Jump to content

Konie, wyprawa i obcokrajowcy.


Lukrecjaly
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie. To mój pierwszy wpis więc proszę wybaczyć mi możliwe błędy ;). Niestety jestem człowiekiem, któremu coś tak magicznego jak sen zdarza się bardzo sporadycznie. Wczorajszej nocy w końcu po bardzo długim czasie miałam to szczęście zapamiętać swój sen. Wszystko działo się jednego dnia, bardzo słonecznego i ciepłego w teraźniejszości. Szłam do malutkiego parku niedaleko domu gdy zza budynku wyszła w moją stronę młoda kobieta, ubrana w suknie czarną z czerwonymi falbanami, prowadząca na uprzęży pięknego, lśniącego, czarnego konia z długą pofalowaną grzywą. Zatrzymała się bardzo blisko mnie także koń zaczął mnie popychać. Była to klacz. W tedy z oddali usłyszałam rżenie zdenerwowanego konia i zza budynków wyszła identycznie ubrana kobieta z identycznym koniem z tą różnicą, że ten był nerwowy, szarpał się i miał białą pianę w okolicy wędzidła. Był to ogier. Kobieta stanęła bardzo blisko klaczy ustawiając konie równolegle. Zaczęły się one przepychać w moją stronę przewracając mnie. Napierające na mnie silne nogi wywołały bardzo duży strach więc zaczęłam się przesuwać w stronę niewielkiego rowu, wielkości człowieka. Wyglądało to jakby zwierzęta z premedytacją przesuwały mnie w stronę dziury, do której już po chwili się sturlałam w geście ucieczki. Wyszłam z drugiej strony rowu i konie zniknęły pojawiła się droga w miasteczku, którego nigdy nie widziałam. Szłam z grupką ludzi, głównie młodych. Jeden z nich był długowłosym azjatą, drugi bardzo ciemnym murzynem o krótkich kręconych włosach. Byli z nami też dorośli, których niestety nie pamiętam. Weszliśmy do jednego z domów stojących na niskim wale ciągnącym się wzdłuż spokojnej ulicy. Dom był starodawny, obity dookoła zielonymi poprzecznymi listwami. W środku było ciemno i nieprzyjemnie. Ktoś zaczął krzyczeć. Był to nieprzyjemny, skrzeczący głos starszej kobiety, która najpierw odmawiała czegoś swoim bliskim a następnie zaczęła nas wyganiać. Wyszliśmy więc z powrotem na słoneczną spokojną ulicę gdzie wyszłam kawałek do przodu przed luźno idącą grupę i wtedy dogonił mnie ten młody azjata. Był wysoki i miał falowane włosy do ramion. Na jego twarzy gościł niesamowicie miły i ciepły uśmiech. Mimo iż w rzeczywistości kompletnie odbiegał od mojego typu faceta byłam nim niesamowicie zauroczona. On objął mnie ramieniem i ostatnie co pamiętam to uczucie rozdarcia czy mam iść z nim czym powinnam wrócić do mojego chłopaka. A rozdarcie brało się z tego tak silnego zauroczenie takim bijącym ciepłem. Zdecydowałam się opisać swój sen gdyż dla mnie jest to niezwykle rzadkie zjawisko i chciałabym wiedzieć co może oznaczać. Życie w tej innej świadomości było bardzo ciekawe i niezmiernie zazdroszczę wszystkim, którzy mogą tego częściej doświadczać ;)

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Piękny sen aż ci zazdroszczę symbolika wspanaiła przekaz jasny i klarowny i już staram sie ci go przekazać.

Droga do domu - droga życiwa ( jescze się w tym śnie pojawia). Na swojej drodze spotykasz kobietę z pieknym koniem a raczej dwie kobiety(koń symbolizuje moc, witalność, energię) zwróc uwagę że nie chwytasz konia za wędzidło poddajesz się im a one cie spychają - stoisz przed jakąś życiwą szansą ale boisz się podjąć wyzwanie i stąd ten upadek do rowu. Nie podejmujesz wyzwania i spowrotem wracasz na drogę ale niesmak pozostał i pojawiają się towarzysze podróży sądząc po ich odmienności podświadomość sugeruje ci że mogą to być osoby z zagranicy( moze z nimi jest związana ta szansa życiowa). Ta stara kobieta może sugerować, że nie podejmujesz wyzwań bo boisz sie starszej kobiety moze matki lub kogoś z rodziny (dom), może nie masz wsparcia w rodzicach przy podejmowaniu trudnych ale ważnych decyzji. Co do azjaty to jest osoba która jest ci bardzo życzliwa i pomocna w życiu realnym może to być osoba ktora posiada którąś z jego cech urody np. usmiech, włosy, posturę, wiedz że jak go spotkasz będziesz wiedzieć że to o niego chodziło, jest to zdecydowanie pozytywna postać i bardzo ci pomoże dając wsparcie i wiarę w ciebie(otacza cie ramieniem).

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za te tłumaczenie. Niezwykłym jest jak wiele tego co się już wie lecz czego boimy się przed samym sobą przyznać przekazują nam sny. Było to niesamowite doznanie dowiedzieć się tego wszystkiego. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za ten trud i pozdrawiam serdecznie! ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...