Jump to content

Moje sny zbiór wszelaki.


MadziaAdamo
 Share

Recommended Posts

W tym Temacie będę pisała wszystkie moje sny jakie uda mi się zapamiętać. Uznałam, że lepiej mieć je w jednym temacie niż w 10 na raz;D Zapraszam do czytania i proszę o pomoc w ich interpretacji.

Link to comment
Share on other sites

Niedawno miałam taki sen:

Śniło mi się że jechałam na wycieczkę taką jakby klasową. Gdzieś za granice do jakiejś stolic. Podróż zaczynała się w szczerym polu w miejscowości Szymanowice albo Szymankowice. Krajobraz był dziwnie taki sam jak w moim śnie z krokodylem. W tym śnie byłam obserwatorem, ale będę pisała w 1 os. tak będzie mi wygodniej ;D .Na początku byłam kobietą która była dość nie rozgarnięta. Zapomniała skasować bilet w tramwaju, którym jechała na ta wycieczkę. Ktoś z ludzi odstąpił jej nawet swój bilet. Kiedy dotarliśmy do jakiegoś miasta wycieczka podzieliła się na 2 grupy. jedna dalej jechała do jakiegoś miasta, które było chyba złe , straszne bo pozostała połowa wolała zostać niż tam jechać. Teraz nie wiem czy ta postać na pewno była kobietą czy mężczyzna bo raz była tym a raz tym. Postanowiłam jechać dalej i wsiadłam do pociągu. Była sytuacja ze ja , jakąś kobieta chyba ich opiekunka z długim białym szalem i jeszcze jedna osoba siedziałyśmy na dachu pociągu nagle wiatr zwiał szal i postanowili ze jak pociąg zajedzie na stacje to wysiądą i pójdą po niego. opiekun chciał iść ale ja ( ta moja postać) powiedziała ze po niego pójdzie i ja wyprzedziła. Kiedy szła z szalem do pociągu on ruszył i nie zdążyłam wsiąść. Szybko pobiegłam do pozostałej części grupy, która poruszała się autobusem miejskim. Znalazła ich jak ruszali. dobiegłam do nich i stukając w przednie drwi zatrzymałam ich. tamci wywieźli mnie na peron, gdzie stał ich pociąg .pobiegłam w jego stronę ale coś mnie na sekundę rozproszyło i odjechał. zostałam sama w obcym mieście błąkałam się długo aż zaszłam do sklepu gdzie mieszkała biedna dziewczyna która miała tylko drukarkę pozwoliła mi tam zostać i mimo ze nie miałyśmy pieniędzy zamieszkałyśmy razem. Razem postanowiłyśmy rozkręcić biznes z ulotkami i po pewnym czasie firma dobrze prosperowała. Teraz obie postaci są mężczyznami. Rodziny tej biednej dziewczyny/chłopaka planowała zaręczyny /ślub . mi się to nie podobało bo byłam mężczyzną on tez wiec cos było nie halo. wyruszyłam dalej jako arabskiego pochodzenia mężczyzna. Szłam ulicami i spotkałam znajome postaci ze szkoły. Pomogły mi znaleźć drogę która dotarłam do jakby arabskiego miasta ze starymi piaskowymi domkami . na środku był rynek. akurat odbywała się jakaś egzekucja / lincz na kobiecie. Znałam tą kobietę miała czarne kręcone włosy. nie wiem dlaczego zgotowali jej taki los. Stałam i patrzyłam jak klęczy. łzy napływały mi do oczy i powiedziałam żegnaj……( tutaj padło imię, którego nie pamiętam) , wiec odeszłam. znalazłam narzędzie męki. Egzekucja polegała na szczuciu dziewczyny dzikimi psami , wężami i innymi paskudnymi zwierzętami. Znalazłam drewniane koryto w którym była woda i węże . nie były one zwykle tylko *****skie. Karmione były krwią sepów tzn. jakaś postać trzymała korpus sępa i z niego wylatywała się krew. wkurzyłam się ze ci ludzie tak dręczą tą kobietę i rozwaliłam coś co trzymało te korpusy żeby nie wpadły do wody. kiedy węże zjadły mięso oszalał. Oczy otworzyły się im. były wielkie , czarne i złe. nagle zobaczyłam migawki, dzieci które kąpią się w bali i inne które latały obok i te wściekłe węże w wannie. ich widok z bliska jakby były przy mojej głowie. wiedziałam ze niedługo stanie się tragedia. …………..Obudziłam się .

Przepraszam że taki długi. Trochę to pomieszane i dziwne no ale cóż sny już takie są :D Proszę o pomoc w wyjaśnieniu go. Z góry dziękuję ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Z każdym kolejnym moim snem zastanawiam się czy nie potrzebne jest mi przypadkiem leczenie. Moje sny czasami nawet mnie samą zaskakują i nie wiem skąd one się biorą. Są fajne nie powiem czasami lubię je ,ale zaczynają być coraz mniej normalne. Sami zobaczycie o czym mówię kiedy przeczytacie moje dzisiejsze sny.

Link to comment
Share on other sites

Sen1.

Wraz z moja siostrą, jej chłopakiem i ich kolega, który kiedyś mi się podobał chcieliśmy gdzieś pojechać. Znaleźliśmy skądś stary, biały, klasyczny samochód, w którym jacyś młodzi ludzie zginęli kojarzył mi się z wykopanym z cmentarza. Jechaliśmy sporo czasu długą drogą, była noc. Droga była ciemna wokół same pola, a przy drodze posadzone wysokie drzewa. Jechaliśmy długo i mijaliśmy różne samochody motory itp. Słyszałam jakby ktoś na nas krzyczał, wołał, jakiś przejezdny ale nie wiedziałam kto to. W pewnym momencie jakby przód samochodu zniknął. A samochód zaczynał się tuz przed siedzeniem pasażera z przodu czyli moim. Nagle spad mi na ulice mój różowy ciapek miś. Powiedziałam żeby zawrócili i wjechaliśmy na środek ulicy . Z nad przeciwka jechały samochody ja się schyliłam i go zabrałam. Jechaliśmy dalej i na poboczu stała młoda dziewczyna. miała włosy ciemne, proste do ramion i miała worki z piaskiem przed sobą. Ciągle ja mijaliśmy mino ze przejeżdżaliśmy obok zaraz pojawiała się na owo. miała inne ubranie z jeansów i T-shirtu zmieniała ubranie na różową, starodawna sukienkę jak halkę. Mówiłam żebyśmy się zatrzymali, ale wiedziałam ze to pewnie jest duch jak z takiego filmiku na Y.T. Kierowca chyba moja siostra się nie zatrzymał. Wjechaliśmy w gesty las bałam się ze są tam niedźwiedzie. Dojechaliśmy do wielkiego jeziora z wodospadem. na początku było tam pięknie woda pieniła się na biało. później zauważyłam ze w jeziorze jest strasznie dużo wody że wylewa się po za barierki. Siostra ostrzegała mnie żebym bliżej nie podchodziła. Woda była szaro-brązowa jak w kałuży. Zawołałam tego kolegę żeby zobaczył jaka jest, ale on siedział z boku. w tym czasie przyszedł chłopak mojej siostry i zaczął się przymilać. Odpychałam go i raczej sobie poszedł.

Link to comment
Share on other sites

Sen2.

Śnił mi się ojciec z synem, którzy mieli jakiś konflikt. Było to w moim domu. Kiedy ze sobą walczyli zamieniali się w jakieś potwory mieli skrzydła, wielkie postacie, trochę przypominające transformersy ( ;) ) i miotali czymś z oczy co nazywali cero. Ojciec walczył z synem. w kocu przenieśli się na dwór. Syn chciał odciągnąć ojca od domu i wzbił się w powietrze. Nie wyrobił się i zahaczył o jakiś metalowy stelaż, jak trzepak ale wysoko. Poleciał w stronę ojca i cudem uniknął ciosu który mógłby go zabić.

Link to comment
Share on other sites

Sen.3

Śniła mi się jakby Alicja w krainie czarów. Dziewczyna blondynka zgubiła się podczas drogi i znalazła otoczony żywopłotem ogród. Została tam. W tym ogrodzie mieszkały duchy. Nie koniecznie przyjazne. Był tam także byk i lew, i jakaś postać jakby dziewczynka/kobieta z czarnymi długimi , prostymi włosami. Dziewczyna żyła tam w strachu otoczona jakimiś dziwnymi, niebezpiecznymi stworzeniami. Natknęła się na resztki ludzi. Zastanawiała się co się im stało, było jej ich żal. Duchy stwierdziły, że skoro jej jest ich tak żal to coś zrobią. W nocy duch zgwałcił Alicje i ona zaszła w ciąże. Mieszkała tam i widać było jak ciążą się rozwija. Była za duża żeby przejść przez przejścia w krzakach. Utknęła i zobaczyła że za krzakami byk walczy z lwem pod jabłonią. A dalej są inne podobne ogrody, gdzie dzieje się taka sama sytuacja jak tutaj tyle że tam walczy nosorożec z królikiem. Kiedy udało jej się wyswobodzić zaczęła rodzić. Nie widziała dziecka tylko słyszałam jego płacz.

Link to comment
Share on other sites

Coś dziwnego

Interesują mnie tematy czakry i o potędze energii życiowej człowieka. Słyszałam że jest możliwe wykorzystanie jej.( jeżeli wiecie cos więcej to jestem bardzo ciekawa i proszę o wyjaśnienie). Przeczytałam o metodzie wychodzenia z ciała. Dzięki skoncentrowaniu się na danym punkcie w nocy jest możliwe ujrzeć energie świata zewnętrznego i po długich ćwiczeniach i praktykach można opuścić swoje ciało. Musze przyznać że próbowałam tego i nawet cos skutkowała nie całkiem mi się to udawało ale czułam jakbym była ciężka albo zabandażowana w coś. Ćwiczyłam to regularnie w nocy przed snem w łóżku. Aż pewniej nocy stało się cos bardzo dziwnego. Kiedy co wieczór sobie trenowałam ( nie usnęłam jeszcze) zauważyłam (nie wiem jak ), że jakaś czarna postać wchodzi do mojego pokoju. Zobaczyła mnie i rzuciła się na mnie . Nie mogłam się ruszyć. Czułam jej oddech na sobie to jej chrapanie. Postać zaczęła mnie dusić nie mogłam złapać tchu nagle świat się zatrzymał, urwał się film nie wiem jak to opisać po prostu nic nie było. Nagle wstałam na równe nogi wydając z siebie dźwięki jakby „zarzynanej świni ;), hastami łapałam powietrze. Od tamtej pory boje się tego próbować. Co to mogła być. Sen na pewno nie bo ja w tedy nie spałam, nawet nie zdarzyłam usnąć.

Ktokolwiek wie jak mi pomóc napiszcie. Proszę.

 

Witam!

To jest przyczyna twoich snów!

Poprostu przegiełaś (jakbyś nie poznała to są twoje słowa)

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...