Jump to content

podróż zagraniczna z przyjaciółką, lotnisko, czerwone usta,


syrenka27
 Share

Recommended Posts

W środę śniło mi się, że wybierałam się razem z moja przyjaciółką (obie singielki 27 lat) w podróż do USA, na pół miesięcy może dłużej. Cieszyłam się na tę podróż bo nigdy tam nie byłam, a przyjaciólka jakiś czas tam mieszkała. W mojej walizce apnował bałagan i chaos(same letnie i wiosenne rzeczy) w jej idealny porządek, co tłumaczyłam sobie przyjaciółki czestymi wyjazdami i doswiadczeniem w pakowaniu. W każdym razie w nerwowej atmosferze oczekiwania na samolot na lotnisku przypomniało mi się, że zapomniałam kilku rzeczy kosmetykow, mojego ulubionego szlafroka( bezowo-rudo-czarny) w tygrysie prazkki i papci- kremowych futrzastych ( we śnie były moimi ulubionymi, ale to nie ja takie mam tylko moja przyjaciółka). Czekając na samolot ruszyłam w nerwową gonitwę po sklepikach na lotnisku. W jednym sklepie pani wysmarowala mi twarz ciemno czerwonym pyłem, który miał być odpowiednikiem błyszczyku. Gdy spojrzałam w lusto miałam półtwarzy czerwoną, pył dzwnie przylgnął do twarzy i był dziwnie matowy, nie przezroczysty, natomiast usta faktycznie błyszczały jak po błytszczyku. Wahałam sie z zakupem, bo pył był drogi i wymagał drogiego utrwalacza. NAstępnie probowałąm kupic tusz do rzes- i w lustrze( po raz drugi) zobaczyłam swoja twarz (teraz bez pyłu) za to z rzesami skleojonymi w podłużnym wałek wpoprzek powieki - jakmbym posmarowala grubą warstwą błota a rzesy wymazała. W koncu kupilam inny kosmetyk i wyszlam. Nie pamietam co był dalej, natomiast tej samej nocy zaniam sie obudziłam(kolejnosci nie pamietam) sniła mi sie wizyta drugiej przyjaciolki( lat 27 - 5 lat w stałym zwiazku).Płakałą, że do tej pory była naiwna a jej facet cały czas ją zdradza. Było mi wstyd ze dotad go bronilam i mowilam, ze jej sie wydaje oraz nie umialam jej pocieszyc ani pomoc. Czy powinnam jej opowiedziec ten sen?

Co myślicie? Dzieki za poswiecony czas:)

Link to comment
Share on other sites

Witam,

dziękuję za interpretację.

Trochę mnie wystraszył ten tekst o wstrząsie psychicznym, tym bardziej, że czuję się bardzo osłabiona po tym jak ostatni miesiąc pracowałam po 12 godzin dziennie.

Co do przyjaciółki nr 1. Faktycznie są rzeczy, których jej zazdroszczę, ale jej o tym mówię. Udało jej się zarazić mnie swoim hobby mimo moich oporów i szczerze jej za to dziękuję.

O naśladownictwie nie ma mowy ani z jej ani z mojej strony, bo obie jesteśmy niezależnymi kobietami, które nie lubią mieć klonów, po prostu jesteśmy do siebie podobne pod wieloma względami.

Co do związku odczuwam brak, ale nigdy nie zdecydowałam sie na "tylko żeby było" i a presje czasu bardziej czują rodzice niż ja.

Spróbuję po świętach się spotkać z drugą przyjaciółką i porozmawiać.

Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

Paradoksalnie dziś mi się śniło, że pokłóciłam się z moja przyjaciółką nr 1 o chłopaka>że mam się nie wtrącać i nie mogę jej zabronić spotykania się z nim.

Chodzi o konkretną sytuację gdy facet, który mi sie podobal (nasz wspolny znajomy) sie nia zainteresowal wiec oboje popychałam do siebie(nie mowiac jej o moim uczuciu bo uznalam ze neima o czym). A jak ją zaprosił na kolację to sie zrobiłam zazdrosna i dopiero wtedy jej powiedzialam. Więc sen śnił mi sie jak byli na kolacji. Eh. Dziwna i krepujaca sytuacja.

Link to comment
Share on other sites

Realnie: Facet istnieje Powiedziałam, przed ich kolacją jej o tym (bylam bardzo zdziwiona swoja reakcja) na co dostałam opeer, że nie powiedziałam wcześniej.

Nastepna noc we śnie: ona mnie nakrzyczała, że mam się nie wtrącać i nie mogę jej zabronić z nim się spotykać.

Tak czy siak mam problem co dalej ze wspolnym wychodzeniem, a żeby było ciekawiej zwykle moje sny się sprawdzały.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...