Jump to content

Anioł


Endriu
 Share

Recommended Posts

No więc zastanawiałem sie jak zacząć. Zacznę od tego że pół nocy bałem się ze zapomnę taki cudowny sen.

 

Śniło mi się że rozstałem się z dziewczyną. Po tym zdarzeniu dzwoniłem do swojej przyjaciółki ( okazała sie nią moja obecna ale wygląd miała całkiem inny! Ale czułem że to o nią chodzi ) która przyszła po moim telefonie, dziwne było to że jakby poznawałem ją na nowo, nawet nie wiedziałem gdzie mieszka. Siedzieliśmy na podłodze trzymając się za ręce lub przytulając. Prawie jak para tylko bez pocałunków. Czułem że zakochuje się w niej i to nie było coś normalnego to było coś wiecej, czułem się jakbym mógł zrobic dla niej wszystko. Było cudownie chciałem aby ta chwila trwała wiecznie. Późniejszego momentu niestety nie pamietam chyba zapytałem ją o numer telefonu i rozmawialiśmy. Późniejszy moment był ważny ( wg mnie). Widziałem ją na ulicy szła w moją strone, pięknie odbijało się od niej światło słońca i wtedy zrozumiałem kim jest: miała bardzo jasne bląd włosy proste białą suknie tak cudowną delikatną twarz i boskie spojrzenie. Obok niej pojawił się chłopak, nie poznała go ale wymienili kilka zdań stałem cały czas 10 metrów od nich i czekałem aż ona przyjdzie do mnie, tylko do mnie, tylko dla mnie. Oboje nagle się zmienili, nie pamietam na czym polegała ta zmiana ale pojawił się wielki (chyba ) 2.5 metrowy drewniany krzyż. Powiedziała do mnie cos w stylu : Dwa i pół tysiąca lat szukały się dwie osoby , jedna para aż wkoncu znaleźli się. niosąc krzyż na plecach ( on z mojej prawej ona z lewej ) szli w moją strone. Koniec obrazów ale jest kolejna część. Siedze w domu okropnie się denerwuje bo czekam na nią. I teraz nie jestem pewny czy najpierw widziałem ją na podwórku i powiedziała mi że nie może przyjść czy jak? Nie wiem wiem na pewno że potem dostałem smsa że jest w samolocie z Toronto do Polski i za 4 godziny będzie :neutral: Zadzwoniłem do niej usłyszałem przerażone krzyki ludzi ona mówiła mi ze musiała wybawić koleżanke z tego i zajeła jej miejsce żebym sie nie martwił będzie wszystko dobrze.

 

Obudziłem się lekko zapłakany ... Ma ktoś pomysł co to może znaczyc?

 

[ Dodano: 2008-02-27, 08:45 ]

Zapomniałem. Moje pierwsze skojarzenie jak zobaczyłem ich z krzyżem to że był To Jezus I Maria... ciekawe dlaczego skoro moja wiara pozostawia wiele do życzenia. Może skojarzenie to słabe słowo. ja byłem pewien.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...