Skocz do zawartości

Przygoda w lesie


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Ja razem z moim przyjacielem chodziliśmy po lesie po różnych ścieżkach(było ich dużo) i gdzies mielismy dotrzeć, ale nie pamietam gdzie i nagle idziemy tym lasem i zrobiła sie zima, wszystkie drzewa były bialutkie i oszronione i tak sobie gadalismy i się śmialiśmy i z tyłu za nami ktoś nas śledził i byli to tez nasi przyjaciele(było ich dwóch), ale oni raczej szli tylko za nami niż nas śledzili,lecz za nimi szedł jakiś facet i to on ich śledził i chciał ich zabić no i wtedy my też zaczeliśmy uciekać i biegliśmy tą dróżką i na końcu były dwie dróżki w prawo i my skręciliśmy z tą drugą a oni w tą pierwszą no i bieglismy razem i przed nami stał jakiś facet i chciał nas zabić...ja pobiegłem pierwszy i go jakos ominełem a mojego przyjaciela on złapał i wstrzyknął mu coś w szyje i zaczęął umierać...wtedy ja się cofnąłem i byłem taki zły i zrozpaczony że odebrałem mu jakoś strzykawke którą chciał mi wbić i wbiłem mu w głowe i on umarł na miejscu i przeczytałem na tej strzykawce że to był salicylan-sodu i wtedy jak zobaczyłem że mój przyjaciel leży nieżywy to ja sobie też to sam wstrzyknełem w żyłę i umarłem obok niego i na tym się zakończył mój sen bo wtedy sie obudziłem........tak z poza tego snu to ten salicylan sodu to środek który potzrebuje do rehabilitacji, które mam za dwa dni...nie wiem czy to ma z tym jakiś związek :???:

Napisano

Grzesio, jak wyglądają stosunki z przyjacielem? Z moich spekulacji wynika, że jesteście zżyci, tak? Utrzymujecie ze sobą kontakt? I jak wyglądał las.

Napisano

Stosunki z przyjacielem są świetne, jesteśmy baaaaardzo zżyci i w sumie utrzymujemy bardzo dobry kontakt...napoczątku las był bardzo wysoki i same drzewa sosnowe, a później (jak była zima) były ogólnie chyba wszystkie rodzaje, począwszy od sosen przez świerki skończywszy na krzakach

Napisano

Dużo ścieżek oznacza tak samo ścieżki tylko w Waszych życiach. Czy ostatnio nie rozeszliście się nieco w inne strony?

byli to tez nasi przyjaciele(było ich dwóch)

radzę na nich uważać, bo może chcą zaszkodzić tak jak w śnie

za nimi szedł jakiś facet i to on ich śledził i chciał ich zabić

Z tego widać, że tamci przyjaciele chcą dorównać swoją obecnością Twojemu Przyjacielowi i być może aż za bardzo się pomiędzy Was "wciskają".

biegliśmy tą dróżką i na końcu były dwie dróżki w prawo i my skręciliśmy z tą drugą a oni w tą pierwszą

Sądzę, że ktoś może Wam w najbliższym czasie kopać doły pod nogami. Musicie być uważnie i sobie wzajemnie ufać.

ja pobiegłem pierwszy i go jakos ominełem a mojego przyjaciela on złapał i wstrzyknął mu coś w szyje i zaczęął umierać...

Śmierć jest zawsze czekającą zmianą. Być może zmieni się w Twoim przyjacielu coś, z czym Ty się nie będziesz mógł pogodzić? I Ty także zechcesz to zmienić w sobie. Pamietaj jednak, że jesteście osobnymi duszami i to, że któryś z Was coś powie lub zrobi nie znaczy, że drugi ma biegnąć za pierwszym.

wtedy ja się cofnąłem i byłem taki zły i zrozpaczony że odebrałem mu jakoś strzykawke którą chciał mi wbić i wbiłem mu w głowe i on umarł na miejscu i przeczytałem na tej strzykawce że to był salicylan-sodu i wtedy jak zobaczyłem że mój przyjaciel leży nieżywy to ja sobie też to sam wstrzyknełem w żyłę i umarłem obok niego i na tym się zakończył mój sen bo wtedy sie obudziłem..

Odnośnie tego leku, to po prostu to, że mózg sobie dokładnie zapamiętał tą nazwę i nie chce jej zapomnieć :)

Pozdrawiam!

Napisano

Dziękuje bardzo za zinterpretowanie mojego snu...wiele to dla mnie znaczy i bardzo duzo mi to wyjaśnia...dziękuję :grin:

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...