Jump to content

interpretacja snu


angel_202
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

miałam dzisiaj bardzo dziwny sen. Będe wdzięczna jeśli ktoś kompetentny mi go wyjaśnii.

Oto mój sen: "ja i mój chłopak siedzimy w kościele przed ołtarzem w roli młodej pary (nie planujemy ślubu). Nagle- w trakcie mszy św. on zaczyna szukać obrączek ślubnych w garniturze. Wystraszyłam się, ale okazało sie że ok, obrączki są, no to mówie do chłopaka : "super, ale szkoda że mi sie nie oświadczyłeś wcześniej, dziwnie tak brać ślub bez zaręczyn" i w tym momencie pokazuje mu moją prawą dłoń, która jest jakaś taka duża, dziwna, koślawa i napuchnięta z oczywiście pustym paluszkiem.. :) no i w tym momencie on zaczyna znowu szukać w garniturze pierścionka, tłumacząc się przy tym, że bardzo przeprasza,że chciał mi się oświadczyć i dać pierścionek, ale zapomniał. Nagle wyciąga pierścionek i chce mi go wręczyć, ale ja go nie przyjmuje mówiąć: "schowaj go i nie wierć się tak. Za nami siedzą goście, już za późno. Jak to teraz wygląda jak sie tak wiercisz podczas własnego ślubu". I w tym momencie akcja przenosi sie do mojego studenckiego mieszkania. Widze siebie idącą z kuchni do pokoju i krzyczącą do mojej koleżanki : "Agatka, Piotrek mi się oświadczył- zobacz pierścionek!!" i w tym momencie nagle zjawia sie mój chłopak i mówi, że fajnie, że super, ale nagle ja zaczynam mu robić wyrzuty, że może i owszem jest fajnie, ale szkoda że oświadczył mi sie przez telefon. Że tyle o tym dniu myślałam, planowałam go i tak o nim marzyłam, a on oświadczył mi sie przez telefon. I tu znowu akcja przenosi się do jakiegoś dziwnego pokoju, którego w ogole nie kojarzę. Na takim starym tapczanie siedzi starsza Pani, ok 80 lat i mów do nas, że to źle że oświadczyny nie były takie jak planowaliśmy, że nie powiiny być smutne, ponieważ to wróży bardzo szybko mijające życie.. Nie kojarze w tym momencie czy coś tam sie jeszcze działo, ale nagle znowu siedze na łóżku w moim studenckim mieszkaniu i pokazuje wspomnianej juz wcześniej kolezance pierscionek, a ona na to że ma taki sam, ale go nie nosi ponieważ do niczego jej nie pasuje (czyli nie podoba jej sie). I przynosi pokazać swój niby podobny pierścionek, który tak naprawde jest zupelnie inny. Pierscionek ten był tak jakby z blachy, taki wklęsły, cały fioletowy i z oczkiem pośrodku które były nienaturelnie małe w porównaniu z resztą (obrączką) i było zniszczone. W tym momecie z kuchni słysze głos: "może nie jest ładny ten pierścionek, ale to diament, chyba nie zdajesz sobie sprawy jakie to cenne! Ciesz sie nim!". Z pewnoscia nie był to głos mojego chłopaka- nie wiem kogo, ale chyba nikogo znajomego. Wiem że moj chlopak niby był przy mnie w tym pokoju wtedy, ale jednak go tam nie było - trudno to wyjasnic... Co ten sen moze oznaczac? bardzo mnie martwi w szczególnosci ta dziwna dłon która utkneła mi głowie ( nie była zgieta, ani nic takiego, prosta rozwarta dziwna dłoń. Druga byla ok) oraz ta starsza Pani, której chyba nie znam. Bynajmniej nie kojarze! Wiecej szczegołow nie pamietam, ale wydaje mi sie ze chyba tyle wystarczy.. :)

 

Bardzo bede wdzięczna za interpretacje!!!

Pozdrawiam serdecznie, Angelika

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...