Jump to content

Szpital


Endriu
 Share

Recommended Posts

Byłem w szpitalu przechodziłem koło chorych ludzi starych chorych ludzi szukałem wyjścia , nie chciałem na nich patrze. Wszedłem do sali w poszukiwaniu wyjścia pod ścianą siedział bardzo stary schorowany mężczyzna był bardzo skurczony ze swojej choroby obok był stojak z kroplówką potrąciłem przypadkiem ten stojak przesuwając go i usłyszałem głos tamtego dziadka " panie prosze przesuń mnie pan do mojego kolegi..." prosił bardzo smutny. Pomogłem mu i siedział obok z innym dziadkiem koło siebie. Warunki były ciężkie ci ludzie umierali. czułem ze zaraz się popłacze. Znalazłem wyjście i pojawiłem sie koło mojej szkoły. Słyszałem nisko latające awionetki ludzie mówili ze zaczeła sie wojna.

 

Nie wiem tylko o co chodzi w tym śnie.

Link to comment
Share on other sites

Cześć. Mam nadzieję, ze jakoś uda mi się odpowiedzieć na Twój sen. Aczkolwiek nikt nie mówił, że "skromny" = mało wymagający. :)

Kilka pytańna PW i postaram się.. Postaram. Zaznaczam . :)

 

[ Dodano: 2007-10-25, 17:05 ]

Witaj.

Byłem w szpitalu przechodziłem koło chorych ludzi starych chorych ludzi szukałem wyjścia , nie chciałem na nich patrze.

Ludzie ci mogą symbolizować Twoje problemy,(pw) to, że nie do końca możesz pogodzić przyjemne z pożytecznym. Ba, wcale nie możesz znaleźć takiego połączenia. Czasami jednak niepotrzebnie uciekasz od tych problemów. Gdy masz wolny czas, nie jesteś nikim umówiony - wykorzystaj to, aby móc ułozyć swoje życie. Pamiętaj, że ucieczka od problemów tylko potęguje późniejsze skutki tych uników. Stojąc twarzą w twarz ze stresem i problemami dajesz najlepsze świadectwo temu, że dasz sobie radę.

Wszedłem do sali w poszukiwaniu wyjścia pod ścianą siedział bardzo stary schorowany mężczyzna był bardzo skurczony ze swojej choroby obok był stojak z kroplówką potrąciłem przypadkiem ten stojak przesuwając go i usłyszałem głos tamtego dziadka " panie prosze przesuń mnie pan do mojego kolegi..."

Czy przypadkiem nie czujesz, że ktoś tak samo w życiu potrzebuje Twojej pomocy? Twoje działania wobec kogoś są narpawdę nie fair - tak to widzę. Pomóż. Niekoniecznie w sensie materialnym. Twoje działania często nie odnoszą sukcesu i z masła osełkowego powstaje smalec.

prosił bardzo smutny. Pomogłem mu i siedział obok z innym dziadkiem koło siebie. Warunki były ciężkie ci ludzie umierali.

Sądzę, że to Twój strach przed nieznanym. Próbujesz sobie pomóc, wykorzenić problemy, ale zraża Cię to, że może się wszystko skończyć źle.

czułem ze zaraz się popłacze. Znalazłem wyjście i pojawiłem sie koło mojej szkoły. Słyszałem nisko latające awionetki ludzie mówili ze zaczeła sie wojna.

Czy nie jesteś przypadkiem na rozdrożu? Nie wiesz co masz dalej robić, gubisz się w przyszłości, coś przytłacza Cię, nie pozwala się skupić na dążeniu do celu?

Sądzę, że wojna miała na celu ostrzeżenie przed mogącymi nastąpić trudnościami wynikającymi z wcześniej opisanych przez mnie obaw. Co do tego przypadku w szpitalu, który opisałeś mi na PW, nie sądzę, aby miał on coś wspólnego. Przypomniało Ci się gdy zacząłeś dokładnie analizować wydarzenia w życiu przez pryzmat snu. Tak nie rób. :)

Nie wiem tylko o co chodzi w tym śnie.

Mam nadzieję, że zrozumiale i pomocnie.

Pozdrawiam! :)

Link to comment
Share on other sites

dziękuje Ci bardzo za twoja interpretacje. Pytania które mi zadałas są zbyt trudne i na niektóre nie umiem odpowiedziec. ale przeanalizuje to dokładnie. Dziękuje

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...