kagro Napisano 7 Maja 2010 Napisano 7 Maja 2010 Płynęłam statkiem po przecudnie czystej lazurowej, spokojnej wodzie. Był to ocean. Po jakimś czasie wpłynęliśmy na rzekę ale rzeka również była raczej spokojna. Na statku z tego co pamiętam byl ze mną mąż. Napewno było tam również dwóch kapitanów i każdy z nich miał własną, piękną sekretarkę. Nie pamiętam wszystkiego ale kiedy podróż sie skończyła poszłam z mężem do jakiegoś mieszkania, które niby miało być mojej cioci a okazało się że mieszka tam wielodzietna rodzina , do tego biedna i twierdzili że mieszkanie jest ich. Kobieta akurat gotowała obiad, reszta rodziny siedziała przy stole i czekala na niego. Był tam ich najmłodszy synek, któremu dałam na odchodne otwartą paczkę słodyczy... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.