Jump to content

Samobójstwo?


bojownik
 Share

Recommended Posts

Ok, nigdy jakoś nie przywiązywałem szczególnej wagi do snów ale ten mnie zaciekawił.. Snu jako takiego dokładnie nie pamiętam, ale bardzo dobrze zapamiętałem kilka "kluczowych" scen. Sen wyglądał następująco:

 

Udałem się do jakiegoś kraju ogarniętego wojną na spotkanie z generałem, na pewno kimś ważnym i niezbyt przyjemnym. Zostałem jednak ciepło przywitany i zaczęła się rozmowa, nie wiem o czym, i w pewnym momencie pojawiła się pewna dziewczyna która miała mi dotrzymać towarzystwa (córka tego generała jak dobrze pamiętam). Skończyłem rozmowę i udałem się z tą dziewczyną do pokoju, wiem że się oboje w sobie zakochaliśmy i chciała ze mną wyjechać. Póki co wszystko ok, ale teraz najgorsze - nagle zaczęły mi wypadać zęby, nie wiedziałem co się dzieje więc wybiegłem i trafiłem na tego generała który śmiał mi się w twarz a mi dalej wypadały zęby. I na tym się skończyło, dalej nie pamiętam za wiele.

 

Tyle odnośnie snu - sprawdziłem w senniku że wypadające zęby oznaczają "nieszczęście, śmierć w rodzinie". I teraz moja interpretacja - ostatnio mam myśli samobójcze, zanim zasnąłem myślałem o tym że prędzej czy później w końcu popełnię samobójstwo i jestem z tym pogodzony. Moja interpretacja snu jest następująca - generał to śmierć, negocjacje to moje rozważania nad samobójstwem a wypadające zęby to podjęcie decyzji o popełnieniu samobójstwa (stąd szyderczy śmiech generała, czyli wygrana śmierci). Tylko skąd te dziewczyna? Przyznam że jestem nieszczęśliwie zakochany w pewnej dziewczynie zajętej od kilku lat, jednak ona nie jest przyczyną moich samobójczych myśli, wręcz odwrotnie - to moja bliska znajoma z którą mam super kontakt i każda rozmowa z nią napawa mnie pozytywnym nastawieniem. Problem w tym że nie do końca pamiętam o czym rozmawiałem z tą dziewczyną i jak zareagowałem na pomysł wspólnego wyjazdu, czy się zgodziłem czy nie - po tym momencie zaczęły mi wypadać zęby.

 

Uf trochę się rozpisałem ale mam nadzieję że ktoś to przeczyta i pomoże mi w interpretacji bo jestem ciekaw czy dobrze to odebrałem ;)

 

Pozdrawiam ciepło

Link to comment
Share on other sites

Udałem się do jakiegoś kraju ogarniętego wojną na spotkanie z generałem, na pewno kimś ważnym i niezbyt przyjemnym. Zostałem jednak ciepło przywitany i zaczęła się rozmowa, nie wiem o czym, i w pewnym momencie pojawiła się pewna dziewczyna która miała mi dotrzymać towarzystwa (córka tego generała jak dobrze pamiętam). Skończyłem rozmowę i udałem się z tą dziewczyną do pokoju, wiem że się oboje w sobie zakochaliśmy i chciała ze mną wyjechać. Póki co wszystko ok, ale teraz najgorsze - nagle zaczęły mi wypadać zęby, nie wiedziałem co się dzieje więc wybiegłem i trafiłem na tego generała który śmiał mi się w twarz a mi dalej wypadały zęby. I na tym się skończyło, dalej nie pamiętam za wiele.

 

 

Pozdrawiam ciepło

 

Przepraszam ze sie wtracam =]

co do interpretacji hmm to nie jest zwiazane ani z ta dziewczyna ani z Twoimi myslami samobójczymi

hmm rozmawialam z Opiekunami i uwazam tak jak oni ze ten sen oznacza =

oblude ludzi ktorych znasz ,nie wiem jak teraz masz w zyciu ale zdaje sie ze jest jakis tam balagan lub dopiero wejdziesz w jakies chaos. General =>osoba ktora znasz,lub poznasz ,bedziesz uwazal ze jest zla lub ze moga byc klopoty ,nie pomylisz sie lecz jej[tej osoby] zachowanie zbije Cie z tropu ,dziewczyna =>hmm to jest lekcja,ktora widac nie zdasz ,wypadajace zeby nauczka ze branie nie swoich"rzeczy" ,nie dziwie sie ze "general"tak sie zachowal dostales nauczke za swoje zachowanie musisz uwazac co robisz i myslec 5razy bo beda klopoty =]

 

co do samobojstwa zycie nawet jak wydaje sie ebznadziejne to zawsze moze byc gorzej pamietaj

 

PS. ja rozumiem kazdy moze innaczej interpretowac sny ,taka interpretacja jest moja =] wybacz Cie jesli jest inna niz waszamzoemy porozmawiac spokojnie na ten temat i wyjdzie jakas obiektywna interpretacja=]

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Wam za odpowiedzi, interpretacja kaffki jest zdecydowanie trafna, rzeczywiście źle odebrałem ten sen. Przyznaję że z jednej strony pogodziłem się z tymi myślami samobójczymi a z drugiej podświadomie wciąż mam małą nadzieję że coś się w tym życiu zmieni, coś co odwróci je o 180 stopni. I wiem że popełnienie samobójstwa to przegrana na całej linii, poddanie się w walce z przeciwnościami losu. Moim zamierzeniem w żadnym stopniu nie było zwalenie ciężaru na kogokolwiek, wspomniałem o samobójstwie tylko w kontekście snu. Do psychologa się nie wybiorę bo mi nie pomoże, zresztą czuję się w miarę dobrze tyle tylko że mi przestało zależeć na przyszłości, staram się cieszyć tym co aktualnie. Może i jestem jeszcze młody (22 lata), wiele rzeczy nie rozumiem ale tyle błędów już w życiu popełniłem że mam dosyć, wiem że jeszcze jeden cios i dam se spokój bo nie ma sensu dalej tego ciągnąć. No ale to już po za tematem snów ;)

 

Jeszcze raz dzięki za pomoc w interpretacji!

Link to comment
Share on other sites

LUDZIE RADZA IDZ DO PSYCHOLOGA jestem, za ^^[wiem ze jest trudno sama kiedys mialamprobe samobujcza ] wiec nic nie tracisz idz pogadaj z psychologiem pomoze Ci =]

Link to comment
Share on other sites

Podpisuje soe rekami i nogami!!! Tez mam to za soba, to moze byc jedna z najlepszych rozmow w Twoim zyciu, na prawde, nie masz nic do stracenia.

I zgadzam sie tu w 100% z Kaffka co do pisania w ten sposob na forum.

Pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...