Jump to content

Trzy sny, pięć schiz...


neiklot
 Share

Recommended Posts

Pierwszy dziwny sen miałem kilka dni temu:

 

Śniło mi się, że są moje urodziny - niby nic dziwnego, bo miałem je już następnego dnia. Ale do rzeczy - zobaczyłem przez okno, jak moje trzy koleżanki przyszły przynieść mi kwiaty - zdrowe, świeże, ładne i pachnące... O urodzinach jednej z tych koleżanek zapomniałem, bo prawie nie utrzymuję z nią kontaktów. Wyszedłem na zewnątrz domu, żeby się z nimi przywitać. Tam nagle zobaczyłem moją mamę stojącą ze swoją mamą (moja babcia nie żyje od ponad roku), które powiedziały mi, zebym wrócił do domu i ubrał się ciepło (w końcu to zima, a wyszedłem w krótkim rękawku). Wróciłem co prawda, ale nic nie ubrałem i wręcz wybiegłem z domu. Oczywiście mama i babcia nie były z tego powodu zadowolone, ale ja nie zważając na nie poszedłem przywitać te moje koleżanki. Dwie, z którymi jestem w bliższych relacjach, podeszły z uśmiechem, wręczyły mi kwiaty, złożyły życzenia. Tylko ta koleżanka, o której urodzinach zapomniałem, stała za nimi i nawet nie chciała podchodzić, patrzyła takim zmieszanym(?), nieśmiałym wzrokiem gdzieś w bok i lekko się uśmiechała, jakby do siebie. Jedna z dwóch śmiałych koleżanek dała mi kwiaty od niej i wróciłem się do domu.

 

Kiedy we śnie już wszedłem do domu, natychmiast obudziła mnie moja dziewczyna, więc dalszej części snu pewnie nigdy się nie doczekam. ;) Przy okazji powiem, że z tą "nieśmiałą" nie utrzymuję prawie żadnych kontaktów, czasem tylko się do niej odezwę, ona też mnie nie "podrywa" - tak samo jak tamte dwie pozostałe - i ja sam też ich nie podrywam, między nami istnieją tylko relacje przyjaciel - przyjaciel i nic więcej. A sam jestem bardzo szczęśliwy w swoim związku i raczej nie szukam żadnej odmiany...

 

Kolejny dziwny sen miałem dzisiaj:

 

Byłem w jakimś hotelu razem z moim ojcem i dziewczyną, Asią. Po krótkiej rozmowie w środku tato powiedział, że idziemy na miasto coś zjeść, poradził nam, żebyśmy poszli do jakiejś kawiarenki. Tak więc ubraliśmy się i wyszliśmy z hotelu, zobaczyliśmy olbrzymie, pełne zabytków, miasto. Rozejrzeliśmy się i Asia zaśmiała się, że w takim wielkim mieście idziemy do jakiejś małej kawiarenki... i w tym miejscu się obudziłem.

 

A teraz dzisiejszy sen mojej dziewczyny:

 

Nie znam dokładnych szczegółów, ale z opowieści znam najważniejsze fakty. We śnie przyszedłem do niej w szkole i wręczyłem Asi list, w którym wypisane były gratulacje z powodu urodzin albo "przyszłych" urodzin naszego dziecka. Później porwali nas terroryści z mieczami (:D) i uwięzili nas w piwnicy pod miejscowym kościołem. Asi udało się stamtąd uciec, po czym spotkała rudowłosą dziewczynę w dwóch kitkach jadącą na niebieskim motorze, która chciała się z nią zaprzyjaźnić. Po chwili ten sen przeszedł w następny, w którym Asia szła do tego kościoła, w którym wcześniej terroryści nas uwięzili, ale tym razem już nikogo w piwnicy nie było - jeno po drodze znowu spotkała tamtą dziewczynę na motorze.

 

 

Co te wszystkie sny mogą znaczyć? Co do drugiego snu to wyczytałem, że "chciałbym w większym niż dotychczas stopniu udzielać się towarzysko" i że śmiech Asi przyniesie "rozczarowanie i kłopoty", zaś w trzecim śnie otrzymanie listu zwiastuje "nieprzyjemne wiadomości", porwanie - "szybkie małżeństwo", miecze terrorystów - "sławę i chwałę", jeśli ujrzy się motor, jest to zapowiedzią "pięknej i niezapomnianej wycieczki", a rude włosy ("zdobędziesz sympatię otoczenia") pięknie ufryzowane oznaczają "wspaniałą przyjaźń". Ale sam nie umiem poukładać tego w kupę, żeby to jakiś sens miało, proszę więc panów i panie "wyjadaczy" forum o pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

neiklot, nie próbuj nawet układać w kupę tylu pojedynczych symboli :grin: , z tego z reguły nic nie wychodzi... jak z angielskim, jeśli nie znasz zwrotów możesz tylko próbować"KALI ukraść krowa".... Wracając do istoty rzeczy. Jesteś człowiekiem mocno zaangażowanym uczuciowo, wrażliwym i spełnionym w związku - pierwszy sen jest tylko typową manifestacją :"Jestem mężczyzną!!", czy "Jestem zauważany", tego każdy potrzebuje i nie ma to nic wspólnego z brakiem lojalności wobec realnego partnera :) , mało tego przyznaj , ze jak obudziłes sie tego ranka, to bardziej troskliwie i opiekuńczo podchodziłes do swojej dziewczyny...- sny czasem "uzdrawiaja dusze" i uswiadamiaja nam czego chcemy, co by było, gdyby... i tak dalej.

sen 2: Oczekiwania Twojej dziewczyny nie sa wygórowane, przestań zameczać sie ile mozesz jej zaoferować, skup sie na tym, aby po prostu byc, słuchac , rozmawiac.... - nie sugeruj sie radami znajomych - zazdroszczą!

Sen Twojej dziewczyny:

Dążenie do ustabilizowania , czułość, kruchość - bardzo łatwo ją zranić, potrzeba akceptacji wśród otoczenia. Zastanów się czy ktoś z waszych, czy Twoich znajomych nie dał jej nigdy do zrozumienia, że było inaczej, kiedy jej nie było?

Chęć bycia z Tobą- zawsze i wszędzie- obojętne w jakich warunkach, gotowość na wszelkie ustępstwa, przedkładanie Twoich potrzeb nad swoje własne.

Widzisz-ze wyszła z tego zupełnie inna mieszanka?

Pozdrowienia. Ag.

 

P.S. Ja też lubię "Wladcę" :wink:;)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...