Skocz do zawartości

chłopak mnie zdradził


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Sniło mi sie ze mój chłopak zdradził mnie z moja najstarsza siostra(całował sie z nia) a ja to wszystko widziałam,potem zaczełam go bic po twarzy...:(:zly: Czy ktos może mi pomóc w interpretacji snu?chłopak jest starszy ode mnie o 10 lat

Edytowane przez kaasiulek19
Napisano

Obawa przed tym ze to zrobi ?

Moze gdzies podswiadomie boisz sie ze jestes dla niego za mloda i nie potrafisz stanac na jego poziomie ?

Napisano

Może nie to ze sie obawiam bo wierze w to że mnie kocha i nie powinien tego zrobic ale problem jest ze mna:( otóz nie czuje sie idelna parterka dla niego ponieważ jestem jeszcze bardzo młoda(20 lat) i powinnam korzystac z życia a on jest już w takim wieku gdzie już sie poważnie myśli o życiu(dzieci,żona itp)Ma już dziecko z poprzedniego zwiazku i wydaje mi sie ze powinien szukac innej kandydatki,trudno byłoby mi sie z nim rozstac bo wiem ze mnie bardzo kocha ale im dłuzej to ciagne to tym trudiej bedzie mu zapomniec o mnie:(nie wiem co robic.....

Napisano

Witam!

Czujesz się trochę za "mało poważna" na taki związek mężczyzna, mający 30 lat mężczyzna za rączkę po parku chodzić z tobą nie będzie, ale twoja poświadomośc podaje ci jeszcze jeden przekaz zdrada nie wynika tylko z twojej miłosci do niego i niechęci dzielania się nim z kim kolwiek ale z tego że już raz znalazł sobie "młodszą" wersję żony, może uczynić to kolejny raz stąd w twoich snach zdrada ( to jest ta złość przy biciu go po twarzy, zla jesteś nie na niego lecz na siebie że wcześniej o tym nie pomyślałaś).

pozdrawiam:

Sławomir

Napisano

Pomimo tego ze wychodzimy z tematu powiem ci tak.

Mialem zwiazek z dziewczyna starsza ode mnie o 10 lat. Zwiazek trwal 5 lat.

Nie moge powiedziec ze byl to udany zwiazek, poniewaz pomimo roznicy wieku dziewczyna nie mogla ustac obok mnie.

Nie byla na tyle "odwazna"... nie miala wlasnego zdania zainteresowan itd i to bylo powodem rozstania z mojej strony.

Jezeli czujes sie na silach i sadzisz ze mozesz stanac na poziomie osoby starszej to OK zrob to i walcz o milosc.

Zastanow sie dobrze poniewaz jesli sadzisz ze nie dasz rady to rostancie sie w zgodzie ;) Nie ma sensu marnowac czasu i lat ;)

Lub trzecie wyjscie : Jesli sie kochacie to jestescie ze soba ile sie da.... WYstarczy oczywiscie to zeby bylo wam razem dobrze ;)

Napisano (edytowane)

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi a szczególnie powyższym osobom (POLONOS,SŁAAWOMIR) Odwołując się do odpowiedzi Sławomira to napisze ze poprzednia partnerka byla jego żona a małżeństwo się rozpadło,a ja nie czuje się jeszcze gotowa żeby mu ja zastąpić,nie mam nawet odwagi zebym z nim o tym porozmawiać ,jestem bardzo wrażliwą osoba i nie chciałabym patrzeć jak bardzo jest mu z tego powodu przykro ze tak myślę,chyba to był mój bład ze pozwoliłam mu się we mnie zakochać..tak jak teraz spi i gdy patrze na niego to łzy same zbierają mi się do oczu nie wiem dlaczego:(:(

Edytowane przez kaasiulek19
Napisano

Kasiulek w takiej sytuacji najlepiej się zdobyć na szczerość.

Piszesz, że nie masz odwagi z nim porozmawiać, a wiesz dlaczego tak jest ?

Boisz się jego reakcji, czy tylko tego, że go zranisz ?

Myślisz, że teraz nie jest mu przykro ?

Myślę, że jak Cię kocha to czuje to, że jest coś nie w porządku, że coś Cię gnębi.

Odwagi dziewczyno, jesteś jeszcze młoda i całe życie przed Tobą.

I jeszcze jedno - nie obwiniaj się za to, że się w Tobie zakochał, to nie Twoja wina - to siła wyższa :)

Napisano

Witam!

Nie wiem jaka jest przyczyna rozpadu jego zwiazku ale niech zgadne żona go nie rozumiała czuł się nieszczęśliwy i osamaotniony, żona poza dzieckiem jego prawie nie dostzregała, wiec on biedny cóż miał zrobić gdy potrzebował sie przytulić do piersi znaleść nową pierś a że "przypadkiem" mlodsza. Mam wrażenie że to nie ty nie jesteś gotowa na ten związek ale on, twoje wypowiedzi są jak na wiek bardzo dojrzałe. Uważam tak dla tego że nieczując się dobrze w związku ( bo nie powiesz mi że normalne jest gdy osoba o 4 nad ranem przeglada forum aby znaleść odpowiedź na swój sen) to marwisz się o niego oto jak on to zniesie - na tym polega miłość, że mysli się o dobrze drugiej osoby a nie o swoim. Jeżeli z nim szczerze porozmawiasz a on naprawdę cie kocha sam odejdzie a gdy uznasz, że jesteś gotowa na zwiazek z nim i bedziesz chciała wrócić on nadal bedzie czekał ( a nie schroni sie pod skrzydła bylej żony).

Odwagi.

pozdrawiam:

Sławomir

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...