Jump to content

przedstawienie w elektrowni


Onufry
 Share

Recommended Posts

Sen zdarzył mi się ze dwa tygodnie temu. Wpisałem sennik w goglach i tak trafiłem na tę stronę.

Ale do rzeczy... Zaczęło się od pięknego wschodu słońca na dworcu PKS, na którym jestem codziennie, bo jeżdżę do szkoły autobusem. Zauważyłem na nim (na dworcu) znajomego z autobusu i kolesia ze szkoły, którego znam z widzenia. Znalazłem się w autobusie, w którym siedzieli ludzie z mojej klasy z podstawówki, z którymi raczej nie utrzymuje kontaktu. Byłem w obecnym wieku - 17 lat, oni też. Po autobusie poszła fama, że jedziemy do elektrowni na przedstawienie. Przez okno w autobusie zobaczyłem mojego starszego brata z jego dwoma kumplami (znam ich). Machali mi i śmiali się, jakby mówili, że koty z młodszych klas jadą. Już był dzień - ciepły i letni. Wysiedliśmy, i w drodze do elektrowni pokaleczyłem się w drugą stronę kolan (pęciny?) o miedziane druty. Dziwne, bo szedłem do przodu, a kaleczyłem się w tył. Uplamiłem krwią spódniczkę zrobioną jakby z firanki, którą miałem na sobie. Gdy doszliśmy, siedliśmy na trybunach. Wszyscy patrzyli na elektrownię oprócz mnie. Ja jej nie widziałem, ale miałem przeświadczenie, że tam jest. Wychowawczyni pokazała mi moją młodszą siostrę, która stała w oddali. Gdy ją zobaczyłem, zaczęła iść w moim kierunku i wtedy się obudziłem.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...