greenbaby Napisano 1 Lipca 2010 Napisano 1 Lipca 2010 Witam, proszę o interpretację snu...a w zasadzie jednego zdarzenia, które pamiętam . sytuacja dzieje się na polu, łące etc., z daleka widać góry, ciemne skały, gdzieniegdzie rozjasnione, przebijającymi się, ostatnimi promieniami światła, zmierzcha się i zanosi na burzę. powoli robi się groźnie, zrywa się silny wiatr. Ja idę w kierunku tych skał(gór??), ktoś jest ze mną ale nie pamiętam kto, widzę przed sobą mały wir powietrza - świadomie w niego wchodzę (jakbym chciała go zwalczyć?? - takie dziwne odczucie)....wir okazuje się niespodziewanie silny i unosi mnie do góry, ostro, agresywnie i zaczynam płonąć. Obejmuje kurczowo swoje ramiona i myślę, że nic mi nie będzie, dam radę...chwila próby,napięcie, niepewność(to pamiętam)...i płomienie w końcu gasną i opadam/upadam na ziemię.Nie czułam tych płomieni ale wiedziałam, że płonę. Nie pamiętam czy mocno upadam...ale wiem, ze nic mi nie jest...ale uczucie strachu czuje do teraz. Cytuj
Atapi Napisano 1 Lipca 2010 Napisano 1 Lipca 2010 Podejrzewam, że nagromadziły się w okół Ciebie jakieś złe emocje, kłopoty- na to wskazywałyby te ciemne skały i uczucie grozy. Wir powietrza, nadchodząca burza oraz płomienie to wszystko symbole oczyszczenia- Twoje problemy uda Ci się rozwiązać, masz na to wystarczającą ilość siły Cytuj
greenbaby Napisano 2 Lipca 2010 Autor Napisano 2 Lipca 2010 To by się zgadzało - ostatnie 3 tyg pełno przykrych niespodzianek i kłopotów, fałszywy przyjaciel etc Dzieki za interpretacje Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.