Jump to content

Anioł Śmierci?


kael
 Share

Recommended Posts

Tak jak w temacie. Czy istnieje taki stwór/osoba/ciało/dusza/coś? Jak to rozpoznać? Mieszkam już 13 lat w jednym mieszkaniu, zmarło już w nim 13 osób, mieszkanie ma numer 13, w przyszłym roku budynek będzie miał 52 lata i jeżeli podzielimy to przez 4 to wyjdzie 13. Czy to ma jakiś związek z tym?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Anioł Śmierci (Malach haMowet) to nie kto inny, tylko...Samael.

Jest to funkcja którą otrzymał od Boga podczas Stworzenia. No, a Jego Bunt, to już inna inszość..

Nie bardzo wierze, że Samael może być związany z jakiegokolwiek miejscem (z prostej przyczyny - wątpie, by istniał człowiek zdolny Go do czegokolwiek zmusić) niemniej z racji swej funkcji Samael pojawia się zawsze, gdy czlowiek odchodzi...

Link to comment
Share on other sites

oczywiście ze istnieje!!

nie wiem czy ktoś z was był przy długo umierającej osobie !!

ja byłam dwa razy i dwa razy osoby widziały w swoich nogach stojąca postać i czuło sie ten chłód i te oczy umierającego jest to jedyne zjawisko w swoim rodzaju .. tak jak przy narodzinach dziecka odczuwa sie powiew nowego zycia i przyjście anioła stróża !! to tak przy śmierci czuje sie obecność tego drugiego , który pomaga moim zdaniem przejść przez ten nieunikniony dla nas proces .. nie wiem jak to jest w chwili nagłej śmierci !! czy dusza człowieka jest w takim szoku że czeka na swego anioła śmierci !!

mąż nieraz mi powiadał , a jest strażakiem że podczas wypadku ludzie maja takie strasznie zdziwione miny .. a inny wyraz twarzy mają samobójcy ..

ale na pewno anioły istnieją , nie tylko śmierci ale inne tez .. które czuwają nad nami i nam w chwilach trudnych pomagają jak je o to poprosimy!!

Link to comment
Share on other sites

Co do pierwszego, to bylo raczej skierowane do autora tematu wobec przapuszczeń (przynajmniej ja to tak odczytałem) jakoby Malach haMowet zainstalował się gdzieś na dłużej, czy coś w ten deseń.

A dalej...jaki Bóg? Bóg Kabały...tylko, chciałbym w tym miejscu sprecyzować kilka rzeczy...hm, co by nie było nieporozumień, bo ktoś może nie bardzo chwytać, co mam na myśli przez termin "Bóg Kabały".

Jest niezwykle wiele pojęć Hebrajskich na określenie Boga w Kabale, lecz znakomita większość z Nich odnosi się do Boga Przejawionego, zazwyczaj do Świętych Sefirotow (a takze do Archaniołow, Aniołow itp). I w takim przypadku my ludzie możemy pojąć (albo przynajmniej probować :razz: ) w jakimś tam ograniczonym stopniu Jego Emanacje. Natomiast ja mam na myśli Boga Nieobjawionego, doskonale: Niepojętego, Nieskończonego, Nieograniczonego itd...i to nie tylko dla naszych, ludzkich, wąskich umysłów, ale tez dla WSZELKIEGO Stworzenia (np. Aniołów).

Jego Imię (Boga Nieprzejawionego) jest określane więc jako AIN SOPH lub AIN SUPH.

A oznacza to mniej więcej tyle, co: "Zupełna Nicość"....ciekawa koncepcja Boga, nie :wink: ? Tłumacze, skąd się to bierze: Kabaliści wychodzą z załozenia, że skoro Bóg jest doskonale Niepojęty, wobec tego w całym wrzechświecie, Stworzeniu niema NICZEGO, do czego można by Go porównać..

Termin "nicość" nie oznacza więc w Kabale niebytu ("nic" w sensie ontologicznym), lecz przeciwnie - oznacza całkowitąpełnię bytu, ktory jest do tego stopnia niezlożony, czyli prosty, że przedstawia się dla ludzkiego intelektu, pojmującego w kategoriach ograniczalności (definicji, rozróżnień) jako coś, czego nie sposób określić, a więc i pojąć. Owa "nicość" przekracza po prostu zdolność ludzkiego pojmowania, i dlatego jest rzeczywiście "nicością" dla rozumu.

..ufff..hm, może trochę zjechalem z tematu? :wink:

No nic, tak czy w spak, mam nadzieje, że jakoś idzie to strawić, com powipisywał (pisze troche zajechany, więc mogą być błędy, za co z gory przepraszam :razz: )

Link to comment
Share on other sites

bo inaczej umiera sie świadomie ... a inaczej nagle ... i wtedy chyba nawet anioł śmierci o tym nie wie ..

przecież wiele sie słyszy o wędrujących duszach , które szukają swego anioła .. dlatego w modlitwie jest < od nagłej śmierci uchroń nas panie>

Link to comment
Share on other sites

..ha ha..nie określiłbym tego, że Samael "pomaga przejść na drugą strone"...

" To on stoi przy łożu chorego i czeka na to, by móc zanieść duszę zmarłego przed Tron Boski. Decyzja, kiedy ma to nastąpić, nie należy do Anioła Śmierci i może w ostatniej chwili zostać odwołana"..Anioł Śmierci nie jest jakimś "pomocnikiem", "ochroniarzem" czy czymś takim podczas śmierci...to ON sprawia tą śmierć, ale TYLKO na wyrazny rozkaz/lub za zgodą Boga, i wbrew Niemu NIC nie może tu uczynić (mimo swego Buntu jest Mu posłuszny, tak jak jest Mu posłuszne wszelkie Stworzenie)

"Jego ciało pokryte jest tysiącem oczu, a każdy, kto go zobaczy, otwiera z przerażenia usta, wtedy wpada w nie kropla trucizny z miecza Anioła Śmierci i ofiara umiera."

..tak to barwnie czasem jest opisywane :wink: ...ale chodzi o rozróznienie: Samael na pewno NIE JEST tu "tym dobrym", ktory pomaga "przejść"..tą role do końca spełnia Opiekun.

..a co do tych dusz siedzących na ziemi mimo śmierci :razz: ...NA PEWNO nie jest powodem to, ze Samael "nie nadaza". Przyczyny upatrywałbym w czymś innym: wyrok Stwórcy (jako kara czy coś tam innego, kto Go zrozumie...)

Link to comment
Share on other sites

oczywiście że pan powołuje nas do siebie !!

ale nas anioł śmierci pomaga do niego dotrzeć .. czyż nie tak ..

wiesz inaczej to wszystko wygląda jak sie jest przy śmierci człowieka i wręcz sie ją przezywa ... uwierz mi !!

Link to comment
Share on other sites

nie znasz modlitwy !!! nie chodzisz do kościoła?

a to czy możemy je spotkać , napisałam ze przy umierającym człowieku sie go wyczuwa .. i jakoś sprytnie ten temat omijacie!!

Link to comment
Share on other sites

...hm, pytanie trudne, a odpowiedz będzie raczej oparta na baaardzo wątłych podstawach. Odpowiem, że można PRÓBOWAĆ...a z tego co wiem (choć nie musi to być prawda) wszelkie próby nie przyniosły powodzenia od czasów Salomona...

A, i jeszcze jedno: Samaela nie udalo się (podobno) spętać ŻADNYM imieniem Boga, Kabalistyczny zaklęciem, modlitwą..nawet Przyzwaniem Archonta Potegą Najwyższego Majestatu...niczym.

..i tym optymistycznym akcentem zegnam Was na dziś, idąc w końcu trochę odespać, ciao :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

śmierć dopadła ich we Francji!!!

i co wy na to po dzisiejszych wydarzeniach .. nie znasz chwili i godziny.. i nie potrzeba tu żadnych ideologi i mądrości .. życie i śmierć jest nieprzewidywalne , myślę tylko że ich anioły byli przy nich w godzinie śmierci !!!

wieczny odpoczynek .. modlitwa za dusze .. (*)(*)(*)(*)

Link to comment
Share on other sites

nie sam Aniol-w koncu nie on przeprowadza dusze tylko opiekun, mysle a dopiero pozniej tamten ciagnie ja dalej-juz po drugiej stronie...ymm no to by wyszlo na to ze To Opiekun zabija z rozkazu Samael'a ktory to...

...uff...jeszcze raz:

Po pierwsze, to Samael jest tym gościem, który na rozkaz JHWH fatyguje się do nas, by "załatwić sprawe", gdy trzeba - i to osobiście...hmm....co prawda można czasem natknąć się na opisy, jakoby Mojżesz miał Imionami Bożymi odegnać Upadłego (!!!), poczym sam Bóg (poprzez pocałunek) zabrał Jego duszę..ale..nie chcę się w to zagłębiać, aby tu nie motać już za bardzo.

Dwa. Opiekun stoi przy nas do końca, a jakże, ale On wtedy teoretycznie nic nie może (bo jesteśmy w mocy Malach haMowet), jednak, ma nas chronić przede wszystkim przed strachem, zwątpieniem i takimi tam. Bywają i takie opisy, jakoby i inni Aniołowie Boży pomagali w podobny sposob umierającemu..niemniej Opiekun jest zawsze, i to nie On zabija.

Trzy. Żaden Upadły nie ma prawa rozkazywać Aniołowi Bożemu (czyli np Opiekunowi). Jest osobna hierarchia zarowno piekielna, jak i anielska, choć Malachim jak najbardziej mają władzę nad Nephilim (przynajmniej niektórzy).

a to czy możemy je spotkać , napisałam ze przy umierającym człowieku sie go wyczuwa .. i jakoś sprytnie ten temat omijacie!!

..no, ja w to wierze, to chyba jasno wynika z tego co cały czas tu pisze...

Link to comment
Share on other sites

dzis zmarła najbliższa mi osoba ... mam nadzieje że jej opiekun , anioł był przy niej i pozwolił jej spokojnie prześc na druga stronę ...!!!

tylko jak patrze na to wszystko to zaczynam miec wątpliwości czy w ogole jest cokolwiek ... mam chwile zwątpienia ... po prostu jesteśmy organizmami żyjemy i umeramy i na tym koniec nic nie ma !!!

dlaczego dopadają mnie takie zwątpienia ...

Link to comment
Share on other sites

Świętych Sefirotow
chyba chodziło ci o Serafinów ;)

 

śmierć dopadła ich we Francji!!!

i co wy na to po dzisiejszych wydarzeniach .. nie znasz chwili i godziny.. i nie potrzeba tu żadnych ideologi i mądrości .. życie i śmierć jest nieprzewidywalne , myślę tylko że ich anioły byli przy nich w godzinie śmierci !!!

wieczny odpoczynek .. modlitwa za dusze .. (*)(*)(*)(*)

Pojechali modlić się do Swojego Boga, i jak ten ich Bóg im odpłacić? Śmiercią.

 

Julitta, wybacz ale tu ludzie nie opierają się tylko o granice kościoła, tu, ludzie sięgają dalej niż kościół. Ja przedwczoraj byłem z psem koło kościoła aby się załatwił, i tam jakiś taki dziadek wierzący był, na prawym przedramieniu mam znamię(takie jakie jest opisane w apokalipsie św. Jana albo księdze Daniela) jest to symbol tak jakby powiernika, albo kogoś związanego z szatanem, gdy mu to znamię pokazałem to się koleś wystraszył i zaczął się modlić. Dlaczego? Tego nie wiem, ale wiem że niezłego stracha miał :Dhttp://angel212.webpark.pl/apokalipsa-ramka.htm tu jest link do tej przepowiednii,księgi albo kto to wie

Link to comment
Share on other sites

chyba chodziło ci o Serafinów

Nie, nie chodzilo mi o Piąty Chór Anielski Serpahim pod wodzą Archaniola Kamaela. Chodziło mi o Święte Sephiroty (Sefiroty, ew Sefiry), będące Najczystszymi Boskimi Emancjami, i tworzące Kabalistyczne Drzewo Życia.

Proste?

Link to comment
Share on other sites

Jak mogłem przegapić taki temacik ciekawy?

Nie, nie chodzilo mi o Piąty Chór Anielski Serpahim pod wodzą Archaniola Kamaela. Chodziło mi o Święte Sephiroty (Sefiroty, ew Sefiry), będące Najczystszymi Boskimi Emancjami, i tworzące Kabalistyczne Drzewo Życia.

DUUUŻY + hehe :D:D:D:D:D

Proste?

Jak kłębek nici w kieszeni :). Przepraszam ale jeżeli chodzi o Kabałę to jestem ignorantem. Szczerze jeszcze nikt nie wyjaśnił mi jej istoty... Może dlatego, że nie szukałem?

Link to comment
Share on other sites

mamy speca od Kabaly to mozna spokojnie poprosic o wytlumaczenie jej ISTOTY

he he, bardzo to miło z Twojej strony, ale jam tylko skromny uczeń, niii spec :mrgreen:

Nawet najwybitniejsi Rabini, godni swej nazwy nigdy nie określą się mianem "specow", jeśli chodzi o Kabałe. A ja jestem dopiero na etapie Aleph (gdzie mi tam do Gimel, o Lamed nawet nie marze), i sam mam maaase pytań, więc kierując się zasadą, że lepiej milczeć, niż powiedzieć choćby slowo zbyt dużo, nie oczekujcie więc ode mnie wyjaśnień na temat Kabały. Hmm..choć tak na marginesie, moglaś przynajmniej sprecyzować: chodzi Ci o Kabale Praktyczną, Dogmatyczną, czy Medytacyjną :razz: ...

 

"Nauka Kabały pozwala nam za pomocą praktycznie wypróbowanej metody na osiągnięcie wyższych światów - źródła naszej egzystencji. Umożliwia ona zrozumienie sensu naszego życia, powodując tymsamym osiągnięcie zupełnej doskonałości, wewnętrznej równowagi, nieogranicznej rozkoszy, a także zdolności do przekraczania bariery czasu i przestrzeni pomimo dalszego pobytu na tym świecie.

Dr. Nauk Filozofii Michael Lajtman"

Ha ha..jeśli ta regułka Ci odpowiada, to możesz się i nią kierować :wink:

można tam i coś sensownego odnalezć, ale raczej to zdecydowanie za malo...

Tak czytałem to sobie troche z przerażeniem, no, ale zobaczylem podpis:

dr ghem, ghem filozofii, a nie Rabin, i mi ulżyło :razz:

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

witam, jestem nowy.

Tańczący ...mowiłeś coś o wielu oczach

widzisz oczy mnie śledzą

widze je gdy zamkne oczy i patrze...i widze

widze też normalnie w mroku setki oczu....co ty na to?

co to może być?

wczoraj coś po mnie w wizji ręke wyciągneło-Anioł Śmierci?;p

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

A taaak, duchy to chyba calkiem spory odsetek nastolatkow wywoluje :) tez mie sie przydazylo, nawet z przygodami. Ale teraz bym sie za to nie wziela jak i stanowczo odradzam. Zwlaszcza jak sie ma taka wiedze jak ja wtedy, niby cos tam wiedzialam, moze nawet troche wiecej, ale mozna sobie samych klopotow takimi rzeczami narobic, a pozytku niewiele. Jak sie ktos duzo bardziej rozwinie duchowo, to mu duchy same przychodza i pewnie niejeden i nie raz chetnie by sobie od nich odpoczal (chocby na chwile).

Nie zrozum mnie zle, nie jest to zaden zarzut i ofensywa w stosunku do Ciebie. Z reszta jeszcze Cie nie znam wlasciwie. To tylko odpowiedz na pytanie+opinia :)

Jak jest wiecej pytan, tez poodpowiadamy.

Pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Odpowiadając krótko na zadane tu pytanie - czy za życia można spotkac Nioła Śmierci - wszyscy za życia go spotykają, nie wszyscy umierają. Nie wszyscy też umierają od razu. Czasami są zaznaczani piętnem śmierci. Chyba słyszeliście o czymś takim. Niektorzy żyją nadal wiedząc, ze ich czas jeszcze nie przyszedł i wiedząc kto będzie następny spośród bliskich. Była mowa o otwartych ustach z przerażenia - do oczu jego i do postaci jego przwyczaić się nie mozna - samym swym spojrzeniem przeraża dając człowiekowi odczuć swą małość.

Było też pytanie o Opiekuna. Opiekun jest zawsze i to On przeprowadza na drugą stronę - nie zabija. Przeważnie przed smiercią otrzymujemy znaki - nawet ci, którzy giną w wypadkach. Tak daleko odeszliśmy w materializm, że często nie potrafimy tych znakó odczytać. Gdyby nasz związek z naszym Opiekunem był silniejszy, wiedzielibyśmy kiedy. Moja prababcia w dzień śmiercu swojej wstała normalnie i powiedziała - dziś umrę. Wykąpała się, ubrała pożegnała ze wszystkimi i położyła się - po czym spokojnie usnęła. Nie była jedynym przypadkiem o którym wiem, że tak zrobila - miała czas na przygotowanie się do smierci, bo nie apędziła się w materializm. Nie była jaką niezwykla istotną - była jedynie otwarta na swojego Opiekuna.

(kiedyś miałam awatarek - na innym forum - dokłądnie taki sam z tym kapturkiem ;))

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Moim zdaniem ANIOŁ ŚMIERCI jest wymysłem ludzi. Każdy z nas wyznaje inną wiarę i nie dla każdego z nas istnieje taka istota/stwór. Ludzie, którzy przeżyli śmierć kliniczną czasem mówią, że widzieli światło oraz, że wyciągał ktoś do nich rękę... Może to był anioł śmierci? Jednak myślę, że każdy z nas dowie się o tym dopiero, gdy umrze.

Link to comment
Share on other sites

W zasadzie nie wiadomo, żaden chaota jeszcze nie doznał śmierci klinicznej ale jeśli dozna to będzie najobiektywniejsze medium do rozsądzenia, wtedy będzie można odrzucić chrześcijańskie naleciałości:)

Link to comment
Share on other sites

Chaota to pewnie od magii chaosu... Młode to i egoistyczne, tak postrzegam magię chaosu. Odrzucam ;)

 

Lubimy jak tak się o nas myśli, to nam pomaga:) A argument że "młode"-dziwny.

Link to comment
Share on other sites

No i co że młode?? Wolałabyś jeździć furmanką "bo stara, wypróbowana" zamiast samochodem?? Durny argument, a co do egoizmu- to tak jakby zarzucić alkoholikowi abstynencję.

Link to comment
Share on other sites

Magia to amgia, jedna siła. Nie podchodzi mi magia chaosu i tyle

 

Widać, tak wiele o niej wiesz..... Uciekasz od schematu a na jego podstawie oceniasz, dziwne. Wracając do tematu- był opis jakoby anioł śmierci nie istniał, wspomniałem że musiałby to sprawdzić chaota(będac w stanie śmierci klinicznej) bo nie ma on spaczonego umysłu przez chrześcijański bełkot, schematy ani książki fantasy. Byłby to raczej najobiektywniejszy osąd.

Link to comment
Share on other sites

Historia aniołów jak i kwestia ich istnienia- nie interesuje mnie to, poruszyłem kwestie owego złudzenia anioła śmierci i domniemanego tunelu światła u kresu istnienia. Osobę chaoty nominowałem z kwestii otwartości na tego typu sprawy jak i brak uwarunkowań wyuczonych- wg. mnie najodpowiedniejsza osoba do tego typu "testu".Co do twoich preferencji- to twoja broszka, ja ci tylko wytknąłem nieścisłość, samych poglądów nie przystoi mi tykać, bo i po co?

Link to comment
Share on other sites

No cóż, naprawdę wiele o niej czytałam i mam na jej temat nie najlepsze zdanie i tyle. Wolę szamanizm:_jezyk:

 

Musisz swoje wtrącić?? A że dużo czytałaś to widać....magia chaosu gloryfikuje szamanizm i jego wkład w magię. A sama ucieka od wszelkich ram/schematów oceny, zakłada taką dowolność że chaotą może być dobrotliwy kapłan katolicki jak i do cna zły, paranoiczny demonolog

Edited by Kaos
Link to comment
Share on other sites

Wracajac do tematu, w sumie podba mi sie koncepcja sprawdzania teorii anioła śmierci przec kogos w śmierci klinicznej, bo o ile zrozumiałąm to miałeś na myśli (jeśli coś nie zrozumiałąm sprostuj proszę).

Ale relacji z śmierci klinicznej jest bardzo dużo, wiele mówi o tym tunelu, o świetlistych postaciach, któe przeprowadzają itd.

Ja akurat anioły śmierci inaczej nieco postzregam. Myślę, ze nie chodzi tu o konkretnego anioła, ktróy zjawia się w godzinie śmierci i bierze duszyczkę za rękę i przeprowadza na drugą stronę. Wydaje mi się bardziej prawdopodobnym, że te istoty duchowe towarzyszą każdemu w chwili śmierci, ale pewnie są to nasi opiekunowie, którzy wykonuja dla nas tę ostatnią posługę. Oraz oczywiście ci, którzy pzrecinaja nic życia łaczącą ciało z duszą. Tak to widzę, ale czy tak jest to się przekonam kiedy przyjdzie czas.z

 

A dla mnie ten cały anioła śmierci widok może być skutkiem wydzielania pewnej substancji w chwili śmierci. Może to być omam spowodowany jej działaniem. Dla mnie antropomorficzny byt to słabe wyjaśnienie.

 

Owszem ale nie jest tożsama z szamanizmem :) A zdanie chyba mogę swoje mieć :)

 

Jak ci tak zależy na jego pisaniu to wal na PW a nie tutaj, ja w poprzednim poście ten offtop zamknąłem ale musiałaś jeszcze coś od siebie dodać.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie ciagnę offtopu, też zamknęłam to i wróciłąm do tematu. Ty jednak widzę wyraźnie amsz ochotę na kłotnie lub polemiki. Dla mnie nie ma o czym dyskutować. Swoją drogę wybrałam i tle.

 

Pisałem przecie że jak masz coś do powiedzenia to na PW. I owszem lubię polemikę, konfrontacje ujawniają pewne "rzeczy".

 

Co do tych tuneli w chwili śmierci i tp to owszem, zgodzę się, ze moze to byc kwestia pewnej substancji wydzielnaej pzrez mózg w chwili śmierci. jednak nie zmienia to faktu, ze wierzę iż posiadamy cos takiego jak duszę i w to, ze pewne istoty duchowe przez niektórych zwane aniołąmi, towarzyszą nam pzrez całe życie i w chwili śmierci ;)

 

To co wyśmiane, wzgardzone wydaje najlepszy werdykt naszym obecnym poglądom. "Uważam że..." nic nie udowania, możesz udowadniać że wszechświat nie istnieje co nie znaczy że w nocy na coś patrzeć, "uważam że..." nie czyni bytu ani istnienia, dlaczego wytwory omnipotentne miałby zależeć od zmiennego ludzkiego gustu?? Dlaczego obecni bogowie tak odpowiadają naszym oczekiwaniom?? To tak jakby ktoś odczuwający strach przed śmiercią głosił że nie ma śmierci, czemu miałby mieć rację??

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...