cataris Napisano 14 Maja 2010 Napisano 14 Maja 2010 Witam! Dzisiaj miałam bardzo dziwny sen... Zacznę może od tego (bo to może wydać się istotne), że wieczór przed nocą, podczas której miałam sen, który zaraz opiszę, był dla mnie dość ciężki. Miałam po prostu gorszy dzień, mój chłopak był zmęczony, nie miał na nic ochoty, nawet na rozmowę ze mną. Ponadto powiedział mi wcześniej parę niemiłych słów i gdy wróciłam do domu byłam o niego chorobliwie zazdrosna, gdyż jest początkującym fotografem i robi zdjęcia (czasem nawet też nagie) innym kobietom, co mi bardzo przeszkadza i wieczorem właśnie trochę to przeżyłam... Dodam jeszcze że za dwa miesiące skończę dwadzieścia dwa lata. A teraz przejdźmy do snu... Otóż snu jak zwykle w całości nie pamiętam, ale najważniejszym motywem był jakiś mężczyzna przebrany za księdza, który dobijał się do moich drzwi mówiąc, że chce CKM (z perspektywy czasu trochę mnie to śmieszy ). Dobijał się do moich drzwi z pistoletem i mimo tego, że zamknęłam je na zamek on cały czas w nie walił. Bałam się, że zacznie nim strzelać w drzwi, ale gdy się doszczętnie zdenerwowałam uderzyłam w nie a on się wystraszył i po chwili spokojnie odszedł. W tym śnie miałam wrażenie, że to jest jakiś film i wiedziałam, że ten ksiądz tam jest na niby. Byłam sama w domu i miałam gdzieś dojechać, gdzie byli moi rodzice i moja siostra. I po drodze do nich, jadąc autobusem spotkałam przechodzącego na ulicy (w okolicy mojego osiedla) tego właśnie księdza, który szedł bardzo zdenerwowany, ale mnie nie zauważył. Trochę się bałam, że zacznie mnie gonić. Gdy w końcu spotkałam siostrę i rodziców to po jej twarzy chodził pająk, którego ona w ogóle nie czuła! Choć moja siostra boi się pająków, takich nawet najmniejszych, a tego zauważyła dopiero jak przeszedł jej po twarzy i jakoś tak bez emocji go strzepnęła. W tym śnie ja się bardziej tego pająka bałam niż ona. Potem widziałam jeszcze większego pająka, który chodził po ścinie, koło mojej łazienki. I teraz tak już poza snem - gdy się obudziłam i poszłam do łazienki to po szybie chodził właśnie pająk... Ale nie taki duży, tylko raczej malutki, ale to pająk. Zdziwiło mnie to trochę. Bardzo proszę o interpretację tego snu gdyż jestem bardzo ciekawa co on oznacza, niesamowicie mnie zaintrygował. Cytuj
Gość Varyvein Napisano 14 Maja 2010 Napisano 14 Maja 2010 (edytowane) Ten sen jest wyjaśnieniem przejawiającego się już wcześniej i narastającego w Tobie konfliktu osobowości. Chodzi o to, że z jednej strony masz w życiu szczęście i wiele rzeczy układa się po Twojej myśli, jesteś raczej pogodnym i wesoło usposobionym człowiekiem, a z drugiej strony targa Tobą niepokój i wiele pytań, na które nie możesz znaleźć odpowiedzi. Jedna osobowość jest zakotwiczona w rzeczywistości i zdominowana przez ludzi, z którymi nie walczysz, a poddajesz się ich woli i teoretycznie jest Ci z tym dobrze, ale ta druga osobowość jest bardziej władcza, ma swoje zdanie i cierpi przez to, że spychasz ją na jakiś wewnętrzny ukryty głęboko plan. Ten sen zapowiada kolejne konflikty na tym tle. Spróbuj porozmawiać z chłopakiem. Jeśli on nadal będzie fotografował nagość, wówczas ta druga osobowość nie wytrzyma i pojawią się w Tobie złe myśli dotyczące człowieka, którego kochasz. Przecież można być dobrym fotografem i nie zgadzać się na zdjęcia nagich kobiet. Spróbuj nie poddać się sugestii i dominacji tego człowieka. Jakoś czarno to widzę, ale być może właśnie rozmowa z siostrą Ci pomoże, bo ze snu wynika, że ma ona podobny problem dwóch osobowości. Zdaje się, że obie byłyście wychowywane w dość ostrej dyscyplinie? Edytowane 14 Maja 2010 przez Varyvein doprecyzowanie Cytuj
cataris Napisano 14 Maja 2010 Autor Napisano 14 Maja 2010 Nie, raczej nie byłyśmy wychowywane w dość ostrej dyscyplinie ale nas obie denerwuje mama, która się wiecznie o wszystko czepia. Czasami denerwuję się gdy wraca, bo wiem, że zaraz przyczepi się o jakąś głupotę. Co do tego konfliktu osobowości to rzeczywiście chyba mam z tym problem, bo z jednej strony popieram jego działalność a z drugiej nie chcę, żeby to robił bo jestem zazdrosna. On uwielbia fotografować akt i nie chcę mu tego zabraniać. Wielokrotnie powtarza, że tylko ja się liczę, a one są po prostu figurą do fotografowania. Jedno moje "ja" to rozumie, a drugie się wścieka o to... I którego posłuchać? Co do mojej siostry to nie wiem czy mi pomoże - ona ma czternaście lat i w sumie chyba nie chcę z nią rozmawiać o tym problemie bo trochę się boję, że potem zacznie coś peplać rodzicom i przede wszystkim mama będzie mi suszyć głowę o to. Ale dziękuję za interpretację tego snu, w sumie trochę mi to rozjaśniło sytuację. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.