duszy to min.105 wcielen a wiec kowal czy stolarz nie ma znaczenia.Ma natomiast znaczenie jaka energie przesylasz,prosty przyklad wolalbys wode z kałuży czy mineralna. Oczywiście jesteśmy różni i każdy będzie modyfikował i rozszerzał to czego nauczył się na kursie.Pobieranie energii od ludzi skutkuje obciążeniami karmicznymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

O straszne Gulf pójdzie za to do piekła?

A skąd wiesz ile wynosi taki cykl?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyr

Po pierwsze Spike nie wiem gdzieś Ty znalazł Boga w Buddyzmie. No i założenie, że nie potrafię myśleć i jestem słaby bo dopuszczam możliwość współistnienia z innymi ludźmi i uczenia się od nich innego poglądu na życie...troszkę mi to zajeżdża anarchizmem rasizmem i innymi brzydkimi -izmami.. Byłbym też wdzięczny gdybyś powstrzymał się od tej internetowej psychoanalizy w stylu

Jesteś istotą która nie potrafi żyć sama i nie ma umiejętności samodoskonalenia
bo ani to trafne, ani konstruktywne. Co do fantastyki to jeśli Ty między bajki wkładasz niszczycielski wpływ traum wszelakich na ludzką świadomość, a za opowieści s-f uważasz stany katatoniczne czy śpiączki to powiem Ci szczerze, że Ci zazdroszczę bo żyjesz w bardzo szczęśliwym świecie. A tak w ogóle to w/w stany to raczej autodestrukcja a nie destrukcja. Warzywo miało by problem władać światem nie sądzisz :) Byłbym wdzięczny gdybyś w dalszej dyskusji wykazał minimum tolerancji dla poglądów różnych z Twoim światopoglądem i unikał pisania o rzeczach (Buddyzm) o których nie masz zielonego pojęcia.. Tak na marginesie ja również jestem wielkim fanem samodoskonalenia się :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

WYPRASZAM SOBIE nie zachowuj się jak smarkacz .Jest 5 wieków duszy każdy wiek ma7 etapów po min. 3 wcielenia mozesz policzyć

Edited by gullfaxi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

A skąd ten przelicznik na te wieki dusz wyrwałeś co? I dlaczego okazywać litość czemuś co nas dręczy?

 

A Buddy to tam nie ma? To ok pomyliłem się. No a z rasizmem to trafiłeś. A z negatywnymi stanami takimi jak katatonia i traumy pisałeś chyba również przy okazji prze energetyzowania. Proście a będzie wam dane:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Ano wlasnie z obśmiewanego przez Ciebie kursu nie płetwonurków

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spike

A ja słyszałem z kursu pewnego że jesteś nie wierny. I że należy sie wysadzić u ciebie przed domem mistrz Ahmed tak mówił:D

Widzisz to był kurs i ja na nim byłem i przysięgam ci że mówili tam prawdę. I mówili tez że najlepszy sposób na oobe to wskoczyć na minę.

 

A na kursie w klubie radia maryja mówili że dusza ma jedno wcielenie:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...