Jump to content

dom,robaki,,kobiety,powódź, wilkołak


adamski
 Share

Recommended Posts

Witam

prosiłbym o interpretacje snów chociaż nie jestem pewny czy miedzy nimi się przebudziłem

 

1 sen. Na pewno byłem w domu na początku sam potem pojawiła się babcia. W domu zaczęły się pojawiać robaki z każdą chwilą one rosły. Były to bardziej takie glistowate, (chociaż i występowały mrówki) niż np karaluchy. Były wszędzie i robiło ich się coraz więcej. Najpierw starałem się je deptać potem psikałem dezodorantem a na końcu już w ruch poszedł dezodorant z zapalniczką. One uciekając chowały się pod dywan a ja jak pamiętam skakałem po tym dywanie, żeby nie powstał pożar.

 

2 sen. To była jakaś wycieczka z ludźmi których twarze pamiętam i mimo iż widziałem je pierwszy raz to miałem wrażenie jak byśmy się znali. Na początku szliśmy z jakimś korytem rzeki, oczywiście woda brudna nurt bardzo mocny. Wyglądało to jak by rzeka płynęła przez gęsty las. Po jakiejś chwili ze zmęczenia wyszliśmy na brzeg, tam była moja koleżanka którą już znam bardzo dobrze na żywo. Kłóciliśmy się o prace ona niby mi chciała zaproponować prace i starała się testować czy się nadaję co mnie zdenerwowało bo wiedział, że nadaję się bez problemu. Chwile później siedziałem z jakimiś 2 dziewczynami przy stoliku. Mimo powodzi ja żartowałem czym rozbawiałem dziewczyny aż w pewnej chwili podeszło 2 chłopaków nastawionych przyjaźnie i dziewczyny były nimi mocno zainteresowane. Ruszyliśmy dalej w drogę tym razem na materacach. Wypłynęliśmy z lasu po czym wpadliśmy do innej rzeki już na otwartej przestrzeni. Nasza "nowa" rzeka była dosyć rozległa i z bardzo mocnym nurtem. W sekundę zamiast materacy zrobił się samochód którego zresztą musieliśmy pchać bo było na tyle głęboko, że on się zanurzał pod wodą a do tego był niezwykle lekki w wodzie. Po przepłynięciu "nowej" rzeki znowu krajobraz stał się jak wcześniej. Rzeka w lesie. Podczas wychodzenia z wody, żeby odpocząć zobaczyliśmy jak jakiś człowiek z niesamowitą szybkością biegnie niedaleko nas. Zatrzymał się coś warknął odwrócił się i wcale to nie był człowiek tylko coś jakby wilkołak. Wszyscy zaczęli uciekać z drugiej strony pokazały się inne wilkołaki. Nagle ktoś z przodu (ktoś z nas) zaczął przeraźliwie krzyczeć a wilkołaki które już stały za mną krzyczały "co nie pobiegniesz pomóc znajomemu". Poleciałem ratować kolegę widząc przed sobą biegnących innych znajomych. Oczywiście nie mogłem ich dogonić. W pewnej chwili zobaczyłem jakby dziurę w ziemi obudowaną drewnianymi palami dziura prowadziła gdzieś na doł. Biorąc pod uwagę to, że wilkołaki były już dosyć blisko a nie widziałem nigdzie obok swoich znajomych wskoczyłem bez zastanowienia. Spadłem do jakiegoś tunelu w którym o dziwo było dosyć jasno. Przede mną uciekał jakiś chłopak. Nie widziałem go wcześniej. Wyglądał na takiego dosyć gamoniowatego i pamiętam, że pomyślałem w głowie, że bardziej będzie przeszkadzać niż pomagać w tej chwili się obudziłem. Sen był tak realny, że aż postanowiłem napisać tutaj do was. Może on nic nie znaczy, może to tylko moja fantazja ale był na tyle rzeczywisty wypchany symbolami, że 5 min po przebudzeniu siedziałem na łóżku i myślałem o co może w nim chodzić.

 

Z góry dziękuję i pozdrawiam tych co doczytali do końca :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...