Skocz do zawartości

Pilnie poszukiwany mag lub szaman!!


Rekomendowane odpowiedzi

Gość Vayen
Napisano (edytowane)

Poszukuje kogoś kto poświęciłby dla mnie trochę czasu.. Mianowicie chciałabym znaleźć eksperta. Mam kilka pytań dotyczących rozwoju duchowego.

Edytowane przez niuuniaa93
Napisano

Nie chce odbierac Ci nadziejii ale watpie aby osoba ktora powaznie sie tym zajmuje ot tak, dla przypadkowej osoby z internetu ktorej zalezy na szybkim zdobyciu zdolnosci ''nadprzyrodzonych'', poswiecila swoj czas i energie...

Napisano

Twoje (jak i każdego również) chęci mogą się spotkać ze swego rodzaju "sprawdzianem" jak bardzo Ci zależy a raczej interesuje czy "wciąga/pociąga" temat ezoteryki

- "magii". Mianowicie masz możliwość zgłębić ją sama, szukając, "drążąc" i trenując "otwieranie siebie" nań.

Najwięksi mistrzowie "wyszkolili się" 'sami' ;]

Powodzenia i nie zniechęcaj się mimo wszystko a zobaczysz jakie będą efekty.

'Magia' jest WSZĘDZIE

Napisano

Tulip ma całkowitą racje, najlepszym mistrzem jesteśmy my sami, a najlepsza metoda nauki to metoda prób i błędów(a jeden "dowód" sukcesu magicznego wart 100 ksiąg okultystycznych). Myślenie o szybkim zdobyciu umiejętności "nadprzyrodzonych" to pokłosie New Ege'u z "weekendowymi" kursami magicznymi- bleee;p

  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Tulip ma całkowitą racje, najlepszym mistrzem jesteśmy my sami, a najlepsza metoda nauki to metoda prób i błędów(a jeden "dowód" sukcesu magicznego wart 100 ksiąg okultystycznych). Myślenie o szybkim zdobyciu umiejętności "nadprzyrodzonych" to pokłosie New Ege'u z "weekendowymi" kursami magicznymi- bleee;p

 

Jeżeli metoda prób i błędów jest najlepsza, to rzeczywiście doświadczenia pokoleń magów można roztrzaskać o kant tyłka. Ja znam lepszą metodę uczenie sie na cudzych błędach jest lepsze zdecydowanie.

Napisano

Tak najlepiej subiektywne doświadczenia pozostawić w cudzych rękach, śmiech na sali. Jeśli sami nie potrafimy ocenić samych siebie to co dopiero miałaby tego dokonać obca osoba, pokolenia magów mi zwisają i to bardzo wyraźnie bo życie doczesne jest jedynie istotne, nie dotrze do nikogo prawda przekazana bądź fałszywa, jedynie wiedza/prawda empiryczna jest słuszna.

Napisano

Niestety zgodzę się z Magusem, że bardziej doświadczona osoba powie nam, jak omijać przeszkody i jaka droga jest najlepsza do celu. Inaczej każdy zaczyna od zera i zatrzymuje się w którymś punkcie. Dla przykładu uproszczony schemat:

Mag 1: zaczyna od 0 i robi następujące postępy - 1, 2, 3, 4, ... 10

Mag 2 (który ignoruje jego doświadczenia): 0, 1, 2, 3, 4, ... 10

Mag 3 (który bierze sobie do serca ich doświadczenia): 10, 11, 12, 13...

Gość Iwanov
Napisano

No fajnie,a jak laik rozpozna,że ktoś jest faktycznie doświadczony?Puste naczynie łatwo napełnić pomyjami.

Napisano
Dokładnie.

Magus_Azotus- " Bez inicjacji nie ma magii!" - i jak tu nie kochać człowieka!

 

Widzę, że mnie już cytujesz! Nie zabraniam cytuj sobie na zdrowie!

Napisano
Tulip ma całkowitą racje, najlepszym mistrzem jesteśmy my sami, a najlepsza metoda nauki to metoda prób i błędów(a jeden "dowód" sukcesu magicznego wart 100 ksiąg okultystycznych). Myślenie o szybkim zdobyciu umiejętności "nadprzyrodzonych" to pokłosie New Ege'u z "weekendowymi" kursami magicznymi- bleee;p[/QUOT

 

Z tym przywiazywaniem sie do jakiejś okreslonej metody jestes bardzo schematyczny!

Napisano (edytowane)
Niestety zgodzę się z Magusem, że bardziej doświadczona osoba powie nam, jak omijać przeszkody i jaka droga jest najlepsza do celu. Inaczej każdy zaczyna od zera i zatrzymuje się w którymś punkcie. Dla przykładu uproszczony schemat:

Mag 1: zaczyna od 0 i robi następujące postępy - 1, 2, 3, 4, ... 10

Mag 2 (który ignoruje jego doświadczenia): 0, 1, 2, 3, 4, ... 10

Mag 3 (który bierze sobie do serca ich doświadczenia): 10, 11, 12, 13...

 

Dodam, że osoba uporczywie trzymająca się jednej tylko metody, a w tym przypadku jeszcze gorzej, że na własnej skórze, to może miejsc na blizny nie starczyć, haha. Taka osoba przypomina, dziukusa bez dostępu do korzeni i tradycji. Kto lekceważy tradycje ten jest dzikusem tak naprawdę i bedzie bezwiednie niszczył z powodu własnej ambicji nie zważając na to że ktoś już taki błąd popełnił. W mass mediach co roku pojawia sie ten sam problem latem mlodzi ludzie skacza do upragnionej wody i nieskromny % łamie sobie kręgosłup, pzreciez co roku lekarze policja i inni trabia o tm samym, a Ci jak wariaci apiać to samo, a potem łzy rozpaczy i wózek inawlidzki. Właśnie to to ci co tylko chą metoda prób i błędów, ja osobiscie nie chcę na wózek inwalidzki, Może kaos, wybacz Ty juz jeździsz na nim?

 

Tak najlepiej subiektywne doświadczenia pozostawić w cudzych rękach, śmiech na sali. Jeśli sami nie potrafimy ocenić samych siebie to co dopiero miałaby tego dokonać obca osoba, pokolenia magów mi zwisają i to bardzo wyraźnie bo życie doczesne jest jedynie istotne, nie dotrze do nikogo prawda przekazana bądź fałszywa, jedynie wiedza/prawda empiryczna jest słuszna.

 

kaos moze Ty chcesz na wózek inwalidzki?

Edytowane przez Seid
Napisano
Nie zmienia to faktu, że trzeba na parę takich przeszkód wejść

Czasem lepiej pójść dłuższą i trudniejszą drogą w przyszłości ta zdobyta wiedza może się przydać.

Napisano
Czasem lepiej pójść dłuższą i trudniejszą drogą w przyszłości ta zdobyta wiedza może się przydać.

 

True.

 

Dodam, że osoba uporczywie trzymająca się jednej tylko metody, a w tym przypadku jeszcze gorzej, że na własnej skórze, to może miejsc na blizny nie starczyć, haha. Taka osoba przypomina, dziukusa bez dostępu do korzeni i tradycji. Kto lekceważy tradycje ten jest dzikusem tak naprawdę i bedzie bezwiednie niszczył z powodu własnej ambicji nie zważając na to że ktoś już taki błąd popełnił.

 

Dziwną masz definicję dzikusa. Tradycji nie należy lekceważyć ale nie powinna być ona wyznacznikiem naszego życia, inaczej nadal siedzielibyśmy w jaskini i korzystali z przekazów ustnych.

 

kaos moze Ty chcesz na wózek inwalidzki?

 

To samo zapewne pomyślał Crowley gdy A.O.S wymyślał nowe całkowicie innowacyjne metody działań magicznych, zapewne go zatkało(tylko tego nie przyznał) gdy okazały się równie skuteczne co jego "starożytne".

 

On cytuje bo jest twoim fanem :D

 

To mój idealny antagonizm, dlatego tak mnie śmieszy:)

 

Nie zmienia to faktu, że trzeba na parę takich przeszkód wejść, żeby wiedzieć jak to tak naprawdę wygląda. To jak z dziećmi - jak im mówisz nie ruszaj to pcha łapy - jak się oparzy będzie miało nauczkę do końca życia ;]

 

Dokładnie, niewielu jest w stanie uwierzyć na słowo(a taka wiara jak już to bierze się z autorytetu). I dobrze.

 

Z tym przywiazywaniem sie do jakiejś okreslonej metody jestes bardzo schematyczny!

 

Jak ja jestem schematyczny to ty jesteś beton.

Gość anatemka
Napisano
Niestety zgodzę się z Magusem, że bardziej doświadczona osoba powie nam, jak omijać przeszkody i jaka droga jest najlepsza do celu. Inaczej każdy zaczyna od zera i zatrzymuje się w którymś punkcie. Dla przykładu uproszczony schemat:

Mag 1: zaczyna od 0 i robi następujące postępy - 1, 2, 3, 4, ... 10

Mag 2 (który ignoruje jego doświadczenia): 0, 1, 2, 3, 4, ... 10

Mag 3 (który bierze sobie do serca ich doświadczenia): 10, 11, 12, 13...

 

Nie byłabym taka pewna.

Etap 0-10 kazdy musi przejść, jedni szybciej, inni wolniej. Nie da sie pójść na Uniwerek nie chodząc wczesniej do podstawówki, nawet jeśli ma sie miszcza profesora.

Napisano

Nie można nauczyć się biegać jeśli nie potrafimy nawet chodzić.

Napisano

To tylko uproszczony schemat, ciężko pokazać za pomocą kolejnych cyferek, że część z nich idzie szybciej.

Napisano

hehe :)

 

są systemy, gdzie rozwój przedstawiany jako schody, lub szczeble drabiny.

 

ale ponieważ Przebudzenie jest jak przebudzenie ze snu (czyli jest nagłe, jak błyskawica), natura tych podziałów jest zdecydowanie iluzoryczna.

rozwój, w moim mniemaniu, nie polega na uczeniu się jakieś specyficznej czynności, typu nie wiem, obsługa koparki albo gra szachy.

albo się to ma, albo nie. proste.

 

to nawet hermetycy powinni wiedzieć, o ścieżce malkuth-kether ...

Gość anatemka
Napisano

do przebudzenia miszcz nie potrzebny. Ponoc wystarczy, jak ktoś /sic!/ pisał: otworzyć oczy. ;p

 

Co innego przebudzenie, co innego nauka Sztuki.

Napisano

a kiedy otworzysz oczy, skąd będziesz wiedziała że to nie kolejny sen ?

Gość Iwanov
Napisano

Nie wiem jak z Twoim sypaniem Sosna,ale ja wiem,kiedy się budzą,rozróżnić sen i rzeczywistość nie jest trudno.

Gość anatemka
Napisano
a kiedy otworzysz oczy, skąd będziesz wiedziała że to nie kolejny sen ?

 

otóż to.

Stąd to 'sic!'

 

Nikt sie nie poznał na ironii, widac mało ironicznie mi wyszło ;P

Gość anatemka
Napisano
O jakim przebudzeniu wy mówicie??

 

szczerze? pojęcia nie mam... ale co tam ;p

Napisano

Przypomina mi się gawęda o kanapowych intelektualistach którzy tak się w słowotoku zagubili że wkońcu sami nie wiedzieli o czym ględzą:)

Napisano
Nikt sie nie poznał na ironii, widac mało ironicznie mi wyszło ;P

 

spoko, znam to skądś

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...