Jump to content

plaga szarańczy???


phi.
 Share

Recommended Posts

pamiętam swój dziwny sen od momentu kiedy siedziałam ze znajomymi na jakiejś lesnej łączce. w pobliżu stał namiot (wyglądało to na jakiś biwak). rozmawialismy. to był piękny letni dzień - pamiętam ten obraz: pełen słonecznego światła i zieleni. nagle zaczęły zlatywać się komary. pogryzły mnie w szyje pozostawiając na niej czerwone plamy. z czasem owadów przybywało coraz więcej, aż cała scena zaczęła przypominać biblijną plagę szarańczy. ściemniło się. znajomi rozbiegli się we wszystkie strony. ja także zaczęłam uciekać. panicznie się bałam. wkrótce na każdym odkrytym skrawku mojego ciała siedziały komary, a ja nie potrafiłam sie ich pozbyć. wybiegłam na jakąś ulicę. i tutaj nastapiło coś bardzo dziwnego: zauważyłam (czy też usłyszałam) kilka pędzących motocykli. nie wiem czemu, ale to jeszcze bardziej mnie przeraziło. od tej pory nie jestem pewna czy uciekałam przed owadami, czy też przed tymi motocyklami. biegłam ulicami mojego miasteczka, którego sceneria przypominała jakąś zagładę - pamiętam wszechogarniający chaos i panikę. gdy biegłam, jakiś samochód mnie potrącił. upadłam, uderzając się w głowe. wtedy podjechała furgonetka, w której siedział mój znajomy. pomógł mi, zabrał do samochodu i pospiesznie odjechaliśmy.

ostatni obraz jaki pamiętam, to łąka, na której siedziałam ze znajomymi na samym początku - mnóstwo kałuż i błota (jakby po powodzi?). stoi tam takze ten namiot - kompletnie zniszczony.

jeszcze jedno, co może mieć znaczenie, to fakt, że przez jakiś czas trwania snu (?), towarzyszyło mi wrażenie, że cały ten chaos jest dziełem Boga (jestem agnostyczką), który chce MNIE za coś ukarac....

jak widać, sen ów jest bardzo skomplikowany i pełen symboli. sama nie jestem w stanie go zinterpretować. jednak bardzo mi na tym zależy, bo mam wrażenie, że ma on dla mnie duże znaczenie - po przebudzeniu czułam się mocno wstrząśnięta i nie mogłam przestać o tym myślec... na koniec dodam, że mam 18 lat, jesli to ma jakies znaczenie...

Link to comment
Share on other sites

dziękuję... zdaje się, że trafiłaś w sedno. ponadto, dzięki Twojej pomocy chyba uświadomiłam sobie parę ważnych rzeczy...

eh, teraz chyba pozostaje mi tylko skorzystać z Twojej rady i wziąc się porządnie do roboty, póki jeszcze mam trochę czasu. mam nadzieję, że sobie poradzę...

z pewnoscią jeszcze tu wpadnę... ale dopiero po maturze! :)

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...