Jump to content

Obuz karate i dwie dziwne misje


Ucyś
 Share

Recommended Posts

Miałem sen że że jestem na obozie karate, z kturego jurz wruciłem i pod koniec obozu miałem do spełnienia dwie misje. W pierwszej ja i muj kolega mieliśmy znalesć jaskinie postanowiliśmy ją znaleść pośrud domków kampingowych.o istnieniu drugiej mijji nie wiedziałem. Szlismy hodnikiem z betonowych płyt, do okoła byłubiałe domki z czarnymi dachami. Nie pamientam co się stało ale po hfili byliśmu w grocie. psez środek groty pszebiegała przepaść. hcieliśmy pszejść po zwalonym drzewie które buło porośniente jasno zielonym mchemniestety pszeszkodziłnam w tym upiór, czy jakiś tam inny potwur ktury nagle się pojawił wrzajnął.Mój kolega wystaszył się i zrobił pare kroków do tyłu wruciliśmy z powrotem na pierwszą stronei mój kolega odłamał od skaly pół przeźroczesty fioletowy kamień. chyba się przu tym poparzył bo ze skały po kamieniu spłuwała ja jakaś ciecz chyba kwas. na moim koledze pojawiła się zbroja w podobny sposóbjak na ęce hłopca w filmie ,,most do terabiti", i bez problemu przeszliśmu po kłodzie na drugą stronę.Druga strona przepaśći była porośnięta jasnozielonim mchem i była bardziej oświetlona nirz pierwsza. biegliśmy bo baliśmy się spotkania z dchem, potem pojawiliśmy się z powrotem na powieszhni. i poszedłem do swojego domku. przyszedł do nas sempaj(trener) i zrobił sobie eliksir nieśmiertelnośći w moim trampku, po czym zdruzgotany i przygnębiony szukałem swojego buta. Nagle pojawiłem się w innej jaskini biegłem z kolezran kom i innym kolegomw rękach mieliśmysztućce jako brońpostanowiłem iść spokojnie z moiom kolerzankom. Tym czasem kolega biegł na pszód, postaniwiłem go dogonić.

-zostań przy mnie ja się boje- powoedziała kolerzanka.

-Ja muszę go dogonić. Weż mój widelec.Muwiąc to posunąłem jes swój widelec po ziemi.

Biegłem na przud z norzem i łyżkom.dobiegliśmy do recepcj gdźie wymieniliśmy stućce na broń mój kolega dał dorecepcji nóż kuchenny ja hciałem odzyskac swój widelec ale to się nie udało. za nóż i łyżke otszymałem miecz i srebrny kociłek zupy. Kturom jadłem. Bardzo mi skmakowała. to dziwne właśnie w tym momencie uśfiadomiłem sobie ze na obobozie tym prawdziwym jadłem Durze ilości zupy. potem pojaawiłły nam sie zbroje tak samo jak mojemu koledze z pierwszej misji.potem szliśmypszez biały mórowany ciasny Tunel Ktury prowadził w góre do jakiegoś pomieszczenia Po drodze napodkaliśmy jeszcze innego kolegeKtóry posiędział coś w stylu spieszcie sie ona niechce wyjść. domyśliłem śe że to praez Klaustofobie. gdy dotarlism do pomieszczenia siedziała tam dziefczyna. i w tym momencie pojawiłem się na podwurku szłem z kolegą po hodnikumówiłem mu

-Mam już dwie misje zaliczone

-Jakto praeccierz jeste pierwszy raz na obizie.-istotnie bełem na obozie pierwszy raz. po hwili odpowiedział- a nie, mogłeś mieć dwie misje. W tamtym roku terz miałem dwie.

 

I sen mi śię urwał.

 

[glow=red:81c6bf4848]Za przeczytanie mojego postu dziękuje i prosze o pomoc[/glow:81c6bf4848]

Link to comment
Share on other sites

Ucyś, po pierwsze prawie nie da sie przeczytac Twojego postu, robisz poprostu za duzo bledow i choc nie w mojej ingerencji jest przekonywanie Ciebie do czegokolwiek, to pozwole sobie stwierdzic, ze w Twoim wieku bardziej przydatna od karate, bylaby nauka ortografii.

Widac, ze z karate masz tyle wspolnego, ze wlasnie wrociles z pierwszego swojego obozu, masz po nim bardzo nakrecona swa dziecinna jeszcze podswiadomosc, co odrazu rzuca sie w oczy, czytajac Twoj post.

 

Jako iz jestem w tej dziedzinie dosc kompetentny, pozwole sobie stwierdzic, ze to co opisales wcale nie wiaze sie z karate, moze poza dwoma - trzema slowami, jakie uzyles w tresci i to z bledami :razz:. Nie bede Ci tu prawil moralow, z wielu wzgledow, ale chce tylko powiedziec ze moja przygoda z karate rozpoczela sie jeszcze wczesniej, no chyba ze zaczales cwiczyc z 4-5 lat temu :lol: i choc, jak na rozum dziecka, traktowalem to szalenie powaznie - to sens i znaczenie tego co sie cwiczy przychodza wraz z odrobine starszym wiekiem.

Moge sie tylko domyslac ze 'nalezysz' (jako iz pisales ze jestes po zgrupowaniu) do jednej z opolskich sekcji karate. Tak wiec z czystej ciekawosci: jak nazywa sie Wasz Sensei, no i pochwal sie - ktore masz kyu? :smile:

Link to comment
Share on other sites

Nikopol napisał/a:

ktore masz kyu

-o to dopiero dziecinne Nikopol.

ach ta Twoja prowokacja NoMercy..

To byla taka ironia dla wtajemniczonych :cool:

Link to comment
Share on other sites

Nikopol

 

Jeżeli chodzi o Moje kyu to mam dopiero ósme. w temacie napisałem obus karate, bo obus był organizowany pszez klub do kturego nalerze. Co do mnie, mimo to mże mam niewiele lat, to nie jestem taki dziecinny jak ci się widaje. :lol:

 

Co do twoih pszehwałek i tekstów typu

wrociles z pierwszego swojego obozu, masz po nim bardzo nakrecona swa dziecinna jeszcze podswiadomosc

To dopiero prowokacja Nikopol

Link to comment
Share on other sites

To dopiero prowokacja Nikopol

To nie prowokacja, tylko moja subiektywna interpretacja Twoich wypocin. Przechwalac sie bardzo nie lubie. No nic, życze sukcesów w najbliższej przyszłości odnośnie karate.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...