Jump to content

Lalki Voodoo - "cała prawda" o nich...


Guest Azar
 Share

Recommended Posts

Guest Azar

Witam, to mój pierwszy post.

Czytałem dziś (a raczej wczoraj, bo jest już 3 nad ranem) cały dzień wasze forum, poszczególne tematy, regulaminy i uznałem, że to może być miejsce, w którym "pobędę" nieco dłużej.

 

Czasem mogę "brzmieć" zbyt wyniośle, arogancko, sarkastycznie bądź pompatycznie.

Mogę sprawiać wrażenie osoby wymądrzającej się, za co już na wstępie przepraszam, taki już jestem. (Nie, wymądrzający tylko sprawiający wrażenie wymądrzającego się).

Szanuję, a przynajmniej staram się szanować poglądy innych ludzi, również młodych pseudo-okultystów (sam jestem młody, wiem...) marzących o rzucaniu fireballami i przyzywaniu potężnych demonów, choć czasem chce się płakać czytając ich durnoty.

Staram się, ale nie zawsze mi wychodzi i za to również przepraszam na wstępie i proszę o wyrozumiałość.

 

To tyle tytułem wstępu, teraz do rzeczy...

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Na forum, w dziale HooDoo stworzono aż 3 tematy poświęcone laleczką voodoo, lub inaczej zwanym wangą.

Ten temat będzie czwarty. Mam nadzieję, że nie będzie prowadził, jak poprzednie do zbędnych dyskusji i wręcz kłótni, ataków, wyzywania się i przekrzykiwania kto ma rację, a kto jest "głupim gówniarzem, który nie dorósł do magii".

 

Przyznam szczerze, nie przecisnąłem się przez te wszystkie strony "miniwojen" wokół tak błahej sprawy jak wangi.

W końcu wyrosło tego łącznie 32 strony postów w 3 tematach. I większość nie na temat i nie wnoszących nic nowego poza tekstami typu:

 

"no bierzesz se tam gline, drewno, szmaty i łączysz jak chcesz...BLA BLA BLA BLA BLA"

 

Nie wystarczy wziąć sobie jakichś materiałów i ich połączyć, a następnie nakłuwać lalkę jak szalony i liczyć na sukces.

Ktoś powiedział, że to jest równie dobre jak wiele innych rzeczy, bo w końcu przy nakłuciach przekazujemy i tak emocje itp.

Jak dla mnie bzdura. Owszem, jest to skuteczne, gdy "promieniowanie laleczki" jest dobrze ukierunkowane, a nie jest bez odpowiedniego jej przygotowania.

 

Tak więc od początku, pozwolę sobie podać DOKŁADNY PRZEPIS PRZYGOTOWANIA LALKI VOODOO W ZAKRESIE OGÓLNYM + bonus z laleczką do uzdrawiania w roli głównej...

 

 

TEN FRAGMENT TEKSTU ZOSTAŁ OCENZUROWANY

 

 

Teraz przedstawię wam POZYTYWNY sposób użycia lalki voodoo.

 

CZAR UZDRAWIAJĄCY

Wykonać należy lalkę z materiału przedstawiającego chorego, cała lalka musi go reprezentować. Może mieć kolor jego aury lub pozytywnej bieli. Po zwyczajowych przygotowaniach (opisanych przeze mnie nieco wyżej) można przystąpić do rytuału.

Dla wzmocnienia efektu warto zapalić oczyszczające kadzidło z mirrą lub nieśmiertelnikiem.

Celem rytuału jest przeniesienie choroby z ciała ludzkiego na lalkę.

Należy wziąć gwoździe.

Wizualizując chorego oraz to jak wypełnia go białe światło, symbolizujące pozytywną, oczyszczającą z choroby energię należy wbijać gwoździe w miejsca, które u chorego dotknięte są chorobą.

 

Rytuał wydaje się prosty bądź wręcz banalny, ale nie bądźmy pochopni, jest skuteczny.

Po tym jak "ofiara" wyzdrowieje, lalkę należy spalić, a jej popioły warto wrzucić do płynącej wody, co jednocześnie podniesie poziom drgań naszej "ofiary".

 

To tyle w tej kwestii, znam jeszcze kilka rytuałów z użyciem lalek, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.

Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w tym temacie, pisać na priv.

Edited by Jaga_Wiedzma
złamanie regulaminu forum
Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Witaj

 

Bardzo się cieszymy, ze do nas dołączyłeś i widać, ze tochę wiedzy masz.

Mam jednak nadzieję, że do napisania następnego postu zapoznas sie z regulaminami forum. Ponieważ jest to Twój pierwszy post tym razem jest Ci "odpuszczone" :haha:

 

Zostawiam część Twojego tekstu o pozytywnym zastosowaniu wangi. Resztę z przyczyn oczywistych usunełam. Nie podawaj też w postach przepisów na wangi ani inne rytuały, ktore mogą słuzyć przywołaniu, rzcaniu klatwy czy uroku, albo sprzyjają tak zwanej czarnej magii.

Wiedza o tym to jedno, przekazanie jej do wykorzystania to drugie.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest Azar

Zapewniam, że przeczytałem wszystkie regulaminy (oprócz tego, dotyczącego bloga, bo nie mam zamiaru prowadzić tu owego).

I znam ustępy o przekazywaniu wiedzy "czarno magicznej" jak to śmiesznie nazwaliście.

Uznałem jednak, że sam sposób przygotowania wangi, nie jest w żadnym razie "czarno magiczny", sposób w jaki można użyć taką wangę owszem, ale tak naprawdę każdy rodzaj magii w takim aspekcie rozumienia mógłby być sygnowany pieczątką "czarna magia".

Równie dobrze nie powinno się tu podawać rytuału mniejszego pentagramu, bo może świetnie służyć jako wstęp do rytuału "czarnej magii".

 

Magia nie jest ani dobra, ani zła, wielu tego nie rozumie.

Wystarczy wyobrazić sobie magię, jako prąd jasnej energii, by zrozumieć, że w niej samej, nie ma podziałów.

To człowiek decyduje do czego ją używa, jak ją kierunkuje.

 

Ponadto zawsze wychodziłem z jednego założenia, młodzi adepci, którzy szukają zakazanej wiedzy, nie będą umieli jej zastosować, dlaczego? Bo za mało praktykują, ćwiczą, nie są wystarczająco wyszkoleni.

Zaś ludzie z odpowiednim wyszkoleniem, nie będę już szukać takiej wiedzy, bo równie dobrze sami mogą tworzyć te "złe" rytuały.

Młody może sobie tylko zaszkodzić. Ale szkodzi tylko sobie, więc nic nam do tego.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Azar ależ ja sie z Tobą zgadzam w 100%. Sama od prawie roku usłuję to przekazać. jednakze specyfika forum jest taka a nie inna dlatego nazwaliśmy to śmiesznie "czarnomagiczne".

Ponieważ jednak wiele osób wykazało tu wręcz "niezdrowe" zainteresowanie wangami i często wprost pytało jak takową wykonać w celu rzucenia klatwy czy uroku, dlatego pewne rzeczy na tym forum nie są pisane. Nie mamy oczywiście wpływu na to co kto i do kogo pisze na PW ale na publicznych postach lepiej pewną wiedzą się nie dzielić.

 

Z Twojego postu jednak widać, że nie jesteś laikiem w dziedzinie magii i ezoteryki z czego bardzo sie cieszę, gdyż osób z rzetelną wiedzą i zdrowym rozsądkiem tutaj nam tzreba.

Nie beirz sobie do siebie tej cenzury. Bylam pod duzym wrażeniem tego co napisałeś, ale znam niestety pewne realia tego forum.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie i witam na forum.

Link to comment
Share on other sites

Guest Azar

Cóż, racja już dostałem na maila zapytania o lalkę...

Nie mniej, postaram się w przyszłości milczeć w niektórych oczywistych dla mnie kwestiach.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Musisz pamiętać, że na to forum wchodzi wielu użytkowników, którzy szukają raczej moznych wrażeń, sposobu na nudę itd. A sam wiesz, ze magia źle ukierunkowana nawet w rękach laika też moze przynieść sporo skzody.

Jeśli chcesz kontynuować temat nieco ostrożniej to zapraszam do pisania dalszych postów, jeśli nie, daj znać, a zamknę go, bo chwilowo zrobił nam się mały offtop ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest Azar

Cóż więc jeszcze na koniec pozwolę opisać sobie technikę z wangami (również pozytywną), o wdzięcznej nazwie "Czary sukcesu":

 

W dniu majowego święta lub w okresie Wszystkich Świętych (Samhain) z gałązek rozmarynu plecie się małą lalkę. Jej ręce, nogi i tułów owija się dodatkowo zieloną, jedwabną wstążką. Lalkę przechowuje się w kuchni, aż do przedednia ważnego dla nas wydarzenia, podczas którego potrzebne nam szczególne wsparcie magiczne. W przeddzień wkłada się ową lalkę do szklanki z wodą.

Na drugi dzień, przed ważnym wydarzeniem, czarownica/adept prosi pozytywne duchy o pomoc pijąc z tej szklanki wodę za zdrowie dobrych duchów i wszystkich istot duchowych mających związek z roślinami.Lalka służy przy tym jako środek pomocniczy dla duchów, aby mogły za jej pośrednictwem oddziaływać na płaszczyznę fizyczną.

Po odniesionym sukcesie, lalkę, jak to jest w zwyczaju należy spalić. A jej prochy wsypać do płynącej wody, lub zakopać pod ziemią na cześć duchów roślin.

 

Dodam jednocześnie, że rytuał ten pochodzi ze strefy Morza Śródziemnego, nie jest ściśle związany z Voodoo.

Tym samym pozytywne duchy, o których mowa, nie muszą być tożsame z bóstwami Loa Rada.

(To taka informacja dla tych, którzy baliby się robić ten mały rytuał, bo boją się zobowiązań u "pseudo-demonicznych Loa").

 

Cóż jest jeszcze jeden rytuał z lalką jaki mam w pamięci, a właściwie to dwa, jeden to schemat tworzenia golema energetycznego (serwitor) z pomocą wangi, a drugi to sposób na obronę za pomocą lalki ale ten może okrajać już o niebezpieczną zabawę.

Więc zdecyduj, czy mam je tu umieścić czy nie. ;]

Praktycznie jest to zaklęcie służące wyłącznie retroakcji, nie ma w nim nic złego, ale nie wiem, jak wolicie.

Link to comment
Share on other sites

Równie dobrze nie powinno się tu podawać rytuału mniejszego pentagramu, bo może świetnie służyć jako wstęp do rytuału "czarnej magii".

 

Zasadniczo wszystko moze sluzyc za wstep do rytualu ,,czarnej magii'' lacznie z zapalaniem swieczek :)

 

Magia nie jest ani dobra, ani zła, wielu tego nie rozumie.

Wystarczy wyobrazić sobie magię, jako prąd jasnej energii, by zrozumieć, że w niej samej, nie ma podziałów.

To człowiek decyduje do czego ją używa, jak ją kierunkuje.

 

Od trzystu ilus tam postow staram sie sie to wytlumaczyc co niektorym ze nie ma czegos takiego jak magia biala i czarna,najwazniejsza jest intencja,i to ona jest wyznacznikiem tego co chcemy zrobic...ale czasami czytanie ksiazek tylko nie wystarczy.Wielu jest tutaj na tym forum teoretykow a nie praktykow co z Magia maja tyle wspolnego co ja z wypiekami domowymi,ale do dyskusji to oni sa pierwsi :) Ale przyzwyczaisz sie :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Azar
Zasadniczo wszystko moze sluzyc za wstep do rytualu ,,czarnej magii'' lacznie z zapalaniem swieczek :)

Dokładnie. I dlatego nie rozumiem, po co jest tak rozdmuchane na tym forum co wolno podawać, a co nie...

Troszkę to pozbawione logiki, bo prawdziwy adept, wystarczy, że zrobi mały rytualik i on mu się uda, pod warunkiem, że jest dobrze wyszkolony.

A młody, niewyszkolony pseudomag nawet jak dostanie całą recepturę, krok po kroku, nic nie uzyska.

 

Jesteś moderatorem, nie możesz wpłynąć na Admina, żeby zmienił regulamin, bo jest beznadziejny? ^.^

Link to comment
Share on other sites

Guest Azar
Nie można zamieszczać opisów rytuałów związanych z tzw Czarną magią, a w szczególności

a) rytuałów przyzywających i przywołujących wszelkiego rodzaju byty

B) rytuałów mających na celu manipulację osobami drugimi

c) rytuałów mających na celu rzucenie klątwy lub uroku na osoby drugie

d) wszelkich innych rytuałów mających na celu szkodzenie osobom drugim, a wykorzystujących elementy Czarnej Magii

 

TO szczególnie zwracając uwagę na "Czarnej Magii" :D

 

I to:

2. Nie można umieszczać zaklęć związanych z tzw. Czarną Magią,

 

I tym podobne. Ograniczające dyskusję.

Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Co do regulaminu jak na moje jest kilka niedociągnięć, ale ogólnie to jest okk. ^^

 

I co do laleczek voodoo. Od wczoraj sporo o nich czytam, ale szczerze mówiąc bardziej interesują mnie te pozytywne.

Sama osobiście bałabym się używać magii tych o negatywnej magii.

Jeśli stworzyłbyś taką laleczkę i skupił się na celu to raczej zadziała, ale musisz uważasz, żeby nikt tej laleczki nie dostał w swoje ręce.

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się że zaczynając rozmowę na temat voodo w pierwszej kolejności powinniśmy uświadomić osobą odwiedzającym ten temat czym jest religia voodo, skąd pochodzi, jakie były powody powstania tej religii i na jakich zasadach opiera się hoodoo

Zakładam że nie wszyscy to wiedza dlatego proszę założyciela tematu o wytłumaczenie wyżej wymienionych zagadnień Z góry dziękuję…

… później można przejść do zamieszczania wszelkiego rodzaju rytuałów i rozmowie w kwestii jak działają i czy działają laleczki..

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Azar, zgodzę się z Tobą, niestety regulamin, to regulamin. Też mam kilka ocenzurowanych , a nawet bardzo ocenzurowanych postów. ;)

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

A ja bym pomyślał nad tym, aby zrobić poddział o religii i rytuałach voodoo, gdyż wszystkie z tym związane posty są w dziale o magii hoodoo, która dość wyraźnie się różni od voodoo. Taka mała sugestia do administratora.;)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 2 years later...

Wybaczcie że odświeżam tak stary temat, ale potrzebuję skontaktować się z użytkownikiem Azar, czy ma może ktoś z nim jakiś kontakt?

 

Witam, to mój pierwszy post.

Czytałem dziś (a raczej wczoraj, bo jest już 3 nad ranem) cały dzień wasze forum, poszczególne tematy, regulaminy i uznałem, że to może być miejsce, w którym "pobędę" nieco dłużej.

 

Czasem mogę "brzmieć" zbyt wyniośle, arogancko, sarkastycznie bądź pompatycznie.

Mogę sprawiać wrażenie osoby wymądrzającej się, za co już na wstępie przepraszam, taki już jestem. (Nie, wymądrzający tylko sprawiający wrażenie wymądrzającego się).

Szanuję, a przynajmniej staram się szanować poglądy innych ludzi, również młodych pseudo-okultystów (sam jestem młody, wiem...) marzących o rzucaniu fireballami i przyzywaniu potężnych demonów, choć czasem chce się płakać czytając ich durnoty.

Staram się, ale nie zawsze mi wychodzi i za to również przepraszam na wstępie i proszę o wyrozumiałość.

 

To tyle tytułem wstępu, teraz do rzeczy...

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Na forum, w dziale HooDoo stworzono aż 3 tematy poświęcone laleczką voodoo, lub inaczej zwanym wangą.

Ten temat będzie czwarty. Mam nadzieję, że nie będzie prowadził, jak poprzednie do zbędnych dyskusji i wręcz kłótni, ataków, wyzywania się i przekrzykiwania kto ma rację, a kto jest "głupim gówniarzem, który nie dorósł do magii".

 

Przyznam szczerze, nie przecisnąłem się przez te wszystkie strony "miniwojen" wokół tak błahej sprawy jak wangi.

W końcu wyrosło tego łącznie 32 strony postów w 3 tematach. I większość nie na temat i nie wnoszących nic nowego poza tekstami typu:

 

"no bierzesz se tam gline, drewno, szmaty i łączysz jak chcesz...BLA BLA BLA BLA BLA"

 

Nie wystarczy wziąć sobie jakichś materiałów i ich połączyć, a następnie nakłuwać lalkę jak szalony i liczyć na sukces.

Ktoś powiedział, że to jest równie dobre jak wiele innych rzeczy, bo w końcu przy nakłuciach przekazujemy i tak emocje itp.

Jak dla mnie bzdura. Owszem, jest to skuteczne, gdy "promieniowanie laleczki" jest dobrze ukierunkowane, a nie jest bez odpowiedniego jej przygotowania.

 

Tak więc od początku, pozwolę sobie podać DOKŁADNY PRZEPIS PRZYGOTOWANIA LALKI VOODOO W ZAKRESIE OGÓLNYM + bonus z laleczką do uzdrawiania w roli głównej...

 

 

TEN FRAGMENT TEKSTU ZOSTAŁ OCENZUROWANY

 

 

Teraz przedstawię wam POZYTYWNY sposób użycia lalki voodoo.

 

CZAR UZDRAWIAJĄCY

Wykonać należy lalkę z materiału przedstawiającego chorego, cała lalka musi go reprezentować. Może mieć kolor jego aury lub pozytywnej bieli. Po zwyczajowych przygotowaniach (opisanych przeze mnie nieco wyżej) można przystąpić do rytuału.

Dla wzmocnienia efektu warto zapalić oczyszczające kadzidło z mirrą lub nieśmiertelnikiem.

Celem rytuału jest przeniesienie choroby z ciała ludzkiego na lalkę.

Należy wziąć gwoździe.

Wizualizując chorego oraz to jak wypełnia go białe światło, symbolizujące pozytywną, oczyszczającą z choroby energię należy wbijać gwoździe w miejsca, które u chorego dotknięte są chorobą.

 

Rytuał wydaje się prosty bądź wręcz banalny, ale nie bądźmy pochopni, jest skuteczny.

Po tym jak "ofiara" wyzdrowieje, lalkę należy spalić, a jej popioły warto wrzucić do płynącej wody, co jednocześnie podniesie poziom drgań naszej "ofiary".

 

To tyle w tej kwestii, znam jeszcze kilka rytuałów z użyciem lalek, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.

Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w tym temacie, pisać na priv.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • stronnger
      By stronnger
      Voodoo (inne formy Vodun (Benin); również Vodoun (kreolski), Sevi Lwa) jest synkretyczną religią afroamerykańską wyznawaną głównie na Haiti i na południu USA.
       
      Podstawę voodoo stanowią rdzenne wierzenia ludów zachodnioafrykańskich (szczególnie Joruba, Kongo, Fulanie) wraz z elementami religii katolickiej i spirytyzmu. Wykrystalizowała się ona na Haiti wraz ze sprowadzeniem w XVII/XVIII w. niewolników z Afryki, którym próbowano narzucać katolicyzm. Niewolnicy nie odrzucili swoich rdzennych wierzeń łącząc je z nową religią. W voodoo istnieje wprawdzie wiara w Bon Dieu (jednego Boga), nie oddaje mu się jednak czci (koncepcja deus otiosus). Istotny jest za to kult wielu miejscowych i afrykańskich loa (duchów/bogów), uważanych za tożsame z katolickimi świętymi. Te, które pochodzą z Afryki, nazywane są Rada Loa (z Dahomeju) lub Wangol Loa (z Angoli); te zaś, które objawiły się na Haiti, nazywane są Petro Loa. Słowo "voodoo" wywodzi się z języka plemienia Fulanów i oznacza duch. Wyznawcy voodoo uprawiają także kult przodków oraz czynnie włączają do swego panteonu ludzi zasłużonych dla narodu lub lokalnej społeczności.
       
      Podstawą kultu są "rytuały opętania". Ważną rolę odgrywają w nich bębny, za pomocą których wygrywa się skomplikowane polirytmie. Dzięki nim uczestnicy wchodzą w trans, podczas którego loa opanowują jedną lub więcej osób. W języku wyznawców mówi się wtedy, że "loa ujeżdża swojego konia". Osoby te zostały zazwyczaj wcześniej inicjowane w kult lub posiadają specyficzne predyspozycje do wejścia w trans.
       
      Houngan (kapłan-szaman) lub mambo (kapłanka-szamanka), posiadają wielką wiedzę na temat życia loa i sposobów kontaktowania się z nimi. Są oni także centralnymi punktami socyete (wspólnoty wiernych) w Voodoo, bez których nie mogą się toczyć rytuały. Każdy z loa posiada swój własny odrębny symbol (veve), malowany kredą na ziemi przed rozpoczęciem obrzędu. Poniżej, od lewej do prawej symbole loa: Damballah, Legba, Maman Brigitte i Ogoun.
       
      Bóstwa
       
      Najważniejszymi bóstwami voodoo są:
       
      Oxala - bóg miłosierdzia, występuje pod postacią Jezusa
      Szango - bóg burzy, pod postacią Jana Chrzciciela
      Papa Legba - bóg strzegący granicy między światem żywych i umarłych, pod postacią św. Piotra.
      Ogoun - bóg wojny
      Erzulie - bogini miłości i płodności
      Damballah - bóg-wąż, pod postacią św. Patryka
       
      Oprócz bóstw i innych loa czczone są duchy śmierci Guédé, którym przewodzi złowrogi Baron Samedi.
      Veve Ogoun
      Veve Damballah
      Veve Brigitte
      Veve Legba
       
      Ciekawostki
       
      Wśród wyznawców Voodoo występuje też przekonanie, że dzięki magii można ożywić ciało zmarłego i spowodować, iż będzie ono np. pracować na polu jako pewnego rodzaju organiczny automat - zombie. Dana osoba staje się takim zombie wskutek zatrucia szczególnym rodzajem trucizny, przygotowanej przez bokora (czarownika). Nie jest to jednak element kultu, ale składnik wierzeń ludowych, który nie ma żadnego związku z właściwym oddawaniem czci.
       
      Laleczki Voodoo
      Szamani i szamanki używają także laleczek voodoo aby uzdrowić lub rzucić klątwę na wyznawcę religii Voodoo, Hoodoo lub chrześcijaństwa. Wierzą, że czar można rzucić tylko na człowieka, który popełnia złe czyny.
       
      Status Voodoo na świecie
      Obecnie Voodoo praktykowane jest w Ghanie, Togo i Beninie, na Dominikanie i Haiti, w Brazylii i Luizjanie (USA). Szczególnie dużą rolę odgrywa Voodoo na Haiti, gdzie wyznawcami tej religii są także najwyżsi urzędnicy państwowi, np. sprawujący przez kilka miesięcy w 1994 r. p.o. prezydenta Haiti Émile Jonassaint. Voodoo została tam podniesiona w 2003 roku przez byłego prezydenta Jean-Bertrand Aristide do rangi jednej z religii państwowych tego kraju.
       
      W latach 70. prezydent Czadu François Tombalbaye pod wpływem swojego zaufanego doradcy Haitańczyka André Vixamara próbował narzucić ludności Czadu voodoo jako religię państwową, pod pretekstem "powrotu do afrykańskiej tradycji". Zmuszał urzędników państwowych do uczestniczenia w rytuałach inicjacji, oporni byli często torturowani, a nawet zabijani. Ta próba wprowadzenia voodoo zakończyła się niepowodzeniem, kiedy w 1975 Tombalbaye został zabity podczas zamachu stanu.
       
      źródła: Voodoo - Wikipedia, wolna encyklopedia
      Na podstawie: Richard Cavendish, Tajemnice świata, MULTICO, Warszawa, 1995, s. 52-53
      R. Cavendish: s.113
       
      Literatura
      Maya Deren, Bogowie haitańskiego wudu, Wydawnictwo A, Kraków 2000.
      Leszek Kolankiewicz, Samba z bogami. Opowieść antropologiczna, Wydawnictwo KR, Warszawa 1995.
×
×
  • Create New...