Jump to content

Kobiety na chwiejącym się rusztowaniu.


kttosiek
 Share

Recommended Posts

Stoję z kilkoma raczej nieznajomymi kobietami na rusztowaniu. Chcę z niego zejść, ale gdy się wychylę rusztowanie niebezpiecznie się chwieje i wszyscy mogą runąć w dół. Rozglądam się i zauważam że na rusztowaniu pełno jest pojemników z rybami. Proponuję kobiecie stojącej naprzeciw aby wychyliła się i zrównoważyła rusztowanie gdy będę z niego schodził. Gdy zaczynam to robić inna kobieta zaczyna pośpiesznie schodzić a nawet zjeżdżać po rurkach rusztowania. Schodzę równocześnie z nią i ledwo udaje mi się utrzymać rusztowanie w pionie. I tu raptownie koniec.

Link to comment
Share on other sites

Wszystko Ok, ale powiedz mi, czy masz dziewczynę/żonę lub kogoś kto Ci się podoba? I czy dobrze jest Wam razem, czy nie szukasz przygód?

Mam nadzieję, że odpowiesz.

Link to comment
Share on other sites

Tak, jestem w poważnym związku. Ma on jednak od dłuższego czasu kryzys i nie potrafię się w nim odnaleźć. A co do przygód - jakby to głupio i narcystycznie nie zabrzmiało - świadomie nie szukam ich, lecz one same czasami mnie znajdują.

Link to comment
Share on other sites

Witaj. Sądzę więc, że rusztowanie i to dość wysokie oznacza Twoje zagubienie.

Chcę z niego zejść, ale gdy się wychylę rusztowanie niebezpiecznie się chwieje i wszyscy mogą runąć w dół.

Te wszystkie kobiety łącznie z Tobą oznaczać mogą Twoją niestabilność (rusztowanie) w Waszym związku. Musisz uważać, aby ono nie spadło.

Rozglądam się i zauważam że na rusztowaniu pełno jest pojemników z rybami.

"Ihtys - Iesous Hristos Theou Yios Soter" - czyżby zagubienie w wierze? Można to także odczytywać na wiele innych sposobów, ale ja stawiam na słynną Rybę w symbolu chrześcijaństwa. Nie sądzisz, że to właśnie wiara powinna wyleczyć te wszystkie trapiące Cię kłopoty? Spójrz na ten cytat:

Proponuję kobiecie stojącej naprzeciw aby wychyliła się i zrównoważyła rusztowanie gdy będę z niego schodził.

Teraz muszę iść, dokończę Twój sen później, przepraszam, sytaucja mnie nagli. Pozdrawiam. Dzis umieszcze koncowke.

 

[ Dodano: 2007-09-30, 19:40 ]

Już kończę moją interpretację.

 

Gdy zaczynam to robić inna kobieta zaczyna pośpiesznie schodzić a nawet zjeżdżać po rurkach rusztowania.

Czy chcesz coś w sobie naprawić, ale Ci się nie udaje? Czy coś lub ktoś nie stoi przypadkiem Ci na przeszkodzie? Na to by wyglądało. A może własna upartość...

Schodzę równocześnie z nią i ledwo udaje mi się utrzymać rusztowanie w pionie.

To chyba motyw dotyczący Twojego strachu o coś. Nie martw się. Dojdziesz do tego, choćby po trupach - jak widać w śnie. Jak także daje się zauważyć - nikt nie mówił, że będzie łatwo. Moja wskazówka na przyszłość? Nie poddawaj się. Nigdy. Bo czasami rozwiązanie jest tak łatwe, że aż śmiertelnie trudne.

Chciałam przyuważyć, że to tylko moja skromna dedukcja. Jeśli będą błędy - pamiętaj, że jestem człowiekiem i to one wznoszą mnie ku górze.

Pozdrawiam, mam nadzieję, że Ci pomogłam! No i oczywiście przepraszam, że musiałes dziś czekać, ale sytuacja była naprawdę nagląca, jak już wspomniałam.

Cześć!

Link to comment
Share on other sites

Dzięki, masz wiele racji. Nie jestem pewien jednak co do dwóch kwestii. Czy ryby oznaczają faktycznie zagubienie w wierze? Nigdy nie byłem zbytnio religijny, choć w Boga oczywiście wierzę.

I tu trudniejszy orzech do zgryzienia - kim jest kobieta, która nie chce się wychylić, a kim kobieta która zjeżdża z rusztowania. A może pytanie jest źle postawione nie kim a czym - morze symbolizują jakieś uczucia, pragnienia, obawy.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie byłem zbytnio religijny, choć w Boga oczywiście wierzę.

A nie sądzisz, że to własnie o to chodzi? czasami wiara czyni cuda. Ja także jestem wierząca niepraktukująca, nie jesteś sam :) Ale to wcale nie znaczy, że nie wierzę w Jego Siłę.

kim jest kobieta, która nie chce się wychylić, a kim kobieta która zjeżdża z rusztowania.

Mówiłeś mi bodajże, że kobiety (jeśli to słówko Ci się nie spodoba, włóż tu inne) lgną do Ciebie. Zauważ, że niektóre z nich, nie tylko te, które są Ci obce w sensie powinowactwa, więzi rodzinnych chcą Twojej zguby, a inne chcą Ci pomóc. Nie myślisz, że powinieneś wreszcie odgrodzić sie sztywnym murem od tych kobiet (ludzi?) którzy mieszają na Twoim rusztowaniu i chcą Cię na nim zatrzymać? Być może to była oznaka, że w najbliższym czasie zawiedzie Cię Przyjaciel? Kolega? Koleżanka? I żebyś zaczął naprawdę odgradzać "przyjaciół" i Przyjaciół...?

Link to comment
Share on other sites

Teraz to dopiero mam mętlik w głowie. :-) ale mimo wszystko dzięki. Wyjeżdżam na dwa tygodnie od swojego rusztowania, będę od niego daleko. Oby ten dystans pozwolił mi spojrzeć na życie z dystansem.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...