Jump to content

Dręcząca mnie zagadka mojego snu


Justyna1
 Share

Recommended Posts

Zacznę od tego, że nigdy nie maiłam zamiaru zajmować się znaczeniem moich snów, aż do tej nocy (4/5 marca). Sen niestety nie w całości został przeze mnie zapamietany, ale wydaje mi sie,że to co najwazniejsze zakodowałam. Otóż przechodze do meritum : Znajduje się w bibliotece, chce oddać książki za lada stio miły starszy Pan, nie widzałam go nigdy wcześniej. W bibliotece nie jestem sama towarzyszy mi moja koleżanka dobrze mi zaznajomiona. kiedy juz mam oddać książki zakaś kobieta zza mojego ramienia oznajmia mi i nie tylko,że zapowiada sie bardzo powazna burza. Chcąc sie upewnic patrze na okno, niebo wydaje sie normalne jasne choc dziwnie jasne i słychac grzmoty co jest niepokojace. Juz mamy zamiar z koleżanka opuścic to iejsce kiedy to uświadamiam sobie, że przy takiej pogodzie zaden autobus nie będzie kursował i w tym momencie Pan bibliotekarz oferuje mi swoja pomoc w dostarczeniu nas bezpiecznie do domu. zanim jednak wyruszamy dzwoni do mnie mama i mówi,że juz nie dajemy sobie finansowo rady cyt."toniemy". Telefon mnie martwi choć go bagatelizuje. Gdy juz mamy wychodzic sen sie urywa...

Link to comment
Share on other sites

Mam jeszcze pewne zapytania dotyczace Twojej odpowiedzi. Czy zmiany, o których piszesz sa pozytywne czy wręcz odwrotnie i dlaczego nie będe na nie miała wpływu, czy dlatego, że bedę poza mną, jesli tak to co oznacza "poza mną'

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...