Planeta Napisano 26 Kwietnia 2010 Napisano 26 Kwietnia 2010 Śniłam o młodym chłopaku, który podbiegł do mnie przepełniony gniewem i zaczął mnie dusić, później pocałował mnie w czoło i przeprosił. Później siedziałam z mamą, starszą siostrą i przyjaciółką rodziny przy okrągłym stole i opowiadałam im o tym, a siostra zapytała czy czasem się w nim nie zakochałam, bo to nie jest najlepszy kandydat do westchnień, pokręciłam głową że nie ale moje oczy błyszczały, bo choć się go bałam to zakochałam się po uszy w tym dziwnym człowieku. Pojechaliśmy razem na przejażdżkę, nie wiem dokąd, on prowadził a ja siedziałam i się go bałam , on krzywdził wszystkich tylko nie mnie. Wiedziałam że jest zły. Zaszłam z nim w ciążę i uciekłam od niego bo chciał mi zabrać dziecko. Urodziłam nasze dziecko nad urwiskiem, a gdy leżałam wykończona po porodzie przyszły dwa dziwne stwory niby niedźwiedzie, choć wyglądały trochę inaczej. Te dwie hybrydy zrzuciły mnie w przepaść i zabrały dziecko do ojca. Nie wiem jakim cudem ale przeżyłam upadek i próbowałam ratować swoje dziecko. Później znowu byłam z mamą, która mi pomagała. Niebo było granatowo fioletowe choć był dzień a ludzie uciekali w popłochu przed mężczyzną z którym miałam dziecko, a ja stałam na wietrze i tłumaczyłam dziwne starodawne pismo na rozłożonych kartach, dzięki którym mogłam odnaleźć moje dziecko. Nie wiem jak się skończył bo obudził mnie budzik. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.