Jump to content

CZARY/MAGIA


rose

Recommended Posts

Sny o takiej tematyce zdarzają mi się bardzo często...

Ostatnio śniło mi się że miałam różdżkę. I znalazłam się w towarzystkie jakiegoś faceta i wiedziałam że on chce mi zrobić krzywdę. Też miał różdżkę. Chciałam na niego rzucić urok ale nie mogłam sobie przypomnieć żadnego zaklęcia. W końcu udało mi się jedno przywołać, które powalało przeciwnika tylko na chwilę, po czym on wstawał. I tak cały czas... Ani ja go nie mogłam pokonać ani on mnie...

Link to comment
Share on other sites

snilo mi sie dzis ze razem z jakimis ludzmi- nie znam ich ale wiedzialam we snie ze sa mi znajomi- wyczarowalam na wzgorzu cos w rodzaju domu a naokolo byly drzewa ale takie jakby z gumy:miekkie i gibkie.....a na tych drzewach siedzialy biale ptaki. Co to moze oznaczac?

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio miałem takie coś: stałem na wzgórzu, a kilku moich znajomych rysowało dookoła mnie kręgi magiczne. Gdy sobie poszli, to zaczęłem coś przyzywać. I wtedy pojawiła się jakaś postać na drodze. Tyle pamiętam że miała długie włosy i pomyślałem że to Jezus :wink: . I tu najdziwniejsze - bardzo się tego przestraszyłem, i patrząc na nadchodzącą postać przytuliłem się do jedynego drzewa na wzgórzu i prosiłem o to, żeby zostawiła mnie w spokoju. A z drzewa doszedł głos jak na pogrzebach - "wysłuchaj nas paaaanie!" .

 

 

Ale dziwne :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Jest tutaj jakaś "schizofrenia" potrzeb. Z jednej strony wszedłeś na "magiczną" drogę, pociąga Cię to, co nieznane, "egzotyczne". A z drugiej - trzymasz się drzewa, jako symbolu czegoś bardzo stabilnego, dającego wsparcie i poczucie realizmu. Jak to z Tobą jest? Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Jak to ze mną jest?

Hehehe... no prawda. Mam takie rozgałęzienie w życiu - jedna strona to zaplanowany przeze mnie pustelniczy żywot, a z drugiej strony możliwość grania(i to dobrego) w zespole, co przekreślało by "śmierć" w ludzkich umysłach.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Witam

Jestem osobą która pamięta prawie każdy swój sen, lecz większość z nich to odniesienia do tego co przeżyłem poprzedniego dnia, jaki film oglądałem itp. Dzisiaj jednak przyśniło mi się coś czego nie można pod to podpiąć.

 

Oto sen:

 

Byłem wieczorem na rynku we Wrocławiu, spotkałem tam kobietę która powiedziała że potrafi wywróżyć przyszłość, powiedziałem jej żeby mi wróżyła. Nie miała kart więc pożyczyła od przypadkowej osoby domino i zaczęła wróżyć. Samej wróżby nie pamiętam, nie wydawała mi się istotna czy interesująca, lecz sam koniec, kiedy powiedziała, że moim żywiołem jest niebo (miała na myśli nieboskłon), że to ono ma pierwszy ruch i dała taki przykład : "kiedy przystawi ci magnuma do głowy inne już nic nie będą mogły zrobić". Powiedziała też, że to jest najpotężniejszy żywioł. Po tym popatrzyłem się w górę i zobaczyłem jasne niebo i pełno gwiazd, po chwili wróciło wszystko do normy( niebo nad miastem gdzie za wiele nie widać), ona na to odparła:" ty widzisz to lepiej ode mnie".

W trakcie wróżenia widziałem mojego ojca przechodzącego obok, szedł on w jakimś wyznaczonym celu i nie zwracał na nic uwagi.

 

Jeżeli ktoś ma ochotę zinterpretować ten sen, to jestem bardzo ciekawy co on może oznaczać.

 

[ Dodano: 2007-04-20, 19:18 ]

I jeszcze jedno, zaraz po tych wróżbach, z nieba zaczęła wyłaniać się trąba powietrzna, powstała kilka metrów ode mnie, po czym poleciała w moją stronę, prawie mnie wyrwała lecz udało mi się oprzeć i poleciała dalej. Później "przeskoczyłem" do jakiegoś normalnego snu.

Link to comment
Share on other sites

:)

Dziękuje za odpowiedź, utwierdziło mnie to w mojej interpretacji, chociaż właściwa jest dużo głębsza i przez co bardziej osobista więc wybaczycie, że jej tutaj nie przytoczę. Pozostaje jednak we mnie niepewność co do osoby mojego ojca, która to pojawia się w tym obrazie, oraz tornada które udaje mi się pokonać na końcu. Jeżeli niebo oznacza Boga, to czy przechodzę pomyślę jego próbę, czy też udaje mi się tylko tymczasowo pokonać los który prędzej czy później mnie czeka( "wpadnięcie w wir wydarzeń").

P.S. Dziękuje za każdą pomoc w interpretacji, gdyż ten sen wydaje mi się znaczący, oraz chciałbym zaznaczyć, że każdy sen jest rzeczą jak najbardziej osobistą i zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nikt poza mną go nie zrozumie, co dotyczy się także Was. Pamiętajcie że tylko wy macie "klucz", a wszelkie podpowiedzi, czy to z forum lub "wykwalifikowanych" osób są tylko pomocą, a to Wy sami musicie znaleźć odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 9 months later...

Śnił mi się dziwny sen. Najpierw dziwnie ubrany mężczyzna w białej masce w ciemnej jaskini zapisał się do armii złego czarnoksiężnika, lecz zrobił to tylko po to, by umożliwić sobie łatwiejszą ucieczkę. Potem w szkole należącej do tego czarnoksiężnika uczyła się księżniczka, lecz ten czarnoksiężnik prześladował ją i jej rodziców oraz znajomych okropnymi czarami, przed którymi ciągle uciekała, a on ciągle ją dręczył, aż w końcu silnie poranił ją i jej ojca. Wtedy ja wcieliłam się w postać tej księżniczki i przeniosłam sie na swoją własną działkę, gdzie nadal prześladowały mnie te czary. W momencie kiedy niesamowicie drapiąc rzuciła się na mnie jakaś wydająca okropne, wysokie dźwięki dłoń, zaczęłam ją deptać, lecz to nic nie dawało. Zebrałam więc w sobie całą magię, jakiej udało mi się nauczyć w tej szkole i wypowiedziałam pierwsze słowa, jakie mi przyszły do głowy: "Zgiń, przepadnij maro nieczysta!". Z moich rąk wystrzelił w górę ciemny piotum i najpierw unicestwił tę jęczącą, drapiącą maszkarę, a potem jego zasięg zaczął rozchodzić się coraz dalej i dalej... Obudziłam się.

Link to comment
Share on other sites

naprawdę coś w tym jest...

Dziękuję ;)

A czym ostateczne unicestwienie tej maszkary może zapowiadać początek jakichś zmian?

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za pomoc ;)

 

[ Dodano: 2008-05-06, 19:24 ]

A czy trudno jest nauczyć rozumieć sny? Ostatnio mam ciąg snów, które okropnie mnie męczą i z senne odpoczynku robią senną mękę. Ciągle uciekam to przed jakąś magiczną maszkarą, to znów z jakiejś szkoły bądź lochu, w którym mnie martretują jacyś magiczni ludzie i nigdy nie mogę uciec...

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Ostatnio sniło mi się, że jestem czarownicą i lecę gdzieś z innymi czarownicami...

Jakbyśmy do czegoś podążały... Pamietam jeszcze, że jedna taka stara mnie wołała żebym leciała szybciej wraz z innymi. I tak nagle zaczeła się rozpędzać...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Kiedyś śniło mi sie że siedziałam przed swym domem na polu z rodziną, i tak jakby chcąc im zaimponować wyczarowywałam różne owoce, np : ananas... Co to znaczy?

Link to comment
Share on other sites

AmberBlue, wyglądało by na to, że szukasz akceptacji wśród bliskich i że stało się wcześniej coś, co mogło zawahać wasze dobre stosunki.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

Miałam sen, że umiałam czarować, a właściwie to czarami sprawiałam że ludzie rozpływali się, albo zamieniali się w pył. Potem wskoczyłam do jakiegoś basenu, z brudną wodą, ale nie przeszkadzało mi to , bo dalej usuwałam ludzi, którzy tam pływali, a przeważnie trupy.. jakiś taki makabryczny ten sen, ale nie bałam się i koszmar też to nie był, byłam zadowolona że niszcze złych ludzi.. ktoś może znałby wyjaśnienie czegoś takiego?

Link to comment
Share on other sites

gateau, posiadanie niezwykłych zdolności we śnie bywa swojego rodzaju próbą rekompensaty rzeczywistych niepowodzeń, wynikających głównie z braku pewności siebie i siły przebicia w działaniu. To, że "znikasz" ludzi może świadczyć o Twojej determinacji w pokonywaniu przeszkód, która jednak z czasem zaczyna być kierowana niezbyt czystymi intencjami (tak jak ta woda w basenie). Tobie to nie przeszkadza, dodatkowo usuwasz trupy, czyli swoje wyrzuty sumienia.

Tak ja to widzę.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

czesto mi sie sni ze we snie moge sie teleportowac, przenosci przedmioty sila umyslu ( to jednak wychodzi mi zawsze jakos slabiej przykladowo toczylem pilke do kosza po ziemi, jednak nie dawalem rady juz jej uniesc w powietrze, czesto jeszcze moge unosic sie tuz nad ziemia tak jakby slizgajac sie tuz nad powierzchnia, lub wykonywac "anty grawitacyjne" skoki na wysokosc 2 pietra (blok) calkowiecie niewiem o co chodzi moze ktos wie i mnie oswieci :) Nalezaloby by dodac ze sny sa bardzo rozne tematyka a zdolnosci tak sobie poprostu sa.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Śnilo mi sie dzisiaj ze uczeszczalam do szkoly w kotrej byly 3 czarownice prawdopodobnie nauczycielki w kazdym badz radzie osoby ktore mialy nad nami wladze i niewiadomo z jakiego powodu kazda chciala zabic jedna osobe , ja bylam jedna z nich. Czarownica chciala mnie zabic dala mi na to 4 dni, pozniej snilo mi sie juz cos innego.. nie umiem nigdzie znalezc znaczenia snu czarownic.

Link to comment
Share on other sites

marli15, czarownica może oznaczać jakieś zmiany, które szykują się w Twoim życiu, a na które nie jesteś do końca przygotowana. Fakt iż czarownice miały władzę nad Tobą i innymi może oznaczać, że owe zmiany zostają Ci odgórnie narzucone, nie są efektem Twoich własnych wyborów. Zamiar uśmiercenia Ciebie również wiąże się ze zmianami - śmierć to zakończenie pewnego etapu w życiu po to, by móc wkroczyć w nowy rozdział. Widocznie więc, Ty się tego boisz.

Tak ja to widzę.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam... Ja miałam dziwny sen. Byłam z zakonnicą w pokoju. Do pokoju wszedł ksiądz i zobaczył że siostra zakonna na okularach ma wygrawerowany pentagram. Oskarżył ją o czary. Ona nie zaprzeczyła tylko ubrała okulary, wzięła mnie za rękę i nagle znalazłyśmy się w moim pokoju. Tam leżała ranna dziewczyna, którą zakonnica-wiedźma uleczyła ją czarami. Kiedy zobaczyłam jakie rzeczy potrafi robić siostra zakonna powiedziałam że chce mieć czarne włosy i stało się. Nie byłam już blondynką. Zobaczyłam że ksiądz podchodzi do okna. Ten sam z hotelu. Powiedziałam kobiecie aby zrobiła z pokoju piekło. Wszystko się paliło i było czarne. Słyszałam jakieś głosy. Było okropnie. Gdy ksiądz stał już przy oknie zaczęłam śmiać mu się prosto w twarz głosem... Demona. Pokazał mi krzyż i natychmiast zakręciło mi się w głowie. Kobieta wiedźma pomogła mi wstać. Zobaczyłam że nie ma tu tej dziewczyny którą kobieta uleczyła. Powiedziałam wiedzmie że pójdę jej poszukać i wyszłam z pokoju-piekła. Gdy wróciłam- bez dziewczyny- w pokoju zobaczyłam 4 spalone ciała i dużo popiołu. Piekła już nie było. Nie było nic. Było tylko spalone ciało wiedzny, księdza, moje i dziewczyny... Której szukałam. Wtedy się obudziłam. Dzień przed tym snem rzuciłam zaklęcie... Co to mogło oznaczać??

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

a jak zrozumiec taki sen: jestem z czarownica ktora jest moja przyjaciolka ( w rzeczywistosci ta osoba nie istnieje ale w snie byla moja przyjaciolka), wychodzimy z jej domu, ona gdzies mnie odprowadza(chyba do samochodu), jest ciemno, nagle przechodzi obok nas starszy facet i w ogole na nas nie patrzy, a ona mowi mi na ucho ze on jest niebezpieczny i zebym na niego uwazala bo moze mi zrobic krzywde. dalej juz nie pamietam:-) z gory dzieki za pomoc;-)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Miałam ostatnio przedziwny sen. Śniło mi się... że jestem Bogiem. Pamiętam, że odkryłam to siedząc na balkonie. Rzuciłam gazety na wiatr i kazałam im (w umyśle) unieść się tak, bym mogła je czytać jednocześnie nie dotykając ich. Tak też się stało. Później zauważyłam, że mam w prawej ręce długą laskę, taką, jaka kojarzy mi się z Mojżeszem. Chodziłam i czarowałam - widząc kulawego psa chciałam, by był zdrowy itd. Były też inne, dziwniejsze epizody, jak na przykład ten, gdy widziałam mojego kuzyna w brzydkich butach i zażyczyłam sobie, by zamiast nich miał na nogach glany... No nieważne. Pamiętam też, że okazało się, że byłam na jakimś obozie czy też w ugrupowaniu, a ludzie tam zazdrościli mi moich umiejętności i patrzyli zawistnie, bo okazało się, że zostałam wybrana na bycie Bogiem.

I jeszcze jedno, choć mnie nasuwa się skojarzenie z filmem "Bruce Wszechmogący" - nagle stwierdziłam, że skoro jestem Bogiem to pewnie ktoś się do mnie modli. Usiadłam przy biurku i popijając herbatę zaczęłam słyszeć jakby fale radiowe. Pomyślałam coś w stylu "no to niech co setna osoba wygra w totolotka, a co milionowej niech spełni się marzenie". Doszłam do wniosku, że nie nadaję się do bycia Bogiem. Żaden inny człowiek również, bo jesteśmy zbyt subiektywni. Później się obudziłam.

Może nie jest to specjalnie głęboki sen, jednak świadomość, że mogłam zmienić co tylko zechciałam sprawiała mi dużą przyjemność.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

snilo mi sie ze obserwowalam latajaca czarownice na miotle razem w kilkoma osobami. kiedy czarownica wyladowala zrobila krzywde wszystkim osobom poza mna. czy to moze cos oznaczac?

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

A mi ostatnio śniło się, że miałam jakąś magiczna moc , potrafiłam tworzyć np. kule ognia (?), chociaż w śnie różnie mi to wychodziło, słyszałam że muszę jeszcze nad tym pracować i do tego usłyszałam, że "U mnie w świecie/świecie realnym (nie pamiętam jak to było określone muszę otworzyć swój umysł i przestać się bać , a będę potrafiła zrobić to samo.

Do tego w tym śnie szłam na jakąś walkę z demonami (?).

Dodam, że nie czytałam ostatnio żadnych fantastycznych książek ani nie oglądałam filmów o takiej tematyce.

Edited by Mona_Lisa
Link to comment
Share on other sites

Czy masz niską samoocenę?

 

Ja ? nie, raczej nie mam. Uważam, że trzeba akceptować siebie takim jakim się jest ;)

Link to comment
Share on other sites

Witam mi się często śni że idę drogą i wszystko wokół mnie płonie jestem otoczony kamieniami z lawy a z każdym z mym krokiem ogień jest coraz większy gdy tak idę widzę postać taką... nie wiem jak to powiedzieć dziwną i ona jest tyłem odwrócona i gdy ona się obraca i mam zobaczyć twarz budzę się cały spocony lub że idę z grupą ludzi i śni mi się że atakują nas umarlaki chyba z 500 a nas jest 3 nagle siadam przy ognisku wszyscy krzyczą ratuj ratuj nas

i mówię na początku cicho wręcz nie słyszalnym głosem ,, chodźcie do mnie do swego , i spładcie swój dług bo nie został jeszcze spłacony przyzywam was" i powtarzam to coraz głośniej i głośniej z uśmiechem i pojawiają się takie ogniści ,,ludzi" i jest ich cały krąg otaczają mnie i moich przyjaciół. Walczą z tymi tropami i gdy wszystkich zabili znikają ino jeden zostaje i mówi ,,spłaciliśmy dług nie nękaj nas już więcej". i rozsypuję się w proch ten jeden i znowu się budzę cały spocony wyjaśni mi ktoś to

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio śnił mi się kilkuletni kuzyn , malował w pokoju pentagram , przeszkodziłem mu i go zmazałem , po powrocie do pokoju , on już siedział w nowym i coś recytował ( nie pamiętam co ) miał zamknięte oczy . Gdy je otworzył były czerwone i mówił w innym języku ( i miał nie swój głos ) , za pleców wyrosło coś dziwnego , biała łodyga i nasiono na górze . Szybko urwałem nasiono i wyciąłem kuzyna z kręgu ( albo kopniakiem wyleciał ) . Trochę dziwne , nie ??

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Mam taki problem, średnio pare razy na miesiąc mam dziwny sen... Leże sobie w łóżku i nagle coś mnie paraliżuje, ale przedtem słyszę kroki. Myślę może o mój pies, za chwilę mam ten paraliż, i słyszę jak ktoś grzebie mi w szufladach. Nie mogę się ruszyć. Jakoś ruszyłam się, ale dalej mam paraliż, nie całkowity. Próbuję dojść do pokoju mamy, boje sieto zrobić. Coś mnie ciągnie do tyłu, wieć trzymam się ścian. Gdy staję na progu pokoju, zaczynam krzyczeć budzę się i... I czuję paraliż! Boję się wtedy... Dziś tak miałam! Co to może być.?!

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Śniło mi się, że z paroma osobami byłam w lesie i odprawialiśmy jakieś rytuały, w końcu wykluło się z jajka przedziwne stworzenie, które mimo, że jako młode nie było groźne, po dorośnięciu miałoby się stać śmiertelnym niebezpieczeństwem. Wszyscy próbowali to zabić. Oczywiście wszyscy mieli różdżki. Później na plaży było spotkanie czarodziejów, któremu przyglądał się kot - wszystkich to przeraziło, ponieważ uznaliśmy, że to człowiek pod postacią kota, który nas podsłu****e. Na koniec siedziałam w mieszkaniu z jakimś mężczyzną, który znał się na czarach, ja próbowałam przypomnieć sobie czar, który sprawia, że przedmioty znikają. Miałam białą różdżkę, której końce świeciły tęczowo. Pojawiały się też jakieś pergaminy z czarami i księgi z zaklęciami. O co tu chodzi?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...