Jump to content

Biała niewiadoma


Franciszek
 Share

Recommended Posts

Śnił mi się sen, który myślałem, że jak zwykle sobie jakoś tam zinterpretuje i zapomnę, jednakże jakoś nie mogę go do końca ogarnać, a tym bardziej zapomnieć. Ciągle o nim myślę. Nie liczę specjalnie na to, że ktoś z Was tu obecnych będzie w stanie mi go dokładnie zinterpretować, ale jednakże chce się nim podzielić i dowiedzieć się czegoś co możecie mi powiedzieć :)

 

Sen z tego co pamiętam rozpoczął się w środku budynku o tak białym wnętrzu, że w zasadzie nie dało się odróżnić gdzie jest sufit, a gdzie podłoga. Wnętrze, to miało całą masę pokoi i zakamarków. Na korytarzach kręcili się tylko strażnicy (mundur jakiś tam, czapeczka - od razu widać że to strażnicy ;) i powtarzali w kółko "Proszę poruszać się po wyznaczonej strefie. Nie wchodzi do strefy niewyznaczonej". Ale ja tam patrzę i kurde... nie widzę żadnego podziału.

Zacząłem więc spokojnie przechodzić z pokoju do pokoju. Nie pamiętam dokładnie wszystkich wnętrz. Ale wszędzie było bielusieńko. Pamiętam jak wszedłem do pokoju w którym było okno z widokiem na piękny dzień, słońce praży, kłębiaste białe chmury pływają po niebieskim niebie, a w koło zielono i coś się dzieje na dworze, jakieś widowisko. Przed oknem w pokoju stoi tłum ludzi i śmieją się, gadają ze sobą, ale kompletnie ignorują moją obecność. Po dłuższej chwili jak nie zwracali na mnie uwagi, a ja obadałem co się tam dzieje wyszedłem zamykając drzwi. Potem dalej chodziłem po pokojach.... W pewnym momencie trafiłem do pokoju w formie jakby jakiegoś magazynu, gdzie była cała masa pudeł, pudełek. Wyróżniały się one standardowym kolorem kartonowych pudeł. Nie zaglądałem do żadnego, jednakże zauważyłem, że za stosem pudełek stojących przy ścianie są drzwi. Rozrzuciłem więc pudełka i otworzyłem drzwi. Za nimi był pokój, na przeciwko mnie stał duży telewizor, a wcześniej wielka czerwona kanapa na której siedzieli bliscy mi znajomi. Przysiadłem się, ale oni podobnie jak ludzie w poprzednim pokoju, ignorowali mą obecność. Śmiali się, rozmawiali. Mnie tak jakby nie było. Byli w tym pokoju zamknięci. Więc gdy wychodziłem zostawiłem otwarte drzwi tak jak gdy je otwierałem. Poszedłem dalej na korytarz i szedłem przed siebie. Przede mną był długi korytarz przerywany co jakiś czas przejściem z drzwiami. W pewnej chwili zaczęli gonić mnie strażnicy krzycząc iż naruszyłem niedozwoloną strefę i mam natychmiast zawrócić. Lecz ja nadal nie widziałem żadnego podziału na strefy więc sam ich również zignorowałem i biegłem przed siebie uciekając nim. Otwierałem kolejne drzwi i uciekałem. W pewnym momencie otwieram kolejne przejście, a na mnie wyskakuje dziewczyna z pokoju w którym byłem przed chwilą (ma znajoma) , łapie mnie za ciuchy i mówi z lekką złowieszczym uśmiechem "Pośpiesz się Franku, bo nie zdążysz!"

 

W tym momencie się budzę i ogarniam, że zaraz spóźnie się do pracy ;P

 

Ale sen był dziwny maksymalnie. Ciekaw jestem co oznacza.

Od 2 miesięcy pracuje w galerii handlowej. Pomyślałem, że te wszystkie korytarze i podział na strefy, to może być ta galeria. Przejścia dla pracowników mają całą masę przejść i jest tam cicho i spokojnie, podobnie jak w śnie, z tym że nie jest tak biało. No i ja nie widziałem strefy wyznaczonej i niewyznaczonej, ponieważ jako pracownik ona mnie nie dotyczy. Ale to tylko moje przypuszczenie.

 

Zastanawia mnie czemu wszystko było takie białe, czemu ludzie mnie ignorowali, czemu spotkam znajomą która przed chwilą mnie nie widziała i była zupełnie gdzieś indziej ;P

 

Sen pozwala nam zrobić wszystko, więc można sobie to zinterpretować w sposób prosty, "po prostu miałem popierdzielony sen" :P Ale ja mam przeczucie, że on coś oznaczał.. Temu proszę o jakąś poradę! :)

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Guest Varyvein

Sen jest bardzo skomplikowany na wielu płaszczyznach. Obecność BIELI oznacza, że sytuacja dzieje się w pokojach Twojego ego, nie w konkretnym miejscu realnym, ale w punkcie życia w którym się wówczas znajdowałeś (dokładnie). Zaczynasz podróż po swoich potrzebach i pragnieniach od pokoju Poznania. Pokój ten symbolizuje to, jak odbierasz i postrzegasz świat. Niewyraźny podział na jednostki oznacza, że masz w sobie dużą emocjonalność i z bliskiej perspektywy tym emocjom podlegasz, na ich podstawie oglądasz i precyzujesz to, co się w danym momencie dzieje. wiele skrytek i zakamarków to również dowód skomplikowania wnętrza, ale także wewnętrznego chaosu, tzn. masz wiele pomysłów i ciekawych wspomnień, ale są one nieuporządkowane i pozostają w jakiejś nieokreślonej zależności względem siebie, a to z kolei oznacza, że żyjesz trochę z dnia na dzień, z mottem carpe diem, brakuje Ci jakiejś jednej spajającej całość ludzką filozofii, metody postępowania, jakiegoś kręgosłupa na którym to wszystko spoczywa, bo na obecną chwilę (w kontekście snu) jest ta nić spajająca niewyraźna, nieukształtowana, jak zamazywanie się konturów i nieodróżnianie od innych przedmiotów. Strażnicy to postaci pilnujący, byś nie przekroczył jakiegoś istotnego w tym danym momencie pojmowania. Podróż oznacza, że szukasz czegoś więcej w życiu i chciałbyś odszukać zjawiska, tezy, filozofie, inne, które by Ci pomogły być w pełni sobą, zrealizować się, spełnić marzenia, a strażnicy w tym przeszkadzają bo są elementami racjonalizmu, krytycznego umysłu, którym dysponujesz. Zwiedzasz pokoje według hierarchii ważności (do żadnego nie trafiasz przypadkowo). Pokój z widokiem oznacza wewnętrzną wrażliwość i dążenie do piękna, spokoju, harmonii, a kręcący się tam ludzie są Twoimi cechami, czyli wrażliwością na zjawiska Natury, zmysłem estetyki itp. Pudełka w magazynie i sam magazyn to pokój Porządkujący Rzeczywistość, pokój, w którym zaszczepione są stereotypy, schematy postępowań i oceniania, analiza, dokładność. Pokój ze znajomymi, gdzie byłeś tuż po magazynie, oznacza, że do bliższych osób tych schematów nie stosujesz i akceptujesz ich takimi, jacy są. Korytarz z niedozwolonej strefy to droga Intuicji i Poznania poprzez czucie. Dla racjonalnych strażników nie ma tam miejsca i oni bronią dostępu do tej strefy. Dziewczyna znajoma, być może potrafi inaczej postrzegać rzeczywistość (poprzez inne poznanie np. odczuciami, intuicją, instynktem, przeczuciami itp.) i nakazuje Ci jak drogowskaz, byś uruchomił dotychczas zamkniętą sferę poznania, byś uwrażliwił się na odczuwanie poprzez innych ludzi, byś poznawał jeszcze świat poprzez uczucia głębsze, współdzielone, intuicję, duchowość póki jeszcze jesteś w stanie coś w sobie zmienić, póki jesteś w stanie jeszcze to COŚ co jest sensem naszego życia uchwycić jakimiś niewidocznymi i niezrozumiałymi nićmi splatającymi całość egzystencji. Kapitalny sen ;)

Link to comment
Share on other sites

Hmmm......... dzięki za wyjaśnienia. Szczerze mówiąc właśnie o to mi chodziło. Zupełnie inna perspektywa spojrzenia na ten mój sen. Dzięki wielkie, bo podoba mi się ta interpretacja. Sporo mi się tu w sumie zgadza jak na takie pierwszorazowe przeczytanie. Ale jeszcze podumam nad tym na pewno :) Jednakże myślę, że to ma większy sens niż zakładałem, że będzie mogło mieć ;P

 

Dzięki, dzięki, dzięki! :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...