Aneta Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Natchiona piszę Jedna z moich ulubionych książek Jack'a London'a. Opowieść o chłopaku, Martinie, który pochodził z niezbyt zamożnej rodziny. Od zawsze kochał morze, był żeglarzem. Powrót z kolejnej podróży i stąpanie po lądzie dało się mu we znaki gdy tylko postawił kroki w pobliskim barze. Potężny Eden broni przez bandytami pewnego zamężnego chłopaka, który zaprasza go na obiad. Tam Martin poznaje niesamowicie oczytaną Ruth Morse i bez pamięci się w niej zakochuje. Zakończenie jest dla Czytelnika szokiem. Przynajmniej dla mnie było. Książka nie jest kojenym romansidłem, jak zapewne sądzicie po moim krótkim wstępie na jej temat. Jest bardzo wartościową książką, opowiadającą jak zmienia się jednostka pod naciskiem grupy oraz... chęcią przypodobania się płci przeciwnej. Kolejny wątek, który mnie niesamowicie zainteresował, to to, jak niesamowicie człowiek zmienia się przez pieniądze. Chłopak sam, ciężką pracą dorobił się majątku. Ale.. Na co mu tyle pieniędzy..? Wpada w rozpacz, załamuje się i ... O, nie, do tego mnie nie zmusicie! Przeczytajcie! Ja osobiście polecam tę książkę bardzo. Może zaciekawi Was, że na "pochłonięcie jej" starczyły mi 4 godziny :twisted: ? Pozdrawiam serdecznie:* Quote
Guest truskawka Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 anetka16_16, czytałam Martina Edena i również zszokował mnie koniec. Quote
Aneta Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Ehhh.. A wszystko miało być usłane różami. Świetna książka, powtarzam się po raz któryś z kolei... Dla Wszytskich, którzy jej nie znają polecam serdecznie :grin: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.