Jump to content

'słowna wpadka"


qaz56
 Share

Recommended Posts

śniło mi się coś takiego. Jestem w swoim mieszkaniu, w korytarzu, gdzieś w pobliżu jest łazienka. Nie widzę nic więcej, ani drzwi, ani mebli. Jestem tylko ja i moja szkolna koleżanka. Rozmawiamy(o czym nie pamiętam, pozostało samo wrażenie rozmowy). Nagle ona powiedziała coś "głupiego" czy też nieodpowiedniego... jako pierwsza zorientowała się o swej wpadce i zaśmiała się głośno, chwilę później śmiałem się i ja. Podszedłem do niej i przytulając z radością powiedziałem:

-I za to Cię właśnie kocham Moniu...

 

sen na chwilę się urywa i pokazuje się następna migawka. taki króciutki dialog (osoby te same)

- zostawiłem tu coś

-co?

-ciekawość. (to akurat dobrze pamiętam)

 

i ostatnia migawka z tej samej nocy.

Stoję w łazience patrzę w lustro i przyglądam się swoim zębom. Dwa górne zaczęły się ruszać, jednym z nich nie byłem zdziwiony drugim natomiast tak. żaden jednak nie wypadł, pozostały na swych miejscach. Tu się wszystko kończy moim przebudzeniem. Ma ktoś jakąś myśl jak to zinterpretować?? Będę wdzięczny

 

[to mój pierwszy post, więc witam wszystkich :wink: ]

Link to comment
Share on other sites

Cóż odrobinę się zapędziłem, fakt wpierw należało przeczytać odpowiedni temat, co zdążyłem nadrobić.

 

Miejsce snu z tego co pamiętam wszystko rozgrywało się w korytarzu w miejscu gdzie mieszkam, ale tak jakby ktoś usunął przedmioty, a mimo to wydawało mi się to całkiem naturalne. W łazięce było podobnie z tym ze lustro było na swym miejscu.

 

Można powiedzieć, że czułem się bezpiecznie w rozmowie z nią, szczęśliwy i spokojny. Ona była wesoła i uprzejma, choć nie pamiętam co mówiła. Rozmawialiśmy sam na sam, co nam się nie zdarza. Podczas snu wydała mi się nadzwyczaj urocza. A co do twojego pytania, to jest to moja obecna szkolna koleżanka, uczęszczamy do jednej klasy teraz wiem ze nalezało o tym wspomnieć od razu, cóż... W szkole ona traktuje mnie jak dobrego kolegę. A ja pałam do niej większym uczuciem :razz:

także nigdy nie powiedziałem jej takiego wyznania w rozmowie w cztery oczy. Poczułem ulge (choć słabo to pamiętam) pewny za to jestem ze uradowało mnie to ze tak spokojnie to przyjęła. Cały czas się uśmiechała.

 

przy drugiej migawce niestety nic nie pamietam więcej. Przy ostatniej, zmartwiło mnie ze zęby się ruszają. W śnie trącałem je językie by sprawdzić czy wypadną. Te poruszały się na boki ale pozostały na swoich miejscach, co trochę mnie uspokoiło. W lustrze nie widziałe swojego odbicia tylko same zęby... nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Jak coś więcej potrzebujesz to napisz konkretne pytanie moze mnie olśni. Z góry dzięki. :grin:

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za pomoc. To Co napisałaś wydaje mi się bardzo realne i bardzo wpasowujące się w moje realia. Zawsze mam małą pewność siebie, wole stać na uboczu, aż dziw ile o ludziach mówią sny. Trzeba coś z tym zrobić :grin:

 

Dziękuje i pozdrawiam...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...