Jump to content

Pokój-bałagan-bezdomny


malah
 Share

Recommended Posts

Szłam ulicą ze znajomą,nie pamiętam kto to był,szłyśmy w stronę bloku,nagle z tyłu zawołał mnie mój syn coś wołał z daleka-nie pamiętam co odpowiedziałam mu nie wiem co.Znajoma zapytała kto to jest,odpowiedziałam ze mój syn,ona na to- to ile ty masz dzieci?myślałam ze 2 synów,ja na to że nie bo mam czterech synów- i tak jest w rzeczywistości.Rozmawiałyśmy,nagle mówi do mnie,chodz zobaczysz gdzie sobie chcę załatwić mieszkanie,idę z nią ciągle rozmawiamy nie pamiętam o czym,dochodzimy do bloku ale prowadzi od strony podwórka,blok był bardzo ładny ,piękne balkony,zadbane podwórko,zieleń.Nagle patrzę co ona robi,w całym bloku wyróżniało się jedno okno,na parterze,nie było go tam tylko jak po starym sklepie metalowa okiennica,ona wdrapała się tam,myślałam że to jest zaspawane,ale odsunęła kawałek i weszła do środka,ja za nią,powiedziała do mnie że to chce zająć dla siebie na mieszkanie,byłam lekko zdziwiona ale zainteresowana tym co zobaczyłam,pomieszczenie było bardzo duże ale zagracone,nie meblami,lecz starymi gazetami,papierami i szmatami,było tego sterty,nagle zobaczyłam na podłodze podarty materac,leżał na nim mężczyzna,wiedziałam że to bezdomny,był niedomyty i brudny,wyglądał na człowieka który nie ma celu w życiu,i ochoty do życia,zapytałam co on tu robi,ona na to że kiedyś tu mieszkał ale go wywalili za długi i komornik zabrał mieszkanie,powiedziała to bez współczucia,nagle moją uwagę przykuł fakt że w tym pomieszczeniu nie ma ani okien ani drzwi nawet ścian działowych,pytam ją o to,ona na to mi odpowiedziała- ze zamurowali bo ten bezdomny wchodził tu spać i dlatego zamurowali żeby nie wchodził,wiec pytam- to jak on tu śpi,ona na to że wchodzi tak jak ona,ale nikt o tym nie wie,jeżeli to ona zajmie to go wywali,ten człowiek nie odzywał się nic-ja jednak zauważyłam że jest mu przykro,i poczułam tak jakbym była nim-bezradność,smutek,brak szansy na ratunek,poddanie się.Wychodząc z tamtąd zauważyłam że tam nie ma sufitu,ale już nic się nie odezwałam,przemilczałam to w smutku i wyszłam.Znalazłam się nagle na klatce schodowej gdzie było głośno, wesoło były tam same kobiety,może było ich z 10 osób,nie pamiętam kto to był ale rozmawiałyśmy wesoło,obudziłam się------proszę o wytłumaczenie mi tego jeżeli ktoś rozumie.Z góry dziękuję.MALAH:_mysli::_mysli:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...