Jump to content

Pudełko


mathew694
 Share

Recommended Posts

Od jakos poltora tygodnia mam noc w noc ten sam sen. Normalny sen o pierdołach przerywa czarne tło i na nim twarz,oczy nos uszy normalne, ale ma nienaturalnie rozdarte usta jak jakby wlozyl ktos 20 cm patyka w usta i one tak zostaly, nie sa zakrwawione ani nic. Twarzy nie kojarze z zycia, nigdy jej nie widzialem. dzwiek jaki towarzyszy temu jest glosny i strasnzie piskliwy, jakby ktos przylozyl mikrofon do wlaczonego na max glosnika. Istny pisk. W pewnym moemnie pojawia sie zwykla ludzka reka ktora trzyma sredniej wielkosci pudełko, czerwone, owinięte białym sznurkiem od góry do dołu 3 razy. Po chwili slychac ludzki głos mówiący "ZRÓB TO, ZRÓB TO" głosu nie znam. Gdy sięgam po pudełko dzwiek (pisk)staje sie tak nie wyobrazalnie glosny, ze budze sie. Gdy siadam na lozku mam tak sucho w ustach ze nie moge ruszyc jezykiem. Dziwne jest tez to ze gdy sie budze na zegarku jest godizna 3:45, 1:43, 2:46, 5:48 itp. Zawsze jest 40 iles minut po danej godzinie.

 

Sen nie pojawil sie raz gdy spalem tylko 1,5 h u kumpla w domu. Zmiana lóżka nie pomaga. zmiana ulozenia przed snem tez nie. Zasypianie bez i z muzyka nie daje nic.

 

Co może znaczyc ten sen?? nie jest straszny ale bardzo dziwny i męczący.

 

[ Dodano: 2008-03-25, 01:29 ]

Dodam ze staram sie spać w nocy jak najmniej ale nie bardzo mi to wychodzi...

Link to comment
Share on other sites

Dziekuje, wydaje mi sie ze masz racje. mam ostatnio dylemat co zrobic z byłą dziewczyna, ktora znowu pojawila sie w moim zyciu.

 

Ale dzisiejszej nocy poszedlem spac z mysla ze wezme to pudelko do reki. Zalozylem poduszke na glowe tak ze nie slyszalem nic. Sen wrocil a pisku i glosu nie bylo slychac. Gdy pojawila sie reka wzielem pudelko ale nagle obudzilem sie. Sucho w ustach a na dodatek zcierpnięta reka ktora o dziwo lezala swobodnie. Nie patrzylem ktora byla godzina.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy to koniec snu ale dzisiejszej nocy doszedlem jeszcze dalej.

 

Poszedlem spac z przeswiadczeniem ze musze otworzyc to pudełko bo juz nie mam sily. Poduszka na glowe, rece prosto, woda kolo lozka, telefon zeby sprawdzic godzine. SPIMY!!

 

Przysnilo sie...nic nie slychac, zadnych pisków i glosów. udało mi sie wziac pudełko do reki i otworzyc je. w srodku był pluszowy niebieski słonik, ktorego dostalem na mikolajki od mojej najcudowniejszej Przyjaciolki Marceli. Uslyszalem jej glos jak wola moje imie "MATEUSZ". obudzilem sie, sucho w ustach a na zegarku godzina 3:50.

 

Marcela osttanimi czasy miala wiele problemów. Nie wiedzialem jak jej pomoc :sad: mialem problemy ze soba. Nie wiedzialem co myslec o tym snie i strasznie mnie meczyl. Mam nadzieje ze to juz koniec, bo dluzej tego nie zniose. Teraz musze porozmawiac z Marcela

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...