Jump to content

reiki a kosciol katolicki.


astroa
 Share

Recommended Posts

ostatnio dostalam od kolezanki linka do strony katolickiej gazety z artykulem na temat reiki.osobiscie uwazam ze jest tendencyjny i zawiera bledy, ale zostawiam ocene zainteresowanym.sama zajmuje sie reiki(dla siebie i najblizszych) a kolezanka wyslala mi go z troski o mnie.

 

Tygodnik Katolicki - Go?? Niedzielny - Wydanie Internetowe

 

co o tym myslicie?

Link to comment
Share on other sites

Pod koncem artykulu pisze, ze spalil ksiazki okulstyczne, ktore studiowal. Nie wiemy co w nich bylo, ale miom zdaniem jesli niczego nie dotykasz oprocz Reiki to spij spokojnie.

Aha i przestan o tym myslec bo cos sciagniesz na siebie.

Link to comment
Share on other sites

alez ja sie nie boje bo mam ustalone zdanie w tej sprawie:)nic mnie tak nie zblizylo do szeroko pojetego boga jak reiki.ale dzieki.chcialam po prostu zobaczyc stanowisko innych w tej sprawie.martwi mnie wlasnie takie postawienie sprawy bo niewiadomo czym facet sie zajmowal poza reiki (o ile historia jest prawdziwa)a z tego wynika ze kazdy energiami sie zajmujacy to czarowik/ca:)

Link to comment
Share on other sites

zgadzam sie ze ze wszystkim wlasciwie nalezy byc ostroznym.nigdy tez nie mozna byc pewnym 'mistrza'.a tutaj uwazam ze i mistrz i uczen nawalili:)bo jak mozna sie zastanawiac czy zostawic zone bo ktos wlasciwie obcy tak powiedzial?i jak wogole mozna cos takiego sugerowac obcej i najwyrazniej latwej do zmanipulowania osobie?uuuh szkoda slow:)

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Jak dla mnie ten artykuł jest dziwnie nie jasny, bo po pierwsze ukazuje kochającego męża i ojca zwyczajnego, który tym się zainteresował, bo rodzina go potrzebowała. Potem pisze, że pomagało, zacząć innym przypadkowym ludziom pomagać !! Nawet mogli tego nie wiedzieć!! Czy to jest dobre? Ludzie nawet nie wiedzą, że coś z sobą noszą.

3 sprawa, która mnie rozaliła

Cyt: „Jeśli się nie nawrócisz, zginiesz ty i twoja rodzina. Ale jeśli się nawrócisz, Bóg obiecuje ci, że nawróci się także twoja rodzina (w domyśle: moi rodzice i siostra)"

 

Nie skomentuję

Link to comment
Share on other sites

Hm, od przysłowiowej czapy jest ten tekst wynika że zawalił BHP i ma pretensje. Co sprzedawał skoro tracił przytomność, przepływ nie powoduje utraty przytomności, co za dużo to niezdrowo.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Pod koncem artykulu pisze, ze spalil ksiazki okulstyczne, ktore studiowal. Nie wiemy co w nich bylo, ale miom zdaniem jesli niczego nie dotykasz oprocz Reiki to spij spokojnie..

Wlasnie, jakies pomieszanie z poplataniem. Nie wiadomo czym wlasciwe sie zajmowal ale juz oskarzenia w kierunku Reiki i bardzo haslowo potraktowanej bioenergoteapii sa.

Jak w starym przyslwoiu :Chcesz ubic psa to i kij sie znajdzie.

 

Z drugiej strony w artykule jest coś takiego:

pytanie tylko na ile robił zabiegi lege artis, bo takie objawy daje zazwyczaj nieprzestrzeganie BHPu.

Dokladnie, dokladnie albo sie nie oczyszczal albo odnowil sobie jaks "medytacje wymiany" z poprzedniego zycia i w swojej nieswiadomosci cieszyl sie z niej jak glupi z kawalka sera. A poza tym jak mdlal z wyczerpania to juz nie bylo Reiki, w Reiki mamy przeplyw jako kanala a nie ladowanie swojej energii co powoduje wyczerpanie.

 

myślę, że raczej prawdziwa.

Poza tym nie wiadomo czym dokładnie on się zajmował - wiadomo, że obecnie systemów reiki jest od groma i ciut ciut. Niektóre opierają się na channelingowych przekazach i mogą być niebezpieczne - potem ludzie po inicjacjach lądują u egzorcysty.

Prawda namnozylo sie sie reikopodobnych systemow zerujacych na dobrej marce tego pierwszego i laza potem opetancy roznoszacy to jako np "anielskie reiki archaniola Mocanabuzowanego" (zart :)).

 

Jak dla mnie ten artykuł jest dziwnie nie jasny, bo po pierwsze ukazuje kochającego męża i ojca zwyczajnego, który tym się zainteresował, bo rodzina go potrzebowała. Potem pisze, że pomagało, zacząć innym przypadkowym ludziom pomagać !! Nawet mogli tego nie wiedzieć!! Czy to jest dobre? Ludzie nawet nie wiedzą, że coś z sobą noszą.

No i najwazniejsza sprawa nie wiem jak inni a powinni ,ale ja wyraznie ucze na kursach, NIE WOLNO pomagac na sile , ZAWSZE TRZEBA zapytac o zgode.

W wyjatkowych okolicznosciach nie trzeba wprost ale sa inne sposoby.

 

3 sprawa, która mnie rozaliła

Cyt: „Jeśli się nie nawrócisz, zginiesz ty i twoja rodzina. Ale jeśli się nawrócisz, Bóg obiecuje ci, że nawróci się także twoja rodzina (w domyśle: moi rodzice i siostra)"

Oj z Boskoscia to ten przekaz nie mial nic wspolnego.

Przekazy Boskie zawsze sa w formie, mozesz, uswiadamiajacej,inspirujacej ale nie rozkazujacej.

Jak dla mnie astralny syf podszywajacy sie i tyle.

Ale coz jakie intencje co do swojego zycia i rozwoju duchowego a przy tym burdel w glowie taka "boskosc".

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ostatnio moja koleżanka zapytała znajomego Brata z Franciszkanów o reiki. Piersze jego pytanie czy ja (praktykujący reiki) jestem już po rozwodzie? "Bo oni wszyscy są prędzej czy później rozwodnikami". No łapy mi opadły... Co ma piernik do wiatraka to nie wiem.... No ale co się dziwić, że największa sekta świata ma tolerować coś odmiennego od swoich poglądów? Najlepiej od razu wymyślić jakiś bajer...

Link to comment
Share on other sites

Wiesz, poniewaz Reiki sprawia ze wzrosamy na wszytkich poziomach ku lepszej jakosci zycia, to faktycznie moze sie tak zdarzyc ze osoby z ktorymi bylismy dotad w bliskich stosunkach, tyczy sie to nie tylko malzonkow,dziewczyny etc, tylko rowniez znajomych i przyjacowl, moga przestac do nas "wibracyjnie" pasowac.

Dzieje sie tak jednak jedynie wtedy jezeli np zwiazek w ktorym sie bylo byl toksyczny, albo znajomi tak naprawde nie mieli dobrych intencji wobec nas tylko nas w jakis sposob wykorzystywali.

No ale jak wiadomo dla kosciolkowych to: alkoholik, bije, nie szanuje ale na tace daje wiec zamknij sie kobieto i cierp w milczeniu bos mu slubowala do smierci w kazdych okolicznosciach a nasz bozek ci to wynagrodzi w wyimaginowanym przez nas niebie w ktore masz tepo wierzyc. Aha i najplodz 20 dzieci to jak umrzesz przy 21 to zrobimy cie blogoslawiona.

Edited by Amethyst
Link to comment
Share on other sites

Tak, rozsądna szanująca się kobieta tak zrobi, ale wiele niestety cierpi w milczeniu. Ale to kwestia często syndromu DDA plus właśnie wpojonego przez katolicyzm wzorca cierpiętnictwa.

Generalnie choć do wyzwolenia nie prowadzi (przynajmniej w takiej formie jaka jest teraz najpowszechniejsza)i ale przynajmniej pokazuje jakiś kierunek na początek, chrześcijaństwo szanuje.

Ale nie jego cierpiętnicze wypaczenia niszczące godność osobista.

Jeśli ktoś ma coś sensownego wyciągnąć z chrześcijaństwa to powinien się skopić na przekazie Miłości jaki zostawił Jezus oraz na nim samym jako już zmartwychwstałym i zwycięskim.

Choć wiem ze to bajka.:) Ale przynajmniej dodająca siły do rozwoju na bardzo wczesnych etapach rozwoju duchowego.

Jak wszystkie religie zresztą, będące zaledwie żłobkiem rozwoju duchowego, ale od czegoś trzeba zacząć.

Edited by Amethyst
Link to comment
Share on other sites

Religie to nie tylko żłobek, niektórzy dochodzą dzięki nim całkiem daleko ;)

Tak, ale tylko jesli uswiadamiaja sobie w koncu ze to wszytko byly tylko pomocnicze koleczka do rowerku.

 

nie tylko chrześcijańskie kobiety cierpią w milczeniu..

 

Doskonale sobie z tego zdaje sprawe, ale watek jest o katolicyzmie.

Edited by Seid
Link to comment
Share on other sites

To jest akurat dość skomplikowana kwestia.

Generalnie dróg rozwoju duchowego (nie lubie tego pojecia ale niech będzie) jest ileś tam - niektórzy się rozwijają całkiem ładnie na łamach KK czy innego odłamu chrześcijaństwa np. będąc w zakonie.

Wszystko zalezy jak definiujesz "rozwoj duchowy".

Dla mnie to konkretny parametr w Analizue Rozwoju Duchowego opisujacy srednia obciazen karmy roznymi wykonywaymi przez cale istnienie praktykami ktore z zalozenia mialy rozwijac swiadomosc, przyblizac do Boga ale okazalo sie ze niekoniecznie to robily, oraz rozwoju czystych aspektow swiadomosci i boskich cech urzeczywistnienia i paru innych parametrow o ktorych spokojnie mozna poczytac w specjalistycznych artykulach na ten temat.

Dla mnie nie tyle liczy sie metoda "rozwoju duchowego" jako taka ale jej efektywnosc.

Np ksiadz ktory naprawde nie nie obijal i naprawde gorliwie praktykowal jako swoja duchowa droge maksymalnie rozwija do okolo 12 stopnia ERD, dalej nie pozwalaja na to obciazenia tej drogi. No powiedzmy zakonnik dobilby do tych 19 ERD, ale do 36 co oznacza pelnie zjednoczenia z boskoscia / Oswiecenie to daaaaleka droga.

Inna rzecz ze przecietny czlowiek oscyluje w graniacha 2-4 ERD wiec tacy przewodnicy na poziomie 12 sa calkiem dobrzy dla nich, poniewaz moga pomoc im intelektualnie zrozumiec pewne prawdy dotyczace rozwoju. Oczywiscie w ramach swojego paradygmatu i ze wszytkimi jego ograniczeniami. Cale szczescie pewne Prawdy sa w miare uniwersalne.

 

Nikt np. nie odmawia Starcom wysokiego poziomu duchowości.

A o jakich Starcach tu piszesz?

Edited by Amethyst
Link to comment
Share on other sites

- dzieki Amet... :)

- możesz powiedzieć... co to jest to ERD... :)

- i gdzie moge o tym poczytać... ;):)

- Hmm... domyślam się, ze jakaś skala stopnia rozwoju duchowego... ;)

- ale niestety, po raz pierwszy o niej słyszę... :(:(:(

 

---pozdrówkooo... infe7... :)

Link to comment
Share on other sites

Alez prosze cie bardzo, ponizszy artykul bardzo ladnie wprowadza do zagadnienia Analizy Rozwoju Duchowego.

Leszek ??d?o - Wahade?kowanie duchowe - Sklep ezoteryczny Ezosfera.pl

 

- Dzięki Ci Panie... ;) ... w sensie żartobliwym oczywiście... ;):P

- Hmm... całkiem fajne pisadło... chyba będę musiał przyjść do Ciebie... :)

- na Nauki... tym razem, a nie w interesach... ;):)

- i oczywiście... stawiam ReGio... ;xD

 

pozdrówkooo... infe7... :)

Edited by infedro
Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

* 1 do 3 – duchowo uśpieni

* 4 do 10 – duchowo poszukujący

* 11 do 14 – poważnie szukający

* 15 do 21 – doskonalący się uczniowie

* 22 – tu rozpoczynają się hierarchie mistrzowskie, dalej trwa samodoskonalenie, aż do ostatecznego oświecenia

* 36 – najwyższy ze znanych – etap, który osiągnął Budda Gautama.

 

To brzmi jak żarcik.Stopnie do oświecenia jak w wojsku.Wymysły pana Leszka nie znają granic dobrego smaku;)

Link to comment
Share on other sites

taki wymysł Leszka Żądło mówiąc krótko ;)

No tos strzelil jak kula w plot, jak sie nie wie to sie nie pisze :D

Akurat skala ERD i w ogole ARD zostala opracowana przez zespol niemieckich ezoterykow pod kierownictwem Rudolfa Mlakera na poczatku zeszlego wieku.

Polecam bialego kruka ktorego jeszcze czasem gdzies mozna zlapac w kserowkach z maszynopisanego tlumaczenia Rudolf Mlaker "Wahadełkowanie duchowe" lub orykinal "Die Geistiges Pendeln", Leszek tylko nieco uwspolczesnil ta metode badawcza."

Swoją drogą trwają zakłady kiedy LŻ ogłosi, że ma 36 ERD.

Nie sadze zeby mial taka potrzebe, zreszta dobrze sobie zdaje sprawe ze daleko mu do tego.

Znam go od prawie 15 lat ma facet swoje idee fixe to fakt ale sporo ciekawych wgladow ARD jest jedym z bardziej udanych.

A ty jak mi sie zdaje chyba masz jaks udre z Leszkem co? :)

prawosławnych.

Myślę, że z pewnością mają więcej niż 19 ERD ;]

Generalizowc nie ma co.

Konkrety prosze?

 

 

To brzmi jak żarcik.Stopnie do oświecenia jak w wojsku.Wymysły pana Leszka nie znają granic dobrego smaku;)

Nie stopnie, tylko orientacyjne wartosci kiedy cos wystepuje.

Link to comment
Share on other sites

Guest Iwanov

Ja podam konkret.To,że mają więcej niż 19 ERD,pokazuje,że nie potrzebują stosować takich śmiesznych orientacyjnych wartości czy skal.

Link to comment
Share on other sites

Amethyst skala 36stopniowa to wymysł Leszka. Zresztą sam piszesz, żę to on uwspółcześnił tą metodę "badawczą".

A co do Mlakera - jego wizja ARD/ERD była jednak nieco inna (Mlakera można dostać po niemiecku za 20 ojrosów na amazonie i przekonać się o czym rzeczywiście on pisze).

Wiem o czym pisze, dlatego napisalem o uwspolczesnieniu a nie bezposrednim uzywaniu metod.

Na szkoleniu z ARD na ktorym bylem pokazywal prace na obu biometrach, 36 stopniowa jest zwyklym uproszczeniem tej 100%.

 

Nie.

Traktuję go po prostu podobnie jak całą masę innych ezoteryków wydających dla kasy książki, w których de facto nic nowego nie ma.

Coz, ty nie znalazles w jego ksiazkach nic nowego, wielu ludzi wlaczne ze mna znalazlo wiele inspiracji,

 

ot chociażby Serafim z Chmielowa.

A dziekuje za namiary, przyjrze sie temu mistykowi.

 

Ja podam konkret.To,że mają więcej niż 19 ERD,pokazuje,że nie potrzebują stosować takich śmiesznych orientacyjnych wartości czy skal.

Coz, rozne sa paradygmaty w ktorych sie pracuje, jeden woli biometry a inny rozmawia z aniolami.

Po owocach sie obu poznaje.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Każdy człowiek swoją ,,wiare,, w Boga powinien interpretować wg własnego sumienia. Ja wychodzę z założenia ,że Bóg jest jeden wiar jest wiele. Dróg do oświecenia też jest wiele i każdy musi iść tą wybraną przez siebie jak np. Reiki . Ostanio równiez miałąm małe starcie z kobietą , która się niesamowicie upierała ,że wszystko poza modlitwą do Boga np reiki jest czarna magią i złą energią. Nie była w stanie odpowiedzieć mi na pytanie czym ,że jest cud jeśli nie magią. Czym ,że jest życie wieczne jeśli nie reinkarnacją. Najważniejsze jest to ,że każdy z nas wszystko co robi powinien uważać za słuszne i powinien myśleć ,że dla niego właśnie ta droga jest najwłaściwsza do osiągnięcia oświecenia lub bliskości z Bogiem.

Link to comment
Share on other sites

Każdy człowiek swoją ,,wiare,, w Boga powinien interpretować wg własnego sumienia.

Ale niestety nie tyczy to Katolikow, Kosciol Rzymsko Katolicki to nie jest instytucja demokratyczna tylko teokratyczna, wierny nie ma prawa nic interpretowac tylko musi sluchac oficjalnej doktryny tak jak ja interpretuja kaplani. Kto wybiera wlasne interperetacje praktycznie podlega autoekskomunice.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem kto wypisuje te artykuly na katolik.pl i podobnych ale osobiscie radze tego nie czytac. Te teksty sa chyba tylko po to by wplynac na nasza podswiadomosc, postraszyc czy cos ze nas opeta nie wiadomo co. Tam wszystko wrzucane jest do jednego worka z napisem "Okultyzm! Nie dotykac! A straszne, nieznane, szatan!" i wlasciwie nie wiem co reiki ma wspolnego z okultyzmem czy szatanem. Osobiscie nie widze przeszkod w uzywaniu Reiki ale niestety widzi to kosciol katolicki, wszystko co nieznane jest blee. Albo ty zadecydujesz albo kosciol zrobi to za ciebie.

 

pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę wszelkie instytucje kościelne to polityka zakrojona na szeroką skalę ,w końcu REI KI to Boska energia ,więc jak można głosić i wychwalać Boga ,jednocześnie nie rozumiejąc i nie uświadamiając ludzi co tak naprawdę prowadzi do Boga ,weżmy choćby karty tarota ,które obrosły masą przesądów i zabonów ,a przecież tarot od tyłu czytany bez t na końcu to TORA (święta księga judaizmu ) ,a same karty są bogate w symbolikę ,które prowadzą człowieka ku doskonałości duchowej -wewnętrznej , a krzyż jest symbolem który łączy /spaja logikę i emocję w jedno .

Link to comment
Share on other sites

No właśnie bardzo ładnie ujęte ... Każdy ma swoją drogę do celu. I tutaj można by dyskutować kto jest na końcu oświecony ,, pionek ,który chodzi do kościoła gdzie kapłan przekazuje mu interpretacje poprzez kościół i narzuca coś co niby powinno być oczywiste,, czy ,, człowiek ,który w życiu popełnia błędy ale wszystkiego co robi jest świadomy tego co się dzieje w sercu i głowie na drodze do doskonałości,, ktoś dał nam sumienie aby móc oceniać co robimy . Ja w pewnym momęcie przestałam dyskutować z ludźmi na temat kościoła ponieważ ,sieją mi w głowie tylko śmieci ,których cięzko sie pozbyć z podświadomości a w rzeczywistości nie rozumieją słów modlitw ,które wypowiadają na mszy... to przerażające i smutne ..tak jak zostali nauczenie na komuni tak do tej pory wydobywa im się z paszczy nic nie znaczący potok słów....

Link to comment
Share on other sites

Nie ma początku ,środka i końca drogi ,Jezus powiedział : "Ja Jestem bramą ,drogą i końcem tej drogi " to była jego metafora na podążanie drogą życia oraz obranie sobie za cel jedności z Bogiem i kiedy się zrozumię tę prostą prawdę to to jest "oświecenie " które jest mentalnym epizodem ,dużą większą potęgą dysponuje nasza mądrość serca ,której umysł nie rozumie ,a Miłość jest Bogiem a Bóg jest Miłością ,więc zawsze chodzi o naszą drogę życiową o poszukiwanie większej doskonałości ,bycie lepszym, prostszym człowiekiem ,a nie zawracaniu sobie głowy oświeceniem czy innego typu bzdurami.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam pytanie;

czy słyszał ktoś o innym duchownym niż abp Pylak, który opowiadał by się za samoleczeniem?

 

Bo od lat czytam o jedynym, dyżurnym, emerytowanym księdzu jako przeciwwadze dla radykalnych poglądów KK w sprawie magii wszelakiej (tej używanej z zbożnym celu również).

 

Arcybiskup Pylak jest osamotniony w swych poglądach nt leczenia przy pomocy bioenergoterapii! Jest stary i bez następców, więc KK po prostu zakazuje mu posiadać swoich uczniów, tak jak siostrze Mariuszy po wydaniu jej książki o reiki.

 

PozP

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...