Jump to content
taczi1993

wprowadzenie w trans czyli jak nie zasnąć ...

Recommended Posts

taczi1993

otóż chodzi mi o sposoby jak nie zasnąć bo np: myślałem o kawie ale ona pobudza ciało fizyczne które przecież ma zasnąć...myślałem też o muzyce i nie wiem bo mam tak często że wystarczy chwila nieuwagi i zasypiam jak dziecko ;) a nie wiem jak temu zapobiec....proszę o pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

sprobuj liczenia do 100 czy tam dalej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
plugawy

Chyba mam cos dla Ciebie. Podczas ostatniej medytacji wizualizowalem sobie energię która od podłoża powoli przechodzi przeze mnie coraz wyżej. Chciałem sobie odświeżyć czakry i nawet nie myślałem o transie aż tu im wyżej tym bardziej mi świdruje w głowie. Ogarnęły mnie wibracje ale że siedziałem to nawet nie próbowalem wyjścia. Swoją drogą bardzo ciekawe doznania. OK opisze sposób w jaki to robilem: Po wyciszeniu wizualizuje że miejsce na którym siedzę robi się coraz gorętsze i gromadzi sie w nim energia, czuję ją. Następnie ( wiedząc że miałem problemy z wizualizacja samej energii) wyobrażam sobie rozgrzany do bialości pierścień dajmy na to z metalu znajdujący się dokładnie pode mną. Odczuwam jego gorąco. Następnie wizualizuje że energia z podłoża zaczyna wypychac ten pierścien w górę, przewiercając się wzdłuż kręgosłupa aż do głowy i wypełniając moje ciało. Mijając kolejne czakry bez wysiłku odczuwałem je jako bardziej "wibrujące". Jak doszedłem gdzieś na wysokośc szczęki to zaczęło mi w głowie wibrować, im wyżej tym bardziej. Potem "wypuściłem" energię przez czubek glowy. A jak nie zasnąć? moim zdaniem poćwicz sam trans siedząc jak przy medytacji np. po turecku albo w fotelu .

Nie będę opisywał subiektywnych doznań dokładniej bo jak zacznę się ekscytować to jeszcze powstanie książka :P I tu pojawia sie moje pytanie. Jak oprócz OOBE można wykorzystać trans??? bo spotkałem się z opiniami że trans nie rozwija więc do czego mozna go uzywać? ;]

Edited by plugawy

Share this post


Link to post
Share on other sites
taczi1993

WoW plugawy dzięki świetna metoda byłem tak na tym pierścieniu skupiony że nie chciało mi sie spać i faktycznie ja jak byłem coraz wyżej to miałem wrażenie że się kręcę tylko szkoda że głowa kręci się w jedną a ciało w drugą xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
plugawy

hehe to widze, że nie tylko ja tak mam :D rozumiem, że mówisz o tym uczuciu "poskręcania". Ja to czułem głowę gdzieś z lewej pod pachą ręce też gdzieś rozrzucone a tulów na kolanach :D ciesze się że mogłem pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
170

Medytacja vipassana jest znana ze swojego korzystnego wpływu na świadomość. W szczytowym okresie praktyki miewałem spontanicznie LDki bez dziennika czy testów rzeczywistości i płynne przejścia z jawy do snu. Do dziś zresztą pozostała mi świetna "poranna pamięć" i sny w jakości HD.

 

Jak ktoś jest zainteresowany to polecam tę książkę: http://sasana.wikidot.com/medytacja-vipassana-w-prostych-slowach

Share this post


Link to post
Share on other sites
Shaka

Jestem po operacji na serce (wymiana zastawki) czy mogę mieć przez to jakieś większe problemy, za każdym razem jak próbuje wyjść czuje jak mnie ściska w okolicach serca. Jak myślicie OOBE jest dla mnie ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Są metody na OOBE, w których czuje się , że się umiera, więc ciężko stwierdzić jednoznacznie. Duże ryzyko, Shako.

Ja bym Ci radził wzmocnić swoje serce i czakram serca po tej operacji. Nawet jak nie pomoże w OOBE, to na bank pomoże w życiu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
taczi1993

ech cóż po operacji to nie wiem a z chęcią bym pomógł ale jeśli nikt nie wie to czy możemy wrócić do tematu tego postu ;)? bo ja nadal zasypiam nawet sposób plugawego przestaje działać xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Tak na dobrą sprawę nie wiem co jest fascynującego w OOBE a tutaj mogę podać sposób na przejście w astral takie, że człowiek nie ma szans na zaśnięcie bo jest zbyt zajęty ;)

Sposób pierwszy: Zamykasz oczy, relaksujesz się itd., ale bez zbędnej przesady bo już na takim etapie można zasnąć ;) W tej ciemności wypatrujesz schodów. Wizualizujesz je w pełni a jak na początku nie idzie, to chwytasz się tego co wyłania się z ciemności (tzn. poręczy, bądź fragmentu schodów a nie np. brzytwy) i wspinasz się na górę. Na górze powinny być drzwi, portal, zasłona, bądź cokolwiek innego wiążącego się z archetypem przejścia. Gdy już tam dotrzesz, to po prostu wchodzisz w portal.

UWAGI TECHNICZNE:

1. Gdy wchodzisz po schodkach masz coraz bardziej czuć oddalenie się od ciała, pogłębiające się uczucie relaksacji i przypływ mocy.

2. Jeśli nigdy nie byłeś w astralu, to przed przejściem pomyśl sobie miejsce gdzie chciałbyś się znaleźć, albo pomyśl o np. bezpieczeństwie, zabawie, miłości itd. Planów astralnych jest mnóstwo i lepiej żeby Cię nie wyrąbało w nieciekawe miejsce...

3. Idź, cokolwiek by się nie zdarzyło. Jeśli schopdy za Tobą będą się walić - biegnij. Jeśli schody będą przed Tobą uciekać - goń je. Jeśli ktoś Ci będzie przeszkadzał w wędrówce wyżej - znak to, że masz w głowie nieproszonych gości i najlepiej ich zabić. Jeśli czujesz opór podczas wspinaczki - przemóc się trzeba albo najlepiej iść z kimś bardziej doświadczonym, który kopnie Cię w dupę, tak dla zachęty.

Sposób drugi: Wyobrażasz sobie jakieś swoje ulubione miejsce po którym lubisz łazić i w nim się relaksujesz i "odchodzisz" od ciała. Po pewnym czasie, jak już będziesz czuł się wystarczxająco dobrze, czas poszukać schodów i im mniejsza ilość stopni, to tym trudniej po nich wejść.

Uwagi techniczne podobne do sposobu pierwszego.

 

Co do samych schodów zaś: schody w górę prowadzą "poza" Ciebie a schody w dół mogą umożliwić wędrówkę "do" samego siebie. Jeden i drugi sposób jest chociażby testem pokazującym jak bardzo jesteś wytrzymały i zmobilizowany.

Tak poza tym:

 

ĆWICZ! ĆWICZ! ĆWICZ!

 

Najważniejsze jest to żeby przestać się poddawać i dążyć do swoich celów, choćby nie wiem co ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dr.Chaos

Dobra jak zaczynam pytać ,to pytam dalej.Historia następująca ,udaje mi się wejść w plan astrany na przykład wielkiej średniowiecznej bitwy(w celu szlifowania walki mieczem,wiem wiem błahy i infantylny powód.)Tak bardzo teoretycznie co się stanie jak moje umiejętności nie sprostają wymaganią walki i umrę, zostanę okaleczony bądź ...

I pamiętajcie zanim krzykniecie było ,ale głupie czy inny kit.W internecie panuje wielka dezinformacja ,wynikająca z odmiennych poglądów(chyba najczęściej religijnych).A ja jestem wyznawcą teorii kto pyta nie, błądzi kto szuka temu wskażą lub sam do tego dojdzie.(pewnie ktoś użyje tego przeciwko mnie)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gratere

Kiedys uslyszalam jak dwie osoby rozmawialy.Jedna mowila do drugiej:

 

"Zrób sobie przekaz Usui Reiki - na odleglość i zapętlij go w nieskończoności, by zasilał Ciebie przez całą noc i nie pozwolił odpłynąć w sen umysłem, a pomógł Ci osiągnąć OOBE i juz"

 

W jaki sposob można "zapętlić",w nieskonczonosci?

Edited by gratere

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Dr. Chaos: Pamiętaj, że to tylko oobe, czyli taki sen w HD, 3D i z Tobą jako aktorem, który może coś rzeczywiście robić w tym śnie, czyli jeśli coś idzie nie tak, to uciekaj czym prędzej.

Najlepiej nie pchać się od razu w jakieś ekstremalne sytuacje. Ja bym zaczął od początku, czyli od treningu zwyczajnego: opanowanie ciała tam, poczucia się pewnie, operowania przedmiotami etc. etc.

 

UWAGA: To TYLKO świat wyobrażeń i myślokształtów. Coś czemu nadajemy byt tylko i wyłącznie dlatego, że dzieje się aktualnie dzięki naszej wierze, dokładamy energię do już istniejącego w pamięci ludzkiego gatunku wzorca, który jest at infinitum powtarzany w planach astralnych. Nie istnieje czas i przestrzeń a istnieje energia a co się w niej odciśnie, to jest. Śmiały wniosek i chętnie polemizował będę.

Nie daj się wkręcić w astral. Nie daj się złapać w świat, do którego nie należysz. Masz fizyczne życie i tutaj też możesz zapisać się na kendo, czy do bractwa rycerskiego.

 

Czy tam można umrzeć? Dobre pytanie. Możesz nie wrócić bo akcja Twojego serca i funkcje życiowe ******ą w trakcie tego najbardziej ekstremalnego ze snów. Mnie się nigdy nie udało pełne OOBE - bałem się, lubię żyć. Nawet jak będziesz żył, to ktoś może stwierdzić, że nie żyjesz... Możesz też nie chcieć wrócić bo Ci się tam spodoba.

Czy coś Cię tam może zaatakować, zranić, czy zabić? Nie jestem w stanie jasno odpowiedzieć na to pytanie bo jest wiele argumentów za i przeciw. Według chrześcijan dusza jest nieśmiertelna a według graczy w Astral RPG duszę można zabić.

Tak jak już powiedziałem wcześniej: wszystko jest energią, więc nawet jak zniszczą Twoje ciało i duszę, to nadal będzie energia, która była Tobą. W przyrodzie nic nie ginie. Nawet przy anihilacji cząsteczek pozostaje energia w formie promieniowania.

Zawsze jest Coś. Człowiek się nie może pogodzić ze śmiercią i dlatego wymyślił sobie następne życie ;)

 

 

Co do zapętlania czegoś w nieskończoność...... Człowiek nie jest nawet sobie w stanie wyobrazić, czy uzmysłowić nieskończoność. Jego nieskończoność ciągnie się do końca życia i to jest to jego Zawsze. Co to za problem ustawić pewien proces by się powtarzał? Trzeba go tylko aktualizować, pamiętać o nim i wierzyć, co mu dodaje energii pozytywnej, czyli tego, czego używa Reiki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Co do zaś samego Reiki, to ja bym się tak nie dał łapać na oświecenie w 5 minut. Jedyne co robią na Reiki, to harmonizują i oczyszczają czakry, uczą człowieka czuć i przekazywać energię i dają znaki, w które ktoś wierzy, że pomagają a mógłby to być jakikolwiek inny znak, ale pod wpływem autorytetu mistrza, na którego wcześniej też ktoś wpłynął, przez co przekaz się zwiększył. Jednym słowem nic, czego człowiek nie jest w stanie sam odkryć, gdyby tylko uwierzył w siebie i swoje możliwości.

Jak ktoś chce, to niech płaci kasę i to grubą za swój potencjał, który mu pokazują a on wierzy, że i tu wpisz swoje zdanie

 

Droga rozwoju duchowego jak każda inna

Po co szukać skarbów u innych albo innym dawać moc dawania skarbu Tobie, skoro ten skarb masz cały czas w sobie? Wystarczy sięgnąć

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Co do OOBE: Ludzie, opamiętajcie się i zacznijcie żyć swoim życiem, nauczcie się z niego korzystać i wykorzystywać potencjał waszych mózgów nie do tego by żyć i latac w świecie ułudy i wyobrażeń waszego ego. Czemu go nie zaprząc do pracy by wasze życie było lepsze? Przecież macie te wszystkie podręczniki Murphiego, Secrety, rozwijacze umysłu, techniki zapamiętywania i zarabiania przez sen. Jej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Emptyhand , piszesz jak ,człowiek o naprawdę otwartym umyśle .

Ja dodam tylko tyle że , tak samo jest z ludzkimi wyobrażeniami na temat Boga,którego mylą z tym który dawno temu ,przed wiekami ,stworzył wszechświat ,wyobrażenia na tematy takie jak energia Rei Ki ,która i tak sama od wieków płynie przez cały wszechświat ,i jest to jedna i ta sama energia ,którą wyobraża sobie Człowiek w róży sposób na całym świecie ,tak jak Bogów,Religie Anioły,Demony,Czy inne ...ony .To już trwa od wieków ,przechodząc z pokolenia ,na pokolenie ,utrwalając się w ludzkiej psychice/podświadomości i z każdym pokoleniem ,ulegając wzmocnieniu ,poprzez ludzką wyobrażnię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Ktoś już powiedział, że człowiek musi w coś wierzyć. Dla każdego człowieka muszą być jakieś ontyczne podstawy bytu, poznania etc. Nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek człowieka bez jakiejkolwiek metafizyki. Nawet obecni ateiści i nihiliści tworzą i wierzą w jakąś strukturę i jakąś podstawę, nawet jeśli ta struktura/podstawa, to brak podstaw. Wierzymy przecież w kwarki i elektrony, a czy ktoś je widział?

 

Co do demonów, bogów etc. Zastanawiam się nad tym, czy to są jakieś ludzkie archetypy, czy bez dalszego wychowania religijnego by po prostu znikły? Może gdyby wychować dziecko w duchu bez duchów, to te duchy by zaczęły słabnąć? Kto wie. Bóg umarł dla Nietzschego tylko teoretycznie.

 

Pomijając zaś bogów, demony, plany astralne i postaci z RPG, to zostaje energia i tak jak powiedział Pit, to czy Ty ją nazwiesz Chi, Prana, Ki, Światło, Bóg, Absolut, Allah etc. to to i tak nie zmieni jej pierwotnej natury a w sumie może zawęzić ją tylko do tego jak ten Absolut, Boga etc. postrzegasz, ale to i tak nie ma wpływu na całość. Katolicy mnie mogą tutaj zabić i ukamienować, ale to my kształtujemy swoje życie, my wpływamy na żcie innych i oni na nasze i jeśli jest zło na świecie to tylko dlatego, że inny człowiek je uczynił komuś/czemuś a jeśli jest dobro, to tak samo jest. Energia nie ma wartości - to my ją nadajemy (patrz energia rozszczepienia atomu - może przynosić życie jak Słońce, czy prąd jak elektrownie, ale ma też i zabójczy potencjał). Ile razy się słyszy "Boże, co ja Ci zrobiłem, że mnie tak ukarałeś?". Sam się wrąbałeś w taką sytuację, sam się zaplątałeś, to nie zrzucaj winy na bezosobową i będącą-potencjalnie-wszystkim something.

 

Etc etc

Można mnożyć, można założyć temat nowy.

Pit, ja mam otwarty umysł? Jeśli tak, to fajnie. Co to zmienia? Tylko moje życie i tych, na których mam wpływ. O ile mam wpływ. Zrobi nam się z tego off top a ja już dawno powinienem siedzieć w zazen a nie wygłaszać kazanie na górze. Można pogadać we dwójkę, czy umówić się kiedyś na jakąś wspólną medytację ;) Najpierw jednak muszę mocniej przysiąść do praktyki.

 

Tak btw: bolą mnie plecy w miejscu serca od jakiś x tygodni z różnym nasileniem i próbowałem na to wielu sposobów relaksacyjno-energetycznych i nastawienie się nie zmieniło. Co mógłbyś mi poradzić jako jogin poza tym, że mam iść do lekarza co mi zresztą mówiło kilka osób, ale coś mi się zdaje, że lekarz powie mi coś w stylu, że to tylko nerwoból. Tak ppytam i wiem, że wybitnie w temacie.

 

Poza tym przepraszam za energię, która kiedyś wysyłałem w Twoim kierunku. Byłem wtedy na ciężkiej ścieżce. Trochę drogi przebyłem przez samego siebie, więc i podejście się zmieniło, ale jak się jeszcze zmieni, tego nie mam pojęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Emptyhand , mnie również nieraz bolą ,to jest Otwieranie Serca,taki Ból kręgosłupa po stronie piersiowej ,ja wtedy wstanę,pochodzę,powiginam się ,parę skłonów równomiernych wraz z oddechem.

A co do tamtego,to ja już nie czuję urazu do nikogo,wszystko OK. i mam nadzieję że kiedyś się spotkam iwymienimy poglądami ,było by mi miło,od dawna czekam ,żeby pogadać z kimś o otwartym umyśle :)

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

W sumie potwierdziłeś moją hipotezę. Trochę czasem nie wiem co z tym zrobić by mniej bolało i nie szalało tak. Żeby się otwarło w końcu, ale wiem wewnętrznie co mam robić i słucham intuicji ;) Wiąże się to z ogromnym naciskiem na miłość, czyli otworzeniem serca i powstrzymywaniem się od obrony go. Otworzenie serca i kochanie.... Ciężko, ciężko

 

Jakoś mi się zamarzyła wycieczka w góry jak widzę ten śnieżek. Eh, cudowna pogoda.

 

Pewnie się zobaczymy jeszcze w jakimś wątku a może się uda zwołać jakiej grupen meditate ;) I'm jokin'

Dobrej nocy, Pit

 

Piszcie dalej w temacie, nie przejmujcie się nami. Ja wam tylko kijem wygonię dyrdymały, ale i tak zrobicie jak chcecie.

 

Enjoy your life

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dr.Chaos

EmtyHand bardzo dziękuje za odpowiedź to raz.Dwa jestem w bractwie więc spokojna wola w świecie realnym jestem.I szczerze mówiąc posiedzę w tym trochę ,spróbuję od czegoś bezpieczniejszego.Choć sądze ,że mój pociąg do głupoty ,życiowej zaprowadzi mnie kiedyś na takie pole ,co tam się stanie chętnie zrelacjonuję.Chyba ,że valkiria mnie będzie akurat niosła.Jeszcze raz dziękuje za to potężne ,egzystencjonalne rozwinięcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
plugawy

EmptyHand skoro w stanie eksterioryzacji może Ci się nagle akcja serca zatrzymać ot tak o to dlaczego setki osób to praktykuje, a jeszcze nie słyszałem o takim wypadku. A po drugie OOBE to też droga rozwoju tak jak medytacja, przeczytaj książki Roberta Monroe, na przykład, gdzie opisuje jak sam wzrastał, to zobaczysz o czym mówię. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest EmptyHand

Ja mówiłem o skrajnych przypadkach... A o śmierci we śnie słyszałeś? Ja tak

 

Każda ścieżka rozwoju duchowego jest dobra jeśli się nie jest fanatykiem, jeśli sie potafi znaleźć złoty środek i umiar w tym co robisz i jak postępujesz. OOBE może być równie dobrze czymś na kształt transcendentnej medytacji, w której to układasz myśli, planujesz zycie, oczyszczasz się, uczysz o sobie etc etc. Po prostu jest bardzo duże ryzyko zagubienia się na każdej ze ścieżek rozwoju duchowego jeśli sam sobie jesteś przewodnikiem a do tej pory nie miałeś bladego pojęcia o czymś z konkretnej dziedziny.

 

Tu jest pewien lol bo ja sam w OOBE wszedłem bez super wiedzy teoretycznej, ze złym nastawieniem ludzi i swoim własnym i bardzo mnie to potargało psychicznie a wystarczyłaby tylko dobra filozofia i realizacja z dobrym założeniem, nastawieniem i brak ucieczki w astral. Ja ze swojego doświadczenia odradzam stanowczo wybierania się do astrala tylko po to by uczestniczyć w bitwie na żywo. Nie ma dla mnie w tym nic wyższego, zaśmieca się astral i pozwala temu konstruktowi żyć, czerpać energię i się rozwijać. Sam niestety miałem podobne podejście do Ciebie, Dr. Chaos i skończyć to się mogło gorzej, fakt, ale i tak nie było pozytywne. Sam zresztą zobaczysz

 

Z głową ludkowie, z głową ;) Samego Monroe ja nigdy nie czytałem i wiem, że w takim momencie mogę podważyć swój autorytet aktualny, ale mam to gdzieś ;)

 

Dr.Chaos: Cóż za bractwo?

Edited by EmptyHand

Share this post


Link to post
Share on other sites
seastian87

Dobrą metoda aby nie zasnąc jest np polozenie sie w troche innej pozycji niz zwykle, mówi sie ze powinno sie lezec zawsze na plecach, ale ja nawet lezac na boku kilkukrotnie osiagalem paralize i bylem o krok od oderwania z ciala, tylko astralnymi rekoma udawalo mi sie ruszac :D Co do liczenia od 100 do 1 to dla mnie to jest troche trudne bo zawsze zasypiam stosujac ta metode. Dobrym sposobem na walke z zasnieciem jest medytacja z czakrami, jak czuje gdy energia przeplywa przez cialo to w moim wypadku nie chce sie spac ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...