Jump to content

równoległy świat, te same osoby, to samo zamieszkanie


samakiwalker
 Share

Recommended Posts

sen równoległego świata powtarzał mi się kilkakrotnie,

 

raz jechałem samochodem po siostre i zgubiłem się 300 metrów od domu, po chwili zorientowałem się ze niektóre budynki się zmieniły, tzn. część miasta wyglądała tak samo a reszta to było coś innego, wygląd i wiek mój i mojej siostry był ten sam,

 

wczoraj śniło mi się coś podobnego, 2 kuzynów, kuzynka, wiek niezmieniony i wygląd, ulica też była jak z rzeczywistego miasta, ale nasze rozmowy były dla zaskakujące, nie mogłem wyjść ze zdziwienia, ich życiorysy, przeżycia, doświadczenia były zupełnie inne więc oni też przez to trochę inni

 

w snach tych zdarza się ze mam sam siebie za małego wariata który nie poznaje swojego otoczenia

 

nie mam pojęcia co to może oznaczać, i nie wiem czego szukać w sennikach, jest sens poszukiwania w nich jakiś symboli ? proszę o pomoc, z góry dziękuję za każdy pomysł!!!

Link to comment
Share on other sites

a więc pomieszanie się 2 światów (wymiarów) to nie jest, albo nie ma na to standardowej, generalnej interpretacji... ? to bym chciał wiedzieć najbardziej

 

Jedynym znakiem który mi się wydaję istotny to to że z siostrą poczułem się bezpieczny i wróciłem do domu, a reszta... np. te złe rzeczy z 2 snu które we śnie nigdy sie nie odbyły, wcale mnie tak mocno nie dotykają ( mam dużo gorsze życiowe problemy :) )

 

i jeszcze jedna uwaga, bardzo dziwna rzecz, na ulice które się zgadzają lub nie zgadzają z rzeczywistością ze snu A nie zwracam uwagi w śnie B i na odwrót, jedyna powtarzający się teren to moja własna ulica która się nie zmienia we śnie. np w śnie opisanym nr 1 jadę od domu przez krzyżówkę prosto i nie zwracam uwagi na zakręty w lewo i prawo, w opisanym śnie 2 nie zwracam uwagi na tą drogę prosto od domu itp itd

 

dokładny opis 2 snów dla kogoś kto wie czego szukać:

 

moje miasto liczy 70 tysięcy mieszkańców, więc starczyło mi życia żeby prawie na każdej ulicy kiedyś być zwłaszcza że pół życia wędrowałem bez celu po dzielnicach...

 

w opisanym śnie nr 1:

nie dojechałem po siostrę na czas, za pierwszym skrzyżowaniem od domu (pojechałem prosto), przeżyłem szok że po lewej stronie ulicy zamiast małej sieci bloków wojskowych jest kompleks innych budynków, ale jadę dalej, zgodnie z planem miałem skręcić po jakimś czasie w lewo w ulice gdzie czekała moja siostra ale tej ulicy nie znalazłem, jakby jej nigdy nie było ( we śnie mama w domu podała mi adres ulicy która istnieje w tym miejscu w rzeczywistości ), wróciłem pod miejsce gdzie powinny być bloki, wysiadam z samochodu, idą jakieś dziewczyny które zdawało mi się że gdzieś niedaleko mieszkają, pytałem przerażony gdzie podziały się bloki a one odeszły bez słowa patrząc się na mnie jak na wariata, biorę wóz i jadę szukać siostry, straciłem orientację, zdecydowałem się na chwilowy powrót do domu, kiedy dojeżdżałem do wspomnianej krzyżówki wjechałem w jakaś ulice i nie potrafię opisać jak dojechałem prawie że na drugi koniec miasta na ulicę która istnieje (ale powinienem dojechać do domu to już było niedaleko), przerażenie narastało ( zadawałem sam sobie pytanie czy ja zwariowałem ), nagle dostałem telefon od mamy z pretensjami i info ze siostra idzie na piechotę do domu, znając niezmienioną cześć miasta udało mi się wrócić do miejsca gdzie powinny być bloki i zobaczyłem siostrę idącą z kierunki adresu gdzie czekała, poczułem ulgę, zgarnąłem ją i z jej pomocą bezpiecznie wróciłem do domu.

 

sen wczorajszy:

spacerowałem od tej wspomnianej krzyżówki 300 m od domu z kuzynem tylko tym razem inna drogą (w lewo), wydawał się spełnionym młodym facetem w czasie osiągania sukcesów i bez balastu, ciężaru przeżyć z świata realnego, w czasie rozmowy pewne fakty mi się nie zgadzały, więc zacząłem wypytywać o przeszłość... Różnice ogromne: W realnym świece, kuzyn i jego duża rodzina mieszkał blisko tego skrzyżowania, od mojego domu w prawo, w wyniku traumy, złych rzeczy i w atmosferze skandalu sprzedali dom i wyprowadzili się. Za to w świecie z mojego snu nic z tych negatywnych wydarzeń nigdy nie miało miejsca!!! Spotkaliśmy jego siostrę z ich kilkuletnim braciszkiem, i z nią wracałem w stronę krzyżówki i zaszedłem aż do ich domu, byłem w środku, w śnie dom nigdy nie był sprzedany...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...